Reklama

Wiara

Piękno nierozpoznane

Niemal każdy, kto przekracza próg Kaplicy Sykstyńskiej, natychmiast milknie. Znajduje się w innym świecie – świecie niewyobrażalnego piękna, patosu, majestatu i doskonałości. Kiedy człowiek oswoi się choć trochę – o ile to w ogóle możliwe – z klimatem miejsca i kiedy spośród fresków zaczyna wyławiać te najbardziej znane, może go uderzyć pewien kontrast w ich wymowie. Wzrok wędruje najpierw na Stworzenie Adama na sklepieniu. To jedno z pierwszych dzieł o tej tematyce, w którym odchodzi się od ukazywania Boga jako demiurga czy Dedala lepiącego z gliny postać mężczyzny. Pełen ojcowskiej troski Stwórca, niesiony wiatrem przeszywającym połacie płaszcza, z pieczołowitością i niezwykłą wręcz delikatnością dotyka niemal dłoni Adama. Wydaje się, że na styku linii palców nastąpi zaraz wyładowanie elektryczne! Dobroć i Opatrzność Boża z tego fresku kontrastują z postacią Chrystusa z Sądu Ostatecznego. Artysta odszedł od dotychczasowej konwencji, w której niebo przedstawiane jest w górnej części malowidła, a piekło w dolnej. Tutaj wszystko się kłębi i splata ze sobą!

„Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony” (J 3, 17) – powiedział Jezus do Nikodema. Może się zdarzyć, że ktoś, gdy będzie wychodził z Kaplicy Sykstyńskiej, powie: „Nie zrobiło to na mnie większego wrażenia”. Czy możliwy jest taki osąd? Możliwy. Ktoś taki jednak raczej osądził sam siebie, a nie piękno fresków Michała Anioła. I może na tym też będzie polegał Sąd Ostateczny? Ten, kto spotykając Chrystusa, nie zachwyci się Jego pięknem, nie dostrzeże Jego miłości i zlekceważy Jego śmierć – osądzi sam siebie.

2020-06-03 08:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzieje Apostolskie w Sykstynie

Papieski mistrz ceremonii Paris de Grassis odnotował w swym dzienniku, że według zgodnej opinii wszystkich – „nigdy jeszcze nie widziano nic piękniejszego na świecie”.

Kaplica Sykstyńska jest najważniejszą z kaplic Watykanu, ale jej doniosłość znacznie wykracza poza jej znaczenie liturgiczne – jest ona jednym z najwspanialszych skarbców sztuki na świecie. Jej nazwa pochodzi od imienia Sykstusa IV, papieża, który kazał ją wznieść.

Freski Michała Anioła

Budowano ją w latach 1475-81 według projektu Baccia Pontellego. W 1481 r. kaplicę zaczęła dekorować grupa wyśmienitych malarzy: Cosimo Rosselli, Domenico Ghirlandaio i Pietro Perugino, do których dołączył Luca Signorelli. 9 sierpnia 1483 r., w 12. rocznicę swego wyboru, Sykstus IV mógł już odprawić pierwszą Mszę św. w udekorowanej kaplicy. Freski ścian przedstawiały epizody z życia Jezusa (po prawej stronie) i Mojżesza (po lewej). Ponieważ za Sykstusa IV sklepienie było pomalowane na jednolity, błękitny kolor i ozdobione jedynie pozłacanymi drewnianymi gwiazdami, następny papież postanowił je udekorować – zlecił to zadanie Michałowi Aniołowi. Chociaż słynny rzeźbiarz nigdy przedtem nie malował fresków, podjął się tego trudnego zadania. Rezultatem jego 4-letniej pracy jest jedno z najwspanialszych dzieł renesansu – cykl dziewięciu fresków przedstawiających epizody z Księgi Rodzaju. Tytaniczne dzieło Michała Anioła zostało odsłonięte w Dzień Wszystkich Świętych 1512 r., kilka miesięcy przed śmiercią Juliusza II.

Ze złotogłowia i jedwabiu

W 1513 r. papieżem został syn Wawrzyńca Wspaniałego Medyceusza – Giovanni de Medici, który przybrał imię Leon X. Ten wszechstronnie wykształcony papież był również wyrafinowanym mecenasem artystów, wśród których najbardziej cenił młodego Rafaela Santiego. W 1515 r. papież zlecił Rafaelowi ukończenie dekoracji Kaplicy Sykstyńskiej, tzn. wykonanie kartonów do arrasów, które miały być zawieszone pod XV-wiecznymi freskami. W latach 1515-16 Rafael wraz ze swoimi współpracownikami (Giulio Romano, Giovan Francesco Penni, Giovanni da Udine) na papierze wykonał monumentalny cykl malowideł ukazujących epizody z życia św. Piotra i św. Pawła. Giorgio Vasari w swym słynnym dziele Żywoty najsławniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów tak o tym pisze: „Zapragnął papież, by wykonać arrasy ze złotogłowia i jedwabiu. Rafael własnoręcznie zrobił naturalnej wielkości kartony i pomalował je. Posłano je do Flandrii dla utkania. Wykonane arrasy odesłano do Rzymu. Dzieło to zostało tak cudownie zrobione, że budzi podziw, gdy się je widzi i pomyśli, jak to jest możliwe, by utkać włosy czy brody lub ciału nadać miękkość przy pomocy nici. Całość jest bardziej cudem niż dziełem ludzkim, bo na arrasach woda, zwierzęta, domy są tak świetnie zrobione, że nie czuje się, iż są utkane, lecz czynią wrażenie malowanych pędzlem”.

Vasari nie pisze, że arrasy zostały wykonane w słynnej pracowni tkacza Pietera van Aelsta w Brukseli.

Pierwszych siedem arrasów przywieziono do Watykanu w 1519 r. i po raz pierwszy zostały wystawione 26 grudnia z okazji Mszy św. w dniu, w którym Kościół wspomina św. Szczepana (jeden z arrasów przedstawia właśnie jego męczeństwo). Pozostałe trzy trafiły do Watykanu w 1521 r. Papieski mistrz ceremonii Paris de Grassis odnotował w swym dzienniku, że według zgodnej opinii wszystkich – „nigdy jeszcze nie widziano nic piękniejszego na świecie”.

Urodzinowa wystawa

W tym roku, kiedy świat wspomina 500. rocznicę śmierci Rafaela, Muzea Watykańskie postanowiły wystawić dla zwiedzających arrasy w miejscu, dla którego zostały zaprojektowane – w Kaplicy Sykstyńskiej. Można je było podziwiać w dniach 17-23 lutego br., a po tej wyjątkowej wystawie pozostanie bogata dokumentacja fotograficzna. Warto dodać, że podobna ekspozycja miała miejsce w 1983 r., kiedy świat świętował 500. rocznicę urodzin wielkiego artysty. Na co dzień arrasy wystawiane są, na zmianę, w VIII Sali Pinakoteki Watykańskiej, która zwana jest Salą Rafaela (w jej centrum umieszczono słynny obraz Przemienienie Pańskie – ostatnie dzieło mistrza, ukończone już po jego śmierci przez uczniów).

CZYTAJ DALEJ

PRENUMERATA TYGODNIKA KATOLICKIEGO „NIEDZIELA”

JAK ZAMÓWIĆ PRENUMERATĘ „NIEDZIELI”

PRENUMERATA KRAJOWA
494,00 zł roczna
247,00 zł półroczna
123,50 zł kwartalna

Cena prenumeraty zawiera koszt wysyłki 1 egzemplarza.

Numer konta dla prenumeraty krajowej (złotówkowe):
86 1020 1664 0000 3102 0019 7418

PRENUMERATA ZAGRANICZNA (kwartalna)
237,90 zł pocztą zwykłą do krajów Europy
285,87 zł pocztą lotniczą do krajów Europy
285,87 zł pocztą lotniczą do krajów Ameryki

Przy zamawianiu prenumeraty zagranicznej półrocznej należy kwotę za prenumeratę kwartalną pomnożyć przez 2, a zagranicznej rocznej – przez 4.
Numer konta dla prenumeraty zagranicznej (dla wpłat złotówkowych):
kod BIC (SWIFT) BPKOPLPW PL 86 1020 1664 0000 3102 0019 7418

Zamów

TELEFONICZNIE:
tel. (34) 324-36-45,
centrala: tel. (34) 369-43-00
lub (34) 365-19-17

LISTOWNIE:
Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”
ul. 3 Maja 12,
42-200 Częstochowa

E-MAILEM:
kolportaz.niedziela@niedziela.pl

Wpłaty należy kierować na konto:
PKO BP I/O Częstochowa 86 1020 1664 0000 3102 0019 7418
lub przekazem pocztowym pod adresem Redakcji:
Tygodnik Katolicki „Niedziela”
ul. 3 Maja 12,
42-200 Częstochowa.
W tytule przelewu należy wpisać rodzaj prenumeraty i edycję diecezjalną, którą chcą Państwo zamówić.

CZYTAJ DALEJ

Misyjny charakter procesji

2020-09-20 21:45

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Ulicami Wrocławia przeszła procesja z relikwiami św. Doroty i św. Stanisława. Dziękowano za ocalenie od powodzi tysiąclecia i modlono się o oddalenie pandemii.

Uroczystość rozpoczęła się w Bazylice św. Elżbiety specjalnym nabożeństwem, następnie w asyście wojskowej i policyjnej procesja przeszła do kościoła św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława. Uczestniczyło w niej kilkuset mieszkańców miasta.

Bp Andrzej Siemieniewski w homilii wyraźnie wskazał, że ta procesja i modlitwa o duchowe błogosławieństwo za Wrocław, ma także wymiar misyjny. Wyraził pragnienie, aby Wrocław, który jest niezwykłym miastem, piękniał również duchowo.

Hierarcha podkreślił, że ważniejsza jest Eucharystia i jej moc niż strach, który może pojawić się w sercu człowieka. - Tu jest Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. My o tym wiemy, ale jest wielu, którzy nie wiedzą, albo o tym zapomnieli. Czasem lęk, obawy, albo wygodnictwo sprawiają, że ich nie pociąga liturgia. Może wydaje im się to jakimś obowiązkiem, a może popadli w koleiny prawno-dyscyplinarne, dyskutując o dyspensach. My jako świadkowie obecności Pana Jezusa mówmy raczej o Bożych obietnicach, wygłoszonych przez Chrystusa i zapisanych w Ewangelii – mówił bp Siemieniewski.

Zachęcił aby dzielić się tymi obietnicami z innymi, w swoich rodzinach i miejscach pracy. Szczególnie z tymi, którzy traktują niedzielną Eucharystię jako obowiązek. - Mówmy innym: spotkałem Pana! Tak, jak to jest zapisane na kartach Nowego Testamentu. Spotkałem Pana w Ewangelii, której słuchałem, a później wprowadziłem w życie. Kto pije Krew Pańską i spożywa Ciało Pańskie ma życie w sobie na wieki – mówił bp Siemieniewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję