Reklama

Niedziela Lubelska

Miłosierdzie przeciw pandemii

Pandemia pochłonęła życie setek tysięcy ludzi i naruszyła zdrowie milionom. Postawiła wiele znaków zapytania – nikt nie wie, kiedy się skończy i jak się skończy.

Niedziela lubelska 21/2020, str. I

[ TEMATY ]

wolontariat

COVID‑19

pandemia

Jakub Kołodyński

Sztab Centrum Wolontariatu

Sztab Centrum Wolontariatu

Uderzyła w gospodarkę, edukację, kulturę, politykę i życie religijne. Zajmowanie się ochroną siebie samego i zamykanie w totalnej kwarantannie prowadzi w końcu do wzmożenia lęków i frustracji. Znacznie sensowniej jest, przy zachowaniu ostrożności, rozejrzeć się wkoło siebie i zobaczyć, że są ludzie coraz głośniej wołający o pomoc.

Tak od początku pandemii zareagowali ochotnicy z Centrum Wolontariatu w Lublinie. Wolontariusze skrzyknęli prawie 300 krawcowych i krawców, zebrali fundusze, kupili flizelinę i nici i tak zaczęła się produkcja maseczek chirurgicznych. Dotąd powstało ich blisko 45 tys. Dotarły gratisowo do szpitali, hospicjów, policji, wojska i straży miejskiej. Równocześnie dalsze 300 osób modli się codziennie za określone osoby – lekarzy, pielęgniarki, chorych i ich rodziny. To „maseczka” duchowa. Inne 10 osób dyżuruje przy telefonie, udzielając wsparcia psychologicznego. Kiedy pojawiły się pierwsze osoby zwolnione z pracy, wolontariusze uruchomili pomoc charytatywną, zebrali i rozwieźli do ponad 2 tys. rodzin ok. 50 ton podstawowej żywności. W każdej paczce było 25 kg: cukier, mąka, warzywa, ryż... Paczki trafiły do najuboższych parafii w diecezji, do ośrodków MONAR, schronisk dla bezdomnych, domów zakonnych, domów pomocy społecznej. I oczywiście do konkretnych rodzin zgłaszanych przez sąsiadów czy księży proboszczów. W sumie pomoc już przekazana przez Centrum Wolontariatu sięga ponad 250 tys. zł. Te dzieła miłosierdzia wspiera internetowa kwiaciarnia i sklep online oraz wpłaty darczyńców. Do pomocy włączyli się również żołnierze, głównie z Wojsk Obrony Terytorialnej. Centrum powołało także internetowe Nowe Radio (www.noweradio.pl), które emituje dobre, radosne i pełne nadziei słowo, bardzo dzisiaj potrzebne. Pandemia wciąż szaleje, ale wyzwala także piękne miłosierdzie.

2020-05-20 11:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rektor UPJPII: pandemia pokazała nam, że jesteśmy przede wszystkim wspólnotą

2020-09-30 14:33

[ TEMATY ]

pandemia

diecezja.pl

Ks. dr hab. Robert Tyrała

Ks. dr hab. Robert Tyrała

O nauczaniu w czasie pandemii oraz tegorocznych zadaniach Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie w rozmowie z KAI opowiada ks. dr hab. Robert Tyrała, prof. UPJPII. - Pandemia pokazała nam, że nie jesteśmy tylko jednostką badawczą, ale przede wszystkim wspólnotą - podkreśla nowy rektor uczelni.

Łukasz Kaczyński (KAI): Jakie uczucia towarzyszą Księdzu Rektorowi przed podjęciem niełatwej posługi kierowania uczelnią? I to w dodatku w trudnym czasie pandemii, który przeżywamy.

Rektor UPJPII, ks. dr hab. Robert Tyrała, prof. UPJPII: - Jestem pełen nadziei i to zawsze w życiu mi towarzyszy. Jest też pewien lęk i świadomość tego, że jest to niezwykła wspólnota - uniwersytet, który z jednej strony jest wielki z nazwy, ale z drugiej jest uniwersytetem kameralnym. Jesteśmy niedużą uczelnią, ale na pewno mocno związaną z papieżem, przez przydomek „uniwersytet papieski”. I nie chodzi tu tylko o aktualnego papieża, ale również o św. Jana Pawła II, który jest naszym patronem i ufam, że nawet w tym trudnym czasie pandemii będzie nas on wspierał. Bardzo ważne są dla mnie jego słowa z encykliki „Fides et ratio” - o łączeniu wiary z pogłębianiem mądrości. Właśnie zgodnie z tym kierunkiem chciałbym przewodzić naszej jednostce i mam nadzieję, że nadchodzący rok akademicki będzie czasem wspólnej pracy, jedności, poszukiwania i pogłębiania wiary, jak i naukowego rozwoju.

KAI: Został Ksiądz rektorem w roku 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II. Kim ta postać jest dla uczelni - dla studentów, wykładowców czy Księdza Rektora?

- Jan Paweł II jest niezwykłym człowiekiem. Celowo używam czasu teraźniejszego, gdyż wierzę w jego obecność i nieustanne czuwanie nad nami. Wszystko to, co papież Polak czynił w swoim życiu i czego nas nauczał jest bardzo zobowiązujące. Pamiętam jak po jego śmierci, jeden z moich kolegów powiedział, że wszyscy będą patrzeć na nas przez jego pryzmat i będą wymagać tego, co on mówił, czynił i czym żył. Przypominają mi się rozmowy ze studentami, którzy często mówili, że zaczęli studiować na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, by poznać papieża Polaka, bo osobiście go nie spotkali. To niezwykła postać, która emanuje, pomiędzy wszystkimi wykładami czy ćwiczeniami, zarówno na studentów, jak i pracowników. Mnie osobiście św. Jan Paweł II zawsze towarzyszy w życiu i mocno mobilizuje. Inspiracja jego czynem jest niezwykła. Moje pokolenie często nazywane jest pokoleniem Jana Pawła II – i to nie tylko dlatego, że urodziliśmy się w czasie, kiedy on był biskupem i kardynałem w Krakowie, a potem wzrastaliśmy, kiedy pełnił posługę na Stolicy Piotrowej, ale dlatego, że on przekładał mocno Ewangelię w codzienność. Motto naszej uczelni brzmi „Idźcie i nauczajcie”, a więc jest to nic innego, jak właśnie to, co robił św. Jan Paweł II. Stąd chciałbym, by jego nauczanie było bardzo żywe na naszej uczelni i by ludzie z całego świata przyjeżdżali, aby móc poznawać jego życie i czyn, zwłaszcza przez działania Ośrodka Badań nad Myślą Jana Pawła II. By w Krakowie kształtowały się przyszłe pokolenia chrześcijan i nie tylko, którzy chcieliby poznać i skorzystać z nauczania tego wielkiego człowieka, żyjącego bardzo blisko Boga.

KAI: Jest wiele uczelni katolickich, które przekazują Ewangelię. Co wyróżnia UPJPII na ich tle?

- Uniwersytet papieski jest w Polsce tylko jeden, ale to jedynie nazwa. Ojciec Święty podkreślał, że obecność takiego rodzaju uczelni w Krakowie jest wyjątkową szansą, by rzeczywiście nauczanie św. Jana Pawła II było obecne w codziennym życiu – dzisiaj studentów, ale przecież później matek, ojców, osób samotnych czy też kapłanów, braci czy sióstr zakonnych. To właśnie ten szczególny wyróżnik - jesteśmy małą uczelnią, ale mamy aspiracje ciągłego szybowania w górę. Coraz to nowsze kierunki, takie jak psychologia, pedagogika czy digital media, mają sprawić, żeby nasi absolwenci byli nie tylko dobrze wykształceni, ale również doskonale rozumieli współczesny świat i człowieka, który w nim żyje i dokonuje swoich indywidualnych wyborów. I by ciągle towarzyszył nam w tym nasz patron, abyśmy umieli tak współpracować z łaską Bożą, jak papież Polak.

KAI: Co czeka uczelnię w tym roku akademickim?

- Zaczynamy go, podobnie jak i wszystkie uczelnie, z dużą dozą niepewności. Mamy coraz więcej zakażeń w Małopolsce i rodzi się obawa o zdrowie studentów i pracowników. Chcemy jednak pójść w stronę nadziei. Ten pierwszy semestr może być trudny, ale nie możemy go zaniedbać. Nawet jeśli zajęcia będą się odbywać on-line, to najważniejsze jest niezgubienie chęci poszukiwania mądrości. Będziemy oczywiście w dalszym ciągu się rozwijać, ale myślimy bardzo intensywnie o tym, by przy naszej bibliotece powstał Kampus Jana Pawła II, który ma być budynkiem dydaktycznym dla całej uczelni, ale i także dla studentów ze świata. Chcemy ciągle podnosić poziom kształcenia, także poprzez działalność Komisji ds. Jakości. To, co już się udało zrobić i co chciałbym kontynuować to dialog pomiędzy studentami i pracownikami, a także dyskusje naukowe pracowników, gdyż to jest istota uniwersytetu. Relacja uczeń-mistrz. Czas pandemii może nam w tym trochę przeszkodzić, ale nie możemy tego dialogu zaniedbać. Pragniemy również nawiązywać kontakty międzynarodowe, by nasi profesorowie, studenci i doktoranci mogli wyjeżdżać za granicę, ale by także do nas przybywali znani naukowcy, by dzielić się swoją wiedzą i mądrością. Cieszymy się też, że mimo pandemii o przyjęcie na naszą uczelnię stara się tak wiele młodych ludzi - nawet 2,5 razy więcej kandydatów niż do tej pory.

KAI: A jak dokładnie wygląda przygotowanie UPJPII na coraz bardziej widoczne zaostrzenie pandemii w okresie jesienno-zimowym?

- Przeprowadziliśmy szerokie rozmowy z kierownikami poszczególnych kierunków. Widzimy konieczność nauki hybrydowej, czyli połączenia zajęć stacjonarnych ze zdalną formą kształcenia. Wiele zajęć jednak będzie odbywać się on-line. Z kolei w przypadku studentów pierwszego roku czujemy, że istnieje wielka potrzeba, by oni poznali co to znaczy realnie przebywać na uczelni. Jeśli nie będzie zajęć w trybie normalnym, to choć na chwilę pragniemy zaprosić ich na uczelnię. Sytuacja jest niepewna, ale staramy się zabezpieczyć pod względem sanitarnym wszystko tak, by pracownicy i studenci mogli w sposób bezpieczny pracować nad celami, które przyświecają naszemu uniwersytetowi.

KAI: Pandemia pokazała jak wiele się musi zmienić w życiu każdego człowieka. A jak zmieniła się krakowska uczelnia papieska?

- Dla nas od początku pandemii była ważna strona duchowa. Kładliśmy duży nacisk, by nikt nie został w tym trudnym czasie sam. Mamy wspaniały samorząd studentów na czele z przewodniczącym, którzy nawzajem się uzupełniali i szukali tych, którym trzeba było przyjść z pomocą, także finansową związaną z trudami pandemii. Pokazała nam ona, że nie jesteśmy tylko jednostką badawczą, ale przede wszystkim wspólnotą. Prowadziliśmy akcję #CorCordi, dzięki której wspólnymi siłami udało się nam zebrać 21 tys. złotych na wsparcie domów pomocy społecznej, domów dziecka i szpitali. Doświadczyliśmy, że nie trzeba ogromnych pieniędzy, ale liczy się to, że będziemy stali obok drugiego człowieka, choćby dobrym słowem przez telefon czy e-mail. Nauczyliśmy się, że nie powinniśmy być dla siebie obcy i to przesuwa akcent z szarej obecnej rzeczywistości chorobowej na budowanie relacji i wspieranie się wzajemne.

KAI: Jakie życzenia na rozpoczynający się w tym tygodniu rok akademicki przekazałby Ksiądz Rektor studentom i pracownikom?

- Życzę, by ten nowy rok akademicki, który wspólnie rozpoczynamy, był owocny i nie brakowało w nim trudu poszukiwania mądrości. Warunki zewnętrzne, nawet najtrudniejsze, nigdy nie mogą nam pozwolić na to, by pójść na łatwiznę. Życzę więc wszystkim nieustannego szybowania w górę, rozwoju naukowego i duchowego, pójścia za swoimi marzeniami i budowania siebie. Dzisiejsze zaangażowanie będzie fundamentem życiowych sukcesów. Każdy z nas ma obronić swoje Westerplatte, jak mówił papież Polak, i nikomu z nas nie wolno zdezerterować. Nie lękajmy się, ale ufnie patrzmy w przyszłość.

rozmawiał Łukasz Kaczyński

CZYTAJ DALEJ

Czechy: Rząd wprowadza od poniedziałku 30-dniowy stan wyjątkowy

2020-09-30 19:12

[ TEMATY ]

Czechy

Adobe.Stock

Rząd Czech na wniosek ministra zdrowia Romana Prymuli ogłosił w środę wprowadzenie 30-dniowego stanu wyjątkowego, który będzie obowiązywać od 5 października. Ma to ograniczyć liczbę nowych zakażeń koronawirusem oraz wspomóc system zdrowotny, który staje się niewydolny. Według premiera Andreja Babisza, który przed południem o planach rządu poinformował posłów, nadzwyczajne przypisy stwarzają jedynie ramy prawne dla ewentualnych regulacji i nie mają na celu ograniczania praw obywatelskich. Minister zdrowia podkreślił na konferencji prasowej po posiedzeniu gabinetu, że chociaż stan wyjątkowy wprowadzony jest na 30 dni, to szczegółowe ograniczenia obowiązywać będą przez 14 dni i jeżeli nie zostaną przedłużone, automatycznie się zakończą. Zdaniem Prymuli wprowadzane ograniczenia nie mają zakresu podobnego do przepisów ogłoszonych wiosną, które zdecydowanie spowolniły gospodarkę, spowodowały zamknięcie firm, sklepów i zakładów usługowych. Obecne przepisy dotyczą przede wszystkim imprez i aktywności związanych z czasem wolnym. Z pewnymi wyjątkami ma obowiązywać zasada, że w przestrzeniach zamkniętych będzie mogło zbierać się nie więcej niż 10 osób, a w przestrzeniach otwartych - nie więcej niż 20. Wyjątkiem są kina i przedstawienia teatralne, w których może uczestniczyć do 500 osób. Zakazane są przerwy przeznaczone na konsumpcję. Wśród imprez o charakterze kulturalnym wprowadzono zakaz dla wszystkich przedstawień śpiewanych. Przez 14 dni obowiązywać będzie zakaz występów obejmujący chóry, opery, operetki i musicale. „Śpiew zbiorowy jest czynnością ryzykowną” – zaznaczył minister zdrowia. Limit 20 i 10 uczestników nie będzie obowiązywał w przypadku imprez sportu wyczynowego. W meczach lub zawodach będzie mogło uczestniczyć 130 osób łącznie – zawodników, trenerów, obsługi technicznej łącznie z obsługą TV. Na trybunach nie będzie widzów. Rząd nie zdecydował się na wprowadzenie ograniczeń w handlu. Wszystkie sklepy i galerie handlowe będą funkcjonować bez nowych ograniczeń, co oznacza, że wewnątrz obowiązkowe są maseczki, dezynfekcja i dystans społeczny. W restauracjach wprowadzono limit sześciu miejsc siedzących przy stołach. W mszach i nabożeństwach może uczestniczyć do 100 osób. To ograniczenie dotyczy wszystkich uczestników, którzy przy zachowaniu dystansu dwóch metrów mogą zajmować jedynie miejsca siedzące. Podczas uroczystości kościelnych zabronione są chóralne śpiewy. Osobna regulacja, o której poinformowano po posiedzeniu rządu, która jednak nie ma zasięgu ogólnokrajowego, dotyczy szkół średnich. W rejonach o zwiększonym i maksymalnym ryzyku epidemicznym obowiązywać w nich będzie nauka zdalna. Prymula na konferencji prasowej podkreślał, że celem wszystkich regulacji jest doprowadzenie do sytuacji, w której jedna zakażona osoba będzie zakażać średnio mniej niż jedną osobę, tj. żeby współczynnik reprodukcji wirusa był mniejszy od 1. Przed tygodniem współczynnik ten wynosił 1,6–1,8. Po tygodniu obowiązywania dodatkowych ograniczeń udało się go obniżyć do 1,24 – powiedział Prymula. Podkreślił też, że stan wyjątkowy ma umożliwić skuteczne zarządzanie systemem służby zdrowia, szczególnie szpitalami w czasie kryzysu, gdzie zaczyna brakować miejsc dla chorych z Covid-19. Teraz ministerstwo będzie mogło m.in. skierować do pracy w szpitalach studentów medycyny lub sanitariuszy i lekarzy wojskowych. Podczas debaty w Izbie Poselskiej po informacji ministra zdrowia na temat sytuacji pandemicznej oraz wprowadzenia stanu wyjątkowego posłowie opozycji podkreślali, że nie widzą uzasadnienia dla tej decyzji. Według nich takie decyzje rządu pokazują, że nie potrafi on poradzić sobie z kryzysem. Wiosną stan wyjątkowy w Czechach wprowadzono 12 marca. Obowiązywał do 17 maja.
CZYTAJ DALEJ

Zaproszenie na rekolekcje o rozeznawaniu woli Bożej

2020-09-30 22:37

plakat

Wspólnota Focolare w Krakowie zaprasza na rekolekcje „Boże prowadzenie”, które odbędą się w dniach 10-11 października w Centro Unita przy ul. Łanowej 10 w Krakowie.

„Boże prowadzenie” to dwa dni wykładów, spotkań i modlitwy w intencji rozeznania woli Bożej. Rekolekcje poprowadzi Michał Piekara - felietonista „Niedzieli” i doradca małżeński - wraz z żoną Urszulą.

Jak informują organizatorzy, wydarzenie skierowane jest do wszystkich (nie tylko małżeństw) - bez względu na wiek.

Dla osób dojeżdżających istnieje możliwość wynajęcia pokoi (pokój 2os./40zł, 1 os./50 zł). Ofiara za udział w rekolekcjach jest dobrowolna.

Zapisy są prowadzone drogą mailową: centro.unita@outlook.com.

Więcej informacji na Facebooku oraz pod numerami telefonów:

600 319 483, 606 976 795.

Ilość miejsc ograniczona.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję