Reklama

Kościół

Gorliwość w służbie

Dla Maryi i prymasa

Wielka Nowenna, peregrynacja jasnogórskiego wizerunku, program obchodów milenium chrztu Polski… Prymas decyduje się na zorganizowanie środowiska, które podejmie trud budowania polskiej drogi maryjnej.

Niedziela Ogólnopolska 18/2020, str. 18-20

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

prymas Polski

beatyfikacja kard. Wyszyńskiego

Maryjne drogi kard. Wyszyńskiego

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Kard. Stefan Wyszyński z Marią Okońską oraz członkiniami Instytutu na audiencji prywatnej u papieża Jana Pawła II, 1979 r.

Kard. Stefan Wyszyński z Marią
Okońską oraz członkiniami Instytutu
na audiencji prywatnej u papieża
Jana Pawła II, 1979 r.

Ten szlak jest nieprzetarty, wszystko trzeba budować od początku, a warunki do pracy są trudne. Rządy sprawują w kraju komuniści, w których programie jest unicestwienie Kościoła. Tymczasem kard. Stefan Wyszyński chce Kościół umocnić i rozwinąć!

To, co zaplanował, wymaga wiele pracy. To dlatego decyduje się na powołanie przy Episkopacie Polski specjalnej komórki – Komisji Maryjnej.

Reklama

Minął zaledwie miesiąc od powrotu z Komańczy. Jest 3 grudnia 1956 r., w maryjnym kalendarium widnieje wspomnienie Matki Bożej Zwycięskiej. To dobra data, by zorganizować na Jasnej Górze spotkanie sześciu osób i omówić prymasowską ideę powołania do życia zespołu odpowiedzialnego za realizację Ślubów Narodu.

Jasnogórskie ślubowania muszą mieć swój ciąg dalszy – mają wpisać w codzienność narodu ewangeliczne cnoty.

Nie dziwi zatem, że kardynał decyduje się nadać temu zespołowi najwyższą rangę. Staje się on „Komisją Maryjną do spraw realizacji Ślubów Narodu”, działającą przy Episkopacie Polski. (Z czasem nazwa komisji zostanie skrócona do pierwszych dwóch słów).

Reklama

W protokole z pierwszego spotkania zanotowano: „Trzeba przygotować cały naród do ponowienia Jasnogórskich Ślubów w dniu 5 maja 1957 r. Aby pracy tej nadać charakter jednolity i bardziej intensywny, prymas powołuje do pomocy Komisję Maryjną...”.

Żyć ślubami

Prymas Wyszyński chce, aby cały naród świadomie wszedł na drogę naśladowania Maryi i czerpania duchowych mocy z Jej Niepokalanego Serca. Dlatego proponuje, by w pierwszą niedzielę po uroczystości Matki Bożej Królowej Polski we wszystkich parafiach została raz jeszcze odmówiona rota Ślubów Jasnogórskich. Zgromadzeni pod Jasną Górą w sierpniu 1956 r., wypowiadający Śluby Jasnogórskie, to tylko przedstawiciele narodu. Nie wszyscy Polacy wypowiedzieli słowa przyrzeczeń. Teraz mają ku temu sposobność. Cała Polska w dniu swej Królowej ma do Niej zawołać: „Przyrzekamy!”.

Na tym osobistym ślubowaniu będzie można budować maryjną świętość narodu.

„I patrzymy spokojnie w przyszłość. Chociażby się poruszyły niebiosa i ziemia, nic to, Najmilsi, gdy Ona, «obleczona w słońce», włada światem, gdy Ona zwycięża i ściera głowę węża. Moc Polski katolickiej jest w tej chwili w Niej, bo Bóg tak chce. To jest nasza nadzieja” – woła prymas.

Wie, że ludzi trzeba przygotować do tej drogi, więc Komisja Maryjna otrzymuje pierwsze polecenie: opracowanie listu pasterskiego, który podpiszą wszyscy biskupi. Będzie on odczytany we wszystkich parafiach przed niedzielą odnowienia ślubowań. Zostanie w nim wytłumaczona ranga wypowiadanych słów – znaczenie maryjnego ślubowania.

Budować nową pobożność

Komisja ma się zająć sprawą najważniejszą dla prymasa – umacnianiem nowej formy pobożności maryjnej w Polsce. Właściwie nie należy mówić o czymś nowym, bo ta forma maryjności zawsze była obecna w Kościele i historii Polski. Charakteryzowała jednak nie tyle zwykłych katolików, ile ludzi świętych. Teraz prymas pragnie, by Maryja stała się bliska każdemu członkowi Kościoła w Polsce.

Po sierpniu 1956 r. tradycyjny kult maryjny, skupiający się na celebrowaniu nabożeństw i odprawianiu modlitw, na uciekaniu się do Maryi i śpiewaniu Jej pieśni dziękczynnych, ma zostać utwierdzony naśladowaniem Maryi. Naśladowanie życia Matki Bożej nie jest dla prymasa uzupełnieniem czy dodatkiem do tradycyjnej pobożności, wyrażającej się w procesjach i nabożeństwach. To jest jego priorytet – on wie, że prawdziwa pobożność, która owocuje świętością i przemienia świat, nie polega na czymś zewnętrznym, ale jest sprawą serca: polega na naśladowaniu Maryi – najdoskonalszej uczennicy Jezusa.

Teologowie powiedzieliby, że „maryjność do” ma nie zniknąć, lecz stać się owocem „maryjności jak”. Przede wszystkim staramy się żyć tak jak Ona, zaś owo „do” ma dawać ludziom siłę do wytrwania w cnotach Matki Najświętszej. Jesteśmy zatem wezwani do tego, by naśladować Maryję, a potrzeba bliskości z Nią właśnie z takiej chęci wynika. I odwrotnie – ta bliskość daje siłę do wytrwania w naśladowaniu Maryi.

W ten sposób naród Polski, nie rezygnując z tego, co stanowi jego wielowiekowe dziedzictwo, ma się stać narodem doskonałych uczniów Zbawiciela.

Wyszyński zresztą mocno podkreśla znaczenie tradycyjnej pobożności. Członkom komisji wyjaśnia, że polska maryjność „musi być serdeczna i mieć te wszystkie cechy, które miała dotychczas”. Dodaje: „To jest niezmiernie ważne zadanie dla Komisji Maryjnej, aby uchronić się od racjonalizmu, od przesadnego obiektywizmu w naszej czci do Matki Chrystusowej...”. Wie, że naśladować można tylko kogoś, kogo się kocha.

Niejednego dziwi, że komisji, która promuje „nowe nabożeństwo”, prymas poleca stać po stronie ludowej pobożności. Przypomina: „Ponieważ mamy przed sobą Matkę Chrystusa i Matkę Kościoła, odnosimy się do Niej nie tylko w aspekcie dogmatyczno-teologicznym, lecz także, przede wszystkim, jako do Matki. Nasza religijność maryjna musi więc być także uczuciowa”.

Ukazać drogę

Kardynałowi Wyszyńskiemu marzy się naród „na obraz i podobieństwo” Matki Najświętszej. „Maryja jest – twierdzi z przekonaniem – polskim charyzmatem, i to na Niej trzeba budować przyszłość Ojczyzny”. Wpisana w dzieje, przekazywana z pokolenia na pokolenie, stała się częścią narodowego krwiobiegu. Nie będzie szukał obcych metod ewangelizacyjnych, bo naród ma Jasną Górę. To dlatego niektórzy będą go nazywać konserwatystą i „hamulcowym”. Prymas wie, że budowanie w polskim ludzie świętości „jak Maryja” jest możliwe, bo człowiek w głębi swego serca tęskni za świętością. Trzeba mu jednak pomóc, ktoś musi mu wskazać drogę, podać dłoń, pokazać, skąd można zaczerpnąć łaskę. Tu rola Maryi jest nie do przecenienia! „I moja nadzieja jest w Niej” – mówi. „Cały spokój, z jakim prowadzimy sprawy Kościoła świętego, z Niej wypływa. To jest Królowa pokoju naszych serc, Ona jest źródłem naszych nadziei” – dodaje.

Zadania

Prymas zleca Komisji Maryjnej kilka zadań. Wśród nich są nie tylko organizacja i koordynowanie Wielkiej Nowenny i – za chwilę – nawiedzenia cudownego wizerunku. Rolą komisji jest też budowanie nowej teologii maryjnej, która – prosta i zrozumiała dla wszystkich – pomoże ludziom poznać nową drogę i się nią zachwycić. Na jej końcu znajduje się święty naród, żyjący złożonymi przyrzeczeniami. Naród, z pewnością, zwycięski.

Kardynał Wyszyński wierzy w prawdziwość proroctwa, które wygłosił w ostatnich chwilach życia jego poprzednik na stolicy prymasowskiej kard. August Hlond: „Zwycięstwo przyjdzie przez Maryję”. Wie jednak, że to zwycięstwo my sami musimy przywołać – wielką pracą, heroicznym oddaniem, bezgranicznym zaufaniem Bogu. Czy nie tak należy rozumieć dalsze słowa kard. Hlonda, który mawiał: „Pod opieką Matki Bożej pracujcie”?

Ten proces nie miał być podobny do podniesienia się wysokiej fali, która zresztą zazwyczaj opada tak samo szybko, jak się wznosi. Kardynał Wyszyński wiedział, że osiągnięcie tego celu wymaga czasu, cierpliwości, ogromnego wsparcia Kościoła i... skupienia się najpierw na elitach.

Kształtowanie elit

Tym samym pojawiają się dwa nurty pracy komisji. Pierwszym z nich jest opracowanie w szczegółach programu nowenny i przygotowanie do niej koniecznych materiałów. Drugim jest kształtowanie elit. Stąd kierowane do ludzi zaproszenie do udziału w Społecznej Krucjacie Miłości i ruchu Pomocników Maryi Matki Kościoła. To już będą apele adresowane do kształtującej się elity maryjnego narodu. Komisja otrzyma też zadanie wyjaśnienia treści i znaczenia ogłoszonego przez papieża Pawła VI nowego tytułu Maryi: Matka Kościoła. To też sposób na kształtowanie nowej katolickiej elity, nie tylko zaangażowanej w działalność Kościoła, lecz także świadomej swojej wiary.

Podsycanie płomienia

Kardynał Wyszyński widzi rolę Komisji Maryjnej jasno – ma ona być gwarantem, że naród, rok po roku, kroczy drogą Ślubów Jasnogórskich. Oto, co podkreśli wiele lat później, podczas obrad komisji w 1974 r.: „Chciałbym poruszyć sprawę Jasnogórskich Ślubów Narodu. Pamiętajmy, że do nich doprowadziliśmy, że jest to zobowiązanie trwałe, to program, który nie może się zdezaktualizować, pomimo że już liczy sobie sporo lat. Ten program nadal żyje, dlatego przed Komisją Maryjną leży troska o upowszechnienie ślubów na nowo”.

By promocja prawdziwej pobożności była poprawna, Komisja Maryjna staje się również miejscem nieustannego dokształcania jej członków. Oni sami staną się niebawem ekspertami na skalę światową. Skutecznie wesprą kardynałów Wyszyńskiego i Wojtyłę w opracowaniu prośby skierowanej do papieża, by podczas trwającego soboru ogłosił Maryję Matką Kościoła.

Bezimienne wsparcie

Zmieńmy na chwilę perspektywę patrzenia na historię. Czas spojrzeć na nią z zupełnie innej strony i dostrzec to, co zostało napisane na rewersie dziejotwórczych wydarzeń związanych z „epoką Wyszyńskiego” – na ukrytej nieco stronie dziejów, na której znajdują się opowieści widoczne dla niewielu. Bóg nie pisze księgi życia jednym piórem. Nie sam Wyszyński wiedzie historię w stronę zaplanowaną przez Pana dziejów. Są też inni i jest ich naprawdę wielu.

Na tej długiej liście znajduje się garstka anonimowych ludzi, od pewnego momentu bezpośrednio wpisanych w posługę prymasa. Ich życiem Bóg zapisuje dzieje Kościoła i Polski na liniach sąsiadujących z tą, na której historię pisze Wyszyński.

O kim mowa? O „żeńskiej elicie”, już gotowej do podjęcia prymasowskich idei. Jest nią grupa kobiet, przez lata żyjąca ideą stworzenia w Polsce Miasta Dziewcząt – wielkiego ośrodka, który stawia sobie za cel formację młodych dziewcząt. Miejsca, w którym zadba się o ich rozwój duchowy, moralny i intelektualny w taki sposób, by miały one w przyszłości wpływ na rozwój chrześcijańskiej Polski. Idea zrodziła się w niewielkim gronie dziewcząt jeszcze podczas wojny, a ks. Wyszyński ujrzał w niej jeden z filarów powstającej nowej, lepszej ojczyzny. Szybko został opiekunem i duchowym przewodnikiem grupy.

Niestety, w sytuacji powojennej zbudowanie Miasta Dziewcząt okazuje się niemożliwe. Wówczas grupa ta podejmuje stałą służbę w sanktuarium jasnogórskim, by wesprzeć prace mające na celu przemianę całego polskiego narodu. Podczas Wielkiej Nowenny i nawiedzenia jasnogórskiego wizerunku wspiera wysiłki Komisji Maryjnej. Praca grupy dokonuje się w tle, poza areną wydarzeń, w ramach powołanego przez prymasa Wyszyńskiego Instytutu Prymasowskiego Ślubów Narodu na Jasnej Górze.

Wyspa wierności

Ich główna rola? Największą troską kard. Wyszyńskiego było zachowanie przez naród Ślubów Jasnogórskich z 1956 r. Służyły temu Wielka Nowenna, peregrynacja obrazu, uroczystości związane z milenium i akcje duszpasterskie dotyczące Soboru Watykańskiego II. Kardynał wiedział, że Polacy nie dochowują w pełni wierności przysięgom. Miał jednak grupę osób, która pozostała do końca wierna złożonym ślubowaniom i podejmowała wszelkie działania, by przypominać o nich rodakom, ukazywać ich piękno, mówić o nich jako o recepcie na jasną przyszłość ojczyzny i szczęście Polaków. Tą „resztą Polski” jest wspólnota, która obecnie, z nadania papieża Jana Pawła II, nosi nazwę: Instytut Prymasa Wyszyńskiego i trwa w wierności Bogu, Kościołowi i ojczyźnie.

Najważniejsze jest w tle

Pewnie zdziwimy się, czytając kiedyś Boże zapiski z tamtych lat, bowiem może się okazać, że ważne i „epokowe” wydarzenia zewnętrzne będą się tam znajdować w innym miejscu, niż oczekiwaliśmy. Ujrzymy je zaledwie w tle obrazu. Co znajdzie się w jego centrum? Maryjna, ukryta, anonimowa służba, ofiarowanie, rezygnacja z własnych planów, mówienie Bogu trudnego „tak”. Stwórca patrzy w serce, bo to ono w niewidoczny dla oka sposób zmienia świat. Najważniejsze mogą się okazać pozornie najmniej istotne nazwiska...

2020-04-28 12:23

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: kolejne spotkanie z cyklu "Prymas Jasnogórski"

2020-09-24 16:17

[ TEMATY ]

Jasna Góra

prymas Polski

Bożena Sztajner/Niedziela

27 września 2020 r. JASNOGÓRSKI INSTYTUT MARYJNY zaprasza na spotkanie z cyklu: PRYMAS JASNOGÓRSKI. KRÓLEWSKA PIEŚŃ NARODU. Historia zapisana słowami i muzyką

Spotkanie z twórcami ORATORIUM o kardynale Stefanie Wyszyńskim SOLI DEO PER MARIAM - Hubertem Kowalskim i Piotrem Pałką oraz nowym dyrektorem JASNOGÓRSKIEGO INSTYTUTU MARYJNEGO - o. Grzegorzem Prusem.

Zapraszają o. Mariusz Tabulski i Małgorzata Bartas-Witan

SALA PAPIESKA 27.09.2020 GODZ 19.30 NA JASNEJ GÓRZE

W programie:

– godz. 19.30 – spotkanie w Sali papieskiej na Jasnej Górze (transmisja Radia Jasna Góra i przez kanał YouTube jasnagora.pl)

– godz. 21.00 – Apel jasnogórski

– godz. 21.30 -24.00 – Czuwanie modlitewne w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej, w intencji dobrego przygotowania do beatyfikacji Czcigodnego Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Przez wstawiennictwo Prymasa Tysiąclecia będziemy również błagać Boga za Ojczyznę i o ustanie epidemii w Polsce i na świecie.

– godz. 24.00 – Msza św. w intencji dobrego przygotowania do beatyfikacji Prymasa Wyszyńskiego.

/ o. Mariusz Tabulski

Jasnogórski Instytut Maryjny

CZYTAJ DALEJ

Rzym: zmarł o. Kazimierz Przydatek SJ, opiekun polskich pielgrzymów

2020-09-28 19:13

[ TEMATY ]

śmierć

jezuici

©MaverickRose – stock.adobe.com

W Rzymie zmarł ojciec Kazimierz Przydatek, wieloletni duszpasterz Polaków w Rzymie i współpracownik Radia Watykańskiego, jezuita. Był związany z rozgłośnią papieską od 1967 do 1981 roku. Od 1970 roku przez cztery lata prowadził cykl pogadanek teologiczno-ascetycznych w rubryce Kurs wiedzy religijnej. Podejmował m.in. tematy: sakramentów, Pisma Świętego, stworzenia, istoty Boga, duszy ludzkiej, grzechu, cierpienia i odkupienia.

O. Kazimierz urodził się w 1933 r. Był synem kpt. Adama Przydatka rozstrzelanego przez Sowietów 16 kwietnia 1940 r. w Katyniu. Wraz z mamą, babcią oraz rodzeństwem został wywieziony na Syberię, gdzie cała rodzina żyła w skrajnie trudnych warunkach. Mama zmarła z wycieńczenia w 1944 r. Do Polski wrócił w 1947 roku. W 1950 r. wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Został wyświecony na kapłana w kościele św. Andrzeja Boboli w Warszawie w 1960 r. przez bp. Zygmunta Choromańskiego. Po dwóch latach pracy z młodzieżą zakonną wyjechał na leczenie i dalsze studia do Rzymu, gdzie uzyskał doktorat z teologii.

W 1974 r. został powołany na sekretarza Roku Świętego 1975, po czym, z nominacji Pawła VI był członkiem Konsulty Duszpasterskiej przy Watykanie i przez kolejne 10 lat zajmował się polskimi pielgrzymami przyjeżdżającymi do Rzymu. Był pierwszym dyrektorem Ośrodka „Corda Cordi” i Domu Pielgrzyma przy via Pfeiffer 13 w Rzymie. W tym okresie niemal codziennie spotykał Jana Pawła II i organizował jego spotkania z polskimi pielgrzymami. Był świadkiem zamachu na papieża 13 maja 1981 roku i natychmiast zorganizował na Placu św. Piotra modlitewne czuwania w intencji Jana Pawła II, ustawiając na pustym tronie papieskim obraz Matki Bożej Częstochowskiej wykonany z nasion – dar pielgrzymów z Wielkopolski, na którym widniały litery: SOS.

Od 1986 roku był rektorem kościoła św. Andrzeja na Kwirynale, gdzie spoczywa ciało św. Stanisława Kostki, patrona Polski. Równolegle przez kilkadziesiąt lat był kapelanem w jednym z rzymskich szpitali. Następnie mieszkał i pracował w przy kościele del Gesù w Rzymie. Potem przeniósł się do Neapolu, gdzie był duszpasterzem i spowiednikiem w jezuickim kościele Il Gesù nuovo. Ostatnie lata swojego życia spędził w infirmerii Towarzystwa Jezusowego przy rezydencji św. Piotra Kanizego w Rzymie.

CZYTAJ DALEJ

Podejmij #WyzwanieRóżańcowe

2020-09-29 22:40

ks. Łukasz Romańczuk

Lubisz wyzwania, które wymagają dużego wysiłku? To spróbuj takiego, które może umocnić twojego ducha!

#WyzwanieRóżańcowe to inicjatywa Wydziału Duszpasterskiego Archidiecezji Wrocławskiej, wrocławskiej wspólnoty stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia, PWT we Wrocławiu, Gościa Wrocławskiego, ks. Jakub Bartczak, Obserwatorium Społecznego, Nowego Życia, Caritas Archidiecezji Wrocławskiej i Niedzieli Wrocławskiej.

Nakręcili oni spot, w którym zachęcają do modlitwy różańcowej, ale nie tylko.

- Celem naszego wyzwania modlitewnego jest zaproszenie do modlitwy różańcowej, uczczenie setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II - mówi ks. Bartosz Mitkiewicz, duszpasterz Wspólnoty Wrocławskiej Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia.

Nie jest to jedyne zadanie tych, co włączają się w akcje.

- Ważne, aby zrobić selfie z różańcem w dłoni i opublikować na portalach społecznościowych takich jak: Facebook, Instagram, Snapchat, oznaczenie hasztagiem #WyzwanieRóżańcowe oraz zaproszenie innych do modlitwy - dodaje.

Pomysłodawcami wyzwania są studenci z Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia

Wyzwanie jest wakacyjnym pomysłem studentów, którzy wtedy przeżywali internetowe rekolekcji wspólnoty - mówi ks. Bartosz.

- Różne wyzwania można odnaleźć w sieci, które mają odniesienie do pomocy innym ludziom. Nasza inicjatywa różańcowa ma być taką drobną pomocą duchową oraz okazją do świadectwa. Dlaczego jako Niedziela Wrocławska włączyliśmy się w akcję? Z dwóch względów. Po pierwsze media katolickie powinny promować pozytywne rzeczy, a po drugie jest to pewnego rodzaju przykład ewangelizacji, którymi nasze media powinny się zajmować, zwłaszcza, że jest coraz więcej treści, które nic nie wnoszą do życia ludzi, a tu mamy konkretne zadanie - mówi ks. Łukasz Romańczuk

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję