W wielu miejscowościach naszej diecezji kwarantannie poddane są dziesiątki, a nawet setki osób. Zakażeni koronawirusem zostali zdiagnozowani m.in. w gminachKudowa-Zdrój, Łagiewniki, Kłodzko, Świebodzice, Świdnica czy Wałbrzych, w którym inicjatywa pomocy ruszyła w pierwszej kolejności. To w Wałbrzychu zmarł mężczyzna, który był pierwszą osobą zakażoną koronawirusem w naszej diecezji. Wiele osób, z którymi zarażony kontaktował się w Szczawnie-Zdroju i Wałbrzychu, zostało poddanych kwarantannie. W tej sytuacji Caritas wychodzi naprzeciw osobom potrzebującym wsparcia.
Pomoc dla seniora
– W trzech wałbrzyskich parafiach (św. Barbary, św. Jerzego, jak również Podwyższenia Krzyża Św.) powstały punkty, w których rozdzielamy produkty spożywcze. Do objętych kwarantanną wałbrzyszan dostarczają je służby mundurowe lub dorośli harcerze, wolontariusze, którzy przestrzegają procedury kontaktu – informuje ks. Radosław Kisiel, dyrektor świdnickiej Caritas. – Dzięki współpracy z miejskimi ośrodkami pomocy wparcie trafia do osób najbardziej potrzebujących. Tak się dzieje np. w Świdnicy, gdzie w ramach ogólnopolskiego programu „Pomoc dla seniora” żywność trafia do osób objętych kwarantanną – dodaje ks. Kisiel.
Dzięki wysiłkom Caritas Polska i Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, a także przy współpracy 19 gmin: Dobromierz, Piława Górna, Bardo Śląskie, Głuszyca, Pieszyce, Bielawa, Świebodzice, Jaworzyna Śląska, Międzylesie, Lewin Kłodzki, Lądek-Zdrój, Stoszowice, Strzegom, Nowa Ruda, Gmina Świdnica, Łagiewniki, Marcinowice i Walim, w ramach żywnościowego programu PEAD świdnicka Caritas wspiera osoby objęte kwarantanną na terenie wymienionych gmin.
– Natomiast dzięki Programowi Operacyjnemu Pomoc Żywnościowa, współfinansowanemu ze środków UE, osobom, które nie mogą opuszczać swoich domów z uwagi na epidemię, dostarczamy wysokiej jakości towary suche: kaszę, ryż, makarony, cukier, oleje, oraz w puszkach: pasztety, szynki, przeciery, ryby czy powidła – mówi ks. Radosław Kisiel. I dodaje: – Jako instytucja kościelna chcemy też angażować się w pomoc tym, którzy teraz są na pierwszej linii frontu w walce z epidemią. Dlatego łącząc się w ogólnopolskiej akcji charytatywnej „Zanurzeni w Miłości”, razem z Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej i fundacją SMS z Nieba przekazujemy respirator dla szpitala im. dr. Alfreda Sokołowskiego w Wałbrzychu.
Jadłodajnie i spiżarnia
W naszej diecezji normalnie funkcjonuje 7 jadłodajni. Zmienił się tylko sposób wydawania posiłków. Muszą one być przekazywane na wynos, a czekający w kolejce muszą między sobą zachować dystans 2 m. Trwa również akcja Spiżarnia Caritas, w ramach której wolontariusze i pracownicy Caritas wraz z ks. dyrektorem odbierają wieczorami żywność z 34 Biedronek na terenie diecezji; podobnie jest z siecią handlową Tesco. Żywność z krótkim terminem ważności trafia do najuboższych, wykluczonych społecznie i bezdomnych.
Choć Święta Bożego Narodzenia to najbardziej rodzinne ze wszystkich świąt, nie wszyscy będą mogli spędzić je w gronie najbliższych. Wśród przedstawicieli zawodów służebnych są lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni, policjanci, strażacy, żołnierze, dziennikarze, którzy w te dni są w pracy, pomagając i służąc innym. Zapytaliśmy lekarza, żołnierza i policjantkę, jak naprawdę wyglądają święta na służbie?
Dr n. med. Karol Biskupek, wieloletni ordynator Oddziału Chorób Wewnętrznych Miejskiego Szpitala Zespolonego przy ul. Mickiewicza w Częstochowie: Choroba, śmierć, cierpienie nie wybierają odpowiedniego czasu. Praca lekarza, pielęgniarki i personelu medycznego jest pracą ciągłą, niezależną od weekendów czy świąt. Nasz oddział jest specyficzny, bo do nas trafiają nie tylko ludzie chorzy, umierający, ale także ludzie uzależnieni, bezdomni. Na co dzień spotykamy się z różnymi tragediami rodzinnymi, z ludźmi pogubionymi, którzy z wielorakich przyczyn się tu znaleźli. Nie mamy prawa pytać o nic, bo to byłoby jak grzebanie w cudzej ranie, a naszym zadaniem jest udzielenie im konkretnej pomocy medycznej. Zauważam też pewne postępujące zjawisko – jeszcze 30 lat temu szpitale na święta pustoszały, pozostawali jedynie ludzie ciężko chorzy, umierający. Teraz w święta sale mamy pełne. Dlaczego tak się dzieje? Z Polski wyjechało w ostatnich latach ponad 2,5 miliona młodych Polaków. Ich rodzice zostali w domu sami, bez opieki, z różnymi dolegliwościami. Przebywając u nas w okresie przedświątecznym, wcale nie chcą wracać do swych mieszkań na święta, bo tu mają namiastkę domu, opiekę, wyżywienie, ciepło. Tę lukę pokoleniową daje się zauważyć na oddziałach. Zdarza się, że dzieci dzwonią do nas z zagranicy, ale my nie możemy o pacjencie udzielać informacji telefonicznie. Atmosfery świąt za bardzo nie widać na oddziałach, ludzie się nie znają, często są zamknięci, jest duża rotacja pacjentów, a lekarze i pielęgniarki muszą po prostu wykonać swoją pracę. Owszem, w niektórych pokojach są włączone telewizory, słychać cichą kolędę. Kuchnie starają się w tym czasie przygotować odpowiednie potrawy. Lekarze dyżurujący nie mają jednak takiego kontaktu bliskiego z pacjentem, bo mamy braki kadrowe. Tu należy podkreślić ogromną rolę pielęgniarek, które są bliżej niż my, lekarze, pacjentów. Mają częstszy kontakt, wykonują też czynności pielęgnacyjne, jak mycie czy karmienie. Czy były podczas moich dyżurów świątecznych jakieś szczególne momenty? Pamiętam jedną wigilię, kiedy umierała młoda kobieta chora na raka. Przy jej łóżku stało czworo dzieci. Zadawałem sobie wtedy pytanie: dlaczego akurat tego dnia? Widzę to do dzisiaj, choć minęło już kilkanaście lat. Za każdym razem, kiedy patrzę na to łóżko szpitalne, mam przed oczami ten obraz. Takie sytuacje prowokują pytania o sens cierpienia i śmierci, i czasu, który jest nam dany. Myślę też wtedy o swojej rodzinie, o czasie, którego często brakowało mi dla bliskich, bo oddawałem go pacjentom. Dzisiaj, kiedy znowu stanąłbym przed decyzją o wyborze zawodu, chciałbym zostać... lekarzem. To jest moje powołanie.
Księża z Wrocławia z 3 miejscem w Turnieju Pocieszenia
2026-04-18 13:48
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
Drużyna Księży z Wrocławia
W drugim dniu zmagań futsalowych księża z Archidiecezji Wrocławskiej odnieśli historyczne - pierwsze zwycięstwo w ramach Mistrzostw Polski Księży. Ostatecznie księża z Wrocławia zajęli 3. miejsce uznając wyższość księży z Siedlec i Gdańska.
Tegoroczny udział księży z Archidiecezji Wrocławskiej jest 4 w historii mistrzostw. Do tej pory ciężko szukać choćby remisu w statystykach 20 - letniej historii mistrzostw. Tę nieszczęśliwą serię udało się przełamać dopiero w ostatnim meczu z diecezją radomską. Już w 1 minucie gola strzelił ks. Piotr Szczypior i taki wynik utrzymał się do zakończenia 1 połowy. Niestety już na początku 2. połowy powtórzyły się błędy z poprzedniego dnia turnieju. Stracone szybko dwie bramki odmieniły losy meczu. Pierwsza z nich padła po stracie w środkowej części boiska i strzale. Zasłonięty ks. Łukasz Gołąbek był w tej sytuacji zdezorientowany. Z kolei minutę później druga bramka padła po dalekim wyrzucie bramkarza Radomia. Piłkę musnął piłkarz Radomia i na tablicy wyników pojawił się wynik 1:2. Wrocław atakował, ale te ataki wyglądały jakby uderzanie głową w mur. Wyrównanie przyszło po pięknym strzale z dystansu ks. Krzysztofa Tomczak. Za tę bramkę zebrał owację na stojąco od grupy kibiców i zawodników. Gdy mecz dobiegał końca, znów do piłki doszedł ks. Krzysztof Tomczak, który po indywidualnej akcji pokonał bramkarza Radomia i Wrocławianie wyszli na prowadzenie. Mądra gra w obronie w ostatnich minutach sprawiła, że po raz pierwszy w historii mistrzostw księża z Wrocławia schodzili z boiska jako zwycięzcy.
Redakcja Tygodnika Katolickiego "Niedziela" odbiera nagrodę Feniks
Tygodnik Katolicki „Niedziela” otrzymał „Małego Feniksa Specjalnego 2026” w roku bardzo wymownym, pełnym symboliki, bo w roku 100-lecia istnienia. Natomiast w kategorii „Publicystyka/Eseistyka” wyróżnienie otrzymała książka „Wiara w niełatwych czasach” autorstwa abp. Andrzeja Przybylskiego, wydana przez Instytut Niedziela.
Przetrwała wojnę, cenzurę i próby uciszenia. Przez sto lat mówiła do Polaków, gdy nie było wielu innych głosów. Dziś „Niedziela” odbiera nagrodę za coś więcej niż historię.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.