Reklama

Aspekty

Lubuscy Samarytanie

W Międzyrzeckim Ośrodku Kultury 8 lutego zostały wręczone statuetki Lubuski Samarytanin. To druga edycja nagrody Biskupa Diecezjalnego przyznawanej osobom i instytucjom, które na co dzień są szczególnie blisko człowieka chorego i cierpiącego.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 7/2020, str. I

[ TEMATY ]

nagroda

lubuski samarytanin

laureat

Karolina Krasowska

Laureaci nagrody Lubuski Samarytanin z bp. Tadeuszem Lityńskim

Laureaci nagrody Lubuski Samarytanin z bp. Tadeuszem Lityńskim

Lubuski Samarytanin jest nagrodą Biskupa Diecezjalnego, który chce w ten sposób dostrzegać i pokazywać jako wzorce w przestrzeni diecezjalnej te osoby, które są godne naśladowania. Potrzebujemy w tej przestrzeni medycznej, szpitalnej i hospicyjnej takich konkretnych, dobrych postaw ludzi, którzy z troską będą otaczali każdego człowieka, każde życie. To są właśnie Lubuscy Samarytanie – powiedział ks. Tomasz Duszczak, przewodniczący Kapituły Nagrody Lubuski Samarytanin.

W tym roku w kategorii wolontariusz statuetkę otrzymały s. Maria Elekta, pielęgniarka ze Zgromadzenia Sióstr Felicjanek, które prowadzą Dom Pomocy Społecznej w Szarczu, oraz Donata Wojnicz z Zielonogórskiego Oddziału Ogólnopolskiej Organizacji „Kwiat Kobiecości”. W kategorii pracownik Służby Zdrowia nagrodę otrzymali Monika Rubaszewska, pielęgniarka na Oddziale Okulistycznym w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie, oraz lek. med. Wojciech Strugała ze Szpitala Międzyrzeckiego im. Pięciu Świętych Braci Międzyrzeckich. W kategorii instytucje, stowarzyszenia nagrodę otrzymali Cisi Pracownicy Krzyża z Głogowa oraz Zielonogórskie Stowarzyszenie Amazonek. – Wiele pielęgniarek i położnych zasługuje na takie wyróżnienie. Właściwie każda z nas jest codziennie takim dobrym samarytaninem, a ja czuję się reprezentantem tej grupy zawodowej i jestem dumna, że mogę kroczyć właśnie w takim gronie – powiedziała Monika Rubaszewska. Podczas uroczystości bp Tadeusz Lityński zatwierdził pośmiertnie jako siódmego laureata nagrody Lubuski Samarytanin zmarłego nagle wieloletniego lekarza Szpitala Międzyrzeckiego, ordynatora Oddziału Chirurgii śp. Krzysztofa Adamkowicza.

Reklama

Wiadomo już, że gala trzeciej edycji nagrody Lubuski Samarytanin odbędzie się w Głogowie.

2020-02-11 11:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Eucharystia daje życie” – wernisaż dziecięcych prac konkursowych

Niedziela rzeszowska 10/2020, str. V

[ TEMATY ]

konkurs biblijny

laureat

Diecezja rzeszowska

Ks. Marek Dzik

Bp Edward Białogłowski i laureaci konkursu

Bp Edward Białogłowski i laureaci konkursu

W jaki sposób zilustrować opisy biblijne dotyczące wielkiej tajemnicy wiary, którą jest Eucharystia? – z takim zadaniem zmierzyli się niedawno uczniowie szkół podstawowych diecezji rzeszowskiej.

Dzieło Biblijne im. św. Jana Pawła II w Diecezji Rzeszowskiej zorganizowało Plastyczny Konkurs Biblijny adresowany do uczniów klas I do IV szkół podstawowych. Konkurs odbył się pod patronatem Kuratorium Oświaty przy współpracy z Wydziałem Katechetycznym Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie.

Rywalizacja toczyła się w dwóch kategoriach wiekowych: kl. I-II i kl. III-IV. W etapie szkolnym wzięło udział 638 dzieci z 55 szkół. Do etapu diecezjalnego nadesłano 135 prac z grupy młodszej (kl. I-II) i 108 prac z grupy starszej (kl. III-IV).

Komisja, w skład której weszli: ks. dr Paweł Batory – dyrektor Wydziału Architektury i Sztuki i Muzeum Diecezjalnego (przewodniczący), Radomir Dawidziak, nauczyciel ZS Plastycznych w Rzeszowie, ks. dr Marek Dzik – Moderator Dzieła Biblijnego w Diecezji Rzeszowskiej, s. Barbara Koziana – pracownik Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej, Agata Gajdek – nauczycielka, Bogumiła Lis – nauczycielka oraz Łucja Jagieło – malarka, wytypowała laureatów etapu diecezjalnego.

Są to: grupa młodsza: I miejsce: Tomasz Pichla (kl. II, SP w Czarnej Sędziszowskiej), II miejsce: Nikola Nowak (kl. II, SP w Niepli), III miejsce: Julia Kotula (kl. II, SP nr 15 w Rzeszowie).

Wyróżnienia: Marta Chyłek (kl. II, ZS w Łukawcu), Wojciech Gajdek (kl. I, SP w Boguchwale), Gabriela Gancarz (kl. I, SP w Siedlance), Barbara Górecka (kl. I, SP w Cmolasie), Karol Jedziniak (kl. I, SP nr 1 we Frysztaku), Daria Pięta (kl. II, SP nr 15 w Rzeszowie), Zuzanna Rak (kl. II, SP w Bączalu Dolnym).

Grupa starsza: I miejsce: Filip Fałda (kl. IV, SP nr 1 w Trzebosi), II miejsce: Krzysztof Dudek (kl. IV, Publiczna Szkoła Sióstr Nazaretanek w Rzeszowie), III miejsce: Kamila Wajda (kl. III, SP w Woli Zgłobieńskiej).

Wyróżnienia: Jakub Jachymek (kl. IV, SP nr 16 w Rzeszowie), Emilia Myśliwiec (kl. IV, ZS Społecznych w Jaśle), Gabriela Pazdan (kl. III, PS Sióstr Nazaretanek w Rzeszowie), Karol Ziobrowski (kl. III, SP w Niepli), Małgorzata Zarzecka (kl. IV, SP nr 17 w Rzeszowie), Julita Tutko (kl. III, SP nr 1 w Gorlicach), Milena Wiater (kl. III, SP w Niedźwiadzie Dolnej).

Wręczenie nagród miało miejsce 10 lutego 2020 r. w Millenium Hall. Wydarzenie zaszczycili bp Edward Białogłowski oraz Jolanta Wasilewska – przedstawicielka Kuratorium Oświaty. Biskup mówił o konieczności czytania Pisma Świętego od najmłodszych lat, a przedstawicielka Kuratorium gratulowała organizatorom i dzieciom osiągniętych sukcesów. Po wręczeniu laureatom pamiątkowych dyplomów i nagród nastąpiło uroczyste otwarcie wystawy.

W etapie szkolnym wzięło udział 638 dzieci z 55 szkół z diecezji.

Dzieło Biblijne im. św. Jana Pawła II w Diecezji Rzeszowskiej dziękuje uczennicom i uczniom, którzy wzięli udział w Konkursie, ich opiekunom, gratuluje zwycięzcom i nagrodzonym. Wyrazy wdzięczności należą się także: bp. Edwardowi Białogłowskiemu, Jolancie Wasilewskiej, jurorom, szkolnym komisjom konkursowym, ks. dr. Markowi Winiarskiemu, Marcie Pączek, Elżbiecie Kręgielewskiej, paniom Karolinie i Magdalenie z Millenium Hall, Michałowi oraz ks. Stanisławowi Piątkowi – proboszczowi z Żyznowa za ufundowanie części nagród.

Ks. Marek Dzik jest moderatorem Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II w Diecezji Rzeszowskiej

CZYTAJ DALEJ

Modlitwa – uczenie się swojej wartości

2020-09-18 08:57

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

Adobe.Stock.pl

Końcówka czerwca w tamtych latach zawsze była czasem rado­ści i szaleństwa. Nie potrzeba było wiele, sam fakt, że właśnie zaczynają się wakacje, dla dzieciaka z podstawówki był czymś wyjątkowym. Dni leciały, jeden po drugim, tak samo jak zjadane lody i wypite oranżady, jednak pod koniec wakacji już czegoś brakowało. Brakowało szkolnych kolegów i koleżanek, codziennych rozmów, wygłupów… brakowało spotkania.

Tak właśnie działa człowiek – bez żywej, osobowej relacji traci zapał, radość życia przygasa. Serce człowieka tęskni za osobistą więzią z innymi, do rozmów, spotkania z rodziną, rówieśnikami, z bliskimi, jednak jeszcze bardziej tęskni za jedną szczególną re­lacją. „Niespokojne serce człowieka, póki nie spocznie w Bogu” – św. Augustyn wiedział, co mówi.

Tak samo było w moim życiu. Miałem bliskie relacje z rodziną, znajomymi, jednak ciągle to mi nie wystarczało, pragnąłem czegoś więcej, często szukając tego w niewłaściwych miejscach, takich jak alkohol, imprezowanie, nieczystości, chęć podobania się światu, kibicowski styl życia, pycha, czyli po prostu grzech. Dopiero kiedy pojąłem, że sam Bóg kocha mnie takiego, jaki jestem, że przed Nim nie muszę nikogo udawać, nie muszę błyszczeć czy być na siłę tym, kim nie jestem, zapragnąłem częściej przebywać w Jego obecności.

Dlaczego tak mało się modlimy? Dlaczego ja tak mało się modlę? Dobrze wiem, że to właśnie kontakt ze Stwórcą i rozmowa z Nim daje mi najwięcej wewnętrznej radości, a mimo to tak czę­sto zamiast tego wybieram przewijanie paska na fejsie czy klikanie serduszek na Insta.

Klikam serca na jakimś durnym monitorze zamiast dać swoje serce Bogu, aby On mógł dalej je leczyć, odnawiać i umacniać. Zawsze gdy zrezygnuję z tego całego pędu świata, gdy przełamię lenistwo czy zniechęcenie i usiądę do modlitwy, moje serce odżywa!

Kiedy wkraczam w Bożą obecność, Jego miłość zalewa moje pustki i braki. Modlitwa to żywe spotka­nie z Jezusem, to nie recytowanie jakichś wyuczonych wierszy­ków, ale żywa obecność Pana i Zbawiciela w twoim sercu. Kiedy uświadamiam sobie, że Pan Panów i Król Królów jest teraz ze mną w pomieszczeniu, w którym się modlę, dopiero wtedy moje serce może odetchnąć, już nie muszę się troszczyć o to, co myślą o mnie inni, czy jak wypadam w ich oczach. W Bożej obecności wszystko przestaje mieć znaczenie, liczy się tylko On i MIŁOŚĆ, którą wypełnia mnie do reszty.

Jak trafnie stwierdza Przemysław Babiarz, dziennikarz TVP: „Rzeczywistość przyznania się do Jezusa polega przede wszystkim na osobistej relacji z Nim samym, czyli z naszym Zbawicielem, z Synem Bożym”.

Nasze serca tęsknią za relacją ze Stwórcą i jedynie uświada­miając sobie stałą obecność Boga przy nas, możemy uczyć się swojej nowej tożsamości. Przebywając z Bogiem, zaczniemy pojmować, że On naprawdę za nami szaleje, że Jemu na nas zależy, a dzięki temu nasze poczucie własnej wartości pójdzie w górę.

Może wiele razy w swoim życiu usłyszałeś, że jesteś do niczego, może wszyscy od dzieciństwa wmawiali ci, że nic z ciebie nie będzie. Właśnie dziś, w tej książce, chciałbym powiedzieć ci, że wszystko to były wielkie kłamstwa! Jesteś przecudnym stworzeniem Boga, którego celem jest zjednoczenie z Nim w miłości, masz ogromną wartość, za ciebie Jezusa umarł na krzyżu, nie musisz już zabiegać o względy świata, ponieważ masz względy u Naj­wyższego! Jego miłość jest lustrem, w którym powinniśmy się jak najczęściej przeglądać, dzięki czemu będziemy na nowo uczyć się swojej wartości. Lustrem tej miłości jest właśnie modlitwa, czyli osobiste spotkanie człowieka z Bogiem.

Każdy sam musi nauczyć się modlić. Jak się modlę? Nie wiem. Obecnością. Modlitwą krzyża, jego kontemplacją, bo kto z wiarą kontempluje krzyż, ujrzy w nim potęgę. Tajemnica i moc krzyża wyrażają się w przejściu od śmierci do życia. Krzyż staje się bramą – jak powiada Norwid. Ojciec Joachim Badeni trafnie zauwa­żył, że modlitwy, która najpełniej będzie działać w sercu danego człowieka, każdy musi sam się nauczyć. Fundamentalną kwestią jest zdanie sobie sprawy, że modlitwa to obecność Boga przy nas i w nas.

Wielu z nas podchodzi do modlitwy jak do rozmów transak­cyjnych z poważnym kontrahentem. Daj mi to, a ja zrobię to i to. Nie można traktować modlitwy jak przekupywania czy przy­muszania Boga, aby uczynił nam to, czego pragniemy. Jasne, że możemy i powinniśmy także prosić Pana podczas modlitw o po­trzebne nam rzeczy, ale podchodźmy do tego z przekonaniem, że On najlepiej wie, co nam będzie w danej chwili potrzebne.

"Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy."

(Mt 6,31–34)

Bardzo trafnie ujmuje to Dietrich von Hildebrand w książce Przemienienie w Chrystusie, pisząc: Mówi się często, że modlitwa nie została wysłuchana, jeśli coś, czego się gorąco pragnęło, pomimo wszystkich modlitw nie spełniło się. Otóż jest tylko jedno takie dobro, o którym wiemy, że wszystkie modlitwy o nie zostają wysłuchane: nasze szczęście wieczne. Wszystkie dobra, mogące być naszym udziałem, są temu jednemu dobru podporządkowane; są one tylko dopóty rzeczywistymi dobrami, dopóki mu służą. Czy jakieś konkretne dobro służy temu celowi i w jaki sposób, tego my z absolutną pewnością nigdy nie możemy stwierdzić; to wie jeden tylko Bóg. Nigdy więc nie możemy powiedzieć, że Bóg nie wysłuchał naszej modlitwy; z faktu, że nie nastąpiło to, czego pragniemy, nigdy nie możemy wnioskować, że Bóg odwrócił się od nas i że nasza prośba przeszła niezauważona. Powinniśmy raczej przyjmować, że Bóg wie lepiej niż my, co nam jest przydatne do zbawienia, że właściwa intencja naszej modlitwy, dotycząca naszego prawdziwego szczęścia, w niespełnieniu naszych konkretnych życzeń zostaje właśnie wysłuchana.

Od momentu mojej przemiany życia i rozpoczęcia szukania wszędzie oblicza Pana, pojąłem i doświadczyłem wielkiej potęgi modlitwy, czyli osobistego spotkania z samym Bogiem.

Podczas modlitwy odzyskuję pokój serca, który tak zażarcie chce zabrać mi świat, to podczas modlitwy na nowo każdego dnia uczę się swojej wartości w Jezusie, to dzięki spotkaniu z Bogiem mogę przyjmować uzdrowienie, które On chce mi dawać, zabierając ze mnie światowe myślenie o mnie, a w zamian wlewając w te miejsca swoją miłość, która krok po kroku buduje moją nową toż­samość – tożsamość ukochanego dziecka Boga.

_______________________________

Artykuł zawiera fragmenty z książki Damiana Krawczykowskiego „Selfie smartfonem Boga. Odkryj swoją wartość”, wyd. Święty Wojciech, patronat „Niedzieli”. Zobacz więcej: Zobacz

Wydawnictwo Świętego Wojciecha

CZYTAJ DALEJ

W niedzielę ulicami Warszawy przejdzie Katyński Marsz Cieni

2020-09-19 13:11

[ TEMATY ]

marsz

Katyń

Warszawa

Scena z filmu "Katyń", reż. A. Wajda

Scena z filmu

Katyński Marsz Cieni - upamiętniający ok. 22 tys. polskich obywateli, którzy wiosną 1940 r. zostali zamordowani rzez NKWD - przejdzie w niedzielę ulicami Warszawy. W inscenizacji weźmie udział 150 rekonstruktorów w mundurach Wojska Polskiego, KOP i Policji Państwowej.

Katyński Marsz Cieni, który organizuje IPN wspólnie z Grupą Historyczną "Zgrupowanie Radosław", odbędzie się po raz trzynasty. Marsz ten jest hołdem dla prawie 22 tys. polskich obywateli zamordowanych przez Sowietów w 1940 r. w Katyniu oraz w innych miejscach kaźni na Wschodzie.

"Pierwotnie termin tegorocznego marszu mieliśmy zaplanowany na 8 kwietnia, jednak przez koronawirusa nastąpił wtedy zakaz wszystkich zgromadzeń. Bardzo chcieliśmy kontynuować nasze wydarzenie, również dlatego, aby przypadająca w tym roku 80. rocznica Zbrodni Katyńskiej była bardziej obecna w świadomości społecznej" - poinformował koordynator marszu Jarosław Wróblewski z Grupy Historycznej "Zgrupowanie Radosław".

"Marsz od lat przywraca żywą pamięć o tych, o których przez wiele lat nie można było mówić. Wybraliśmy termin 20 września, ponieważ wpisuje się w obchody rocznicy sowieckiej agresji na Polskę w 1939 roku" - podkreślił.

Dodał też, że z powodu obostrzeń sanitarnych tegoroczny Katyński Marsz Cieni został bardzo mocno ograniczony. "Weźmie w nim udział tylko 150 rekonstruktorów w mundurach Wojska Polskiego, Korpusu Ochrony Pogranicza i Policji Państwowej i za tę grupę odpowiadamy jako organizatorzy" - zapowiedział Wróblewski.

Marsz wyruszy w milczeniu o godz. 15 spod Muzeum Wojska Polskiego, przejdzie przez Trakt Królewski i Stare Miasto. W jego trakcie zaplanowano czytanie korespondencji obozowej, odczytywanie listy zabitych oficerów i wspomnienie zamordowanych duchownych. Całość zakończy się ok. 16.30 przy pomniku Poległym i Pomordowanym na Wschodzie przy ul. Muranowskiej. Wydarzenie poprzedzi msza o godz. 12 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego.

Po sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 r. w niewoli znalazło się ok. 250 tys. polskich jeńców, w tym ponad 10 tys. oficerów, którzy trafili do sieci obozów utworzonych przez szefa NKWD Ławrientija Berię. Wiosną 1940 r. funkcjonariusze NKWD – wykonując uchwałę Józefa Stalina i jego politbiura z 5 marca 1940 r. – rozstrzelali prawie 22 tys. polskich obywateli przetrzymywanych w obozach i w więzieniach w Związku Sowieckim.

Wśród zamordowanych była elita przedwojennej Polski: oficerowie Wojska Polskiego, policjanci i oficerowie rezerwy: urzędnicy, lekarze, profesorowie, prawnicy, nauczyciele, inżynierowie, duchowni, literaci, kupcy i działacze społeczni. W tym samym czasie, kiedy NKWD mordowało polskich jeńców i więźniów, ich rodziny stały się ofiarami masowej deportacji w głąb ZSRR, przeprowadzonej również przez władze sowieckie. (PAP)

nno/ itm/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję