Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Kościół potrzebuje sztuki

Sobór Watykański II postawił przed sztuką sakralną trzy zadania: służbę kultowi, zbudowanie wiernych i ich religijne kształcenie

Niedziela sosnowiecka 45/2019, str. 8

[ TEMATY ]

Kościół

sztuka sakralna

TZ

Odnowiony fragment polichromii kościoła w Chlinie

Odnowiony fragment polichromii kościoła w Chlinie

Cele te spełniać ma sztuka dzięki swej dwukierunkowej strukturze. Z jednej strony bowiem jej dzieła mają „wyrażać Boże piękno”, a z drugiej mają „pobożnie zwracać ku Bogu myśli ludzi” i służyć chwale Boga. Doskonale wyraził tę myśl św. Jan Paweł II w Liście do artystów, cytując słowa wielkiego poety polskiego Cypriana Kamila Norwida: „Bo piękno na to jest, by zachwycało. Do pracy – praca, by się zmartwychwstało”.

Obiekty architektury sakralnej, będąc manifestacją realizowania zadań, jakie powinna spełnić sztuka sakralna, posiadają różną wartość artystyczną. Jedne są dziełami sztuki, inne wyrażają ducha epoki, a niekiedy, co nie jest chlubne, zakrawają o kicz. Każda jednak budowla oddana na wyłączną własność Bogu ma wyjątkowe znaczenie symbolizowania najwyższych spraw. To swoiste „locus theologicus” podbudowane świadectwem wiary tych, którzy sztukę tworzą i się o nią upominają. Świątynia parafialna ma dla wiernych stanowić „znak duchowego Kościoła”. Wnętrze świątyni powinno pomagać naszej modlitwie. Nie rozpraszać, ale skupiać. I tu wielkie zadanie mają nie tylko projektanci i architekci, ale także inwestorzy, administratorzy – księża. Ich zmysł artystyczny nie musi być wcale wygórowany, ale powinien być oparty na pokorze wyrażenia prawdy o Bożym pięknie i chwale Boga.

Renowacje świątyń

Reklama

Doskonale rozumieją to zadanie zarządzający obiektami sakralnymi kapłani, którzy w tym roku podjęli się niełatwego trudu restauracji powierzonych ich opiece miejsc kultu. Wiele parafii we własnym zakresie stara się o wykonanie podstawowych prac zabezpieczających obiekty przed destrukcją. Wiele pozyskuje środki materialne z różnych źródeł finansowania państwowego, by przy wkładzie własnym zachować dla przyszłych pokoleń unikatowe obiekty wpisane do rejestru zabytków i stanowiące dziedzictwo kultury naszego narodu. Miesiąc październik i listopad to czas odbiorów wykonanych zadań i prac.

W kościele parafialnym św. Bartłomieja w Chlinie odebrano już kolejny etap renowacji wnętrza – polichromię ścian i sklepienia prezbiterium. Oceniono także prace przy elewacji kościoła św. Antoniego z Padwy w Dąbrowie Górniczej-Gołonogu. Prace nadal trwają przy odnawianiu wieży dąbrowskiej bazyliki Najświętszej Maryi Panny Anielskiej, kościele Matki Bożej Bolesnej i budynkach sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Czeladzi. Na komisję odbiorową czekają prace m.in. w bazylice katedralnej w Sosnowcu, bazylice św. Andrzeja Apostoła w Olkuszu, kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Będzinie-Grodźcu, kościele św. Jakuba Apostoła w Sączowie, św. Jana Chrzciciela w Jangrocie, Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chechle, św. Jakuba w Gieble oraz św. Stanisława w Czeladzi.

Wsparcie działań

Prowadzone prace wymagają wielkiego zaangażowania zarówno administratorów obiektów, jak i wiernych, którzy z nich korzystają i także materialnie przyczyniają się do ich ochrony. Nie sposób też nie docenić wielkiego zaangażowania instytucji wspierających podjęte działania, m.in. Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, marszałków województw śląskiego i małopolskiego, prezydentów i burmistrzów miast, wójtów gmin, Małopolskiego i Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz konserwatora diecezjalnego. Bez ich pomocy piękno obiektów nie miałoby takiego blasku.

Słusznie zauważył św. Jan Paweł II: „Aby głosić orędzie, które powierzył mu Chrystus, Kościół potrzebuje sztuki. Musi bowiem sprawiać, aby rzeczywistość duchowa, niewidzialna, Boża, stawała się postrzegalna, a nawet w miarę możliwości pociągająca. Musi zatem wyrażać w zrozumiałych formułach to, co samo w sobie jest niewyrażalne”.

2019-11-05 13:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sercem malowane. Jak powstaje malarstwo na szkle?

[ TEMATY ]

sztuka sakralna

malarstwo na szkle

MJscreen MOK Jastrzębie-Zdrój

Artysta opowiada, jak powstaje malarstwo na szkle. Fot.

Artysta opowiada, jak powstaje malarstwo na szkle. Fot.

Zbigniew Micherdziński wystawia swoje prace obecnie w Żywcu oraz w Jastrzębiu-Zdroju. Można tam zobaczyć malarstwo sakralne na szkle. A w internecie dostępne są nagrania, na których artysta opowiada, jak powstaje malarstwo na szkle.

Artysta z Żywiecczyzny, który na co dzień kieruje Galerią Sztuki Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej, podkreśla na wernisażach, że malowanie jest dla niego wielką przygodą i radością. – Staram się malować w sposób nowoczesny: przestrzegam pewnych zasad, zwracając uwagę na kolor tła, kontury, dekoracje kwietne. Jednocześnie staram się, aby nie była to kopia tego, co było, ale żeby zaprezentować coś nowego. Moim ulubionym tematem są anioły, wizerunki Matki Boskiej i wybrani święci. Najbardziej lubię malować Madonny z elementami sztuki ludowej – zaznacza.

Wspomniana wystawa pt. „Sercem malowane” jest pierwszą ekspozycją jego twórczości po przerwie, która wynikła wskutek epidemii koronawirusa. W bielskiej Książnicy Beskidzkiej wystawa była dostępna końca lipca br. Do połowy września można ją oglądać w Klubie MCK Śrubka w Żywcu, a do 30 października – w Miejskim Ośrodku Kultury w Jastrzębiu-Zdroju.

Artysta poprowadził również w Żywcu warsztaty malarstwa na szkle podczas 57. Tygodnia Kultury Beskidzkiej.

Dla zainteresowanych tą tematyką w internecie są dostępne nagrania na kanałach YouTube: MCK Żywiec – „Sercem i ręką malowane” oraz MOK Jastrzębie-Zdrój – „Sercem malowane" – obrazy na szkle Zbigniewa Micherdzińskiego. Na filmikach Zbigniew Micherdziński przybliża historię malarstwa na szkle i opowiada o tym, jak powstaje taki obraz.

Więcej na ten temat mogą Państwo przeczytać w najnowszej papierowej Niedzieli – Niedzieli na Podbeskidziu nr 34 na 23 sierpnia 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

W Rzymie pożegnano legendarnego opiekuna polskich pielgrzymów

2020-09-29 14:33

[ TEMATY ]

Rzym

Włodzimierz Rędzioch

Dziś rano, o godz. 9:30 w Kaplicy św. Franciszka Borgiasza w Kurii Generalnej jezuitów w Rzymie odbył się pogrzeb zmarłego na zawał serca jezuity o. Kazimierza Przydatka.

Ten powszechnie znany opiekun polskich pielgrzymów we Włoszech i współpracownik Radia Watykańskiego ostatnie lata swojego życia spędził w infirmerii Towarzystwa Jezusowego przy rezydencji św. Piotra Kanizego w Rzymie, gdzie zmarł 26 września.

Mszy św. przewodniczył współbrat zmarłego, o. Władysław Gryzło, dawny redaktor naczelny polskiego wydania L’Osservatore Romano, wicerektor Kolegium Russicum, koncelebrowało kilkunastu księży a homilię wygłosił o. Leszek Rynkiewicz, wieloletni pracownik Radia Watykańskiego. Zmarłego pożegnali również Polacy mieszkający w Rzymie oraz siostrzenica, która przyjechała na pogrzeb z Polski.

O. Przydatek urodził się w Tarnowskich Górach w 1933 r. Jako młody chłopak wraz z rodziną został wywieziony na Syberię. Tam w 1944 r. zmarła jego matka, natomiast jego ojciec, kapitan Adam Przydatek, został rozstrzelany przez Sowietów w Katyniu. Wrócił do kraju dopiero w 1947 r. a trzy lata później, w 1950 r. wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Został wyświęcony na kapłana przez bpa Zygmunta Choromańskiego w kościele św. Andrzeja Boboli w Warszawie w 1960 r. Po zakończeniu studiów na Wydziale Teologicznym „Bobolanum” w Warszawie w 1961 r., był wychowawcą młodzieży zakonnej, a następnie wyjechał na dalsze studia, ale i leczenie, do Rzymu - w 1970 r. uzyskał doktorat z teologii duchowości na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. W czasie studiów rozpoczął współpracę z Radiem Watykańskim, która trwała aż do 1981 r. Był też pracownikiem Papieskiego Instytutu Studiów Kościelnych.

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch

Jednak szczególnym polem jego kapłańskiej misji było duszpasterstwo pielgrzymów. Najpierw został sekretarzem polskiego Komitetu Obchodów Roku Świętego 1974-75, a następnie członkiem Papieskiej Konsulty Duszpasterskiej dla Pielgrzymów przy działającym w Watykanie ośrodku „Peregrinatio ad Petri Sedem”, instytucji zajmującej się opieką nad pielgrzymami przybywającymi do grobów apostolskich. Były to czasy, kiedy Polaków nie stać było na wynajęcie hotelu i na korzystanie z restauracji w czasie pobytu w Rzymie. W tej sytuacji o. Przydatek wykazał się wielkim zmysłem organizatorskim – zorganizował na kempingu Tiber, który znajduje się na północnych peryferiach miasta, przy starożytnej drodze via Tiburtina, obok zakola Tybru, pole namiotowe. Dzięki znajomościom (będąc kapelanem w słynnej rzymskiej klinice Paideia poznał wiele wpływowych osób) otrzymał duże namioty wojskowe, które postawiono na kempingu - utworzyły coś w rodzaju placu, na którym postawiono maszt z polską flagę i długie, drewniane stoły. Pielgrzymi przyjeżdzali wówczas autokarami i przywozili ze sobą prowiant na cały czas podróży. Posiłki spożywano przy stołach a spano na rozkładanych łóżkach lub w śpiworach. To właśnie w tamtych latach poznałem o. Kazimierza, gdy jako pielgrzym po raz pierwszy przybyłem do Rzymu.

Byłem zafascynowany Wiecznym Miastem, ale nie mogłem przewidzieć, że kiedyś Rzym stanie się moim drugim miastem rodzinnym. Po powrocie do kraju pozostałem w kontakcie z o. Przydatkiem i to od niego dowiedziałem się – już po wyborze Jana Pawła II, że Papież powierzył mu zorganizowanie ośrodka dla pielgrzymów polskich. I tak przy ulicy via Pffeifer, w jednym ze skrzydeł wielkiego kompleksu Kurii Generalnej salwatorianów, tuż obok placu św. Piotra powstał dom „Corda Cordi”, przez wiele lat punkt odniesienia dla Polaków pielgrzymujących do Watykanu. Dowiedziałem się wtedy, że do pomocy o. Kazimierzowi przyjechał do Rzymu ks. Ksawery Sokołowski, znany mi z duszpasterstwa akademickiego w Częstochowie. Ci dwaj organizatorzy polskiego ośrodka zaproponowali mi pracę w „Corda Cordi”. Ja byłem po studiach inżynierskich na Politechnice Częstochowskiej więc praca w centrum dla pielgrzymów nie miała nic wspólnego z moim zawodem ale perspektywa służenia Janowi Pawłowi II, który podbił serca Polaków, w tym i moje, sprawiła, że zrezygnowałem z kariery zawodowej i przyjechałem do Rzymu 1 marca 1980 r. Moim pierwszym zadaniem, które zlecił mi o. Kazimierz była pomoc w przetłumaczeniu i wydaniu małego przewodnika po Rzymie i Watykanie. W pierwszych latach pontyfikatu Jana Pawła II wydawało się, że cała Polska przyjeżdzała do Rzymu, a punktem odniesienia dla pielgrzymów był dom „Corda Cordi” i o. Przydatek. Zapewniał on Polakom nie tylko dach nad głową, ale także opiekę duszpasterską i odpowiednich przewodników, by owocnie przeżyć pielgrzymowanie do miejsc świętych. Ale jego najważniejszym zadaniem było wprowadzanie grup na audiencje i Msze św. do Papieża, a wówczas tych spotkań było dużo, bo Ojciec Święty bardzo chciał mieć ciągły kontkat z rodakami. O. Przydatek gościł w domu przy via Pfeiffer tysiące Polaków, w tym krakowskich przyjaciół Jana Pawła II z tzw. „Środowiska” – warunki były spartańskie, ale każdy się cieszył, że może mieszkać dwa kroki od Watykanu, blisko Papieża. Wspólna kuchnia znajdująca się w piwnicach domu była również miejscem spotkań towarzyskich i rozmów. (Jako ciekawostkę powiem, że piwnicę odwiedził również pan Lech Wałęsa z małżonką, gdy w styczniu 1981 r. delegacja „Solidarności” przyjechała do Rzymu. Ten epizod utkwił mi w pamięci, bo ktoś wtedy zrobił nam zdjęcie, które przechowuję w archiwum).

Nasze drogi rozeszły się, gdy w 1981 r. zacząłem pracę w L’Osservatore Romano. Ale byłem z nim na placu św. Piotra w dniu 13 maja 1981 r., gdy po zamachu ustawił na pustym, papieskim fotelu kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej i wezwał ludzi do odmawiania różańca. Tamtej nocy spędziłem wiele godzin w pokoju o. Przydatka oglądając telewizję, która podawała wiadomości z polikliniki Gemelli.

Gdy po kilku latach, odgórną decyzją o. Przydatek przestał być dyrektorem domu Corda Cordi, w 1986 r. mianowano go rektorem kościoła św. Andrzeja na Kwirynale – to miejsce bardzo bliskie Polakom, bo tu spoczywa ciało św. Stanisława Kostki. Następnie przeniósł się do jezuickiej wspólnoty przy kościele Il Gesù w Rzymie, gdzie był cenionym spowiednikiem. Po czym przełożeni wysłali go do Neapolu – był duszpasterzem i spowiednikiem w jezuickim kościele Il Gesù nuovo. Schorowany wrócił do Rzymu i ostatnie lata swojego życia spędził w infirmerii Towarzystwa Jezusowego przy rezydencji św. Piotra Kanizego w Rzymie, gdzie zmarł.

Doczesne szczątki o. Kazimierza Przydatka, legendarnego duszpasterza polskich pielgrzymów w Rzymie, spoczną w grobowcu jezuitów na cmentarzu w Castel Gandolfo.

CZYTAJ DALEJ

Weź udział w Dniu św. Franciszka

2020-09-30 22:22

Archiwum Fundacji Brat Słońce

Już po raz dziewiąty Fundacja Brat Słońce zaprasza do wspólnego przeżywania Dnia św. Franciszka.

Dziewiąty krakowski Dzień św. Franciszka odbędzie się 4 października na placu Franciszkańskim pod hasłem "Ekologia - od Franciszka do Franciszka". Centralnym punktem wydarzenia będzie Msza św. w bazylice św. Franciszka z Asyżu o godz. 11.

– Dzień św. Franciszka to najlepsza okazja, aby w przystępny sposób i w duchu franciszkańskim rozważyć niezwykle aktualny i potrzebny w tych czasach temat ekologii oraz… po prostu dobrze się bawić – mówi Karolina Górska, koordynator projektu.

W programie znalazły się m.in. warsztaty ekologiczne prowadzone przez Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu o 12, 13 i 15 czy wykład o najważniejszych przesłankach Encykliki papieża Franciszka Laudato si' o 14.30. Dla młodszych uczestników przewidziano atrakcje – warsztaty z tematyki ochrony zwierząt oraz konkurs prac rysunkowych. Zwycięzcy otrzymają książki o ekologii.

– Z ciekawostek: na 14.15 zaplanowane jest błogosławieństwo zwierząt – zabierzcie koniecznie swoje pupile – informuje Karolina. – Jak co roku zaprosiliśmy też do udziału różne działa franciszkańskie – spotkacie u nas przedstawicieli Misji Franciszkańskich czy Wydawnictwa Bratni Zew oraz wielu innych. Zostaną też wystawione dwie wystawy – dodaje.

Szczegóły dot. wydarzenia znajdują się na stronie Fundacji Brat Słońce na Facebooku oraz stronie internetowej: www.bratslonce.pl.

Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję