Reklama

Niedziela Sandomierska

Mały gest miłości

Caritas Diecezji Sandomierskiej włączyła się kolejny raz w ogólnopolską zbiórkę żywności w ramach akcji „Kromka Chleba dla Sąsiada”

Niedziela sandomierska 40/2019, str. 3

[ TEMATY ]

Caritas

Kromka Chleba dla Sąsiada

Archiwum Caritas Diecezji Sandomierskiej

Wolontariusze zachęcają do dzielenia się z potrzebującymi

Wolontariusze zachęcają do dzielenia się z potrzebującymi

W tym roku akcja „Kromka Chleba dla Sąsiada” organizowana była przez Caritas Polska oraz diecezjalne odziały Caritas w dniach 20-21 września.

Aktywnie w akcję włączyli się również uczniowie prowadzonego przez Caritas Diecezji Sandomierskiej Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjnego „Radość Życia” w Sandomierzu. W poszczególnych zespołach klasowych wypiekali chleb według różnych przepisów – tradycyjny chleb na zakwasie, razowy, graham, orkiszowy, a także wieloziarnisty. Przygotowane wypieki uczniowie zaprezentowali w czasie spotkania z piekarzem, wymienili się swoimi przepisami na ulubiony chleb i symbolicznie się nim podzielili.

Akcja „Kromka Chleba dla Sąsiada 2019” w diecezji sandomierskiej odbyła się w: Sandomierzu, Tarnobrzegu, Gorzycach, Chmielowie, Skopaniu, Stalowej Woli, Nisku, Rudniku nad Sanem, Jeżowem, Janowie Lubelskim, Modliborzycach, Ostrowcu Świętokrzyskim, Opatowie.

Reklama

Żywność zebrana w czasie zbiórki została przeznaczona na przygotowanie paczek dla najuboższych seniorów z terenu naszej diecezji, którzy zwrócili się z prośbą o pomoc do Caritas.

Jak powiedział dyrektor Caritas Diecezji Sandomierskiej ks. Bogdan Pitucha: – W tym roku akcja skierowana była w sposób szczególny do osób starszych, samotnych, którzy nie radzą sobie w codziennym życiu. Kromka chleba, niby mały gest, a niesie w sobie dużo miłości. Chodzi przede wszystkim o uwrażliwienie naszego społeczeństwa na potrzeby ludzi starszych i potrzebujących, którzy często żyją wśród nas, a może nie zauważamy ich potrzeb.

2019-10-01 13:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kromka chleba dla sąsiada

Niedziela zamojsko-lubaczowska 40/2019, str. 6

[ TEMATY ]

Caritas

Kromka Chleba dla Sąsiada

Joanna Ferens

Szkolne Koło Caritas z Dereźni Solskiej

Szkolne Koło Caritas z Dereźni Solskiej

W dniach 20-21 września odbyła się ogólnopolska kampania Caritas Polska „Kromka chleba dla sąsiada”. Do akcji przyłączyły się również Szkolne Koła Caritas rejonu biłgorajskiego

Akcja Caritas z jednej strony ma na celu zgromadzenie żywności, która zostanie przekazana osobom starszym, samotnym i potrzebującym, a z drugiej – zbiórkę środków na pomoc dla nich, z trzeciej zaś uwrażliwienie społeczeństwa na potrzeby i los samotnych osób starszych i uaktywnienie pomocy sąsiedzkiej.

Z pomocą potrzebującym

Biłgorajski koordynator Szkolnych Kół Caritas, Mirosław Kita wyjaśniał, iż dzięki akcji można pomóc osobom najbardziej potrzebującym. – W ostatnich latach widzimy poprawę sytuacji materialnej polskich rodzin. Nadal jeszcze naszej pomocy oczekują m.in. seniorzy, stąd ta akcja. Osoby starsze, często samotne i schorowane gro środków wydają na leczenie i opłaty, nie zawsze zostają pieniądze na żywność. Chcemy temu zaradzić, zbierając produkty, z których przygotowane zostaną paczki. Dzięki akcji zapełniamy magazyny Caritas, z których korzystają nasi podopieczni. Naszym zadaniem jest dostarczyć tym ludziom żywność długoterminową, która pozwoli im normalnie funkcjonować i godnie żyć – wskazał. Mirosław Kita dodał, że podczas tej i wielu innych akcji Caritas można liczyć na ogromne zaangażowanie młodzieży. – Podczas pierwszego spotkania Szkolnego Koła Caritas w Zespole Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących w Biłgoraju okazało się, że zgłosiło się prawie 60 nowych wolontariuszy. Z taką grupą młodzieży każdą akcję można wykonać z powodzeniem – podkreślił koordynator.

Radość płynąca z dobra

Na ziemi biłgorajskiej w akcję włączyło się kilkudziesięciu wolontariuszy, wśród nich uczniowie Regionalnego Centrum Edukacji Zawodowej w Biłgoraju. – Po lekcjach mamy trochę wolnego czasu, więc postanowiliśmy zrobić coś dobrego dla innych. Z kolegą uczestniczymy w akcji jako wolontariusze. Zbieramy produkty o długim okresie przydatności do spożycia – zaznacza Denis Szwedo.

Udział w akcji wzięli również uczniowie z Katolickiego Liceum im. Papieża Jana Pawła II w Biłgoraju, m.in. Patrycja Fidzina. – Już po raz kolejny włączam się w akcję Caritas i nie wyobrażam sobie, aby nie odpowiedzieć na prośbę naszej pani opiekun, czy na wołanie Caritas Polska. Dla mnie to niewiele, a wiem, że moja pomoc naprawdę komuś pomoże. Mówimy, że dobro się mnoży, gdy jest dzielone, i w tej akcji te słowa nabierają wyjątkowego znaczenia. Cieszę się, że mam szansę zrobić coś dobrego dla tych najstarszych osób w naszym społeczeństwie – powiedziała Patrycja.

Ucząc młodzież odpowiedzialności

Koordynator wolontariuszy Caritas z gminy Tereszpol, Jerzy Strzałka dodał, że udział w takich akcjach uczy młodzież empatii, otwartości, niesienia pomocy oraz zrozumienia dla trudnych sytuacji losowych, jakie spotykają inne osoby. – Wolontariat to także nauka odpowiedzialności, większej wrażliwości na potrzeby i problemy innych, a przede wszystkim tego, że wspólnie możemy zdziałać więcej – wskazał.

Papież Franciszek ostrzega: „Naród, który nie opiekuje się dziadkami i nie szanuje ich, nie ma przyszłości, bo nie ma pamięci, stracił ją”. Bądźmy wrażliwi na potrzeby seniorów, którzy żyją wśród nas – tak niewiele trzeba, aby przynieść komuś radość i dobro. Warto również dodać, iż w myśl tych słów od dwóch lat Caritas razem z „Biedronką”, poprzez programy społeczne i socjalne wspiera ponad 10 tys. polskich seniorów.

CZYTAJ DALEJ

Od ledwie dostateczny z religii do magistra teologii

2020-09-17 11:47

[ TEMATY ]

świadectwo

katecheza

Archiwum prywatne

O tym, czy da się ogarnąć miłość, czy modlitwa to automat oraz jak sprawić, aby katecheza była dla młodych do przyjęcia, specjalnie dla Czytelników "Niedzieli" opowiada Jerzy Jabłoński, szczęśliwy mąż i tata dwóch synów, teolog i katecheta, autor książki "Miłość... nie ogarniam"

  • Owszem, jesteśmy biologią, ale na szczęście nie tylko. Człowiek nie jest zlepkiem przypadkowych komórek. Dusza jest czymś więcej niż wytworem mózgu. Istnieje świat niewidzialny (fragment książki)

Damian Krawczykowski: To jak Panie Jerzy, ogarnia Pan tą miłość, czy nie?

Jerzy Jabłoński: Zdecydowanie jej nie ogarniam, lecz ona mnie ogarnia! Miłość jest niezgłębioną tajemnicą więzi z drugim człowiekiem i Bogiem. Każdego dnia doświadczam, jak nadaje sens mojemu życiu…

Pisze Pan w swojej książce o tym, że jakiś czas temu usilnie poszukiwał Pan cudów. Umacniały Pana m.in. świadectwa na tzw. Mszach o uzdrowienie. „Dziś nie szukam cudów. To nie znaczy, że nie wierzę w ich istnienie. Po prostu wiem, że jest jeden największy cud. Bardzo konkretny. Innego nie pragnę”. Zdradzi Pan co to za cud?

Oczywiście chodzi o cud miłości. Jakże fascynującej przygody…Zwykłej, codziennej, pełnej plątaniny radości i smutków. Największy dowód na istnienie Boga.

W jednym z fragmentów przytacza Pan słowa swojego syna, który po tym jak dentysta musiał wyrwać u Pana „ósemkę”, prosi Boga o to, aby szybko wyrósł Panu nowy ząb. Wtedy zaznacza Pan, że to jednak dobrze, że Bóg nie zawsze wysłuchuje naszych próśb. No właśnie, jak to jest? Czy wysłuchuje czy nie wysłuchuje?

Modlitwa to nie automat, do którego wrzucę monetę, a wyskakuje spełnienie. Owszem Bóg wysłuchuje zawsze naszych modlitw, ale nie w taki sposób jak sobie to nieraz wyobrażamy. Daje nam przede wszystkim swoją bliskość. Dar najważniejszy, który przekracza życie doczesne i nasze ograniczone widzenie spraw.

A czy Pana służba w Kościele jako katecheta, to efekt modlitw, czy raczej „przypadku”? Jak to się stało, że uczy Pan religii w szkole? Pana życie zawsze było „blisko Boga”?

Zgadzam się z powiedzeniem, że przypadki są tylko w gramatyce. Bóg prowadzi nas, mimo wielu zawirowań, które często sami powodujemy. W moim życiu działo się sporo (o czym wspominam w książce). Od ledwie dostateczny z religii do magistra teologii. Odkrywanie powołania było długim procesem, pełnym wzlotów i upadków. Jestem bardzo wdzięczny i szczęśliwy, że znalazłem swoją drogę.

Katecheza. Ostatnio temat bardzo głośny, dużo mówi się o wielkim zadaniu katechetów i wielkim potencjale katechezy. Wszystko pięknie. Ale mamy też rzeczywistość. Kilka dni temu bardzo zasmucił mnie widok mojej 10-letniej siostrzenicy, która z przerażeniem powtarzała regułki jakichś prawd wiary, załamując się, że ciągle myli się jej jedna z nich.. „Jutro religia, a mnie się ciągle to myli”. Czy naprawdę musimy dzieciom przekazywać wiarę na zasadzie odpytywania z regułek? Jeśli się zająknie to ocena niżej? Czy wiarę przelicza się na stopnie?

Wiary nie można przeliczać na stopnie ani zamykać w regułki. Przecież stanowi tajemnicę serca. Oceniać możemy jedynie wiedzę i zaangażowanie.

Ja swoją katechezę kojarzę jako króciótką, pozbawioną żywej relacji modlitwę i mozolne pisanie w zeszycie przez prawie 40 minut.. Jak Pana zdaniem rozpalić dziś wiarę w młodym człowieku? Bo, że lekcja religii to olbrzymi potencjał ewangelizacyjny, nie mam najmniejszych wątpliwości. Czego dziś potrzebuje młodzież?

Towarzyszenia, otwartości, dialogu i autentyczności. Na pewno nie moralizowania, lecz bardziej głoszenia Dobrej Nowiny, nie tyle słowem, co przykładem.

Na koniec: kilka cennych wskazówek dla innych katechetów. Jak podejść do młodych, jak złapać z nimi kontakt, jak sprawić, żeby wiara w Jezusa Chrystusa stała się dla nich żywą, mocną rzeczywistością, a nie tylko literkami zapisanymi w zeszycie do religii?

Osobiście korzystam z bogactwa świata sportu, filmu i muzyki. Punkt wyjścia katechezy powinien być blisko życia młodzieży, ich zainteresowań. Dopiero potem możemy „przemycić” kerygmat. Warto dać prowadzić się Duchowi Świętemu, z poczuciem humoru i dystansu do siebie samego. Ktoś inny sieje, ktoś inny daje wzrost…

____________________________________

Zobacz więcej informacji o książce "Miłość... nie ogarniam": Zobacz

Wydawnictwo Świętego Wojciecha

CZYTAJ DALEJ

Para prezydencka zainaugurowała drugą edycję akcji sadzenia drzew „sadziMY”

2020-09-18 15:23

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

Agata Kornhauser‑Duda

PAP/Adam Warżawa

Prezydent Andrzej Duda wraz z żoną Agatą Kornhauser-Dudą zainaugurował w piątek II edycję ogólnopolskiej akcji sadzenia drzew "sadziMY". W ramach akcji przygotowano milion sadzonek do odebrania w siedzibach nadleśnictw i regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych.

Para prezydencka wzięła udział w sadzeniu drzew na terenie leśnictwa Zdroje w Nadleśnictwie Lipusz (woj. pomorskie), najbardziej zniszczonym przez huragan w sierpniu 2017 r. W ramach tegorocznej edycji akcji "sadziMY" dla chętnych przygotowano milion sadzonek do odebrania w siedzibach wszystkich 430 nadleśnictw oraz 17 regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych w Polsce.

Prezydent w rozmowie z Polsat News zachęcał wszystkich do udziału w akcji. "To po pierwsze rozwijanie lasów w Polsce, po drugie to czyste powietrze, bo przecież drzewa nie tylko produkują dla nas tlen, ale przede wszystkim pochłaniają dwutlenek węgla i likwidują zanieczyszczenia. To jest ich wielka rola dla nas, dla naszego zdrowia, samopoczucia" - wskazywał prezydent. Podkreślał, że tam, gdzie są drzewa, tam można również odpocząć, co jest niezwykle cenne.

"Zachęcam wszystkich do tego, bo to jest także przyłożenie własnej ręki do ochrony klimatu nie tylko w Polsce, ale na całym świecie" - podkreślił prezydent.

Jeszcze przed przybyciem pary prezydenckiej, odbyła się konferencja prasowa ministra środowiska Michała Wosia, wiceminister środowiska Małgorzaty Golińskiej, doradcy prezydenta RP ds. ochrony środowiska i polityki klimatycznej Pawła Sałka dyrektora generalnego Lasów Państwowych Andrzeja Koniecznego, zastępcy Szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych – Szefa Logistyki gen. Bogdana Dziewulskiego.

„Nie tylko polscy leśnicy, ale każdy z nas może włączyć się w to, aby Polska była coraz bardziej zielona, zalesiona” – powiedział minister środowiska. Woś stwierdził, że „wbrew manipulacjom polskie lasy mają się dobrze”. „Stan lasów jest coraz lepszy, jest ich coraz więcej, zarówno pod względem powierzchni, jak i zasobności”- dodał. Podziękował wszystkim osobom, zaangażowanym w troskę o dziedzictwo, jakim są polskie lasy.

Paweł Sałek zwrócił uwagę, że lasy pełnią funkcje gospodarcze, przyrodnicze, turystyczne i społeczne. Zaznaczył, że formuła organizacyjno-prawna Lasów Państwowych jest szczególnie bliska prezydentowi Dudzie. „Model gospodarki leśnej prowadzony w polskich lasach jest najlepszy w Europie, a być może na świecie. To oznacza, że ta zrównoważona gospodarka leśna, która daje możliwość pozyskiwania różnego rodzaju dóbr i to, że lasy są powszechnie otwarte i dostępne dla obywateli pokazuje, że ta instytucja sama się finansuje, pomaga w ochronie przyrody i wypełnia wiele funkcji edukacyjnych” – powiedział doradca prezydenta.

Małgorzata Golińska zwróciła uwagę, że akcja „sadziMY” spełnia funkcję nie tylko edukacyjną, ale również integracyjną. „Dzisiaj, dzięki inicjatywie pana prezydenta, spotkają się tutaj leśnicy, a także Wojsko Polskie, służby mundurowe, uczniowie, studenci, wolontariusze. To pokazuje, że całe polskie społeczeństwo czuje się odpowiedzialne za polską przyrodę, środowisko i lasy” – zaznaczyła.

Wskazała, że ustawa o lasach nakłada na leśników obowiązek odnowienia lasu w ciągu 5 lat. Ponadto leśnicy są zobligowani do zachowania ciągłości trwania lasu i jego różnorodności biologicznej. "Działania podejmowane przez leśników to nie tylko odnawianie powierzchni lasów po nawałnicach, to również przebudowa drzewostanów w taki sposób, by stawały się one bardziej stabilne i odporne na sytuacje, z którymi przyjdzie im się mierzyć, np. susze, szkodliwe opady” – mówiła Golińska.

Dyrektor generalny Lasów Państwowych podkreślił, że "huragan 100-lecia" był największym takim kataklizmem w historii Lasów Państwowych. W nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 r. nawałnice połamały i wywróciły miliony drzew na powierzchni ok. 70 tys. ha w pasie od Dolnego Śląska przez Wielkopolskę, Kujawy po Kaszuby. Szacuje się, że w ciągu jednej nocy huragan uszkodził, połamał lub przewrócił nawet kilkanaście milionów drzew na obszarze dwa razy większym od Warszawy.

„Uszkodzonych zostało 100 tys. hektarów lasów, z czego 29 tys. uległo całkowitemu zniszczeniu. Największe straty objęły cztery dyrekcje – w Gdańsku, Toruniu, Poznaniu, Szczecinku” - mówił Konieczny. Dodał, że w samym Nadleśnictwie Lipusz szkody wystąpiły na obszarze ok 18 tys. hektarów. „W ciągu jednej nocy 80 proc. powierzchni nadleśnictwa z punktu widzenia gospodarczego, przyrodniczego, społecznego przestało istnieć” – powiedział szef LP.

Poinformował, że do tej pory leśnicy posadzili tutaj nowe drzewa na powierzchni 1620 ha. „Wiosną tego roku odnowiono ponad 1030 ha, a tej jesieni nasadzenia obejmą kolejne 140 ha. Całkowity koszt likwidacji skutków klęski i odtwarzania lasów w Nadleśnictwie Lipusz do zakończenia odnowień w 2023 roku wyniesie około 25 milionów złotych, natomiast w skali całego kraju będzie to ponad miliard złotych” – przekazał Konieczny.

Akcja „sadziMY” jest inicjatywą prezydenta Dudy. Inauguracja pierwszej edycji przedsięwzięcia miała miejsce w kwietniu 2019 r. Wówczas para prezydencka wspólnie z 1000 uczestników wzięła udział w sadzeniu drzew w leśnictwie Jakubowo w Nadleśnictwie Rytel, także zniszczonych przez huragan w sierpniu 2017 r. Dzisiaj rośnie tam m.in. około 300 tys. posadzonych wtedy dębów. Podczas I edycji akcji Polakom przekazano blisko 120 tys. sadzonek drzew. (PAP)

Autorka: Anna Machińska, Sylwia Dąbkowska-Pożyczka

anm/ sdd/ mok/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję