Reklama

Niedziela Podlaska

Złoty jubileusz oazy

W tym roku przypada jubileusz 50-lecia powstania Ruch Światło-Życie w diecezji drohiczyńskiej. Z tej racji 28 września br. w Czartajewie pod przewodnictwem bp. Piotra Sawczuka sprawowana była Msza św. dziękczynna za jubileusz i oazę. Prześledźmy początki jej powstania, charyzmat oraz perspektywę na przyszłość

Niedziela podlaska 40/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

jubileusz

Ruch Światło‑Życie

Archiwum Ruchu Światło-Życie

Dzień Wspólnoty w Drohiczynie – jesień 1971

Dzień Wspólnoty w Drohiczynie – jesień 1971

Jak to się zaczęło?

Ruch Światło-Życie powstał jako ruch odnowy soborowej, chociaż jego początki sięgają jeszcze lat pięćdziesiątych XX wieku. Od połowy następnej dekady „dokonywało się wchłanianie przez oazy rekolekcyjne inspiracji II Soboru Watykańskiego, najpierw zawartych w Konstytucji o św. Liturgii, a potem w Konstytucji dogmatycznej o Kościele. Oazy stawały się ośrodkami i ogniskami soborowej odnowy liturgii”. Sam kard. Karol Wojtyła podczas jednego z Dni Wspólnoty mówił: „Ruch Żywego Kościoła to nic innego, jak przetłumaczone na język naszego życia katolickiego w Polsce wezwanie Soboru Watykańskiego II do pogłębionej i urzeczywistnionej aż do końca wiary w Kościół”. Cała formacja ruchu wypływa z nauki Kościoła i jest praktyczną formą jej realizacji.

Kilkadziesiąt lat działalności ruchu oazowego w Polsce pozwala patrzeć na to dzieło z perspektywy historycznej. Należącymi do przeszłości wydarzeniami i ich bohaterami jedni zachwycają się, a inni oburzają, jednak dzieje Kościoła katolickiego były i są treścią naukowej refleksji, która pozwala na bardziej rzeczową ocenę tego, co już było i pomaga w lepszym rozumieniu teraźniejszości.

Oaza w diecezji drohiczyńskiej

Ruch Światło-Życie ma znaczący, pozytywny wkład w rozwój duchowy Kościoła polskiego, tak w skali ogólnokrajowej, jak też w ramach poszczególnych diecezji. W diecezji drohiczyńskiej pierwsze akcenty oazowe pojawiły się w 1969 r., gdy pierwsza grupa księży i młodzieży uczestniczyła w rekolekcjach organizowanych przez ks. Franciszka Blachnickiego w Krościenku. Dlatego rok 2019 jest jubileuszowym rokiem oazy w naszej diecezji.

Reklama

Przy takiej okazji chcemy wspomnieć i wyrazić wdzięczność wielu kapłanom moderatorom z okresu półwiecza za zaangażowanie w rozwój Ruchu. W Kościele jest wiele duchowości i charyzmatów, a tym samym jest wiele dróg do pogłębiania życia duchowego i współpracy z łaską Bożą w drodze do świętości. Bogu niech będą dzięki za to, że wielu kapłanów odnalazło swoje miejsce w Kościele właśnie przez charyzmat Światło-Życie. Tym samym w swojej posłudze duszpasterskiej otworzyło drogę formacji chrześcijańskiej dla tysięcy wiernych świeckich.

Wspomnijmy także miejsca „naznaczone” oazami rekolekcyjnymi jak: Drohiczyn, Kleszczele, Milejczyce, Olendy, Koryciny, Sarnaki, Boćki, Narew, Rudka, Winna Poświętna, Hajnówka, Czaje, Siemiatycze, Wyszki, Doktorce, Serpelice, Węgrów, Tylmanowa n. Dunajcem, Ochotnica Dolna, a ostatnio Zakopane.

Cóż szczególnego i wyjątkowego jest zatem w charyzmacie oazowym? W zasadzie nic, co nie jest czy nie byłoby w Kościele. Oaza jest ruchem odnowy posoborowej, dlatego charyzmat Ruchu, jak wspomnieliśmy na początku, wpisuje się w naukę Soboru Watykańskiego II. Ważna jest formacja liturgiczna, biblijna, eklezjalna, modlitewna, które to zagadnienia wypływają wprost z konstytucji soborowych. Przy okazji zagadnień teologicznych eksponuje się także formację ludzką na wzór Chrystusa Sługi i Niepokalanej, gdzie wiodącym zagadnieniem jest postawa bezinteresownej i ofiarnej służby w określonej przestrzeni Kościoła.

Reklama

Przez 50 lat świat się ogromnie zmienił. Pojawiają się smutne głosy, że oaza nie jest na te czasy. Postawmy zatem pytanie o Ewangelię, o Kościół? Czy to już przeszłość? Zdecydowanie nie. Dlatego szczególnie w obliczu piętrzących się niepewności, obaw i lęków chcemy wołać razem ze św. Janem Pawłem II, aby zstępował Duch Boży i odnawiał oblicze ziemi, naszej ziemi.

* * *

Życie w służbie i wolności

Jestem związana z Ruchem Światło-Życie od 1991 r., kiedy jako dziecko przeżyłam pierwsze rekolekcje wakacyjne. Formacja oazowa kształtuje mnie przez wszystkie lata i coraz bardziej otwiera mi oczy na ogrom łask, które każdego dnia otrzymuję od najlepszego Ojca. Tutaj doświadczyłam wielkiej miłości Boga, przebaczenia, uzdrowienia, ale także głębokich relacji z ludźmi. Dziękuję Bogu za sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który przez swoje książki był moim przewodnikiem na drodze duchowej oraz za wszystkich kapłanów, których spotkałam. Doświadczenie Boga wyzwoliło we mnie pragnienia modlitwy, a szczególnie adoracji, codziennej Eucharystii, poszukiwania nowych form rekolekcji (ignacjańskich, lectio divina) i ciągłego rozwoju duchowego przez diakonię. W 2000 r. po rekolekcjach Seminarium Odnowy Wiary, które przeżywałam w oazowej wspólnocie studenckiej, podjęłam decyzję o całkowitym oddaniu się Bogu na wyłączność. Swój wybór potwierdziłam wobec Kościoła w ubiegłym roku, składając śluby i przyjmując łaskę konsekracji.

Formacja oazowa wychowuje mnie do służby, która jest radością i krzyżem oraz do prawdziwej wolności, którą może dać tylko Jezus Chrystus, Pan i Zbawiciel. Kościół jest moim domem, a Ruch Światło-Życie formą, która pomaga mi coraz bardziej doświadczać obecności Boga i kształtować moje życie zgodnie z Ewangelią. Dzięki temu, mogę coraz bardziej otwierać się na służbę w kościele lokalnym, we wspólnotach i miejscach, do których posyła mnie Bóg.

Magdalena Murawska OV

2019-10-01 13:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jubileuszowy rok łaski Katolickiego Liceum

2020-09-18 16:23

[ TEMATY ]

Jasna Góra

jubileusz

Liceum Katolickie

BPJG

Jubileusz 30-lecia świętuje Katolickie Liceum Ogólnokształcącą im. Matki Bożej Jasnogórskiej w Częstochowie. Z tej okazji przed Cudownym Obrazem Matki Bożej odprawiona została Msza św., której przewodniczył bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy arch. częstochowskiej.

„Tu zaczynaliśmy szkołę, tu, Mszą św. na Jasnej Górze 30 lat temu i dzisiaj świętujemy tu również nasz jubileusz, jak i wszystkie jubileusze i wszystkie ważniejsze wydarzenia w historii tej szkoły – mówi Grzegorz Nawrocki, dyrektor Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego – Nasza patronka Matka Boża Jasnogórska nie tylko zobowiązuje nas do tego, ale my wiemy, gdzie szukać pomocy, gdzie dziękować”.

„Cieszy to, że nie tylko ci uczniowie tu przychodzą, którzy są w tym momencie w szkole, ale przychodzi wielu absolwentów i to też świadczy o tym, że w jakiś sposób czują się związani nie tylko ze szkołą ale i z tym miejscem, z Jasną Górą – podkreśla dyrektor szkoły - Dla nas obecność absolwentów jest barometrem nie tylko jakości szkoły ale i tego, czy ta szkoła w jakiś sposób oddziałuje na ich życie już po zakończeniu szkoły. Nie ma tygodnia, żeby nie było absolwenta w szkole. Wszystkie uroczystości bez względu na to czy na te uroczystości zapraszamy absolwentów czy nie, zawsze ci absolwenci są. Absolwenci do dzisiaj kształtują także naszą szkołę na różne sposoby. Uczniowski Klub Sportowy ‘Katolik’ prowadzony jest przez absolwentów, nasze rekolekcje wyjazdowe, szczególnie wielkopostne, praktycznie prowadzone są przez absolwentów, wiele wydarzeń w szkole, które są organizowane dla obecnych uczniów, współorganizowanych jest przez absolwentów. Absolwentów spotykamy również na wywiadówkach dla rodziców, dlatego, że wielu z nich przysłało do nas swoje dzieci”.

„Wybrałem tę szkołę, bo wiem jakie jest ukierunkowanie nauki w tej szkole. Chodziło do niej wielu moich znajomych i bardzo polecają tą szkołę – mówi Karol Duber z klasy 1c - Oczekuję od tej szkoły wiedzy takiej, jaka oferowana jest w innych szkołach, ale także przekazywania wartości katolickich”.

Mszy św. dla wspólnoty Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. Matki Bożej Jasnogórskiej, przewodniczył o godz. 9.30 bp Andrzej Przybylski z Częstochowy.

„Słowo jubileusz, najpierw wzięło się od takiego baraniego rogu, żeby w momencie świętowania rozdzwonił się taki dźwięk rogu, żeby słyszano go od domu do domu, od synagogi do synagogi, żeby wszyscy się zatrzymali, dziękowali i świętowali - mówił w homilii bp Andrzej Przybylski - Trochę tak, jak wasza szkoła dzisiaj, zatrzymaliście się trochę w swoim normalnym cyklu bycia w szkole na lekcjach i przyszliście tutaj. Może idąc nie trąbiliście w jakieś rogi i nie wołaliście na ulicy ‘oto Katolik w Częstochowie obchodzi swój jubileusz’, ale to jest powód do radości”.

Bp Przybylski podkreślał, że jubileusz to powrót: „Dzisiaj jako wspólnota wracacie do tej chwili sprzed 30. lat i do każdego roku z tych 30. lat funkcjonowania szkoły. Przypominamy sobie najpierw ten początek 1990 rok, taką niesłychaną potrzebę i intuicję katolików świeckich, żeby w Częstochowie, w duchowej stolicy Polski, zaistnała szkoła katolicka. To wcale nie było wtedy takie proste i takie oczywiste. Wiecie że w 1989 r. nastąpił taki przełomowy moment transformacji, skończyły się czasy komunizmu, a w tamtych czasach nie wolno było tworzyć szkół katolickich, nie wolno było wprost, nawet w szkołach publicznych, nawiązywać do nauki Kościoła. I kiedy tylko stworzyła się nowa możliwość, nowa sytuacja, to wasze liceum, tu w Częstochowie, było u początków tej wielkiej fali powstawania szkół samorządowych, społecznych, ale co dla nas ważne, przede wszystkim, katolickich. Jesteście u początku, jako szkoła, odradzania się całego nurtu szkół katolickich”.

„Kiedy jest mowa o jubileuszu takiej szkolnej społeczności, to przecież wracamy nie tylko do takich wspomnień instytucjonalnych, ale to jest powrót do historii życia wszystkich uczniów waszej szkoły - zwracał uwagę bp Przybylski - Bo tak naprawdę jest jakiś taki paradoks, sam go pamiętam, że kiedy się chodzi do szkoły, to się czasem na tę szkolę narzeka, raz się ją chwali, widzi się jej wszystkie blaski i cienie, czasem się mówi, będąc w tej szkole, że jak już ją opuszczę, to może do niej nie wrócę, rzadko będę o niej wspominał. Ale my, którzy jesteśmy absolwentami, pewnie również absolwenci waszej szkoły, kiedy z tej szkoły odeszli, to dopiero zaczęli wspominać. Nawet jeśli w szkole mówili, że za bardzo o tej szkole i o tych ludziach nie będą pamiętać, to wraca, bo przecież wszyscy wiemy, że ci ludzie, z którymi Opatrzność Boża złączyła nas w tej szkole, w tej klasie, stali się naszymi dobrymi przyjaciółmi, stali się świadkami naszych sukcesów i upadków, naszych młodzieńczych problemów. Potem się do tego bardzo często wraca, tak jak wracają ciągle kolejne grupy absolwentów waszego liceum. Jubileusz to powrót do źródeł, powrót do wspólnej historii powstania tej szkoły, ale to powrót do historii każdego ucznia, każdej uczennicy, to powrót do historii i dziejów konkretnej klasy, bo ta historia pójdzie za nami. Nawet sobie to pewnie za mało uświadamiamy, że, tak jak w ziarnie, tak w czasach szkolnych, wszystkie te zdatności, możliwości, które może jeszcze się nie objawiają, już się kształtują. Dopiero pewnie na zjazdach absolwentów ci, którzy zostali różnymi specjalistami, wspominają, każdy z nas, kiedy spotykamy się z absolwentami to mówimy, to dzięki tej nauczycielce, temu nauczycielowi, to dzięki takim a nie innym okolicznościom, potrafimy to, umiemy zrozumieć różne rzeczy”.

Mszę św. zakończył Akt Zawierzenia Liceum Katolickiego Matce Bożej Jasnogórskiej

CZYTAJ DALEJ

Nauczmy się tracić czas przy Bogu

2020-09-20 19:21

Marzena Cyfert

Klucz do świątyni został złożony w uroczystym obrzędzie na ręce pasterza Kościoła wrocławskiego

Klucz do świątyni został złożony w uroczystym obrzędzie na ręce pasterza Kościoła wrocławskiego

Jesteście w swoim domu, to jest wasz dom. Kościół jest naszym domem, w którym oczekuje nas Bóg, domem, w którym spotykamy się z Bogiem ale też z naszymi braćmi i siostrami – mówił abp Józef Kupny podczas poświęcenia kościoła w Skarbimierzu-Osiedlu.

20 września pod przewodnictwem metropolity wrocławskiego miała miejsce uroczysta Msza św. w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Skarbimierzu- Osiedlu. Poświęcenie kościoła było zwieńczeniem kilkudziesięcioletniej pracy proboszcza ks. Stanisława Grzechynki, parafian i wszystkich darczyńców. W uroczystości wzięli udział: władze samorządowe, księża z okolicznych parafii, liczne poczty sztandarowe, Wojownicy Maryi oraz przybyli parafianie   i goście.

Poświęcenie świątyni

Zebranych podczas uroczystości poświęcenia przywitał gospodarz miejsca ks. Stanisław Grzechynka. Następnie na ręce abp. Józefa Kupnego w uroczystym obrzędzie zostały złożone klucze do świątyni. Po pozdrowieniu ludu ksiądz arcybiskup poświęcił wodę i skropił nią ściany świątyni, ołtarz, a także obecnych wiernych. Następnie odmówił modlitwę, po której wszyscy obecni odśpiewali hymn „Chwała na wysokości Bogu” i nastąpiło zakończenie obrzędów wstępnych kolektą.

Druga część Mszy św. przebiegała według stałego porządku: czytania biblijne, psalm, Ewangelia, homilia, wyznanie wiary. Po wyznaniu wiary zamiast modlitwy powszechnej zebrani odśpiewali Litanię do Wszystkich Świętych. Stanowiła ona wprowadzenie do obrzędów poświęcenia. Po odmówieniu modlitwy poświęcenia metropolita wrocławski namaścił krzyżmem świętym ołtarz a wybrani kapłani – ściany kościoła w dwunastu wyznaczonych miejscach, tzw. zacheuszkach. Po namaszczeniu odbyły się dwa kolejne obrzędy: obrzęd okadzenia ołtarza, świątyni i wiernych oraz obrzęd iluminacji, polegający na zapaleniu wszystkich świateł w kościele, poczynając od świec ołtarzowych. Po obrzędach okadzenia i oświetlenia miała miejsce liturgia eucharystyczna, którą rozpoczęła procesja z darami.

Czy Ty prawdziwie znasz Jezusa?

W homilii metropolita wrocławski nawiązał do historii miejsca. – Pozwólcie, że rozpocznę od bardzo osobistego wątku. Jesteśmy w miejscu, do którego nie można było kiedyś przychodzić. W połowie lat 70. kiedy odbywałem służbę wojskową w Brzegu, nie mieliśmy wstępu na te tereny. To był teren pilnie strzeżony. Nigdy bym nie pomyślał wtedy, że tutaj powstanie taka piękna świątynia, że zamieszkają tutaj ludzie, że wojska radzieckie zostaną wyprowadzone z Polski. Dzisiaj stoi tu piękny kościół, który wznieśliście na chwałę Bożą. Od 2000 r., kiedy w murach budowanej świątyni została odprawiona pierwsza Msza św. – zresztą przez obecnego tutaj kapłana, księdza kanonika i księdza proboszcza – mija 20 lat. I nadszedł czas, aby uroczystym aktem liturgicznym poświęcić tę świątynię.

Ksiądz arcybiskup złożył z tej okazji podziękowania księdzu proboszczowi, budowniczemu tej świątyni, i wszystkim, którzy go w tym dziele w różny sposób wspomagali – projektowali, wykonywali prace.

– Dziękuję Wam za dary materialne i duchowe. Za całe dobro, które zaowocowało wzniesieniem Bożego domu, w którym wspólnotowo możecie przeżywać świętą Liturgię. Ten właśnie wspólnotowy charakter Liturgii odróżnia chrześcijan od świata pogańskiego, w którym świątynie przeznaczone były dla bóstw a nie dla ogółu wiernych.

Metropolita podkreślił, że nasze kościoły są domem Boga, ale równocześnie są naszym domem i zwrócił uwagę, że w nich dokonuje się spotkanie z Bogiem Żywym.

– To właśnie w kościele, na ołtarzu, znajduje się Chleb, Ciało Chrystusa, które spożywamy i które daje nam życie wieczne. Czas pandemii ograniczył nasze wspólne celebrowanie Eucharystii. Kiedy w katedrze celebrowałem Triduum Paschalne, nie było nikogo, były tylko mury, bardzo to przeżywałem – podzielił się swoim doświadczeniem ksiądz arcybiskup.

Następnie zwrócił uwagę, że u niektórych ludzi pojawiło się przekonanie, że telewizyjne, radiowe i internetowe transmisje Mszy św. mogą zastąpić naszą fizyczną obecność w kościele, a komunia duchowa może zastąpić sakramentalną. – Tak nie jest. Komunia duchowa nigdy nie zastąpi komunii sakramentalnej, która jest spotkaniem z samym Bogiem. Nigdy nie zastąpi też tego żywego kontaktu ze słowem Bożym – mówił metropolita.

Nawiązując do odczytywanej tego dnia Ewangelii, zauważył, że pytanie kim jest Jezus stawiane jest i dzisiaj. Podkreślił, że błędem jest bezkrytyczne odwoływanie się do opinii innych. O Jezusie krążyły różne opinie – jedni uważali go za Eliasza, inni za Jana Chrzciciela. Ale jedynie Piotr nie opierał się na opiniach, lecz poznał Jezusa sercem.

– Na rekolekcjach i dniach skupienia często pada to pytanie: Kim jest dla Ciebie Jezus Chrystus? Wobec tego pytania nie można przejść obojętnie, nie można odkładać naszej odpowiedzi w nieskończoność. A na pewno błędem jest bezkrytyczne odwoływanie się do opinii innych. Gdyby św. Piotr odwoływał się do tego, co inni mówili na temat Jezusa, nie usłyszałby słów: Błogosławiony jesteś Szymonie. Ludzie, którzy jedynie pobieżnie przyglądali się czynom Mistrza z Nazaretu – patrzyli na Niego mało uważnie, słyszeli jedynie fragmenty Jego nauk – nie byli w stanie wyjść poza utarte schematy w myśleniu o Nim. Widzieli w Nim na ogół proroka, bo o działalności proroków coś słyszeli, znali ich naukę i dlatego próbowali także wtłoczyć osobę Jezusa Chrystusa w dobrze znane sobie kategorie myślowe.

Ksiądz arcybiskup zauważył, że łatwiej jest powielać poglądy innych, niż zadać sobie trud wyrobienia własnej opinii.

– Odpowiedź Piotra była możliwa tylko dzięki temu, że otworzył się na pewną nowość w swoim życiu. Nie zatrzymał się na tym, co ludzie mówili, nie powtarzał ich opinii. Nawiązał głęboką relację z Jezusem i dlatego mógł powiedzieć: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego. Odpowiedział sercem. Prawdziwe poznanie opiera się na więzi.

Hieracha przywołał następnie słowa Papieża Franciszka: Mówię człowiekowi, żeby nie chciał znać Boga tylko ze słyszenia. Ujrzy Boga Żywego, jeśli będzie patrzył własnymi oczyma i szukał we własnym sercu.

Zauważył następnie, że Bóg jest obecny w świecie, bo codziennie o Nim słyszymy. Rodzi się jednak pytanie, czy poznaliśmy Go prawdziwie, czy prawdziwie poznaliśmy Kościół i chrześcijaństwo, czy tylko ze słyszenia. – Droga Siostro, Drogi Bracie, czy Ty prawdziwie znasz Chrystusa? – pytał ksiądz arcybiskup i dodał: – To pytanie dotyczy nie tylko tych, którzy o Jezusie piszą i o Nim się wypowiadają, ale tych, którzy chcą dawać o Nim świadectwo. Nie da się świadczyć o Jezusie, znając Go tylko z książek, czy z opinii wygłaszanych przez innych, bez nawiązania osobistej relacji. A żeby nawiązać taką głęboką relację, potrzeba czasu. By kogoś dogłębnie poznać, trzeba spędzić wiele czasu na rozmowie z nim.

Ksiądz arcybiskup wskazał następnie na problem współczesnych ludzi, którzy żyją w nieustannym biegu. Stąd obecne relacje są bardzo powierzchowne, często tylko wirtualne. A tak naprawdę ludzie pragną głębokiej relacji i prawdziwej miłości.

– Jeśli chcesz poznać Boga, jeśli chcesz nawiązać z nim relację, jeśli chcesz o Nim nauczać, mówić, dawać świadectwo, wypowiadać opinie, musisz mieć czas na modlitwę, musisz mieć czas dla Chrystusa, dla Eucharystii. Musisz mieć czas na przebywanie z Bogiem. Powiem prowokacyjnie: Musisz nauczyć się tracić czas przy Bogu – nauczał arcybiskup.

– Świątynia, która zostaje dzisiaj uroczyście poświęcona, jest miejscem szczególnym, bo tutaj spotykamy się z naszym Bogiem. Tu doświadczamy Bożej miłości, tu doświadczamy w pełni Jego obecności, tu nawiązujemy z Nim relację. Ta świątynia tworzy przestrzeń i zapewnia warunki do spotkania z Nim i dlatego jest tak ważna. Proszę was niech ta Eucharystia będzie dla każdego chwilą osobistego spotkania z Jezusem. Nie tylko po to, żeby usłyszeć Jego pytanie: Kim dla ciebie jestem? Ale przede wszystkim, by wypowiedzieć z przekonaniem: Jesteś moim Panem, jesteś Mesjaszem, jesteś moją Miłością.

Na zakończenie Eucharystii słowo podziękowania dla wszystkich złożył proboszcz ks. Stanisław Grzechynka. Oprawę muzyczną Eucharystii zapewnili chór Cantate Domino i orkiestra dęta z Domaniowa. Muzycy zaprosili zebranych na koncert, który po Eucharystii odbył się na placu przykościelnym.

Z kart historii

Parafia została erygowana w 1998 r. przez kard. Henryka Gulbinowicza. Budowa kościoła na terenach zajętych do 1993 r. przez Armię Czerwoną nie była łatwa. Stare drzewa, miejsca z nieczystościami pozostawionymi przez radzieckich żołnierzy to pole do wytężonej pracy. Najpierw powstała tutaj skromna kaplica, z której korzystało ok. 60 osób. Z biegiem lat powstała świątynia, swoim stylem przypominająca świątynie podhalańskie. Jest ona osobistym projektem ks. Stanisława Grzechynki.

CZYTAJ DALEJ

Misyjny charakter procesji

2020-09-20 21:45

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Ulicami Wrocławia przeszła procesja z relikwiami św. Doroty i św. Stanisława. Dziękowano za ocalenie od powodzi tysiąclecia i modlono się o oddalenie pandemii.

Uroczystość rozpoczęła się w Bazylice św. Elżbiety specjalnym nabożeństwem, następnie w asyście wojskowej i policyjnej procesja przeszła do kościoła św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława. Uczestniczyło w niej kilkuset mieszkańców miasta.

Bp Andrzej Siemieniewski w homilii wyraźnie wskazał, że ta procesja i modlitwa o duchowe błogosławieństwo za Wrocław, ma także wymiar misyjny. Wyraził pragnienie, aby Wrocław, który jest niezwykłym miastem, piękniał również duchowo.

Hierarcha podkreślił, że ważniejsza jest Eucharystia i jej moc niż strach, który może pojawić się w sercu człowieka. - Tu jest Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. My o tym wiemy, ale jest wielu, którzy nie wiedzą, albo o tym zapomnieli. Czasem lęk, obawy, albo wygodnictwo sprawiają, że ich nie pociąga liturgia. Może wydaje im się to jakimś obowiązkiem, a może popadli w koleiny prawno-dyscyplinarne, dyskutując o dyspensach. My jako świadkowie obecności Pana Jezusa mówmy raczej o Bożych obietnicach, wygłoszonych przez Chrystusa i zapisanych w Ewangelii – mówił bp Siemieniewski.

Zachęcił aby dzielić się tymi obietnicami z innymi, w swoich rodzinach i miejscach pracy. Szczególnie z tymi, którzy traktują niedzielną Eucharystię jako obowiązek. - Mówmy innym: spotkałem Pana! Tak, jak to jest zapisane na kartach Nowego Testamentu. Spotkałem Pana w Ewangelii, której słuchałem, a później wprowadziłem w życie. Kto pije Krew Pańską i spożywa Ciało Pańskie ma życie w sobie na wieki – mówił bp Siemieniewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję