Reklama

Niedziela Legnicka

Proboszcz Roku zainspirowany Krzeszowem

Ks. Ryszard Staszak – proboszcz w podwrocławskich Sulistrowic zafascynowany postacią księcia Bolka II pochowanego w Krzeszowie, sanktuarium diecezji legnickiej, otrzymał decyzją wiernych z archidiecezji wrocławskiej tytuł Proboszcza Roku

Niedziela legnicka 28/2019, str. VII

[ TEMATY ]

proboszcz

Marek Perzyński

Ks. dr Ryszard Staszak z metropolitą wrocławskim abp. Józefem Kupnym i parafianami przed ołtarzem głównym archikatedry

Ks. dr Ryszard Staszak z metropolitą wrocławskim abp. Józefem Kupnym
i parafianami przed ołtarzem głównym archikatedry

Statuetkę wręczył 24 czerwca br. – w święto Wrocławia i archikatedry wrocławskiej – osobiście metropolita wrocławski abp dr Józef Kupny. Uroczystość odbyła się w archikatedrze pod koniec Mszy św. W stallach zasiadał m.in. sufragan legnicki bp Marek Mendyk.

Ks. Staszak odbudował kościół na szczycie Ślęży, zwanej świętą górą Ślązaków. W kościele był ogromny dół, bo posadzkę zerwali archeolodzy, niszcząc bezpowrotnie płyty podłogowe z piaskowca i ambonę. Zniknął też kuty żyrandol. W takim stanie świątynia pozostała na długie lata, chyląc się ku upadkowi, tak jakby komuś zależało, by chrześcijańska świątynia zniknęła ze Ślęży – miejsca szczególnego dla śląskiej kultury. Władze Sobótki wszczęły alarm, ówczesny metropolita wrocławski abp Marian Gołębiewski zwrócił się do ks. Staszaka o zajęcie się kościołem na Ślęży. Ten nie odmówił, choć wchodził w wiek emerytalny. Zbudował m.in. kaplicę w Sulistrowiczkach, która stała się miejscem pielgrzymkowym. Ma zatem doświadczenie w prowadzeniu budowy. Nie miał tylko jednego – pieniędzy na remont kościoła na Ślęży. Z tym też sobie poradził. Msze św. na Ślęży zaczął odprawiać na schodach kościoła, niezrażony tym, że kilka kroków dalej palono ogniska i pieczono kiełbaski przez osoby odwrócone plecami do ołtarza. Ks. Staszak zawsze witał wszystkich – także tych przy ogniskach.

Wielokrotnie próbowano ks. Staszaka zastraszyć. Gdy jechał na Ślężę, przy drodze spotykał takich, którzy układali dłonie na znak diabelskich rogów i syczeli, a bywało, że na drodze natrafiał na kamienie, które mogły uszkodzić auto. Co więcej, próbowano podpalić kaplicę w Sulistrowiczkach, rzucano na ks. Staszaka obelgi i groźby w Internecie, słano donosy do Kurii. Ks. Staszak wszystko przetrzymał.

Reklama

– Nie wiem, czy zdołałbym sobie poradzić, gdyby nie wsparcie abp. Józefa Kupnego – mówi dziś.

Kościół na Ślęży po remoncie znów – podobnie jak przed wiekami – jest miejscem kultu i kultury. Wkrótce u stóp kościoła stanie pomnik księcia piastowskiego Bolka II Małego, dla którego wzorem jest tumba nagrobna tegoż księcia w mauzoleum w Krzeszowie. Ks. Staszak wyeksponował relikty zamku, uczy historii, umiłowania ziemi rodzinnej. Parafianie i turyści uwielbiają jego poczucie humoru, cenią za odwagę i otwartość. On zaś ma jeszcze jedno marzenie – chciałby, aby przy kościele na Ślęży powstało muzeum.

2019-07-10 09:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ojciec Kramarski żegna się z Gołonogiem

Niedziela sosnowiecka 34/2020, str. IV

[ TEMATY ]

parafia

proboszcz

Zmiany proboszczów

Jerzy Mickiewicz

Nie obyło się bez łez wzruszenia...

Nie obyło się bez łez wzruszenia...

Rozstania zawsze są trudne. Także te duszpasterskie – parafian z wieloletnim proboszczem. Jednak jeśli ludzie deklarują tęsknotę i pamięć w modlitwie kapłan wie, że dobrze wykonywał swoją posługę. Że był potrzebny. Że był dobrym pasterzem na wzór swojego Mistrza.

Zmiany duszpasterskie w diecezji z nominacjami na nowych administratorów parafii ogłosiliśmy już pod koniec czerwca. Jednak wspólnoty zakonne, których kapłani także posługują w naszych parafiach, rządzą się swoimi prawami.

Pod koniec lipca swoją ośmioletnią posługę zakończył wieloletni proboszcz parafii św. Antoniego w Dąbrowie Górniczej-Gołonogu o. Radosław Kramarski OFMConv. W diecezji był znany nie tylko jako proboszcz parafii na gołonoskim wzgórzu i gwardian tamtejszego klasztoru Zakonu Braci Mniejszych (franciszkanów) Konwentualnych, ale także wikariusz biskupi ds. życia konsekrowanego, odpowiadający za posługę wśród ojców, braci i sióstr zakonnych ze wszystkich zgromadzeń posługujących na naszych ziemiach. Zawsze ciepły, uśmiechnięty i otwarty na innych – prawdziwie franciszkański – takim zapamiętają go wszyscy, którzy się z nim zetknęli.

– Wiemy, że żadne słowa, choćby najpiękniejsze, nie wyrażą naszej wdzięczności za dar tak pięknego kapłaństwa. Przyodziany łaską kapłaństwa rozdzielałeś nam dary Boże, ofiarując swoją mądrość, czas, modlitwę i ojcostwo duchowe. Poświęcałeś wiele uwagi najmłodszym parafianom, wykazując się wielką cierpliwością i życzliwością. Pokazywałeś, że dobry humor, żart, a przede wszystkim uśmiech jest niezbędny w kontaktach z Panem Bogiem – mówili na pożegnalnej Eucharystii 26 lipca parafianie z Gołonoga, składając najserdeczniejsze życzenia. Nie obyło się bez łez wzruszenia.

– Spotkało mnie tu bardzo wiele dobra, wiele życzliwości i dobroci tego ludu, a i – nie boję się powiedzieć – jego miłości. A to wzgórze, to jest szczególne wzgórze: przepojone cichością i wielką obecnością Boga. (…) To miejsce było dla mnie rzeczywiście rodzinnym domem – mówił o. Kramarski dziękując za wszelkie wsparcie, jakiego doświadczył przez 8 lat posługi w Dąbrowie.

Jego proboszczowanie to także czas kontynuowanych po poprzedniku remontów zabytkowego kościoła, m.in. drzwi, schodów, elewacji i muru cmentarnego. To także czas rozwoju istniejących i powstawania kolejnych wspólnot, m.in. z powodzeniem koncertującej w diecezji scholki Antolki.

Specjalne podziękowania podczas spotkania z o. Kramarskim za jego posługę na rzecz diecezji przekazał bp Grzegorz Kaszak.

Można powiedzieć, że ojciec Kramarski ma szczęście do sanktuariów – we Wrocławiu, dokąd przenosi go decyzja przełożonych, został proboszczem parafii św. Karola Boromeusza – sanktuarium Matki Bożej Łaskawej – Patronki i Opiekunki Małżeństwa i Rodzin.

Nowym proboszczem gołonoskiej parafii został o. Sebastian Tracz OFMConv.

CZYTAJ DALEJ

Szwecja: narastają napięcia społeczne, chrześcijanie są bezsilni

2020-09-17 18:25

[ TEMATY ]

migranci

Szwecja

antysemityzm

Vatican News

„Wspólnoty chrześcijańskie starają się zażegnać narastające w Szwecji napięcia między migrantami i rdzenną ludnością.

Ale w rzeczywistości mogą zrobić niewiele. Ich ten konflikt nie dotyczy” – mówi w wywiadzie dla agencji SIR katolicki diakon Björn Håkonsson. Przyznaje, że kiedy idzie ulicami Malmö, odnosi wrażenie, że znajduje się gdzieś na Bliskim Wschodzie czy na Bałkanach. Rośnie liczba migrantów, coraz mniej jest rdzennych Szwedów.

Jego zdaniem problemy wywołują fanatycy, którzy chcą przeszczepić na teren Szwecji konflikty z innych krajów. Posługują się w tym młodymi. Wykorzystują ich frustrację, podżegają ich do ataków na policję, podpalania samochodów i antysemityzmu. „Ja w stroju katolickiego diakona nie obawiam się wyjść na ulicę, ale gdybym był ubrany jak ortodoksyjny Żyd, to mógłbym usłyszeć negatywne komentarze albo mogłoby mi się przytrafić coś gorszego” – przyznaje Björn Håkonsson.

Jego zdaniem problem polega na tym, że Szwecja począwszy od lat 90-tych przyjęła bardzo dużo migrantów, ale nie zdołała ich zintegrować. Dostali pieniądze, mieszkanie, ale nie znaleźli pracy. W ten sposób wyrasta już drugie pokolenie bezrobotnych. To jest bomba społeczna z opóźnionym zapłonem. „Bo bez pracy dla czego żyjesz? Dla radykalnego islamu, narkotyków, dla samego siebie?” – pyta szwedzki diakon. Przyznaje on, że państwo dużo zrobiło na rzecz integracji. Są kursy językowe, są muzułmańskie instytucje naukowe, które otrzymują pokaźną pomoc ze strony państwa. „Ale są też dziwne grupy, które spotykają się w piwnicach i nikt nie wie, co tam głoszą”.

Z drugiej strony narasta też nietolerancja wśród rodzimych Szwedów. Zdaniem Björna Håkonssona językiem skrajnej prawicy przemawiają już w tym kraju nawet „demokraci” i partie lewicowe. Wszelkie problemy zrzucane są na karb imigracji i idealizuje się to, co jest wyłącznie szwedzkie. Nastroje antymigracyjne są zbyt silne, aby politycy mogli je ignorować. Na to wszystko nakłada się problem przestępczości. „W Malmö policja nie ma już kontroli nad miastem, a przynajmniej nad niektórymi dzielnicami. Narasta lęk, niekiedy giną niewinni ludzie, w tym również dzieci” – dodaje posługujący w tym mieście diakon.

CZYTAJ DALEJ

Uniwersytet w Lugano: wielkie religie mówią do wszystkich

2020-09-18 16:07

[ TEMATY ]

dialog

teologia

Szwajcaria

religie

Vatican News

Wydział Teologiczny Uniwersytetu w szwajcarskim Lugano zorganizuje seminarium zatytułowane: „Religia od wewnątrz”, podczas którego zabiorą głos przedstawiciele chrześcijaństwa, judaizmu, islamu, buddyzmu i hinduizmu. Celem spotkania jest odkrycie na ile w każdej z tych religii występuje otwarcie na innych.

W wywiadzie dla Radia Watykańskiego Adriano Fabris, profesor etyki na Uniwersytecie w Pizie oraz dyrektor Instytutu „Religie i Teologia” na Uniwersytecie w Lugano zauważył, że każda z wielkich religii świata ukazuje w swoich zasadach wskazania dotyczące dialogu z innymi, które można odkryć poprzez zapoznanie się z ich podstawowymi założeniami i różnymi obrzędami. Pięciu przedstawicieli światowych religii ukazuje, że każda z nich niesie w sobie elementy otwartości oraz zawiera zasady miłości, szacunku dla bliźniego, które pochodzą z fundamentalnej relacji z Bogiem.

Kurs jest bezpłatny, potrwa sześć tygodni. Będzie się odbywał w formie online. Jego celem jest dotarcie do jak największej liczby osób, aby pomóc w lepszym rozumieniu treści różnych religii oraz głębszym poznaniu innych, także samych siebie i swoich tradycji.

Decydujący wpływ na rozwój idei tego kursu miał światowy kontekst pandemii, która dotknęła cały świat i wszystkie religie. „Również jako chrześcijanie powinniśmy odpowiedzieć na ten problem naszych czasów i jako osoby zaangażowane w różnych obszarach kulturowych oraz w misji dialogu międzyreligijnego staraliśmy się odpowiedzieć na wyzwanie” – dodał prof. Fabris.

„Dialog międzyreligijny jest możliwy, jeśli uświadomimy sobie, że wszystkie religie świata dążą do otwarcia się na świętą przestrzeń i w związku z tym również na inne ludzkie istnienia, tym bardziej jeśli to otwarcie ukazywane jest przez przedstawicieli tych religii – podkreśla Fabris. – Wystąpienia Ojca Świętego z tego również punktu widzenia pobudzają nas do przemyślenia naszej aktywności podczas pandemii. Podstawowa droga dotarcia z naszym przesłaniem do uczestników dokonuje się oczywiście poprzez technologie informacyjne i komunikacyjne platform cyfrowych, do użycia których jesteśmy teraz wszyscy wezwani”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję