Krzyż jest znakiem chrześcijaństwa, którym legitymujemy się wobec świata. Wspaniałym sztandarem wielkoduszności i miłości Boga do człowieka – powiedział bp Tadeusz Pieronek podczas głównej Mszy św. odpustowej w Opactwie Cystersów.
Hierarcha wyjaśnił, że aby zrozumieć sens i znaczenie krzyża, trzeba sięgnąć do samych początków dziejów ludzkich opisanych w Księdze Rodzaju. Bóg powołał do życia człowieka i umieścił go w raju, który dziś nazywamy dobrobytem czy miejscem szczęśliwości. – Ale ponieważ Bóg może decydować sam o wszystkim, to stwarzając człowieka na Swój obraz i podobieństwo, obdarzył go wolnością – powiedział bp Pieronek. Pójście za pokusą, która obiecywała, że można być takim, jakim jest Bóg, sprawiła, że pierwsi rodzice odwrócili się od Boga Stwórcy, a grzech pierworodny dotknął całej ludzkości. Oznaczało to, że człowiek – najwspanialsze dzieło Boga – nie jest zdolny do odwzajemnienia Jego miłości. Bóg jednak z niego nie zrezygnował. – Jest naszym Ojcem i nigdy nie zapomina o każdym z nas – mówił hierarcha. – Śmierć na krzyżu jest ceną, jaką zapłacił Chrystus za każdego z nas. Umarł za wszystkich. Ale w naszej świadomości powinna pozostać na zawsze ta prawda, że umarł za mnie, za ciebie, za każdego z nas – mówił bp Pieronek.
W obliczu trwającej od wieków walki ze znakiem krzyża, zachęcił: – Zadbajmy, by krzyż Chrystusa był obecny w naszych domach. Niech to święto Podwyższenia Krzyża Świętego stanie się dla nas bodźcem do potraktowania na serio lekcji płynącej z Chrystusowej męki i śmierci. Niech nam da siłę do przeżywania trudności życiowych, cierpienia i śmierci w sposób godny uczniów Ewangelii – zakończył biskup.
Główne uroczystości odpustowe w niedzielę 16 września przyciągnęły do Opactwa Cystersów pielgrzymów z całej Polski. Obecni byli także przedstawiciele władz oraz poczty sztandarowe.
Klasztor w Mogile istnieje od XIII wieku i został ufundowany przez biskupa krakowskiego Iwo Odrowąża. Zakonnicy przez wieki służyli archidiecezji modlitwą i ewangelizacją. W II poł. XX wieku stali się oparciem dla powstających w Nowej Hucie parafii. W październiku będziemy obchodzić 40-lecie pierwszopiątkowych czuwań w sanktuarium Krzyża Świętego. O. Wincenty Zakrzewski, cysters, rzecznik prasowy opactwa, zachęca, aby o Panu Jezusie mogilskim pamiętać przez cały rok. – Tu wciąż dokonują się cudowne znaki działania Bożej łaski dla pielgrzymów, którzy modlą się pod krzyżem – mówi. Świadectwa tworzą księgę łask i cudów, a niektóre, jak np. historię uzdrowienia i uratowania życia 2-letniego Mikołaja, można przeczytać w numerze „Mogilskiego Krzyża” (na wrzesień i październik 2018), dostępnym na www.mogila.cystersi.pl.
Tegoroczne uroczystości odpustowe w Krzeszowie znów zaplanowano na kilka dni bardzo bogatych w wydarzenia. W wigilię uroczystości, w czwartek 14 sierpnia, obok Mszy św. o godz. 7, 12 i 18 pielgrzymi będą mogli spotkać się także na modlitwie o godz. 15 Koronką do Bożego Miłosierdzia. Tego dnia, ok. godz. 17.30 oczekiwana będzie Piesza Pielgrzymka z Legnicy. W godzinach wieczornych, o godz. 20.30 odmawiana będzie modlitwa różańcowa i Apel Jasnogórski, a po nich odbędą się: nocna procesja Maryjna po Kalwarii Krzeszowskiej i o północy Pasterka Maryjna.
Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
Aktem wyboru Chrystusa i przejściem przez bramę – rybę zakończyło się 30 Ogólnopolskie Spotkanie Młodych nad Lednica.
Jubileuszowe trzydzieste spotkanie na Polach Lednickich przeszło do historii. - Dziękuję za waszą obecność, za waszą odwagę wiary. Wasze pytania, wasze poszukiwania, wasze pragnienia niech będą dla was drogą do spotkania z Chrystusem, do odnajdowania swoich korzeni i do odkrycia nowego początku – mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak do młodych. Nawiązując do tegorocznego hasła spotkania przyznał, że nie ma lepszego miejsca niż Lednica, bo trzeba tu przybyć, by sięgnąć właśnie do początków – początków naszej wiary i do chrztu świętego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.