W duchu słów Ojca Świętego Franciszka komunikacja ludzka – według zamysłu Bożego – jest zasadniczym sposobem życia w komunii. Człowiek ze swej natury rozumnej i wolnej, pochodzącej od Boga, jest zdolny do dzielenia się tym, co jest prawdziwe, dobre i piękne, i wyrażania tego. Zdajemy sobie sprawę, że nie wszyscy przyjmują natchnioną myśl o pochodzeniu człowieka „z rąk Boga Stwórcy”, Źródła prawdy i moralności. Dlatego na płaszczyźnie zarówno indywidualnej, jak i zbiorowej następuje różnica co do odpowiedzialności za to, kim się jest i jak wykorzystuje się środki komunikacji. Rozumiemy, że nie chodzi tutaj o „ślepe posłuszeństwo” jakiejś idei czy tym bardziej ideologii, lecz o odniesienie do Osoby Jezusa Chrystusa, który jest Drogą, Prawdą i Życiem. To On w tajemnicy Zmartwychwstania wzbudził w ludziach nadzieję życia wiecznego dla wszystkich z racji natury ludzkiej, która wszędzie jest jedna i ta sama. To właśnie ona wiąże nas we wspólnym człowieczeństwie do odpowiedzialności. Dobrze oddał to André Frossard, pisząc: „Mały promień sumienia może być przysłonięty lub przyciemniony, może słabnąć, lecz zgaszenie go jest niemożliwe. Kłamca wie, że kłamie, zbrodniarz ukrywa i zapiera się swojej zbrodni, a najbardziej diabelsko przewrotne systemy polityczne starają się nadać pozory sprawiedliwości dla swych przestępstw i powołują się na prawo, gdy je naruszają”. Te słowa wołające o zgodność prawdy i moralności mocno wpisują się w historyczną prawdę o naszych dziejach z racji 100-lecia odzyskania niepodległości.
Powróćmy jeszcze do myśli Ojca Świętego Franciszka z jego orędzia: „«Prawda was wyzwoli» (J 8, 32). Fake news a dziennikarstwo pokoju” z dnia 24 stycznia 2018 r.: „Najlepszym antidotum na fałsz nie są strategie, ale ludzie: osoby pociągnięte dobrem, biorące na siebie odpowiedzialność za używanie języka”. Dziennikarz we współczesnym świecie nie tylko wykonuje swoją pracę, ale pełni prawdziwą misję, ponosząc za nią odpowiedzialność.
W dn. 30 marca – 1 kwietnia w parafii św. Jana Marii Vianneya w Polichnie odbyły się rekolekcje wielkopostne. Czas wchodzenia w tajemnice Bożej miłości parafianie przeżyli pod kierunkiem o. Ryszarda Koczwary z Niepokalanowa.
Chcąc przygotować wiernych do głębokiego przeżycia Wielkiego Tygodnia, rekolekcjonista umacniał ich w cnotach teologalnych, eksponując, że fundamentem duchowości chrześcijańskiej jest wiara, a w jej skład wchodzi poznanie, doświadczenie emocjonalno-wartościujące i moralne działanie. Ukazując wartość Wielkiego Tygodnia, mobilizował do rozwoju wiary, mężnego jej wyznawania w każdych okolicznościach życia. – Trzeba pokazać, że jestem katolikiem, chrześcijaninem i nie wstydzę ani nie boję się wiary – powiedział. Przypomniał, że progresja wiary i wytrwałość w niej, bez względu na różnorodność doświadczeń życia, pozostaje nadrzędnym obowiązkiem chrześcijan, rodziców wobec dzieci i Kościoła wobec wiernych. Pytał więc: - „Co zrobiliśmy z dzieciństwem dzieci, czy mają one jeszcze dzieciństwo? Czy te, które wyjechały za granicę z braku miłości do ziemi, będą miały do kogo/czego wracać?”. Rekolekcjonista uwypuklił, że centrum wiary chrześcijańskiej stanowi Jezus Chrystus. Podkreślił, że „Jezus - centrum, kierownik i wyznacznik mojego życia, może uzdrowić mnie i moich najbliższych”.
Dzień skupienia dla osób niewidomych i słabowidzących
Pod hasłem: Ave crux spes unica odbył się Wielkopostny Dzień Skupienia dla osób niewidomych i słabowidzących.
Rozpoczęła go Msza św. sprawowana przez ks. Tomasza Filinowicza, duszpasterza niesłyszących i niewidomych archidiecezji wrocławskiej. W programie znalazły się również konferencje „Zgorszenie krzyża” i „Nadzieja krzyża”, Koronka do Bożego Miłosierdzia przed Najświętszym Sakramentem, ale też integracja przy wspólnym obiedzie i kawie.
Przeprowadziłam eksperyment i zadałam pytanie Chatowi GPT: Czy masz świadomość, gdzie jesteś? Odpowiedział: Ciekawe pytanie... Nie mam świadomości w takim sensie, w jakim mają ją ludzie — nie czuję, nie mam własnego „ja” ani poczucia miejsca. Działam w cyfrowym środowisku, odpowiadając na Twoje pytania i analizując dane, ale nie „jestem” fizycznie nigdzie. Można powiedzieć, że jestem tu, gdzie mnie używasz — teraz akurat w Twoim urządzeniu lub przeglądarce.
Sam Chat GPT podpowiada, że sztuczna inteligencja tylko analizuje dane, nie jest zaś inteligencją podobną do ludzkiej. Nie ma ona świadomości istnienia, nie ma też… inteligencji! Dlatego należy ją postrzegać nie jako sztuczną formę inteligencji, tylko jako jeden z jej produktów. Właśnie na takie różnice między sztuczną inteligencją a świadomością ludzką zwrócili kilka dni temu uwagę uczestnicy konferencji w Sekretariacie Episkopatu, prezentując polskie tłumaczenie watykańskiego dokumentu nt. sztucznej inteligencji „Antiqua et nova” – adresowanego, co ciekawe, m.in. do duszpasterzy. I właśnie na ten aspekt pragnę zwrócić uwagę: w jaki sposób i w jakich granicach można zastosować sztuczną inteligencję w Kościele.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.