Parlament Europejski, który współuczestniczy w tworzeniu prawa – także prawa pracy, innych poucza, strofuje, nawet gani, a przede wszystkim pretenduje do wytyczania standardów, sam, zdaniem tłumaczy, narusza unijną dyrektywę 2003/88.
Sprawa to niesłychana. W Parlamencie Europejskim zorganizowano strajk. Strajk tłumaczy. Jest on specyficzny, gdyż kierownictwo administracji PE nie przyjmuje go do wiadomości. Dlatego na razie tłumacze ograniczyli się do ograniczonego protestu. Tłumaczą z i na 24 języki obce obrady sesji plenarnej od godziny dziewiątej do północy, ale przerywają tłumaczenia podczas posiedzeń innych gremiów – spotkań grup politycznych, komisji etc. Oplakietkowani wręczali europosłom na korytarzach postulaty. Mają, oczywiście, swoje racje, a parlamentarna „nadadministracja” swoje. Tłumacze skarżą się przede wszystkim na „nielegalnie narzucone warunki pracy”. Druga strona natomiast po cichu wskazuje na ich wysokie zarobki. Trudno wchodzić w detale, ale sytuacja jest naprawdę sui generis niesłychana. Od czternastu lat zasiadam w Parlamencie Europejskim i nie widziałem jeszcze, żeby jakakolwiek grupa pracowników lub europosłów była niezadowolona. A dotyczy to nawet rozmów prywatnych. Nikt nawet nie pomyślał o proteście czy strajku. A tu proszę, Parlament Europejski – który współuczestniczy w tworzeniu prawa, także prawa pracy, innych poucza, strofuje, nawet gani, a przede wszystkim pretenduje do wytyczania standardów – sam, zdaniem tłumaczy, narusza unijną dyrektywę 2003/88. To doprawdy kuriozum. Wprawdzie głos tłumaczy jest wyciszany, ale coraz więcej europosłów wstawia się za nimi, także w trakcie sesji plenarnej. Czy jednak zdołają coś poradzić, skoro nawet w sprawach czysto technicznych nie mogą się poszczycić skutecznością? Ot np. od ponad dwóch lat zarówno w głównym budynku Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, jak i w Brukseli nie ma ciepłej wody. Ile było monitów, protestów, dyskusji w grupach politycznych – i nic. Tylko zimna woda w kranie. Mimo że europosłowie w swoich biurach mają prysznice. Czy jest to jednak, jak twierdzą niektórzy, zwiastun zmierzchu, a nawet upadku tych instytucji?
Mirosław Piotrowski
Poseł do Parlamentu Europejskiego www.piotrowski.org.pl
Z wielkim niepokojem patrzę na to, co się dzieje na polskich ulicach; demokracja jest bardzo ważna, ale pomimo noszenia maseczek, ryzyko zachorowań na takich zgromadzeniach jest dużo większe – powiedział wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, odnosząc się do protestów w sprawie aborcji.
Wiceszef MZ w porannej rozmowie w Telewizji Republika tłumaczył w piątek, że ostatnie wzrosty zakażeń na koronawirusa wiążą się przede wszystkim z komunikacją międzyludzką. "To, co mamy w tej chwili, to jest tak samo jak przed epidemią. To jest nasza aktywność porównywalna ze styczniem tego roku. Ta duża aktywność powoduje, że tych zakażeń nam przybywa" - zauważył Kraska. Wyraził nadzieję, że polska służba zdrowia podoła temu wyzwaniu i uda się uniknąć całkowitego lockdownu.
Panie, Ty wiesz lepiej, aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary. Zachowaj mnie od zgubnego nawyku: mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek. Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym. Czynnym lecz nienarzucającym się. Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty, Panie, wiesz, że chciałbym zachować do końca kilku przyjaciół.
Wyzwól mój umysł od niekończącego się brnięcia w szczegóły i dodaj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy. Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień - w miarę jak ich przybywa, a chęć ich wyliczania staje się z upływem lat coraz słodsza. Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich.
Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę o większą pokorę i mniej niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi. Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasem mogę się mylić. Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać. Nie chcę być święty, ale zgryźliwi starcy to jedno ze szczytowych osiągnięć szatana. Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach. Daj mi, Panie, łaskę mówienia im o tym...
Papieski Wydział Teologiczny zmienia się w Akademię Katolicką!
2026-01-28 11:00
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
Dziś został ogłoszony dekret kanonicznego erygowania Akademii Katolickiej we Wrocławiu. To wydarzenie wieńczy kilkuletni proces przygotowań, konsultacji i rozmów prowadzonych zarówno na poziomie państwowym, jak i kościelnym. Jak podkreślają władze uczelni, powstanie Akademii Katolickiej to odpowiedź na zmieniające się potrzeby studentów, rynku edukacyjnego oraz wyzwania współczesnego świata akademickiego.
– Ogłoszenie kanonicznego erygowania Akademii Katolickiej we Wrocławiu, było przygotowywane przynajmniej przez trzy lata różnego rodzaju spotkaniami. Wiemy, że tego rodzaju uczelnia, która zawiera zarówno Wydział Kościelny, jak i Wydziały Niekościelne, musi przejść konsultacje zarówno na poziomie władz państwowych Rzeczypospolitej Polskiej, jak i władz Stolicy Apostolskiej – podkreślał podczas konferencji prasowej ks. prof. dr hab. Sławomir Stasiak, rektor uczelni, dodając, że dotychczasowa identyfikacja wizualna Papieskiego Wydziału Teologicznego, oparta na symbolice kluczy papieskich, jednoznacznie wskazywała na konieczność uzgadniania wszystkich decyzji dotyczących Wydziału Teologicznego na poziomie watykańskim – Nowe logo uczelni uczelnię katolicką, ale o znacznie szerszej propozycji dydaktycznej i naukowej. To wymagało szerokich konsultacji zarówno z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, jak i podjęcia kroków potwierdzających zmianę nazwy i otwarcie w zasadzie nowej uczelni.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.