W sobotni poranek 12 maja spod bazyliki archikatedralnej wyruszyła XXVII pielgrzymka do grobu bł. Rafała Chylińskiego organizowana przez Diakonię Wyzwolenia Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Łódzkiej
W tym roku pielgrzymi wędrowali pod hasłem: „Trzeźwość egzaminem z wolności”, zawierzając bł. Rafałowi nie tylko osobiste problemy, intencje rodziny i przyjaciół, ale także problemy naszego miasta i regionu, nie tylko alkoholizm, ale też bezrobocie. – Za życia błogosławionego miały miejsce wydarzenia, których nie sposób wytłumaczyć w sposób naturalny: uzdrowienia, zmiany życia pod wpływem kontaktu z o. Rafałem. Odznaczał się tym, że był wrażliwym, a mówiąc dzisiejszym językiem, nadwrażliwym człowiekiem, gdy chodzi o cierpienie ludzkie, choroby i o potrzeby, z którymi nieraz musi się zmagać człowiek, często bezskutecznie – mówił bp Adam Lepa do zgromadzonych w katedrze wiernych, a następnie udzielił im pasterskiego błogosławieństwa na pielgrzymi trud.
12-kilometrową drogę wypełniła wspólna modlitwa, radosny śpiew i świadectwa. Do łódzkich Łagiewnik wędrowali wspólnie starsi i dzieci, klerycy łódzkiego Seminarium Duchownego, Siostry Salezjanki z podopiecznymi, Siostry Jadwiżanki, małżeństwa i osoby samotne. – Na pielgrzymkę przyszłam ze względu na moich bliskich. Chciałabym im pomóc przez modlitwę i wsparcie duchowe – mówi pani Marianna z parafii Ojców Karmelitów, która w pielgrzymce brała udział już po raz 27.
W Łagiewnikach, u progu klasztoru, zmęczonych, ale i radosnych pątników witali Ojcowie Franciszkanie. Następnie odprawiona została Msza św., w której – za wstawiennictwem bł. Rafała Chylińskiego i sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego – pielgrzymi ofiarowali wszystkich uzależnionych, ale także osoby z Krucjaty Wyzwolenia Człowieka podejmujące trud wyrzeczenia i modlitwy, jakim jest zobowiązanie do abstynencji w intencji tych, którzy – grzęznąc w uzależnieniach – kończą przedwcześnie życie i przyczyniają się do cierpienia najbliższych. W homilii zaś wierni w łagiewnickim sanktuarium usłyszeli, że „św. Paweł – jak nikt inny – może mówić o tym, co to znaczy być wyzwolonym i który – jak nikt inny – może nas nauczyć, co znaczy ofiarować swoją wolność dla innych, dać ją na służbę innym”.
Być szczęśliwym człowiekiem, mieć poczucie bezpieczeństwa, zostać prawnikiem, reżyserką filmową – plany na przyszłość, marzenia wielkie i małe powierzali Matce Bożej maturzyści arch. warszawskiej, którzy kolejno w trzech grupach pielgrzymowali na Jasną Górę. W sumie przybyło ok. 4 tys. młodych. Tradycyjnie już maturzyści arch. warszawskiej pielgrzymują w myśl hasła Dnia Papieskiego. W tym roku to: „Wstańcie, chodźmy”.
- Tegoroczne hasło-wezwanie to szczególne zaproszenie kierowane do młodych, by czynili swoje życie lepszym. Człowiek, który staje u progu dorosłego życia potrzebuje też dobrych wzorców pięknego chrześcijańskiego życia, by do tej wiary ich zapraszać – tłumaczył wybór motta pielgrzymki ks. Łukasz Przybylski, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Dzieci i Młodzieży.
Młody Senegalczyk Ousseynou Falla przeżył katastrofę łodzi w 2020 roku, podczas której na jego oczach zginął brat oraz wielu innych ludzi. Po przybyciu do portu Arguineguín na Gran Canarii został przyjęty przez rodzinę i obecnie pracuje jako kucharz. W 2023 roku napisał list do papieża Franciszka, zapraszając go na archipelag. Już 11 czerwca powita Leona XIV. „Chciałbym powiedzieć mu, aby pomógł nam zrobić więcej dla migrantów, którzy umierają w drodze” – mówi.
Ostatnie lata dla Ousseynou Falli, byłego rybaka, który uciekł z Senegalu kojarzą się z wiatrem, pragnieniem, cayuco (łodzią migrantów), do którego dostawało się coraz więcej wody. Potem były fale, ciemność, ludzie umierający na morzu, wśród nich jego brat. Następnie przyjęcie w rodzinie, praca jako kucharz, zaproszenie papieża na Wyspy Kanaryjskie i propozycja oprowadzenia go po porcie Arguineguín, który przez lata nazywano „el muelle de la vergüenza” („molo hańby”) z powodu przepełnienia i bardzo trudnych warunków, w jakich gromadzono tysiące migrantów.
Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej
- Mamy jedną z piękniejszych katedr w Polsce. Rozejrzyjcie się dobrze. Ale jeślibyśmy wynieśli stąd Najświętszy Sakrament, to po co nam ta katedra? To by było świetne muzeum. To nie byłaby świątynia. Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i swoją Krew, byśmy stali się jak ta katedra - Jego domem – mówił kard. Krajewski do zebranych w łódzkiej katedrze podczas Eucharystii w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
Wspominając swoją rzymską procesję Bożego Ciała z Janem Pawłem II hierarcha powiedział - To była ostatnia procesja Bożego Ciała Jana Pawła II. Papież już nie chodził. Papież już poruszał się na wózku. Odprawił Mszę świętą na Lateranie, czyli w katedrze, w pierwszym kościele wszystkich kościołów. Po Mszy świętej z mistrzem ceremonii papieskich pomogliśmy Ojcu Świętemu, dostać się na platformę samochodu, który miał się przemieszczać podczas procesji. I ruszyliśmy do Matki Bożej Większej, do Santa Maria Maggiore. W pewnym momencie klęczeliśmy z Ojcem Świętym. Ojciec Święty dał znak rękom, a w tej ręce zawsze trzymał chusteczkę, żeby się do Niego zbliżyć. I powiedział, chce uklęknąć. Ciarki przeszły, bo wiadomo, że nie mógł uklęknąć. To było niemożliwe. Więc, żeby oddalić tę prośbę, to Ojcze Święty, może za chwilę. Może z 200 metrów przejechaliśmy. Ojciec Święty znów opuścił rękę z chusteczką i mówi, ja naprawdę chcę uklęknąć. To jeszcze trochę. Może na wysokości Uniwersytetu. A potem już po prostu dał znak, żeby jak najbliżej do Niego się przesunąć. I powiedział, tam jest Bóg. Ja muszę uklęknąć. Nie było dyskusji. Osunął się, popatrzył na Najświętszy Sakrament i natychmiast wróciliśmy na fotel. Byłem przy wyznaniu wiary Jana Pawła II - wspominał metropolita łódzki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.