Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Kult Matki Bożej w czasie Powstania Styczniowego

Fragment referatu ks. prof. Edwarda Walewandra wygłoszonego w Krasnobrodzie podczas obchodów 155. rocznicy wybuchu powstania styczniowego

Niedziela zamojsko-lubaczowska 14/2018, str. II

[ TEMATY ]

referat

Ewa Monastyrska

Ks. prof. Edward Walewander podczas referatu

Ks. prof. Edward Walewander podczas referatu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przyzwyczailiśmy się jako Polacy wszystkie niezliczone sprawy naszego życia przedstawiać Matce Najświętszej. Oprócz Częstochowy, gdzie to najczęściej czynimy, podobne miejsce, na którym czcimy Matkę Bożą, znajduje się właśnie tu, w naszym Krasnobrodzie. Dziwnym, choć bynajmniej nie wyjątkowym trafem dzieje tego sanktuarium splatają się z historią naszych walk o własną tożsamość i o niepodległość. Krasnobród za popieranie powstania styczniowego zapłacił wysoką cenę. W 1864 r. został pozbawiony praw miejskich, a Dominikanie strzegący tego świętego miejsca od 1673 r. musieli je w tymże roku opuścić. (...) Była to konsekwencja wydarzenia, które miało miejsce 24 marca 1863 r. w pobliżu Krasnobrodu, obok kaplicy św. Rocha. Tam bowiem Marcin Borelowski Lelewel stoczył bitwę z oddziałem rosyjskim. Jak większość zmagań powstańczych, i ta nie była dla Polaków zwycięska. Powstańcy nie zniknęli jednak z okolicy. Być może przyciągała ich Matka Boża Roztoczańska.

Przed Jej obrazem słynącym łaskami, lud okoliczny często zanosił swą biedę i pokładał nadzieję na ocalenie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czego uczy nas powstanie?

Reklama

W tym roku przypada 155. rocznica wybuchu powstania styczniowego. Nie przyniosło ono upragnionej wolności. Konieczne staje się tu postawienie pytania czy polskie powstania miały sens? Uważam, że również te, które skończyły się klęską, miały głęboki sens, bowiem spełniały pewne funkcje w życiu narodowym. Co w symbolach narodowych doby powstania jest charakterystyczne? Przede wszystkim powiązanie męki narodu z cierpieniem ukrzyżowanego Zbawiciela. Osobny rozdział symbolice religijnej tego okresy stanowiły ryngrafy z postacią Matki Bożej. Są to wizerunki z wielu polskich sanktuariów. Świadczy to o tym, że wszędzie, gdzie toczyły się walki powstańcze, szukano opieki Matki Bożej. Powstanie wywarło wpływ na kształt i rodzaj religijności. W następnych latach stała się bardziej narodowa. Zarówno podczas manifestacji religijno-patriotycznych i w czasie walk w 1863 r. i 1864 r. uzmysłowiono sobie, kto jest prawdziwym opiekunem narodu. Maryja stała się jego Królową, która stanęła na czele wojska jako duchowa polska Hetmanka. Faktycznie po raz kolejny odegrała w powstaniu rolę wojenną.

Polski Tyś Hetmanką

Trwająca wówczas walka była skazana na klęskę. Jej bohaterowie przygotowywali się bardziej do męczeństwa niż laurów zwycięstwa. Stąd też w popularnej wówczas pieśni wołano do Królowej Polski: „Matko Chrystusowa, Najświętsza Maryjo, z jękiem przychodzimy do twego ołtarza”. Imię Maryi powtarza się w ówczesnych pieśniach patriotycznych niezwykle często. Jej święta były zawsze połączone z manifestacjami. Większość sztandarów powstańczych miała wyhaftowany wizerunek Maryi. Z powodu ogromnego kultu narodu polskiego do Matki Najświętszej wielokrotnie dochodziło do konfliktów z rządem rosyjskim. Wydaje się, że zwłaszcza w okresie przedpowstaniowym Rosjanie uważali Matkę Bożą Częstochowską za bardzo groźnego wroga. Nie tolerowano zwłaszcza opisów obrony Częstochowy przed Szwedami i jako następstwa z tej obrony relacji z wyzwolenia kraju spod panowania Karola Gustawa. Wiele szumu wywołał mały obrazek Matki Boskiej. Technicznie wykonany był bardzo słabo. Pewna część społeczeństwa uznała, że zawieszony nad drzwiami ma siłę osłaniania domu przed nieszczęściem. W konsekwencji żołnierze rosyjscy otrzymali rozkaz jego zerwania. Z tego czasu jako swoisty dokument zachowała się korespondencja biskupa podlaskiego Beniamina Szymańskiego z prezydentem komisji rządowej wyznań religijnych i oświecenia publicznego z grudnia 1861 r. „Raport parafii Garwolin ciężką boleścią napełnił moją duszę. Młody dowódca pułku stojącego w mieście Garwolinie, dopatrzywszy się zapewne w obrazkach jakiegoś politycznego zamiaru, polecił burmistrzowi aby je z domów zdjąć rozkazał, a księży zaś obiecał aresztować, jeśli rozkazom jego zadość się nie stanie. Powolny rozkazom dowódcy burmistrz wysłał policjanta, który mu wszakże od wszystkich mieszkańców jednozgodną przyniósł odpowiedź, że obraz Matki Bożej tylko przemocą odjąć sobie pozwolą. Wówczas kozacy gwałtownie pozrzucali obrazki, a te, których dostać nie mogli, potłukli kijami, czy też pałaszami. Wypadek ten przejął wszystkich prawdziwą grozą i boleścią, tym bardziej, że do powodu jego znieważenia żadnego nie było powodu ani ze strony obrazu ani ze strony mieszkańców”.

Maryja królową

Takich sytuacji było wiele. Ruchu nie stłumiono. Była to dziwna walka z nieuchwytnym symbolem, a nienadającym się do zakucia w kajdany duchem. Powstańcy widzieli w Maryi swoją jedyną, prawowitą Królową, którą zobowiązali się czcić nie tylko czynem, ale i ofiarą swojego życia. Powiedzmy za Prymasem Tysiąclecia, Stefanem Wyszyńskim.„Jeżeli mimo ataków mocarzy ciemności Kościół Boży jeszcze pracuje – Twoje to zwycięstwo! Jeżeli lud opiera się niewierze – Twoje to zwycięstwo! Jeżeli nie ustaje w miłości ku Tobie – Twoje to zwycięstwo!”.


Cały referat na stronie internetowej: www.radiozamosc.pl
Śródtytuły pochodzą od redakcji

2018-04-04 10:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rękopiśmienne skarby kapituły kieleckiej

O kulturotwórczych działaniach kieleckiej kolegiaty w średniowieczu i pokłosiu jej funkcjonowania – ponad 30 unikatowych rękopisach, w tym najstarszym w kraju rękopisie „Gaude Mater Polonia”, o wielu znamienitych nazwiskach, które pisały te wyjątkowe dzieła, i po trosze o średniowiecznych początkach Kielc można się było dowiedzieć podczas spotkania zorganizowanego 11 lutego z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Archiwum Diecezjalnego w Kielcach im. bł. Wincentego Kadłubka. Referat powiedział wybitny znawca tematu prof. Krzysztof Bracha. Podczas „archiwalnego” spotkania w budynku Kurii diecezjalnej – kolejnego z szeregu spotkań w siedzibie Archiwum Diecezjalnego – zebranych powitał dyrektor ks. dr Andrzej Kwaśniewski. Wśród słuchaczy byli m.in. ks. prał. Andrzej Kaszycki – dziekan kapituły kieleckiej (która jest spadkobiercą i kontynuatorem omawianych zagadnień), ks. dr Paweł Tambor – rektor WSD w Kielcach, ks. dr Andrzej Kaleta – dyrektor Biblioteki kieleckiego seminarium, gdzie przechowywane są skarby kapituły kieleckiej, Wiesława Rutkowska – dyrektor Archiwum Diecezjalnego, dr Jan Główka – dyrektor Muzeum Historii Kielc. Tomasz Bogucki poinformował o wpisaniu TPAD do Krajowego Rejestru Stowarzyszeń.
CZYTAJ DALEJ

Matka bł. Carlo Acutisa: mój syn sprawił, że wiele osób zbliżyło się do Kościoła i wiary

Matka włoskiego błogosławionego Carlo Acutisa (1991-2006) Antonia Salzano powiedziała PAP przed jego kanonizacją, która odbędzie się w Watykanie 7 września, że za sprawą kultu do jej syna bardzo wiele osób zbliżyło się do Kościoła i wiary. Jak stwierdziła, to dlatego został nazwany „Bożym influencerem”.

Carlo Acutis urodził się 3 maja 1991 roku w Londynie, gdzie jego rodzice mieszkali z powodów zawodowych. Już jako dziecko skupił się na życiu religijnym, był autorem stron internetowych o cudach eucharystycznych i o świętych Kościoła. Zmarł w wieku 15 lat na białaczkę 12 października 2006 roku. Został pochowany w Asyżu. W 2019 roku jego ciało przeniesiono do tamtejszego kościoła Matki Bożej Większej.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś: Jezus chodzi i czeka na nasze zaproszenie!

2025-08-31 14:54

[ TEMATY ]

archidiecezja łódza

ks. Paweł Kłys

– Byłoby czymś dziwnym, gdybyśmy w Kościele tworzyli takie wspólnoty, które zapraszają wszystkich, tylko nie Jezusa. A Jezus chodzi i czeka na nasze zaproszenie! – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas uroczystości jubileuszu 25-lecia parafii pw. Zesłania Ducha Świętego w Łaskowicach.

Na rozpoczęcie liturgii proboszcz, ks. Ryszard Żurek, powitał metropolitę łódzkiego oraz przybyłych gości. Następnie przedstawił krótki rys historyczny parafii, która została erygowana 1 września 2000 r. dekretem abp. Władysława Ziółka. Jak zauważył ks. Żurek, parafia w Łaskowicach – położona na obrzeżach Łodzi – jest prawdopodobnie najmniejszą w diecezji, gdyż liczy zaledwie 399 wiernych. W imieniu wspólnoty parafialnej przedstawiciele wiernych podziękowali metropolicie za obecność i poprosili o modlitwę w intencji parafii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję