Czego nie jeść po osiemnastej, ile spać, ile pracować, biegać i wypoczywać, w jaki sposób żyć ekologicznie. Eksperci czekają na nas, czyhają, oferują poradniki zdrowego prowadzenia się, życia, podpowiadają, jak żyć. Książka Roberta Antonia Bianchiego „Uzdrowieni i zbawieni. Jezus leczy nasze rany” też jest formą poradnika, ale porady są z innego, duchowego świata. Autor podpowiada, jak powinny/mogą żyć osoby wierzące albo poszukujące wiary. Roberto Bianchi, doświadczony lekarz i terapeuta, wskazuje nam, jak zrozumieć swój organizm, swoje ciało, ale jednocześnie zatroszczyć się o duszę i przyjąć uzdrowienie. W roli głównej występują tu rozważanie słowa Bożego i modlitwa. Bianchi proponuje poznanie Go, wskazuje na terapie stosowane przez Jezusa. Zaleca zmianę w życiu w oparciu o Chrystusa, nawrócenie, uzdrowienie; zasadnicza zmiana nie jest łatwa, ale jest możliwa. Daje wskazówki ogólne i szczególne, a pozornie najprostsza brzmi: Żyć to znaczy pozwolić, by Duch Święty codziennie w nas pracował.
Biednemu zawsze wiatr w oczy, a bogatemu to i byk się ocieli. Kolejne tomy „Resortowych dzieci” pokazują, jakiej proweniencji były i są elity III RP. Z czwartego tomu – „Biznes” – dowiadujemy się o tych, którzy okupują listy najbogatszych Polaków. Z bardziej znanych znajdujemy w książce sylwetki panów: Sekuły, Gawronika, Kulczyka, Niemczyckiego, Filipiaka, Solorza-Żaka i Staraka. Autorzy opisali także bohaterów ostatnich lat i dni – Zbigniewa Grycana, producenta lodów, i Leszka Czarneckiego, właściciela Getin Banku, który pozywa Polskę o miliard euro za rzekome działanie na szkodę jego banków. Dorota Kania, Jerzy Targalski Maciej Marosz nie tylko ujawniają kulisy powstawania polskich postkomunistycznych fortun, ale także – jak sami podkreślają – dokumentują działania (dawnych i nie tylko) służb w sferze biznesu. To nieprawda – piszą – że pierwszy milion trzeba było ukraść. Wystarczyło wejść pod skrzydła służb specjalnych PRL – ich wsparcie przesądzało o sukcesie w biznesie.
Zawsze powtarzam, że choroba, na którą zachorowałam, przyniosła mi więcej dobrego niż złego – wyznaje María Dolores Rosique, kobieta, która w cudowny sposób zetknęła się z Carlem Acutisem.
Święty z internetu – jak nazywany jest Carlo Acutis – wciąż zadziwia świat, a ostatnio przypomniał o sobie dzięki cudownej interwencji z nieba, której doświadczyła pewna czterdziestoparoletnia Hiszpanka. Kobieta od dłuższego czasu czuła się źle. Miała problemy żołądkowe. Podejrzewała raka trzustki albo wątroby, udała się więc na gruntowne badania. USG i endoskopia niczego jednak nie wykazały, co uspokoiło Maríę Dolores na tyle, że postanowiła wyjechać z rodziną na niezapomnianą wycieczkę do Włoch. W 2022 r. udała się więc z mężem Pablem, trzema nastoletnimi córkami oraz siedmioletnim synem, by zwiedzać Toskanię, Rzym i Watykan. Były to wspaniałe dni – wycieczka będąca spełnieniem ich marzeń. Wystarczyła jednak jedna noc, by jak mówi María, „przejść od doznania bycia w raju do poczucia, że spadamy do piekła”. Tej jednej nocy kobieta poczuła się bardzo źle, problemy żołądkowe osiągnęły apogeum. Dla niej było już wiadome, że ma nowotwór. Późniejsze badania potwierdziły jej przeczucia. Rodzina miała w tym momencie dwie możliwości: albo natychmiast wracać do Hiszpanii, albo dotrwać do końca wycieczki. Zdecydowali się na to drugie.
„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.
Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.