Najpiękniejsze kolędy z różnych stron świata w wykonaniu artystów sceny polskiej i zagranicznej wysłuchali w łódzkiej Atlas Arenie uczestnicy koncertu „Betlejem w Łodzi”. Drugie już wielkie kolędowanie odbyło się 13 stycznia.
Kolędy wykonali m.in. Natalia Kukulska, Mietek Szcześniak, Beata Bednarz, Igor Herbut, Kasia Moś, Mate.O, Daria Zawiałow, Adam Krylik, Agnieszka Musiał i Dana Vynnytska oraz Aukso – Orkiestra Kameralna Miasta Tychy pod dyrekcją Marka Mosia. Koncert podzielony został na trzy części: występ artystów z repertuarem kolęd z całego świata, życzenia i dzielenie się opłatkiem oraz wspólne kolędowanie wszystkich uczestników widowiska.
Podczas krótkiego słowa metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś zauważył, że „prawdziwe Boże Narodzenie zachodzi w człowieku dopiero wtedy, kiedy wyzbędzie się samego siebie, swoich przyjemności, zachcianek. Dopiero jeśli pozostawimy to, co ziemskie, przyjemne, możemy poczuć prawdziwego nowo narodzonego Jezusa, zobaczyć Go w drugim człowieku i poczuć prawdziwą miłość, za którą tak wszyscy tęsknimy” – mówił. Zaprosił także do uczestnictwa w Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan.
Uczestnicy spotkania podzielili się opłatkiem, składając sobie noworoczne życzenia, a ostatnim akcentem było wspólne kolędowanie z artystami, podczas którego zabrzmiały najbardziej znane polskie kolędy. Publiczności przypadła do gustu szczególnie pieśń „Jak w Betlejem”, będąca hymnem trasy koncertowej Betlejem w Polsce w 2018 r. Koncert zakończyło wspólne uwielbienie. Każdy uczestnik spotkania mógł także zostać Ambasadorem Miłosierdzia, zabierając ze sobą papierową torbę, którą wypełnioną produktami spożywczymi może odnieść do jednego z punktów pomocy w Łodzi, wspierając akcję „Głodnych nakarmić”.
W okresie Bożego Narodzenia Betlejem przybiera odświętną szatę. Na zdjęciu: plac Żłóbka przed
Bazyliką Narodzenia ze znajdującymi się na nim meczetem Omara i Betlejemskim Centrum PokojuŻydów „murem bezpieczeństwa”, a przez Palestyńczyków – „murem hańby”
„Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna” (Łk 2, 4-5)
Gdyby Józef i brzemienna Maryja wybrali się do Betlejem dzisiaj, mieliby tylko jedną drogę prowadzącą do miasta Dawidowego. Musieliby się dostać do niego od strony Jerozolimy przez jedną z najbardziej znanych bram w murze bezpieczeństwa – Checkpoint 300, ryzykując utknięcie na kilka godzin w kolejce kontrolowanych Palestyńczyków. I jak wszystkich przywitałaby ich czerwona tablica głosząca w językach hebrajskim, arabskim i angielskim: „Ta droga wiedzie do Strefy A pod palestyńskim zwierzchnictwem. Wjazd dla obywateli Izraela jest zabroniony, zagraża twojemu życiu i jest sprzeczny z izraelskim prawem”. Czas pewnie by ich naglił, rozwiązanie Maryi coraz bliżej, więc nie byłoby siły, która powstrzymałaby ich przed dalszą drogą. Na szczęście tuż obok punktu kontrolnego mogliby otrzymać pomoc w Szpitalu Dziecięcym Caritas, który oferuje opiekę każdemu, bez względu na pochodzenie i wyznawaną religię, i gdzie w jednym ze skrzydeł polskie siostry elżbietanki założyły sierociniec dla palestyńskich dzieci. Gdyby przyszli Święci Rodzice zdecydowali się iść dalej, mijając ulicznych sprzedawców falafeli, dotarliby do prowadzonego przez Zakon Kawalerów Maltańskich położniczego Szpitala Świętej Rodziny – najlepiej wyposażonego ośrodka zdrowia w tym rejonie, w którym rodzą się dzieci katolików, muzułmanów, prawosławnych i żydów. A może jednak, wiedzeni tradycją, udaliby się do miejsca znaczonego gwiazdą, zdziwieni trochę, że zejście do groty próbują im wskazać jedni przed drugimi mnisi katoliccy, prawosławni i ormiańscy. Może właśnie tam do Nowonarodzonego przybiegliby z Pola Pasterzy w Bajt Sahur hodowcy owiec, a za nimi powiadomieni o dobrej nowinie pielgrzymi i turyści. W żłóbku, pod oliwnymi lampami, Dzieciątko odbierałoby hołd od wszelkich nacji.
100 tysięcy ludzi w 200 sanktuariach na świecie modliło się na różańcu w łączności z Leonem XIV w intencji pokoju. O. Youhanna Semaan, mnich z klasztoru św. Szarbela w Annai mówi, że dla Libańczyków, ważne jest modlić się w obliczu kryzysu, bombardowań i ucieczki ludzi. Modlitwa otwiera umysły całego świata, aby dostrzec, że wojny nic nie dają, są jedynie zniszczeniem i niczym więcej.
Mieszkańcy Libanu są „zmęczeni”: wojnami, kryzysami, bombardowaniami na południu, migracją z południa do centrum i na północ; zmęczeni skutkami wybuchu w porcie w Bejrucie, powszechnym ubóstwem i ogólną niestabilnością. Libańczycy nie są jednak zmęczeni modlitwą i w sobotę 30 maja zjednoczyli się w modlitwie wraz z Papieżem, aby odmówić różaniec o pokój.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.