Reklama

Z Jasnej Góry

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rycerze Kolumba: modlitwa i działanie

Peregrynacja relikwii św. Brata Alberta, które nawiedziły już 72 parafie, współpraca ze zgromadzeniami Albertynów i Albertynek, pomoc miejscowościom poszkodowanym przez huragan, zebranie 220 ton makulatury, za którą zakupiono inkubator dla szpitala w diecezji radomskiej – to niektóre z dzieł podejmowanych przez Rycerzy Kolumba w minionym roku, który podsumowano podczas pielgrzymki na Jasną Górę w dniach 17 i 18 listopada br. Pielgrzymka była okazją do wspólnej modlitwy z abp. Wacławem Depo – metropolitą częstochowskim, który wiosną br. zaczął pełnić obowiązki kapelana stanowego rycerzy, a także do wysłuchania konferencji oraz realizacji konkretnego dzieła charytatywnego: zbiórki pościeli, koców, ręczników i innych rzeczy, które zimą będą bardzo potrzebne w albertyńskich przytuliskach i placówkach pomocowych.

17 listopada Rycerze Kolumba uczestniczyli w Apelu Jasnogórskim, który poprowadził abp Depo. Następnego dnia przewodniczył on Mszy św. dla pielgrzymów w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. Na początku Eucharystii podkreślił, że naszą obecnością w miejscu zawierzenia Bogu zaświadczamy, iż modlitwa jest nie tylko sposobem zachowania się człowieka wobec Boga, ale jest sposobem istnienia w Bogu, w którym „żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”. Tak jest też w domu rodzinnym, gdzie nie tylko sposób rozmawiania, ale wzajemna postawa świadczą o bliskości lub obcości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W akcie zawierzenia, który odczytał delegat stanowy Tomasz Wawrzkowicz, Rycerze Kolumba powierzyli swój zakon Maryi, prosili, aby prowadziła ich do Chrystusa i pomagała wzbudzać w sercach ducha służby pełnej miłości.

Podczas konferencji głos zabrali siostry albertynki oraz brat starszy Albertynów Paweł Flis. Konferencję o charakterze formacyjnym wygłosił o. prof. Andrzej Kukła, redemptorysta.

Wręczono Nagrodę im. ks. McGivneya oraz Nagrodę im. Kolumba, a także inne wyróżnienia. Rycerzom z diecezji radomskiej przekazano nagrodę „Viventi Caritate”, przyznaną przez Fundację im. bp. Chrapka. Nagroda świadczy o zauważeniu i docenieniu działalności Rycerzy Kolumba w całym kraju. Rycerze z diecezji radomskiej zainicjowali w tym roku ważną akcję zbiórki makulatury. Zebrano jej 220 ton, a za uzyskane fundusze zakupiono inkubator dla jednego ze szpitali.

Delegat stanowy Tomasz Wawrzkowicz podziękował rycerzom za aktywność i podejmowanie w swoich parafiach cennych inicjatyw. Zachęcał, by zapraszali mężczyzn do wstępowania w szeregi Rycerzy Kolumba i realizowania w życiu zasad, którymi są miłosierdzie, jedność, braterstwo i patriotyzm. Podziękował abp. Depo za przyjęcie funkcji kapelana stanowego Rycerzy Kolumba oraz redakcji „Niedzieli” za patronat nad tegoroczną pielgrzymką i wspólne inicjatywy. Na zakończenie metropolita częstochowski zwrócił uwagę, że w oddziaływaniu na rodzinę, które jest jednym z celów Rycerzy Kolumba, trzeba odkryć na nowo postać św. Józefa, który nie jest milczącym świadkiem, ale człowiekiem zawierzenia Bogu i Jego obietnicom.

Anna Wyszyńska

***

Rekolekcje biskupów – w sercu kościoła

Reklama

Czas rekolekcji potrzebny jest nam wszystkim, także księżom biskupom – powiedział w rozmowie z KAI bp Artur Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski. Tradycyjne doroczne rekolekcje członków Episkopatu odbywały się w jasnogórskim sanktuarium w dniach 20-23 listopada br.

– Słowo „rekolekcje” pochodzi od łacińskiego „recolligere”, czyli zbieram ponownie, porządkuję i wracam do tego, co było. Rekolekcje są więc czasem, aby w codziennym zabieganiu zatrzymać się na chwilę, zastanowić się nad swoim życiem i ocenić je w świetle Bożego słowa. Czas rekolekcji – mówiąc krótko – to czas intensywnego słuchania słowa i intensywnej modlitwy. Także czas ćwiczeń duchowych, przemyśleń i budowania na nowo tego, co w ciągu roku zostało przykryte kurzem czy wręcz zniszczone – wskazał bp Miziński. Tegoroczne rekolekcje dla polskich biskupów prowadził ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej.

BPJG/KAI

***

Konkurs na Wieczernikową Choinkę

Konkurs obejmuje uczniów szkół podstawowych, przedszkoli i ośrodków szkolno-wychowawczych archidiecezji częstochowskiej. Zadaniem uczestników konkursu jest przygotowanie ozdób do przystrojenia jednej choinki i umieszczenie ich na drzewku.

W rozpoczętym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości organizatorzy konkursu zachęcają, aby ozdoby nawiązywały do treści patriotycznych ze szczególnym uwzględnieniem roli Matki Bożej Królowej Polski i Jasnej Góry jako miejsca, o którym św. Jan Paweł II mówił, że „tu zawsze byliśmy wolni”.

Organizatorami Konkursu na Wieczrnikową Choinkę są: Przeor Jasnej Góry ze wspólnotą zakonną, Radio Jasna Góra oraz Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” w Częstochowie.

Szczegółowe informacje o konkursie na: www.radiojasnagora.pl , www.jasnagora.com . Zgłoszenia: Radio Jasna Góra, e-mail: konkurs@radiojasnagora.pl , tel. 34 377-75-06 w godz. 8.30-16.30.

O. Stanisław Tomoń OSPPE, Rzecznik Jasnej Góry

2017-11-22 12:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent RP nadał odznaczenia za pielęgnowanie pamięci o męczeństwie duchowieństwa

2026-04-29 19:48

[ TEMATY ]

Kalisz

odznaczenie Prezydenta RP

Narodowe Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu/facebook.com

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki nadał odznaczenia państwowe osobom zasłużonym w pielęgnowaniu pamięci o męczeństwa duchowieństwa polskiego w okresie II wojny światowej.

za zasługi w działalności na rzecz kształtowania postaw patriotycznych
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Muzycy swojemu miastu

2026-04-29 19:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

W kościele ewangelicko-reformowanym w Łodzi odbywa się cykl koncertów zatytułowanych „Muzyka swojemu miasto”.

W kościele ewangelicko-reformowanym w Łodzi odbywa się cykl koncertów zatytułowanych „Muzyka swojemu miasto”.

W kościele ewangelicko-reformowanym w Łodzi odbywa się cykl koncertów zatytułowanych „Muzyka swojemu miasto”.

W ostatnią niedzielę kwietnia muzyczny kod 108, czyli komplet symfonii Józefa Haydna po raz pierwszy w Łodzi zaprezentowała Orkiestra Kameralna Polish Camerata. - Koncerty są częścią XI festiwalu Polish Camerata Swojemu Miastu w kościele Ewangelicko – Reformowanym. W ramach festiwalu zaplanowano bezpłatne koncerty, które są prawdziwym świętem muzyki dla mieszkańców Łodzi. Koncerty odbędywają się w pięknych wnętrzach Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Łodzi przy ul. Radwańskiej 37 – tłumaczą organizatorzy. Patroni honorowi festiwalu to: Prezydent miasta Łodzi Hanna Zdanowska, Jej Magnificencja Rektor Akademii Muzycznej im. G. i K. Bacewiczów w Łodzi prof. dr hab. Elżbieta Aleksandrowicz oraz Biskup Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w RP - Ksiądz Przemysław Semko Koroza. W ramach koncertu „Muzyczny KOD 108! XI festiwal "Camerata Swojemu Miastu" wybrzmiały Symfonia B-dur Hob. I:51, Symfonia g-moll Hob. I:83 (la Poule) oraz Symfonia Es-dur Hob. I: 91 – oczywiście wszystkie autorstwa Joseha Haydna. Jak podkreślają organizatorzy, cykl koncertów „Muzycy swojemu miastu” odbywa się w miejscu dedykowanym osobom ze szczególnymi potrzebami, zgodnie z ustawą z dnia 19 lipca 2019 roku, o zapewnianiu dostępności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję