W ostatnich dniach karnawału polscy politycy żyli przyszłością Donalda Tuska. Chodziło o to, czy nadal będzie królem Europy. Sporo było takich, którzy najchętniej chcieliby, żeby, owszem, był królem, ale na wygnaniu.
Nawałnica
A tak na poważnie to kandydatura Tuska nie była wcale taka pewna, bo politycy słusznie minionej ekipy rządzącej wściekli się nie na żarty, gdy angielska gazeta podała, że kandydatem może być Jacek Saryusz-Wolski, zresztą partyjny kolega, ale jakby ulepiony z innej gliny. Nad głową Saryusz-Wolskiego przeszła nawałnica z wyładowaniami. Od nazwiska lidera PO nazwiemy ją Gregory.
Koleżanki i koledzy z PO wyrzucali Saryusz-Wolskiego z partii na wyścigi. Tokowali przy tym z pianą na ustach. Już żeśmy się bali, że choroba wściekłych krów wróciła i z ostrożności zajrzeliśmy na stronę Głównego Inspektora Sanitarnego. Na szczęście zero ostrzeżeń. Uff, odetchnęliśmy z ulgą.
Głód
Trochę poniewczasie, ale w sprawie ohydy z Teatru Powszechnego w Warszawie wypowiedział się najsłynniejszy po Batorym Stefan. Ohyda mu się podobała. Dla nas to ewidentnie skutek niezaspokojonego głodu. Głodu parcia na szkło dla jasności. Stefan po prostu powie wszystko, byle tylko się na czołówce znaleźć.
Metropolita krakowski, kard. Grzegorz Ryś powołał komisję, której celem jest zbadanie sposobu zarządzania w ostatnich latach majątkiem Parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie.
Metropolita krakowski, kard. Grzegorz Ryś powołał komisję, której celem jest zbadanie sposobu zarządzania w ostatnich latach majątkiem Parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie.
Nasza pielgrzymka przyprowadziła nas do Pińczowa – miasta o bogatej, wielokulturowej historii, nazywanego niegdyś „Atenami Sarmackimi”. Nad brzegiem Nidy, w cieniu klasztornych murów fundacji margrabiego Zygmunta Myszkowskiego, czeka na nas Matka Boża Mirowska. To tutaj, w sanktuarium powierzonym opiece duchowych synów św. Franciszka, Maryja od wieków hojnie rozdziela swoje łaski.
Kiedy wchodzimy do kaplicy Matki Bożej, nasze oczy spotykają wizerunek pełen dostojeństwa i matczynego ciepła. Obraz ten, sprowadzony z Rzymu na przełomie XVI i XVII wieku, jest kopią słynnego wizerunku Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego). Maryja na tym obrazie trzyma na lewym ramieniu Dzieciątko, a Jej wzrok zdaje się przenikać serce każdego pielgrzyma. Nazwa „Mirowska” pochodzi od dzielnicy Mirów, w której osiedlili się franciszkanie, czyniąc to miejsce bezpieczną przystanią dla wszystkich strapionych. Historia obrazu utkana jest z cudownych uzdrowień i ocalenia miasta przed zarazą, co potwierdziła uroczysta koronacja koronami papieskimi w 1992 roku.
Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.
Najłatwiej jest przyjść na chwilę. Najtrudniej — zostać. Być przy kimś dłużej niż moment entuzjazmu. Wytrwać, kiedy codzienność przestaje być „ładna”. Maryja zostaje. To spojrzenie, które nie ucieka, gdy przestaje być wygodnie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.