Hospicjum Sosnowieckie im. św. Tomasza Apostoła znalazło kolejnego poważnego partnera wspierającego dzieło budowy stacjonarnej siedziby. Będą nim sosnowieccy policjanci, którzy dobrowolnie przekażą 1% podatku. Plakaty i ulotki zachęcające do przekazania procentu podatku na hospicjum trafiły już do wszystkich komisariatów w Sosnowcu. Teraz tylko od samych zainteresowanych będzie zależeć, ile funduszy trafi na konto hospicjum.
– W życiu zderzyłem się z chorobą nowotworową swoich najbliższych i wiem, jak ważne jest wsparcie hospicjum. Będę starał się rozpropagować tę inicjatywę wśród policjantów i ich rodzin oraz informować, że na ten właśnie cel mogą przekazać swój 1%. Policja służy lokalnemu społeczeństwu i widzi problemy. Można powiedzieć, że poparcie tej inicjatywy wynika nie tylko z porywu serca, ale i rozsądku, i stanu wiedzy. Jako policja chętnie włączamy się w wiele akcji profilaktycznych, ale także charytatywnych, ale zaznaczam, że przekazanie 1% na rzecz hospicjum to sprawa indywidualna i dobrowolna. Każdy policjant musi zdecydować o tym osobiście – powiedział insp. Dominik Łączyk, komendant miejski policji w Sosnowcu.
Trzeba zaznaczyć, że sosnowieccy policjanci włączyli się w akcję informacyjną na prośbę ks. Mariusza Karasia – kanclerza Kurii Diecezjalnej, diecezjalnego duszpasterza policji, a zarazem członka Fundacji na rzecz Budowy Hospicjum Stacjonarnego w Sosnowcu. – Wiem, że policjanci, wykonując na co dzień swoje zadania, spotykają się z przykładami tragedii ludzkiej. Ale dążąc do podnoszenia swych kwalifikacji, starają się na bieżąco uzupełniać wiedzę na temat form pomocy ze strony organizacji społecznych. Policjanci na co dzień współpracujący nie tylko z państwowymi czy samorządowymi, ale również właśnie organizacjami społecznymi to najczęściej policjanci dzielnicowi. Wszyscy oni są w stanie podać wiele przykładów na to, jak wykonując swe zadania, trafiali do osoby wymagającej natychmiastowej opieki paliatywnej – powiedział ks. Karaś.
Ale zarząd sosnowieckiego hospicjum prosi o wsparcie 1% podatku również wszystkich ludzi dobrej woli. – Uzbierane w ten sposób pieniądze trafią do ośrodka – pierwszego stacjonarnego hospicjum w Zagłębiu, które będzie służyło przez wiele lat nam wszystkim. Od nas zależy, jak będzie wyposażone i ile pacjentów będziemy mogli przyjąć – podkreśla Małgorzata Czapla, prezes sosnowieckiego hospicjum.
Z ks. Grzegorzem Więckowiczem kapelanem Hospicjum „Homo Homini” im. Św. Brata Alberta w Jaworznie rozmawia Agnieszka Raczyńska-Lorek
Śmiertelna choroba jest kryzysem dla pacjenta, rodziny, ale także dla osób sprawujących nad chorymi opiekę. Dylematy, porażki, zmagania chorych, rodzin i zespołu hospicyjnego, dramatyczne spotkania z najbliższymi umierających to hospicyjna codzienność. Kapelan i inni członkowie zespołu są świadkami nierozwiązanych spraw osobistych i rodzinnych, oczekiwania pacjentów na swoich bliskich i oczekiwania na śmierć.
Największym wrogiem woli Bożej jest nasze ego – niczym król samozwańczy, który próbuje zasiąść na tronie należącym jedynie do Boga. To ego jest niczym rozkapryszone dziecko, które tupie nogą w świątyni serca, domagając się, by wszystko było po jego myśli.
Nieustannie chce udowadniać, pouczać, stawiać na swoim, wykrzykując jak bęben wojenny jedno słowo: „JA!”. Bunt, jeśli się w Tobie pojawia, jest jak fala sztormowa, która uderza o brzegi Twojej duszy, burzy pokój serca, mąci wiarę, zaciemnia widzenie. Rodzi się z niezrozumienia, dlaczego Twoje życie toczy się tak, a nie inaczej. I chociaż zdaje Ci się, że dryfujesz po ciemnym morzu zdarzeń bez latarni i bez kompasu, to właśnie wtedy ufność w Bożą mądrość jak kotwica rzucona w głębię pozwala zatrzymać się i odnaleźć punkt oparcia. Bo Boża mądrość to nie wąska uliczka naszego logicznego rozumu, ale piękna polna droga pośród wiosennych kwiatów i błękitu nieba, na której poruszają się aniołowie i święci. Nie zawsze wiesz, dokąd prowadzi, ale gdy nią idziesz, w Twojej duszy zaczyna kiełkować pokój jak źródło bijące na pustyni walki wewnętrznej.
Największym wrogiem woli Bożej jest nasze ego – niczym król samozwańczy, który próbuje zasiąść na tronie należącym jedynie do Boga. To ego jest niczym rozkapryszone dziecko, które tupie nogą w świątyni serca, domagając się, by wszystko było po jego myśli.
Nieustannie chce udowadniać, pouczać, stawiać na swoim, wykrzykując jak bęben wojenny jedno słowo: „JA!”. Bunt, jeśli się w Tobie pojawia, jest jak fala sztormowa, która uderza o brzegi Twojej duszy, burzy pokój serca, mąci wiarę, zaciemnia widzenie. Rodzi się z niezrozumienia, dlaczego Twoje życie toczy się tak, a nie inaczej. I chociaż zdaje Ci się, że dryfujesz po ciemnym morzu zdarzeń bez latarni i bez kompasu, to właśnie wtedy ufność w Bożą mądrość jak kotwica rzucona w głębię pozwala zatrzymać się i odnaleźć punkt oparcia. Bo Boża mądrość to nie wąska uliczka naszego logicznego rozumu, ale piękna polna droga pośród wiosennych kwiatów i błękitu nieba, na której poruszają się aniołowie i święci. Nie zawsze wiesz, dokąd prowadzi, ale gdy nią idziesz, w Twojej duszy zaczyna kiełkować pokój jak źródło bijące na pustyni walki wewnętrznej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.