Na pierwszy rzut oka może się wydawać dziwne, że prestiżowy amerykański dziennik „New York Times” poświęca duży artykuł niewiele znaczącej i obecnej na rynku zaledwie od 4 lat marce piwa produkowanego we Włoszech. Trunek o nazwie „Nursia” jest produkowany przez benedyktyńskich mnichów w Nursji, która niedawno padła ofiarą najsilniejszego od 36 lat we Włoszech trzęsienia ziemi. Choć nie było ofiar w ludziach, to nie znaczy, że nie było innych strat. Największą stratą – pisaliśmy już o tym i przypominamy w „Niedzieli” – jest całkowite zniszczenie bazyliki św. Benedykta. Wspomniany artykuł znalazł się na łamach „New York Timesa” przede wszystkim dlatego, że większość z 15 mnichów, którzy tworzą wspólnotę benedyktyńską przy bazylice, stanowią Amerykanie. Przybyli do Nursji – miejscowości, w której urodził się św. Benedykt, w 2000 r., aby zasiedlić klasztor, który od czasu kasaty zakonów zarządzonej przez Napoleona pozostawał bez zakonników. Po tragedii z końca października br. mnisi z Connecticut, Południowej Karoliny, Teksasu i innych regionów USA postanowili odbudować bazylikę. Koszty są ogromne. Pomocą może być piwo, które ostało się w kadziach po trzęsieniu ziemi. Zakonnicy tę specjalną, ocalałą serię chcą zabutelkować i sprzedawać z przeznaczeniem na odbudowę klasztoru.
Produkcją piwa „Nursia” zajmują się wyłącznie mnisi – w przypadku innych marek piw zakonnicy dają tylko nazwę. Browar przy klasztorze w Nursji w dosłownym tego słowa znaczeniu służył życiu mniszemu, teraz ma posłużyć do odbudowania klasztoru.
To właśnie tutaj młode pokolenie odkrywa historię swoich przodków i uczy się, że polskość to nie tylko miejsce urodzenia, lecz także pamięć, kultura i wartości wyniesione z domu.
W sercu belgijskiej Limburgii leży Genk – miasto, które dla wielu Polaków nie jest jedynie punktem na mapie Europy. To miejsce, w którym od blisko wieku splatają się losy polskiej emigracji, ciężkiej pracy górników oraz wiary, która pozwoliła zachować narodową tożsamość.
Tak jak szyszki niektórych kalifornijskich sosen otwierają się dopiero pod wpływem ognia, tak czasem dopiero „pożar” życiowych doświadczeń uwalnia ukryte w nas ziarna wiary. To, co miało nas zniszczyć, w rękach Boga może stać się początkiem owocowania.
Prezydent Karol Nawrocki podczas apelu pamięci na Powązkach
- Dla Rzeczypospolitej ginęli, ale ginęli też z Bogiem w sercu, często z krzyżem na piersi - powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas apelu pamięci na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. W przeddzień Święta Wojska Polskiego i 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej oddano hołd żołnierzom, którzy w 1920 r. obronili niepodległość Polski i zatrzymali marsz bolszewizmu na Zachód. Prezydent przypomniał także o roli duszpasterstwa polowego w opiece nad wojskową nekropolią.
Uroczystość odbyła się w piątek wieczorem przed pomnikiem Poległych w 1920 roku. Wzięli w niej udział m.in. prezydent Karol Nawrocki, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, przedstawiciele władz państwowych, dowódcy i żołnierze Wojska Polskiego, funkcjonariusze służb mundurowych oraz harcerze.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.