Międzynarodowy Festiwal Organowy w kościele Świętej Rodziny w Lublinie, inspirowany życiem i dziedzictwem św. Jana Pawła II, nieodłącznie wiąże się z osobą dyrektora Roberta Grudnia. Tegoroczna 30. edycja letniego wydarzenia zbiegła się z 40-leciem pracy artystycznej muzyka. Jubileuszowy koncert miał miejsce na zakończenie festiwalu. Robert Grudzień wystąpił z Olgą Bończyk w autorskim koncercie.
Jubileuszowy koncert miał sentymentalny charakter; mówił o przemijaniu i wartości każdej chwili. Olga Bończyk zarecytowała słynny wiersz ks. Twardowskiego „Śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą”, czy Karola Wojtyły „Miłość mi wszystko wyjaśniła”. Wykonała także autorską piosenkę poświęconą rodzicom, obojgu głuchym, którzy gdy dowiedzieli się o muzycznych zdolnościach swoich dzieci, zrobili wszystko, by mogły kształcić się w tym kierunku. Artystka podzieliła się wzruszającym wspomnieniem o mamie, która przychodziła na jej pierwsze popisy w szkole muzycznej, siadała w ostatniej ławce i ze łzami w oczach patrzyła na córkę, której nie mogła usłyszeć. Po latach Olga Bończyk zdała sobie sprawę, jakie to musiało być bolesne dla matki. W podziękowaniu za to, że głuchoniemi rodzice pozwolili jej spełnić dziecięce marzenia, napisała dla nich piosenkę.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Robert Grudzień właśnie takie ma podejście do muzyki: w niekonwencjonalny sposób przybliża ludziom jej bogactwo, łączy różne instrumenty i recytacje z grą organową, bo – jak kiedyś wyznał – nie każdy przyjdzie na sam koncert organowy, a tak poprzez różnorodność z czasem można się przekonać, że muzyka poważna jest dla każdego. Wszystko zaczęło się z miłości do muzyki pierwszego proboszcza i budowniczego kościoła parafialnego na Czubach, ks. Ryszarda Juraka. Nie mogło zabraknąć tego kapłana na jubileuszowym koncercie, w czasie którego przypomniał początki festiwalu. Wyznał, że nie brakowało trudności i mało kto wierzył w szansę festiwalu organowego na miejskim osiedlu. A jednak! Ciężko było nie tylko przekonać władze do wsparcia pomysłu, ale i znaleźć muzyka, który zostałby dyrektorem artystycznym takiego przedsięwzięcia. Zgłosił się Robert Grudzień, Radomianin, związany z Lublinem przez edukację, absolwent liceum muzycznego w klasie słynnych profesorów Andrzeja Nikodemowicza i Zdzisława Jańczuka; wybitny i wszechstronny artysta, animator kultury, koncertujący organista i pianista, kompozytor, dyrygent oraz producent muzyczny. Kapłan i artysta stworzyli dzieło, które na stałe wpisało się w życie kulturalne miasta.
Robertowi Grudniowi udało się od samego początku ściągnąć do Lublina gwiazdy estrady. W kościele przy ul. Jana Pawła II wystąpili artyści o światowej renomie: Alicja Węgorzewska, Wiesław Ochman, Konstanty Andrzej Kulka, zespoły „Mazowsze” i „Poznańskie Słowiki”, Jerzy Zelnik, Stefan Stuligrosz, Teresa Żylis-Gara czy Krzysztof Kolberger. Dzięki festiwalowi wielu młodych ludzi odkryło miłość do muzyki, a niektóry z nią związali swoje życie. Za zasługi dla Lublina i regionu Robert Grudzień, który również koncertuje podczas festiwalu, otrzymał liczne nagrody i medale, m.in. prezydenta miasta Lublin i marszałka województwa lubelskiego, „Zasłużony dla Kultury Polskiej”, Krzyż Zasługi, a także diecezjalny „Lumen Mundi”.
Na letnich koncertach w kościele Świętej Rodziny nigdy nie brakuje melomanów, niekiedy wręcz brakuje miejsca. Na ostatnim w tym roku jubileuszowym koncercie publiczność również dopisała, dając się porwać nieprzemijającymi wartościami prawdy, dobra i piękna. Na następne takie przeżycia trzeba będzie poczekać aż do kolejnych wakacji.
