W listopadzie, jak w żadnym innym miesiącu, wracamy myślą do korzeni. Tych rodzinnych, gdy stajemy nad grobami naszych najbliższych i tych ojczyźnianych, gdy przypominamy radość 1918 r.
Przed czterdziestu laty, kiedy o dzisiejszej wolności mówili jedynie szaleńcy i marzyciele, Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński wzywał: „Jeżeli nie podniesie się poziom moralny naszego życia, jeżeli wielu naszych wad nie wykorzenimy, możemy doprowadzić do ruiny nie tylko życia państwowego, ale i narodowego. (...) demoralizacja życia osobistego, rodzinnego i zawodowego może doprowadzić do (...) zniszczenia naszej rodzimej i narodowej kultury”.
Dziś, kiedy naród odrzucił tych, co kazali „nie klękać przed księdzem”, trzeba nam na nowo wsłuchać się w ten proroczy głos kard. Wyszyńskiego i budować poczucie godności narodu. Nie wybudujemy jednak nic, jeśli każdy nie zacznie od siebie.
Pierwszy w Polsce pomnik upamiętniający Żołnierzy Wyklętych powstał w Rzeszowie
Zostali skazani na zapomnienie, na ciszę w podręcznikach historii, ale społeczeństwo „wyroku” nie wykonało, przechowało w sercach pamięć o Żołnierzach Wyklętych, aby w odpowiednim momencie upomnieć się o nich. Uchwalenie przez Sejm RP w 2011 r. ustawy o Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych stało się hołdem dla tysięcy tych, którzy zapłacili życiem za sprzeciw wobec narzuceniu Polsce i Polakom sowieckiego ustroju.
W niedzielę 1 marca 2020 r. w całej diecezji rzeszowskiej po raz kolejny oddano hołd kiedyś Wyklętym, dziś Niezłomnym. Tym, którzy poszli walczyć o nasz dom, o naprawdę wolną Polskę. W stolicy diecezji obchody rozpoczęła Msza św. kościele farnym pw. św. Wojciecha i św. Stanisława, koncelebrowana przez m. in. ks. inf. Wiesława Szurka, podczas której okolicznościową homilię wygłosił ks. prał. Ireneusz Folcik. Następnie uczestnicy przeszli pod pomnik płk. Łukasza Cieplińskiego, IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość oraz Żołnierzy Wyklętych – pierwszy w Polsce pomnik upamiętniający Żołnierzy Wyklętych. Tutaj miały miejsce okolicznościowe wystąpienia wojewody podkarpackiej Ewy Leniart, w imieniu samorządu województwa członka zarządu Stanisława Kruczka, zastępcy prezydenta Andrzeja Gutkowskiego oraz dyrektora Oddziału Rzeszowskiego Instytutu Pamięci Narodowej Dariusza Iwaneczko. Apel Pamięci, salwa honorowa oraz składanie wieńców i wiązanek zakończyło tę część obchodów.
Sąd Okręgowy w Lublinie uniewinnił działacza prolife skazanego wcześniej na ograniczenie wolności, w związku z prezentowaniem przez niego banerów ze zdjęciami pokazującymi skutki aborcji. Wydarzenie, którego dotyczyła sprawa, miało miejsce 16 lutego 2025 r. w Lublinie. Tego dnia na tamtejszym Krakowskim Przedmieściu odbywało się zgromadzenie obrońców życia. W tym samym miejscu zwolennicy Rafała Trzaskowskiego zbierali podpisy pod jego kandydaturą na urząd Prezydenta RP. Zawiadomienie do Straży Miejskiej w sprawie pikiety prolife złożyła europoseł KO Marta Wcisło. Organizatorowi zgromadzenia wytoczono postępowanie z art. 140 i 141 Kodeksu wykroczeń, które penalizują wybryk nieobyczajny i umieszczanie nieprzyzwoitych treści w miejscu publicznym.
Sąd Rejonowy w Lublinie uznał mężczyznę winnym i skazał go na rażąco wysoką karę miesiąca ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu prac społecznych w wymiarze 20 godzin. Apelację od tego wyroku złożyli prawnicy z Instytutu Ordo Iuris. Zarzucono w niej m.in. błędną ocenę dowodów – zwłaszcza zeznań Marty Wcisło, które były w wielu miejscach sprzeczne. Dodatkowo Instytut wskazał na nieuwzględnienie przez sąd kontekstu politycznego oraz rzeczywistej motywacji złożenia zawiadomienia, którą była chęć wyeliminowania zgromadzenia prolife z miejsca, gdzie odbywa się polityczna zbiórka podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. Co więcej, zdaniem Ordo Iuris, sąd w sposób nieuzasadniony przyjął, że banery faktycznie wywołały zgorszenie u przechodniów, mimo braku wskazania konkretnych pokrzywdzonych i dowodów potwierdzających takie reakcje.
– Gramy z pasji, marzeń i miłości do muzyki – podkreśla Andrzej Biernat, kierownik kapeli „Głos Beskidu”. Zespół powstał w 2021 r. i szybko stał się iskrą, która zapaliła serca dziesiątek ludzi w całym regionie Limanowej.
– Wszystko zaczęło się, kiedy rozpocząłem naukę gry na heligonce i poprosiłem kuzyna grającego na saksofonie, żebyśmy wspólnie zagrali. Z czasem dołączyło do nas jeszcze dwóch kolegów i dosłownie po chwili tworzyliśmy już prawie dwudziestoosobową grupę – wspomina Biernat. W takim składzie po raz pierwszy zagrali podczas lokalnej Pasterki. Kapela została bardzo dobrze odebrana i to był początek misji zespołu. – Po pierwszym koncercie zaczęli dołączać do nas kolejni muzycy. Dzisiaj stanowimy prawie 180 osobową, rodzinną grupę – wyjaśnia lider.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.