Ten wpis na Twitterze wstrząsnął Polską. Radosław Sikorski ogłosił, że nie będzie startował w wyborach. Rozległy się płacz i łkanie. Niektórzy zgrzytali nawet zębami. Zimną krew zachował jedynie Bronisław Komorowski. Nie spuścił flagi do połowy masztu.
Tylko żeby nie uwierzyli
Żałują nas bardzo nasi sąsiedzi – Niemcy. Cierpią – można powiedzieć. Tamtejsze gazety poinformowały cały naród niemiecki, że odejście Sikorskiego to tragedia dla Polski. Żeby tylko Niemcy nie wzięli tego na serio i nie chcieli nam po raz któryś w historii urządzać pogrzebu.
Na szczęście tylko Radosław Sikorski zabiera zabawki i odchodzi – tymczasowo – z polityki. Inni politycy PO, umaczani w mniejsze lub większe afery, ani o tym myślą. Więcej – oni chcą być sztandarowymi postaciami. Po trosze mają rację, bo na sztandar Platformy pasują jak ulał. Z główną linią partii są, że tak powiedzielibyśmy – kompatybilni.
Razem raźniej
Lewica zdecydowała. Miller, Palikot i ktoś tam jeszcze pójdą do wyborów razem. Straceńcom też szło się na szafot raźniej w grupie niż pojedynczo.
Uposażenie
Urzędujący prezydent Bronisław Komorowski idzie w drugą stronę. Nie na urząd, ale z urzędu. Ma jeszcze mały kłopot, bo musi uposażyć swoich ludzi. No więc koncepcja jest taka, że jedni pójdą w ambasadory, inni pójdą kandydować, a jeden – ksywka Szogun – pójdzie na szefa Akademii Obrony Narodowej. Będziemy mieli armię kamikadze.
Badania bez kolejki, pomoc w załatwieniu skierowania do specjalistów „na cito”, recepty na SMS-a z jednym słowem: „potrzebuję” - takich świadczeń oczekiwali od personelu przychodni w Piasecznie lokalni politycy KO. Dzwonili bezpośrednio do kierownictwa - pisze we wtorek Wirtualna Polska.
Portal informuje, że Miejskie Centrum Medyczne w Piasecznie jest publiczną przychodnią utworzoną przez Radę Miejską, a placówka podlega nadzorowi burmistrza oraz Rady Społecznej, której członków wybierają radni. Placówka zatrudnia około 170 osób, ma cztery przychodnie i opiekuje się blisko 26 tysiącami pacjentów.
Wstępny bilans dwóch trzęsień ziemi, które nawiedziły Wenezuelę 24 czerwca, mówi o niemal 4500 ofiarach śmiertelnych. Około 17 000 osób zostało rannych, a ponad 19 500 nadal przebywa w obozach dla poszkodowanych. Siostry salezjanki, które – jak wiele innych zgromadzeń zaangażowały się w akcję pomocową, mówią, że sytuacja kryzysowa trwa cały czas.
Jak informuje agencja Fides, nieznana jest wciąż liczba osób zaginionych. Nieprzerwanie trwają akcje poszukiwawcze i ratunkowe, pomoc medyczna oraz dystrybucja pomocy humanitarnej, także dzięki wsparciu wielu krajów.
Afganistan nadal jest areną jednego z najpoważniejszych kryzysów humanitarnych na świecie
Nowy raport Funduszu Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci przedstawia dramatyczną sytuację przed oczekiwaną ekstremalną suszą w Afganistanie. Nawracają epidemie, wskaźnik zaszczepień jest bardzo niski, brakuje wody, urządzeń sanitarnych i środków.
W Afganistanie rozpoczęła się specyficzna kolejna wojna. Teraz starciom na granicy z Pakistanem i licznym zamachom terrorystycznym, o których donoszą światowe media, z dala od kamer i mikrofonów, towarzyszy wojna z głodem. UNICEF podnosi alarm: 3,7 miliona afgańskich dzieci poniżej piątego roku życia cierpi głód. Jeśli sytuacja się nie zmieni, mogą umrzeć z powodu ostrego niedożywienia. Klęsce głodu towarzyszą załamanie gospodarcze, ograniczenie międzynarodowej pomocy humanitarnej i rozpoczynająca się pora susza. Poza tym do kraju wracają setki tysięcy potrzebujących pomocy Afgańczyków, wydalonych z Pakistanu i Iranu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.