Reklama

Niedziela Podlaska

7. Rajd Szlakiem Żołnierzy Wyklętych

W dniach 17-21 czerwca Oddział Warszawski IPN zorganizował na Podlasiu 7. Rajd Szlakiem Żołnierzy Wyklętych, poświęcony szwadronom 6. Brygady Wileńskiej AK. Na cztery trasy wyruszyła osiemdziesięcioosobowa grupa młodzieży z Sokołowa Podlaskiego, Pułtuska, Warszawy, Ostrowi Mazowieckiej, Blichowa

Niedziela podlaska 28/2015, str. 5

[ TEMATY ]

rajd

Jadwiga Ostromecka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Patronami patroli byli lokalni dowódcy powojennego podziemia niepodległościowego: Władysław Łukasiuk „Młot”, Walerian Nowicki „Lech”, Antoni Borowik „Lech” oraz Józef Małczuk „Brzask”. Rajdowe trasy związane były z miejscami ich działalności oraz terrorem komunistycznym skierowanym przeciwko polskiemu społeczeństwu po 1945 r. Patronem grupy z Sokołowa, czyli I patrolu, w skład którego wchodzili harcerze hufca ZHP im. Janusza Korczaka i uczniowie Publicznego Gimnazjum nr 2 im. Mikołaja Kopernika, był Władysław Łukasiuk, urodzony w Tokarach k. Korczewa. Grupą dowodzili: dh. Adrianna Adamczuk i dh Michał Wierzbicki oraz historyk Jacek Odziemczyk, nauczyciel PG nr 2.

Sokołowski patrol po zaprzysiężeniu odebrał materiały edukacyjne i zadania rajdowe, po czym został przewieziony do Serpelic, skąd rozpoczął wędrówkę. Kolejne etapy trasy kończyły się noclegami w Starych Mierzwicach, Korczewie i Repkach. Inne patrole wędrowały z Prostyni, Brzózy k. Sadownego i Stanisławowa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Na trasach młodzież wykonywała różne zadania, a także brała udział w inscenizacjach z udziałem rekonstruktorów z Grupy Historycznej „Zgrupowanie Radosław” i Stowarzyszenia Historycznego im. „11. Grupy Operacyjnej NSZ”, przebranych w mundury członków MO, UB, NKWD i KBW. Rekonstruktorzy przygotowali wiele zasadzek i pułapek spowalniających marsz rajdowców, odtwarzając działania służb resortu bezpieczeństwa w latach 40. i 50.

W sobotę patrole dotarły do Sokołowa, gdzie w budynku Publicznego Gimnazjum nr 2 były baza rajdu, ciepły posiłek i ostatni nocleg. Wieczorem patrole, grupy rekonstrukcyjne i organizatorzy spotkali się na ognisku przy Sokołowskim Domu Harcerza. Tutaj wyłoniono zwycięzcę rajdu, którym został patrol z Sokołowa. Młodzież otrzymała publikacje i gry edukacyjne wydane przez IPN.

W niedzielę uczestnicy rajdu i organizatorzy byli uczestnikami Mszy św. w konkatedrze pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. W kazaniu ks. Tomasz Żukowski podkreślił, że pamięć o Żołnierzach Niezłomnych, wyklętych przez powojenne władze komunistycznej Polski, jest bardzo ważna. Zachęcił do nauki historii, mimo że we współczesnej szkole jest ona ograniczana. Zaznaczył, że bez wiary i znajomości prawdziwej historii naród nie ma duszy, zakorzenienia i tożsamości. Po Mszy św. ogólne informacje na temat rajdu przekazał dr Tomasz Łabuszewski, naczelnik Biura Edukacji Publicznej IPN. Następnie rajdowicze otrzymali poświęcone ryngrafy jako pamiątkę udziału w tym wyjątkowym wydarzeniu.

Reklama

Finałem całego przedsięwzięcia była rekonstrukcja historyczna odbicia więźniów z Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Przed tym wydarzeniem, które odbyło się za Sokołowskim Ośrodkiem Kultury, do zebranych mówił burmistrz Bogusław Karakula, podkreślając wspaniałą współpracę z Instytutem Pamięci Narodowej oraz zaangażowanie miejscowego społeczeństwa w organizację rajdu. Krótkie refleksje przedstawił też dr Tomasz Łabuszewski. Zaznaczył, że w latach powojennych opór przeciwko narzuconej siłą władzy komunistycznej mógł trwać kilka lat, ponieważ żołnierze wyklęci mieli oparcie w miejscowej ludności.

Następnie Sokołowski Ośrodek Kultury zamienił się w posterunek Milicji Obywatelskiej z końca lat 40. ubiegłego wieku i rozpoczęła się rekonstrukcja historyczna. Najpierw „aresztowanych i pobitych” harcerzy przywieziono do PUBP, potem byli „przesłuchiwani w okrutny sposób”, następnie dzięki udanej akcji zostali odbici przez „żołnierzy podziemia niepodległościowego”.

Organizatorzy Rajdu Szlakiem Żołnierzy Wyklętych to warszawski oddział IPN, Burmistrz Miasta Sokołów Podlaski oraz samorządy miast reprezentowanych przez patrole.

2015-07-09 11:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rajd szlakiem Niezłomnych

Niedziela toruńska 33/2017, str. 3

[ TEMATY ]

rajd

Aleksandra Wojdyło

Uczestnicy rajdu w Boleszynie

Uczestnicy rajdu w Boleszynie
We wsi Otręba k. Nowego Miasta Lubawskiego 22 lipca 1946 r. młodzi Polacy nie godząc się z narzuconym systemem politycznym, podjęli decyzję o utworzeniu oddziału Ruchu Oporu Armii Krajowej i walce o niepodległą Polskę z okupantem sowieckim. Trwała ona do 1947 r. W 71. rocznicę tego wydarzenia i dla upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych walczących na ziemi lubawskiej z oddziału „Cichego” i „Sowy” Towarzystwo Miłośników Ziemi Lubawskiej i Stowarzyszenie Reduta Tradycji i Historii Ziemi Lubawskiej zorganizowały 22 lipca I rajd motocyklowo-samochodowy szlakiem Niezłomnych Ziemi Lubawskiej.
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

El. MŚ 2026 - zwycięstwo Polski, Włochy grają dalej

2026-03-27 06:56

[ TEMATY ]

piłka nożna

PAP/Leszek Szymański

Robert Lewandowski

Robert Lewandowski

Polska po trudnym meczu pokonała w Warszawie Albanię 2:1 i zagra we wtorek ze Szwecją w finale baraży o awans do piłkarskich mistrzostw świata. Szansę zakwalifikowania się na mundial zachowali m.in. Włosi, którzy opuścili dwie poprzednie edycje.

Na PGE Narodowym to goście prowadzili do przerwy 1:0, bo w 42. minucie błąd techniczny popełnił Jan Bednarek, a sytuację sam na sam z bramkarzem Kamilem Grabarą wykorzystał Arber Hoxha.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję