Reklama

Głos z Torunia

Sanktuaria diecezji toruńskiej XVI

U Patronki Miłosierdzia

Od XIII wieku trwa kult bł. Juty z Bielczyn. Do grobu patronki dzieł miłosierdzia w katedrze Trójcy Świętej w Chełmży wielokrotnie pielgrzymowali królowie Polski. Obecnie pielgrzymki podążają do sanktuarium bł. Juty w Bielczynach, które zostało wybudowane w miejscu dawnej pustelni. Nie brakuje również pątników z Sangerhausen w Niemczech, rodzinnego miasta bł. Juty

Niedziela toruńska 17/2015, str. 4-5

[ TEMATY ]

sanktuarium

Wojciech Wichnowski

Uroczystości odpustowe

Uroczystości odpustowe

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Życie i działalność Juty przypadają na odległe lata. Urodziła się ok. 1220 r. w Turyngii. Z domu rodzinnego wyniosła pobożność oraz wrażliwość na cierpienie i krzywdę ludzką. Za męża wybrała nieznanego z imienia rycerza von Sangerhausen. Małżeństwo nie trwało jednak długo. W wieku 20 lat owdowiała. Jej mąż zmarł podczas pielgrzymki do Jerozolimy. Po usamodzielnieniu dzieci rozdała majątek ubogim i o przysłowiowym żebraczym chlebie odwiedzała sanktuaria i posługiwała chorym.

Z Turyngii do Chełmży

Reklama

W tym czasie splot zdarzeń kieruje Jutę do Chełmży. Znany w Turyngii kaznodzieja dominikański Heidenryk zostaje mianowany biskupem nowej diecezji chełmińskiej. Biskup prosił ją, by przybyła do Chełmży celem umacniania wiary. Nastąpiło to w 1256 r. Biskup otoczył Jutę opieką i zgodnie z jej pragnieniem prowadzenia życia pustelniczego wskazał jej mieszkanie, opuszczoną chatę rybacką nad Jeziorem Głuchowskim w Bielczynach. W godzinach porannych chodziła do Chełmży, by uczestniczyć w Mszy św., a następnie udawała się do szpitala dla trędowatych, który znajdował się przy północnej bramie miasta. Tam udzielała pomocy chorym, opatrywała rany. Swoje kroki kierowała też do ubogich i opuszczonych, wypraszając dla nich kawałek chleba. Szybko zyskała sobie przydomek siostra ubogich. Zmarła w wigilię Wniebowstąpienia Pańskiego 12 maja 1260 r. Bp Heidenryk pochował Jutę w budującej się jeszcze katedrze, w miejscu, gdzie dziś znajduje się kaplica jej poświęcona. W czasie potopu szwedzkiego, w obawie przed profanacją, jej doczesne szczątki decyzją kapituły zostały ukryte w podziemiach świątyni. Późniejsze wielokrotne poszukiwania relikwii nie dały żadnych rezultatów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kult bł. Juty

Po jej śmierci nastąpiło wiele cudownych wydarzeń i duchowieństwo chełmińskie, zebrawszy pod przysięgą zeznania o nich, wyprosiło w Rzymie ok. 1275 r. ogłoszenie Juty błogosławioną. Jej kult szerzył się nie tylko w kraju, lecz także poza jego granicami. Do jej grobu przybywały liczne pielgrzymki. Król Zygmunt III Waza w 1621 r. przed wyprawą przeciwko Turkom pielgrzymował, by oddać jej w opiekę siebie i królestwo. Po raz drugi przybył do grobu bł. Juty 6 lat później wraz ze swym synem Władysławem IV, późniejszym królem Polski. Przed i po odsieczy wiedeńskiej do chełmżyńskiej katedry pielgrzymował król Jan III Sobieski ze swoim wojskiem. Bp Jan Lipski dekretem z 15 kwietnia 1637 r. zatwierdził kult bł. Juty, polecił wybudować kaplicę ku jej czci na miejscu dawnej pustelni, a zarazem ustanowił ją jedną z patronek Prus Królewskich. Powtórne ożywienie kultu nastąpiło za bp. Andrzeja Załuskiego (biskup chełmiński w latach 1739-46), który w kościele katedralnym ufundował marmurowy ołtarz ku jej czci.

Reklama

Ks. inf. Józef Szydzik, zasłużony proboszcz chełmżyński i fordoński, wybudował w 1937 r. w Bielczynach kaplicę pw. bł. Juty. W 1982 r. ks. inf. Alfons Groszkowski, długoletni proboszcz Chełmży i wielki czciciel błogosławionej, postanowił dobudować obiekt sakralny o powierzchni ok. 200 m2. Centralne miejsce zajmują elementy z kaplicy z 1937 r. Nad wejściem znajduje się napis: „Bł. Juto, błogosław ziemi chełmińskiej”. Nad mensą ołtarzową, w niewielkiej niszy, znajduje się płaskorzeźba – popiersie bł. Juty. Ściany wnętrza są pokryte płaskorzeźbami artysty rzeźbiarza Wojciecha Zelka. Po prawej stronie znajdują się 2 obrazy wykute w sztucznym kamieniu. Jeden z nich przedstawia scenę, jak bł. Juta otacza opieką chorych i kalekich, drugi, gdy rozdaje swoje mienie potrzebującym. Pierwszy obraz po lewej stronie uwiecznia chwilę, gdy Jezus pozwala jej dotknąć ustami ranę swojego boku, a drugi przywołuje legendę o jej kroczeniu po wodzie jeziora, by w ten sposób skrócić sobie drogę do Chełmży. 20 maja 1984 r. biskup chełmiński Marian Przykucki poświęcił powiększoną kaplicę i jednocześnie ustanowił odpust bł. Juty. W latach późniejszych kaplica otrzymała godną obudowę, witraże przedstawiające sceny z życia bł. Juty oraz dzwonnicę. Od strony jeziora powstał również zespół figuralny. Centralną postacią jest bł. Juta wracająca przez jezioro do pustelni.

Ks. inf. Groszkowski jest także autorem książeczki „Śladami bł. Juty”. Znajdują się w niej modlitwy przez wstawiennictwo błogosławionej i pieśni na jej cześć, do których teksty napisali M. Nałęcz-Korzeniowska i ks. inf. Groszkowski, a melodie skomponowali profesor muzyki kościelnej Stefan Dorawa i jego syn Alfons, organista chełmżyńskiej konkatedry. Pierwsza zwrotka utworu „Juto Chrystusa” brzmi: „Juto, Chrystusa Oblubienico,/Przyjm serc znękanych błagalny zew./Chorym ubogim Tyś miłościwa,/Módl się za nami, oddal Boży gniew”.

Dużą uwagę do rozwoju kultu błogosławionej przywiązują również proboszcz ks. kan. Krzysztof Badowski i kustosz ks. Bartosz Fiałkowski.

Za pomoc w realizacji artykułu dziękuję proboszczowi parafii pw. św. Mikołaja w Chełmży ks. kan. Krzysztofowi Badowskiemu, kustoszowi ks. Bartoszowi Fiałkowskiemu i Jarosławowi Jagielskiemu, pracownikowi biura parafialnego

2015-04-23 11:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowy tytuł dla sanktuarium

W Rychwałdzie 23 lipca świętowano uroczystość podniesienia kościoła św. Mikołaja do godności bazyliki mniejszej. Na to wydarzenie ludzie ściągali z wielu stron bielsko-żywieckiej diecezji. – Dojechałem do Żywca i stamtąd dotarłem piechotą. Wolnym krokiem jest to ok. 80 minut. Mam to wypróbowane, bo na kilku uroczystościach już tu byłem. Dużym szacunkiem darzę kard. Roberta Saraha, którego chciałem osobiście zobaczyć i posłuchać – mówi Tadeusz Żelichowski spod Bielska-Białej.
CZYTAJ DALEJ

Papież, Francja i chrześcijańskie korzenie, które nie obumarły

2026-09-29 15:20

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

chrześcijańskie korzenie

nie obumarły

Vatican Media

Wizyta Leona XIV we Francji

Wizyta Leona XIV we Francji

Znaczenia wizyty Leona XIV we Francji nie da się streścić w statystykach, ani pojedynczych cytatach z przemówień i homilii. Cztery dni, które Ojciec Święty spędził z „najstarszą córą Kościoła”, to złożony obraz słów, gestów i znaków, które wspólnie pokazują, że nad Sekwaną wiara odradza się dzięki głęboko zapuszczonym i wciąż żywym korzeniom i że Francja na nowo może stać się „Bożą latarnią” w Europie (by posłużyć się metaforą, którą opisywana jest katedra w Metz), jeśli tylko się na to odważy.

Choć papieskiej wizycie – jak każdemu wydarzeniu – towarzyszyły głosy sceptyków, a o jej owocach będzie można mówić dopiero z perspektywy czasu, warto zwrócić uwagę na kilka fenomenów, które w tych dniach wydarzyły się nad Sekwaną.
CZYTAJ DALEJ

Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało się przekonać ludzi, że nie ma Boga”

2026-09-29 21:00

[ TEMATY ]

książka

ks. Robert Skrzypczak

Pana Boga

Bł. Fulton Sheen

mikrofon

Materiał prasowy

Bł. Fulton Sheen

Bł. Fulton Sheen

Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.

Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję