Reklama

Niedziela Lubelska

Zimowe oratorium

Niedziela lubelska 8/2015, str. 3

[ TEMATY ]

pomoc

ferie

Archiwum zgromadzenia

Oratorium Sióstr Dominikanek

Oratorium Sióstr Dominikanek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Siostry Dominikanki Matki Bożej Różańcowej po raz kolejny zorganizowały zimowy wypoczynek dla dzieci z parafii pw. św. Stanisława w Lublinie. W tygodniowych zajęciach wzięło udział ok. 50 uczestników. Tematem przewodnim były słowa: „Powołani, by głosić”, zainspirowane mottem św. Teresy: „Solo Dios basta”.

W Roku Życia Konsekrowanego najmłodsi parafianie poznali bogactwo życia zakonnego, obecnego w codziennej pracy i modlitwie swojej wspólnoty. W dniach 2-7 lutego gośćmi w oratorium byli Ojcowie Biali Misjonarze Afryki, Siostry Obliczanki Wynagrodzicielki Boskiego Oblicza oraz siostry dominikanki. Gościem specjalnym była mniszka karmelitanka bosa z Dysa. Podczas spotkań dzieci dowiedziały się, jak wygląda posługa i charyzmat danego zgromadzenia. – Spotkania były dla nas naprawdę wielką lekcją historii i geografii, a przede wszystkim fascynującą podróżą w świat ducha – opowiada jedna z sióstr. – Podczas zajęć był czas na pracę w grupach, w których dzieci przygotowywały m.in. plakaty misyjne, ustalały piramidy wartości życiowych, pisały SMS-y i listy dziękczynne za dar osób konsekrowanych. Spotkania ubogacały piosenki, a wśród nich piosenka „Solo Dios basta”, która stała się naszym hitem – dodaje. Na zakończenie oratorium w zakonnej kaplicy proboszcz ks. Eugeniusz Zarębiński odprawił Mszę św. dla dzieci i ich rodzin, po której młodzi artyści zaprezentowali montaż słowno-muzyczny pt. „Nie możemy zrobić nic wielkiego, za to małe rzeczy z wielką miłością”. – Po tak głęboko przeżytym oratorium możemy wszyscy: i dzieci, i dorośli, zawołać ze św. Teresą: „Bóg sam wystarczy!”. To zawołanie, jak stwierdziły dzieci, wzywa nas, by tym wielkim skarbem, jakim jest Bóg, umieć dzielić się z innymi i stać się małymi misjonarzami Jezusa już dziś – podsumowała siostra.

Wielką pomoc i hojne serce w czasie zimowego oratorium okazały rodziny z parafii św. Stanisława oraz wolontariuszki: Dominika i Klaudia Zadarnowskie, Patrycja Sosińska, Joanna Jakubczak i Ania Gnieciak, które zaangażowały się w przygotowywanie codziennych spotkań. Tym, którzy w materialny i duchowy sposób wspierali organizację zimowiska, siostry i ich podopieczni z serca dziękują.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2015-02-19 11:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

MR: Przyznano milion bonów turystycznych

[ TEMATY ]

pomoc

Adobe Stock

Polacy aktywowali już milion bonów turystycznych na kwotę około 856 mln zł. Program został zainaugurowany 1 sierpnia, a jego celem jest wsparcie rodzin z dziećmi, a także branży turystycznej, która ucierpiała z powodu pandemii koronawirusa. Bon można realizować u ponad 17,5 tys. przedsiębiorców, których bazę prowadzi Polska Organizacja Turystyczna.

- Cieszymy się, że z przygotowanego przez nas wsparcia tak chętnie korzystają polskie rodziny. Nad szybkim uruchomieniem bonu turystycznego pracowaliśmy niezwykle intensywnie. Dzięki temu wiele rodzin z dziećmi mogło w te wakacje wspólnie wypoczywać. Jesteśmy teraz w sezonie jesiennym, przed nami także ferie zimowe i wiosna. Zachęcam więc do dalszego korzystania z bonu. Mamy na to czas aż do marca 2022 roku – mówi Jadwiga Emilewicz, wicepremier i minister rozwoju.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Jakie jest stanowisko Kościoła ws. surogacji? Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych przypomina

2026-08-28 12:52

Adobe Stock

W Warszawie planowana jest konferencja o surogacji

W Warszawie planowana jest konferencja o surogacji

Ponieważ w Polsce pojawia się coraz więcej ofert gwarantujących posiadanie zdrowego dziecka na drodze surogacji, Zespół Ekspertów KEP ds. Bioetycznych pragnie krótko przywołać implikacje nauczania Kościoła odnośnie do technik sztucznego rozrodu i ich zastosowania w odniesieniu do macierzyństwa zastępczego:

1. Surogacja jest dostępna wyłącznie na drodze sztucznego zapłodnienia, zazwyczaj dokonywanego pozaustrojowo (in vitro), co oznacza, że pociąga za sobą wszystkie konsekwencje – genetyczne, rozwojowe i psychologiczne – stosowania technik sztucznego rozrodu. Eksperci Zespołu wielokrotnie zwracali uwagę na poważne konsekwencje – tak dla zdrowia samych dzieci, jak i zagrożeń zdrowia społecznego – stosowania in vitro w medycynie ludzkiego rozrodu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję