Reklama

Adwent

Fast food dla duszy

W czasach, w których wszystko wydaje się być zaplanowane, Pan Bóg upomina się o swoje miejsce w naszym życiu. Nie pozwala się wpisać w nasz biznesplan. On ma swój plan wobec nas. Czym nas zaskoczy w tym Adwencie? Czy pozwolimy się zaskoczyć? Wszystko się może wydarzyć. Bądźmy więc uważni i czujni.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Współczesny człowiek chce osiągnąć wszystko w krótkim czasie. Dba o siebie, o swoje zdrowie i bezpieczeństwo. Ma mało czasu, więc wszystko przeżywa intensywnie - nawet szybko wypoczywa. Lubi gadżety, mocne przeżycia i życie na krawędzi.

Ten styl przenosi się na życie duchowe. Tu też można zauważyć pośpiech i potrzebę mocnych doświadczeń. Wielu z nas, chrześcijan, czuje głód duszy, więc ją karmi, ale często fast foodami. Stąd rekolekcje on-line, pielgrzymka jako fitness, medytacja jako terapia, szybka modlitwa, aby spełnić obowiązek. Msza św. bez modlitwy, aby nie było wyrzutów sumienia. Niby wszystko spełnione, ale bez spotkania z Bogiem. Spełnienie bez zaspokojenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W życiu duchowym też mamy do czynienia z gadżetami. Buteleczka wody z Lourdes, zdjęcia z papieżem, znajomości z księdzem, i to znaczącym.

To wszystko nie byłoby takie złe, gdyby za tym kryło się coś więcej. Najlepiej wiara, i to wiara w Boga - żywa i widoczna w codziennym życiu. Komercyjny styl życia zakrada się jednak również do naszej chrześcijańskiej mentalności.

Traktujemy Pana Boga niekiedy jak instytucję ubezpieczeniową - na wszelki wypadek. Chrzcimy dziecko na wszelki wypadek. Idziemy do bierzmowania, bo papierek może się przydać do ślubu kościelnego. Pogrzeb chrześcijański też trzeba sobie jakoś zabezpieczyć - kto to wie, co jest po śmierci.

Dlaczego nie wystarczą duchowe gadżety?

Reklama

Dlaczego nie można nakarmić duszy fast foodami? One zaspokajają głód na krótko. A tak naprawdę są szkodliwe. Podobnie jest z pokarmem dla duszy. Nie powinno się jej szkodzić.

Dusza jest nieśmiertelna. Dlatego i pokarm ma być nieśmiertelny. A pokarmem dla duszy jest sam Bóg - więź z Nim. Ile czasu i energii poświęcamy tej cudownej diecie?

Nie ma efektów, bo nie ma wysiłku. Budowanie więzi z Bogiem wymaga czasu i determinacji w pilnowaniu Jego spraw w naszym życiu.

Spróbujmy zacząć od „diety modlitewnej”. Dwa razy dziennie kwadrans dla Boga. Jakie cuda działyby się w naszym życiu, gdybyśmy potrafili tego przypilnować?

Prócz tego można polecić dietę szukania woli Bożej. Każdy z nas boryka się z problemami. Ilu błędów uniknęlibyśmy, gdybyśmy zapytali Pana Boga,w jaki sposób mamy postępować.

Jest też dieta Dziesięciu przykazań. Proste wskazówki, jak uniknąć trucizn zatruwających nasz organizm. Przypilnujmy konsekwentnie tego sposobu życia, a poczujemy się naprawdę oczyszczeni.

Życie człowieka powinno być zakorzenione w Bogu. Mamy miliony słów, ale jedno jest słowo Boże. Odbywamy wiele spotkań, ale jeśli nie mają one zakorzenienia w spotkaniu z Bogiem, są tylko fast foodami.

Przeżywamy w życiu wiele miłostek, ale jeśli nie odkryjemy Miłości przez duże M, to przyniosą one jedynie frustrację, a nie spełnienie.

Reklama

Zadbaj o dietę duchową. Nie karm się byle czym. Walczymy o to, aby dzieci w szkole nie jadły tzw. śmieciowego jedzenia. Podobnie w naszym życiu musimy zadbać o odstawienie pokarmów śmieciowych, a zadbać o pożywienie pełnowartościowe.

Ile czasu potrafimy poświęcić na planowanie diety? Ile energii poświęcamy, żeby być jej wiernym, jeśli wiemy, że ta dieta pomoże schudnąć albo wyeliminuje jakąś dolegliwość?

Zrobimy wszystko, aby ten cel osiągnąć.

Dla nas, przejedzonych i zatrutych przez zły styl życia, Boski Lekarz wyznaczył specjalny czas. Ta Boża klinika właśnie się zaczyna. Cztery tygodnie - Adwent. Dajmy sobie szansę.

2014-11-25 14:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Adwentowe zamyślenia (3)

Niedziela szczecińsko-kamieńska 50/2013, str. 1, 3

[ TEMATY ]

adwent

Bożena Sztajner/Niedziela

Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: Odwagi, nie bójcie się!... Oto wasz Bóg, On sam przychodzi, by zbawić was…” (Iz 35,1-6a.10) – słowa te brzmią jak zachęta na drogę, na życie. „Trwajcie cierpliwie, bracia, aż do przyjścia Pana. Oto rolnik czeka wytrwale na cenny plon ziemi, dopóki nie spadnie deszcz wczesny i późny. Tak i wy bądźcie cierpliwi…” (Jk 5,7-10). Czekanie, o którym się tu mówi, nie jest bierne. Rolnik, który czekałby tylko, niczego się nie doczeka. On pracuje i ta praca zawiera w sobie nadzieję plonów. Podobnie jest z ludzkim życiem. Jeśli jest zatroskane wokół dobra, wtedy zbliża do celu. Droga w Piśmie Świętym oznacza sposób postępowania. Wobec drogi można zająć różne stanowiska. Każdy dokądś zmierza. Przychodzi też czas, w którym stanie się na rozdrożu. Starożytność przedstawiała Herkulesa na rozstajach dróg jako symbol wyboru drogi trudniejszej i godnej człowieka. „Uczyniwszy na wieki wybór, w każdej chwili wybierać muszę” – pisał Liebert. Czy i dzisiejszy człowiek tego nie doświadcza? Czy nie staje na rozdrożu i musi wybierać? Czasem ktoś za nas wybiera albo nam pomaga w wyborze. Kiedy robi to Pan Bóg, wówczas mówimy o powołaniu. Wtedy pojawia się w naszym życiu sprawa posłuszeństwa drodze, wybranemu kierunkowi, znakom ustawianym na drodze.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś mianowany przez Leona XIV na ważne stanowisko

2026-08-11 12:44

[ TEMATY ]

Kard. Grzegorz Ryś

Karol Porwich/Niedziela

Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś jest wśród mianowanych dziś przez Leona XIV członków Rady ds. Ekonomii.

Członkami Rady ds. Ekonomii zostali: kard. Grzegorz Ryś, metropolita krakowski; kard. Ladislav Nemet SVD, arcybiskup Belgradu (Serbia); kard. Jean-Paul Vesco OP, arcybiskup Algieru (Algieria); kard. Roberto Repole, metropolita Turynu i biskup Susy (Włochy).
CZYTAJ DALEJ

Energetycy modlili się z kard. Krajewskim

2026-08-12 15:59

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Biuro Prasowe Archidiecezji Łódzkiej

Kard. Krajewski do energetyków: „Kochałeś czy nie?”

Kard. Krajewski do energetyków: „Kochałeś czy nie?”

„Kiedy spotkamy się z Panem Bogiem, to On nas nie będzie pytał o szczegóły, tylko zapyta: kochałeś czy nie?” - mówił kard. Konrad Krajewski podczas Mszy św. w parafii Zesłania Ducha Świętego w Bełchatowie. Eucharystia była sprawowana w intencji energetyków, elektryków, elektroników i ich rodzin przed przypadającym 14 sierpnia Dniem Energetyka.

W świątyni zgromadzili się przedstawiciele środowiska energetycznego, ich rodziny, kapłani oraz przedstawiciele władz. Mszy św. przewodniczył kard. Konrad Krajewski. Na początku liturgii proboszcz parafii, ks. kan. Władysław Staśkiewicz, zwrócił uwagę, że dla regionu i miejscowej energetyki jest to szczególnie wymagający czas. Prosił o modlitwę, aby podejmowane decyzje były rozwiązywane „myślą ewangeliczną i po Bożemu”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję