Reklama

Niedziela Małopolska

Możemy pomóc!

Niedziela małopolska 44/2014, str. 1

Maria Fortuna-Sudor

Cmentarz w Kościelisku

Cmentarz w Kościelisku

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wieczorem, kiedy procesja wracała z cmentarza, ujrzałam całe mnóstwo dusz, które razem szły z nami do kaplicy, były modlące się razem z nami. Modliłam się wiele, bo miałam na to pozwolenie przełożonych” – tak opisała w swym „Dzienniczku” jedno z wielu doświadczeń związanych z modlitwą za zmarłych św. Siostra Faustyna.

Właśnie rozpoczął się listopad, a oczy wszystkich – i tych wierzących, i niewierzących – spoglądają w kierunku cmentarzy. Zapewne zaniesiemy na mogiły krewnych, przyjaciół i znajomych znicze i piękne, jesienne kwiaty. Zapewne zamyślimy się nad sensem życia, nad przemijaniem, a potem wrócimy do świata żywych. Tymczasem nie tylko w tym miesiącu warto pamiętać o zmarłych. Być może, że wielu z nich jest już w niebie, ale zapewne są i tacy, którzy, chociaż odeszli od nas już dawno, wciąż przebywają w czyśćcu. I cierpią. Wiemy, że te dusze nie mogą sobie same pomóc, to my mamy to, na co one czekają.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Pan Jezus przychodził do tych, którzy go prosili o pomoc – mówi ks. prał. Tomasz Boroń, proboszcz parafii w Podłężu, gdy pytam, dlaczego powinniśmy się modlić za dusze zmarłych. – Przyszedł także do Łazarza i zapytał jego siostry, czy wierzą, że ich brat zmartwychwstanie. Uwierzyły. Modlitwa Pana Jezusa sprawiła cud. Na modlitwę, jako sposób pomagania duszom zmarłych, wskazywał również Jan Paweł II, który modlił się przy grobie swych rodziców, gdy przyjeżdżał do ojczyzny. Ks. Tomasz Boroń przekonuje, że trzeba się modlić za zmarłych, tak jak to czynił Chrystus, aby mogli oni zmartwychwstać najpierw do życia wiecznego w niebie, a później, na końcu świata, do życia wiecznego z ciałem i duszą. Dodaje, że jeżeli dusze są w czyśćcu, to przez modlitwę, w tym również przez wypominki, przez ofiarowanie odpustów, właśnie my możemy im pomóc. Kapłan podkreśla, że szczególną formą pomocy jest Msza św. zamówiona w intencji zmarłych: – W czasie Eucharystii to Bóg Jezus Chrystus składa ofiarę z samego siebie. Jest ofiarą, pośrednikiem i ofiarodawcą, a my – tylko przekazem tej ofiary.

Właśnie rozpoczął się listopad. Pamiętajmy o zmarłych. Pamiętajmy o modlitwie w ich intencji!

2014-10-30 10:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poniedziałek Wielkanocny i Śmigus-Dyngus

[ TEMATY ]

Poniedziałek Wielkanocny

Karol Porwich/Niedziela

Z Poniedziałkiem Wielkanocnym - drugim dniem Świąt Zmartwychwstania Pańskiego - wiąże się tradycja Śmigusa-Dyngusa. Śmigus i Dyngus to dwa odrębne obyczaje, które praktykowane były jednego dnia. Dlatego z czasem ich nazwy się połączyły.

Dyngusem nazywano datek dawany przez gospodynie mężczyznom chodzącym w Poniedziałek Wielkanocny po domach, składającym życzenia świąteczne i wygłaszającym oracje i wiersze o męce Pańskiej, czy też komiczne parodie. W zamian za to otrzymywali jajka, wędliny i pieczywo.
CZYTAJ DALEJ

Lilia męczeństwa

Niedziela Ogólnopolska 14/2025, str. 22

[ TEMATY ]

patron tygodnia

commons.wikimedia.org

Bł. Pierina Morosini

Bł. Pierina Morosini

Jej życie było heroizmem w codzienności, ukoronowanym męczeńską śmiercią.

Pierina Morosini urodziła się w maleńkim Fiobbio we Włoszech, w wielodzietnej, głęboko wierzącej rodzinie. Dzięki przykładowi rodziców dziewczynka od najmłodszych lat przejawiała wielką pobożność, a gdy ukończyła 6. rok życia, każdy dzień rozpoczynała od Mszy św. Wzorem stała się dla niej św. Maria Goretti, młoda Włoszka, która oddała życie w obronie czystości. Pierina podobnie jak Maria wykazała się heroizmem w obronie swojej godności.
CZYTAJ DALEJ

Czy dzisiaj pała w nas serce?

2026-04-06 12:11

O. Tarsycjusz Bukowski OFM

– Ludzie, którzy zgubili swoją wiarę, którzy nie wiedzą już, czy wierzyć, czy nie wierzyć, chcą w nas widzieć ludzi przekonanych, że Jezus żyje, że nie jest postacią z pięknej baśni, ale kimś realnym – mówił o. Egidiusz Włodarczyk OFM, prowincjał bernardynów, podczas Mszy św. rezurekcyjnej w Kalwarii Zebrzydowskiej. Uroczystości rozpoczęły się o świcie przy Bożym Grobie na Górze Ukrzyżowania, a zakończyły Eucharystią w bazylice.

Na początku homilii kapłan powiedział, że od momentu powstania Jezusa z grobu nic już nie jest takie samo, a jeśli pozostaje bez zmian, to znaczy, że w pełni nie uwierzyliśmy w zmartwychwstanie. Zwrócił uwagę na postawę Marii Magdaleny, która faktu pustego grobu nie zostawia dla siebie, ale pobiegła, aby o tym powiedzieć Apostołom. Przypomniał też słowa uczniów, którzy spotkali Zmartwychwstałego w drodze do Emaus. Ci przyznali zgodnie, że podczas tego spotkania pałało w nich serce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję