Jednym z głównych ognisk zapalnych epidemii śmiertelnego wirusa ebola jest Liberia. W walkę z epidemią włączył się od początku Kościół katolicki, a kilkoro misjonarzy zapłaciło za to życiem.
O sytuacji w tym afrykańskim państwie opowiadał w wywiadzie nuncjusz apostolski w tym kraju abp Mirosław Adamczyk. Hierarcha poinformował, że epidemię wykryto 22 marca br., zaś do tej pory stwierdzono tę chorobę u ponad 2 tys. osób zarażonych, z czego ponad 1 tys. zmarło. Kościół zapłacił bardzo wysoką cenę za pomoc chorym. W minionych miesiącach zmarło m.in. 5 misjonarzy pracujących w szpitalu w Monrowii. Szpital jest teraz zamknięty. Obecnie Kościół skupia się na profilaktyce, informując wiernych podczas niedzielnych nabożeństw o zasadach postępowania, rozdając ulotki czy rezygnując ze znaku pokoju podczas Liturgii.
Epidemia wywarła wielki wpływ na cały kraj, w tym szczególnie na jego ekonomię. Pozamykane są szpitale, szkoły i zakłady pracy. Rosną szybko ceny, powodując dalsze ubożenie i tak ubogiego społeczeństwa. Słabe państwo nie radzi sobie z walką z epidemią, dlatego potrzebna jest pomoc zagraniczna, bo zdaniem abp. Adamczyka epidemia nadal jest śmiertelnie groźna dla liberyjskiej populacji.
27 nazaretanek z Polski, Białorusi i Rosji przeżywa w Wiecznym Mieście miesiąc modlitwy, formacji.
Choćbyśmy miały domy na całym świecie, powinnyśmy wracać do Rzymu, bo tu jest nasze gniazdo – mówiła bł. Franciszka Siedliska, założycielka Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Tę myśl realizuje program „Powrót do Gniazda”, w ramach którego 27 nazaretanek z Polski, Białorusi i Rosji przeżywa w Wiecznym Mieście miesiąc modlitwy, formacji i odkrywania na nowo duchowego dziedzictwa zgromadzenia.
Jak wyjaśnia w rozmowie z polską sekcją Vatican News s. Alina Furczyk CSFN, program nawiązuje do pragnienia bł. Franciszki Siedliskiej, która chciała, aby każda nazaretanka wracała do miejsca narodzin zgromadzenia.
Czy Kościół zawsze musi być śmiertelnie poważny? Ks. Wojciech Węgrzyniak, ceniony biblista i kaznodzieja, przekonuje, że poczucie humoru jest jednym z najpiękniejszych darów, a wiara nie wyklucza radości. Jego najnowsza książka „Anegdoty z koloratką” to zbiór autentycznych historii, które bawią, wzruszają i skłaniają do refleksji.
„Anegdoty z koloratką” to publikacja oparta na prawdziwych wydarzeniach z życia autora. Ks. Wojciech Węgrzyniak z charakterystycznym dla siebie dystansem opisuje codzienne sytuacje, pokazując ludzkie oblicze kapłaństwa oraz przekonując, że w wierze jest miejsce na uśmiech, życzliwość i spontaniczną radość.
Leonardo Derek, chłopiec pochodzący z Ghany, opowiedział Leonowi XIV, jak jego historia zaczęła się na Lampedusie. Stracił mamę, przybył na wyspę sam, płacząc. „Przekazałem Papieżowi piłkę, żeby ją przekazał innemu dziecku. Bo kiedy przybyłem na Lampedusę i płakałem ktoś też mi dał piłkę, abym nie płakał” – powiedział chłopiec Vatican News.
Leonardo, wraz ze swoimi przybranymi rodzicami Walterem Montaną i Marią Eleną Poderati z Palermo, w sobotę rano powitał Leona XIV na brzegu morza na Lampedusie. To wyspa, która była pierwszym europejskim lądem, na którym przed laty stanął chłopiec.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.