Reklama

Głos z Torunia

Duchowni diecezji chełmińskiej (100A)

Męczennicy 1939

75 lat temu rozpoczęła się wojna, która przyniosła Polsce najokrutniejsze w dziejach okupacje – niemiecką i sowiecką. Na Pomorzu furia teutonica uderzyła głównie w inteligencję, a także w duchowieństwo. Podczas „krwawej jesieni” zginęło 215 kapłanów. Przypomnijmy tych, którzy są związani z utworzoną w 1992 r. diecezją toruńską

Niedziela toruńska 38/2014, str. 4-5

[ TEMATY ]

męczennicy

Archiwum redakcji

Egzekucja ks. Piotra Sosnowskiego

Egzekucja ks. Piotra Sosnowskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pierwszą ofiarą wojny był ks. Norbert Dembski, proboszcz z Białut k. Działdowa: jako kapitan rezerwy zmobilizowany do wojska 6 września poniósł śmierć pod gruzami bombardowanej Warszawy. Jednym z pierwszych męczenników stał się neoprezbiter ks. Franciszek Kędzierski, wikariusz z Mokrego k. Grudziądza, stracony w lesie w pobliżu wsi. Nie wiemy, gdzie spoczywa zamordowany z końcem września w bydgoskiej siedzibie gestapo ks. inf. Józef Szydzik, w latach 1924-38 proboszcz w Chełmży, rok przed wojną duszpasterz w Fordonie.

2 października pod murem fordońskiej świątyni został rozstrzelany razem z wikariuszem ks. Hubertem Raszkowskim i grupą mieszkańców miasta przyjaciel ks. Szydzika, torunianin ks. Henryk Szuman, w latach 1920-32 proboszcz w Nawrze, opiekun sierot i bezrobotnych, prekursor ruchu abstynenckiego. 5 dni później w lesie tryszczyńskim na północ od Bydgoszczy selbstschutze zabili ks. Jana Hamerskiego (przyszłego patrona toruńskiego Diecezjalnego Dzieła Powołań), który przed egzekucją przebaczył swoim oprawcom. 7 października w lesie w pobliżu Kruszyn blisko Brodnicy zginął miejscowy proboszcz ks. Konstantyn Jaranowski. Dzień wcześniej w tzw. Piaskowni blisko Dorposza Szlacheckiego poniósł śmierć ks. Edwin Graczyk, miejscowy wikariusz; tamże w październiku rozstrzelano ks. Pawła Redmera, proboszcza z Trzebcza, a w listopadzie ks. Józefa Ryngwelskiego, wikariusza z Sarnowa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

20 października zamordowano księży z Pelplina, wśród nich profesorów Seminarium, pracowników Kurii i członków Kapituły. W tczewskich koszarach zginęli, przedtem poddani wymyślnym szykanom i torturom: ks. Józef Roskwitalski, rektor Seminarium Duchownego, przedtem prefekt w Gimnazjum Klasycznym w Grudziądzu, urodzeni w Toruniu ks. Jan Wiśniewski, dyrygent katedralny w Pelplinie i ks. prał. Alojzy Lewandowski, sekretarz Akcji Katolickiej w diecezji, ks. Bolesław Partyka, kanonik katedralny, wcześniej proboszcz parafii farnej w Grudziądzu i ks. Jan Bistram, wikariusz w katedrze, przedtem pracujący w Iłowie.

28 października w podmiejskim lesie Barbarka los rozstrzelanych mieszkańców Torunia i powiatu podzieliło 3 proboszczów: ks. Roman Gdaniec z Czarnowa, ks. Stanisław Kossak-Główczewski z Kaszczorka i ks. Jan Pronobis z Grębocina. „Wtedy jeszcze oprawcy nie zalewali gipsem ust swych ofiar, więc ks. Jan, tak jak inni boso prowadzony z ciężarówki w stronę «dołów śmierci», zaintonował pieśń «Kto się w opiekę»”. W niewyjaśnionych okolicznościach poniósł śmierć także osadzony w kazamatach toruńskiego Fortu VII ks. Ernest Wohlfeil, wikariusz z Grzywny.

Poprzedniego dnia w Rudzkim Moście k. Tucholi odbyła się egzekucja urodzonego w Bielczynach k. Chełmży ks. Piotra Sosnowskiego, proboszcza z Bysławia, dziekana tucholskiego, duchowego przewodnika bł. Stefana W. Frelichowskiego. „Jak będą do nas strzelać, to starajcie się patrzeć w niebo” – mówił do współwięźniów przed egzekucją.

W Lesie Bratiańskim na ziemi lubawskiej ponieśli śmierć proboszczowie: ks. Kazimierz Gregorkiewicz z Radomna i ks. Stanisław Zabrocki z Brzozia Lubawskiego, a na przeciwległym krańcu diecezji w Karolewie k. Sępólna Krajeńskiego – ks. ppłk. Sylwester Grabowski, proboszcz w Sypniewie, przedtem bohater wojny bolszewickiej, proboszcz toruńskiej parafii garnizonowej, przez dekadę prefekt w Gimnazjum Żeńskim w Toruniu.

Reklama

W listopadzie w Klamrach blisko Chełmna, największym miejscu kaźni na tym terenie, ponieśli śmierć proboszczowie: ks. Antoni Brocki z Okonina (dekanat Radzyń), ks. Walerian Drążkowski z Wielkiego Czystego, ks. Ludwik Gasiński z Grudziądza (parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny), ks. Leon Gregorkiewicz ze Świętego, ks. Antoni Marcinkowski z Sarnowa, ks. Maksymilian Putynkowski z Wabcza, ks. Anastazy Sadowski z Szynwałdu, ks. Franciszek Wilczewski z Zawdy-Jankowic, dziekan i prezes Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Polskiej w diecezji ks. Franciszek Żynda z Chełmna. Zginął też jego wikariusz ks. Henryk Schmelter, ponadto ks. Józef Odya, wikariusz z Radzynia Chełmińskiego, ks. Antoni Miętki z grudziądzkiej fary. Tamże ponieśli śmierć pedagodzy: ks. Stanisław Jarzębowski, prefekt w Gimnazjum Chełmińskim i ks. Jan Rogalski z Liceum Pedagogicznego w Grudziądzu oraz kuratus grudziądzkiego więzienia ks. Emilian Sowiński; jego poprzednik ks. Teodor Borowski został rozstrzelany 20 października w Woli k. Pelplina.

W Mniszku blisko Świecia, miejscu kaźni ok. 10 tys. Polaków, poległ ks. Leon Pełka współtwórca Seminarium Nauczycielskiego w Grudziądzu, przez dekadę proboszcz w Kurzętniku. W lesie paparzyńskim zginęli duszpasterze z Łasina: proboszcz ks. Augustyn Łebiński i wikariusz ks. Edmund Klebba, a w Łopatkach ks. Jan Brejski, duszpasterz Niedźwiedzia, ks. Tadeusz Grzechowski, wikariusz z Wąbrzeźna i ks. Alojzy Puppel, proboszcz Kowalewa, dziekan golubski. Jego wikariusz ks. Kajetan Kaszewski, tuż przed wojną przeniesiony do Unisławia, został zakatowany w piwnicy siedziby Selbstschutzu w Płutowie. Podobny los spotkał w więzieniu starogardzkim neoprezbitera z Dźwierzna ks. Wiktora Belczewskiego, który odmówił powtórzenia słów: „Führer jest naszym Bogiem”.

W listopadzie w Księżych Górach zginęli kuratus z Dąbrówki Królewskiej ks. Alojzy Ptach i kapłani z Grudziądza: proboszcz parafii św. Mikołaja ks. Antoni Pastwa (pierwszy kapelan bp. Stanisława W. Okoniewskiego), jego wikariusz ks. Antoni Sobisz oraz ks. Jan Klunder, proboszcz parafii Świętego Krzyża. Nie ustalono miejsca stracenia wikariuszów z tej parafii – ks. Konrada Kopańskiego i ks. Edmunda Nagórskiego. W okolicach Chełmna zginęli proboszczowie: ks. Leon Lipski ze Starogrodu i ks. Teofil Mańkowski z Szynycha. Blisko Bydgoszczy stracił życie ks. Jan Martenka, wikariusz z Łasina. Nie znamy okoliczności egzekucji ks. Stanisława Niklasa, wikariusza z Szembruka. Jego młodzi współbracia stracili życie z dala od naszej diecezji: ks. Władysław Białczyk z Lembarga w Szpęgawsku, ks. Feliks Klonowski urodzony w Krzemieniewie k. Kurzętnika – w Egiertowie blisko Kartuz, w Piaśnicy – ks. Bronisław Labuda z Wielkiego Łęcka, w Skarszewach – ks. Brunon Szuca z Wielkiego Łęcka. Ostatnim, którego przeszyły kule plutonu egzekucyjnego, był ks. Edmund Kamrowski, wikariusz ze Starogrodu, który przedostał się od Generalnej Guberni, gdzie pracował jako kapłan. Zginął w Lublinie 27 stycznia 1944 r.

W drugiej części artykułu napiszemy o księżach zamęczonych w obozach koncentracyjnych

2014-09-17 15:52

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Umierali jak ludzie święci

Niedziela Ogólnopolska 40/2012, str. 22-23

[ TEMATY ]

święty

wiara

męczennicy

Czesław Jóźwiak, Edward Klinik, Jarogniew Wojciechowski, Franciszek Kęsy, Edward Kaźmierski

Czesław Jóźwiak, Edward Klinik, Jarogniew Wojciechowski, Franciszek Kęsy, Edward Kaźmierski

Niedawno minęło 70 lat od męczeńskiej śmierci zgilotynowanych z nienawiści do wiary 24 sierpnia 1942 r., w godzinach wieczornych, w ciężkim więzieniu w Dreźnie, pięciu bohaterskich najmłodszych męczenników polskich

Okupanci, aby przerwać aktywną działalność religijną poznańskich salezjanów wśród młodzieży gromadzącej się w Oratorium, 28 października 1939 r. aresztowali organizatorów życia oratoryjnego - ks. Władysława Bartonia i kleryka Józefa Holeckiego. O strasznym terrorze, jaki zapanował w okupowanym mieście, najdobitniej świadczy fakt, że hitlerowcy już we wrześniu i październiku 1939 r. w Poznaniu rozstrzelali ok. 2 tys. Polaków. W tej tragicznej sytuacji „Piątka” z pozostałymi członkami chóru młodzieżowego, nie mając nic wspólnego z działalnością polityczną, przenosi się ze swoim starszym kolegą i dyrygentem chóru Stefanem Stuligroszem do Braci Najświętszego Serca Pana Jezusa na Śródkę, gdzie dalej zbierają się na próby oraz w niedziele śpiewają na Mszach św. odprawianych jeszcze w niektórych niezamkniętych kościołach i kaplicach w Poznaniu. Gestapo, realizując swój plan, 21 września 1940 r. aresztuje w pracy Edwarda Klinika, byłego ucznia Salezjańskiego Zakładu Oświęcimskiego, który Prusacy przed I wojną światową uważali za kolonię i wylęgarnię polskości i skarłowacenia ducha, przeszkadzającą w germanizacji Górnego Śląska. Dwa dni później, tj. 23 września 1940 r., w godzinach wieczornych, gestapowcy bez przeprowadzonej rewizji aresztują w domach pozostałych członków „Piątki”, należących do chóru młodzieżowego.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent Nawrocki o ataku w opactwie: Oczekuję, że służby dokładnie wyjaśnią wszystkie okoliczności tej tragedii

2026-09-24 16:11

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

atak nożownika

PAP/Piotr Polak

Policyjne bariery w miejscu ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Policyjne bariery w miejscu ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Z bólem przyjąłem wiadomość o śmierci księdza, który padł ofiarą brutalnego ataku w jarosławskim Opactwie - pisze prezydent Karol Nawrocki w serwisie x.com.

Z bólem przyjąłem wiadomość o śmierci księdza, który padł ofiarą brutalnego ataku w jarosławskim Opactwie. Jego Bliskim i całej wspólnocie Opactwa składam wyrazy najgłębszego współczucia. Rannym ofiarom tego ataku życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
CZYTAJ DALEJ

Łódź: Stanisława Leszczyńska na Light Move Festival

2026-09-25 13:28

[ TEMATY ]

sługa Boża Stanisława Leszczyńska

zrchidiecezja łódzka

Kl. Kamil Gregorczyk

Stanisława Leszczyńska - witraż

Stanisława Leszczyńska - witraż

Już dziś rozpoczyna się Light Move Festival 2026. Po raz pierwszy jedną z festiwalowych przestrzeni będzie kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łodzi. Na fasadzie świątyni pojawi się specjalny pokaz świetlny oraz projekcja poświęcona Służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej.

Przygotowania przy pl. Kościelnym trwają od rana. Przed świątynią montowane jest oświetlenie, iluminowana będzie także boczna ściana kościoła oraz jego wnętrze. - Prace trwają bardzo intensywnie. Panowie rozkładają lampy, panie sprzątają kościół, układają kwiaty i przygotowują wszystko do Eucharystii - mówi ks. Krzysztof Helik, proboszcz parafii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję