Reklama

Leon XIV

Watykan: czy Leon XIV uda się do Wietnamu?

Po wizycie wiceprezydent Wietnamu Vo Thi Ahn Xuan u Leona XIV 30 czerwca wietnamskie media podały informację, że papież zamierza odwiedzić Wietnam, aby „okazać swoją bliskość Kościołowi katolickiemu i katolikom wietnamskim, a także umocnić stosunki między Wietnamem a Watykanem” - pisze włoski watykanista Andrea Gagliarducci.

[ TEMATY ]

Watykan

Wietnam

Papież Leon XIV

PAP/EPA

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dziennikarz zwraca uwagę, że informacji tej nie ma w komunikacie watykańskim. Wietnam jest bowiem jednym z niewielu krajów, które nadal nie mają stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską. Ale jest o krok od wymiany ambasadorów, co byłoby bardzo ważnym punktem zwrotnym dla tego kraju.

Wizyta wiceprezydent, pani Vo Thi jest z drugiej strony wyraźnym znakiem woli Wietnamu, aby kontynuować dobre stosunki ze Stolicą Apostolską. W ciągu ostatnich dwudziestu lat miały miejsce liczne wizyty wysokich rangą przedstawicieli tego socjalistycznego kraju. W 2005 r. do Watykanu przybył wicepremier Vu Khoan, a w 2007 r. premier Nguyen Tan Dung.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Następnie do Watykanu przybyło wielu innych wysokich rangą przywódców Wietnamu, takich jak prezydent Nguyen Minh Triet (grudzień 2009 r.), sekretarz generalny rządzącej w tym kraju partii komunistycznej Nguyen Phu Trong (styczeń 2013 r.), prezydent Tran Dai Quang (listopad 2016), przewodniczący Zgromadzenia Narodowego Nguyen Sinh Hung (marzec 2014), wicepremier generał Truong Hoa Binh (październik 2018), a w styczniu 2024 r. papieża Franciszka odwiedziła szesnastoosobowa delegacja Komunistycznej Partii Wietnamu.

Reklama

Najważniejsza wizyta miała jednak miejsce w lipcu 2023 r., kiedy to do Watykanu przybył ówczesny prezydent Vo Van Thuong, aby ustalić regulacje, które doprowadziłyby do powołania stałego przedstawiciela Stolicy Apostolskiej w Hanoi. Do tego momentu nuncjusz w Singapurze był również przedstawicielem w Wietnamie, nie rezydującym w tym kraju. Mianowanie przedstawiciela rezydenta, czyli przedstawiciela z „oficjalnym adresem” w Hanoi, jest ostatnim krokiem poprzedzającym nawiązanie pełnych stosunków dyplomatycznych.

Droga do tego punktu była długa i momentami wyboista. Od 1975 r. wszelkie stosunki między Wietnamem a Stolicą Apostolską zostały praktycznie zerwane. W 1989 r. kardynał Roger Etchegaray, ówczesny przewodniczący Papieskiej Rady ds. Sprawiedliwości i Pokoju, odwiedził Wietnam i pomógł wznowić dialog. Miał on charakter poufny, aż do historycznego spotkania Benedykta XVI z premierem Nguyen Tan Dungiem w Watykanie w 2007 r.

Rok po tym spotkaniu utworzono wspólną grupę roboczą Wietnamu i Stolicy Apostolskiej, która do tej pory spotkała się jedenaście razy.

Wielki przełom nastąpił podczas 10. cyklu spotkań między Wietnamem a Stolicą Apostolską w marcu 2023 r., kiedy to uzgodniono lokalizację siedziby, liczbę pracowników, zakres działań oraz stosunki między przedstawicielem rezydentem a państwem.

W grudniu 2023 r. Stolica Apostolska mianowała arcybiskupa Marka Zalewskiego, nuncjusza apostolskiego w Singapurze i jako rezydującego przedstawiciela Stolicy Apostolskiej w Wietnamie. 31 stycznia 2024 r. arcybiskup Zalewski złożył wizytę w Hanoi w nowej roli.

Reklama

Mianowanie przedstawiciela rezydenta dało nadzieję na wizytę papieża w Hanoi. Oczywiście konieczne byłyby kolejne kroki. W kwietniu 2024 r. miała miejsce pierwsza historyczna wizyta arcybiskupa Paula Richarda Gallaghera, sekretarza ds. stosunków z państwami. Była to pierwsza wizyta przedstawiciela Stolicy Apostolskiej na szczeblu „szefa dyplomacji”, ponieważ wcześniej wszystkie wizyty watykańskie w Hanoi miały co najwyżej rangę „wiceministra spraw zagranicznych”. Oczekiwano również wizyty kardynała Pietro Parolina, sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej, która jednak nie została jeszcze zorganizowana.

W międzyczasie, z okazji podróży papieża Franciszka do Azji we wrześniu 2024 r., pojawiła się hipoteza krótkiego postoju papieskiego samolotu w Hanoi, aby nawiązać kontakt z rzeczywistością wietnamską. Były to jednak tylko spekulacje.

Wraz z wyborem Leona XIV opinia publiczna w Wietnamie ponownie zaczęła zapraszać papieża do złożenia wizyty. Zaproszenie to zostało powtórzone Leonowi przez wiceprezydent, panią Vo Thi Ahn Xuana.

Szczególnie interesujący jest komunikat wydany po wizycie przez wietnamskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Czytamy w nim, że „doceniając wskazówki, nauki i przesłania papieży skierowane do Kościoła wietnamskiego, wiceprezydent poprosiła papieża Leona XIV o dalsze wspieranie i zwracanie uwagi na promowanie dobrych stosunków między Wietnamem a Stolicą Apostolską”. W tym kontekście Watykan miałby zachęcać katolików do wspierania polityki władz.

Andrea Gagliarducci zwraca uwagę, że hasła zawarte w komunikacie przypominają niektóre slogany używane przez Komunistyczną Partię Chin do opisania życia katolików w tym kraju. Warto również pamiętać, że Stolica Apostolska i Wietnam mają poufne porozumienie w sprawie mianowania biskupów. Jest to raczej modus operandi, który był częścią rozmów między Wietnamem a Watykanem.

Stosunki tego kraju ze Stolicą Apostolską nie są jednak pozbawione pewnych problemów. W końcu jest to państwo socjalistyczne rządzone przez jedną partię. Najważniejszy z nich to zwrot ziemi i majątku Kościoła znacjonalizowanego w 1954 r. na północy, a następnie od 1975 r. na południu. Ponadto w wielu miejscach nadal ograniczana jest wolność wyznania, zwłaszcza na wyżynach północno-zachodnich i środkowych.

Nie są to jednak kwestie nie do pokonania. W ten sposób Leon XIV mógłby naprawdę stać się pierwszym papieżem, który odwiedzi Hanoi. Wietnam mógłby być 185. państwem, z którym Stolica Apostolska utrzymuje pełne stosunki dyplomatyczne - uważa Andrea Gagliarducci.

2025-07-05 17:38

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wietnam: otwarto seminarium dla 300 kleryków

[ TEMATY ]

Wietnam

Komunistyczny rząd Wietnamu zezwolił na otwarcie nowego seminarium duchownego w Thái Bình. Ma ono całkowicie legalny status i jest niezależne od innych seminariów w kraju. Będzie w stanie utrzymać niemal 300 kleryków oraz zapewnić formację intelektualną dla seminarzystów zarówno z diecezji jak i z różnych zgromadzeń zakonnych.

Leżąca w północnym Wietnamie diecezja Thái Bình ma nadzieję w ciągu kilku lat znacznie zwiększyć liczbę księży. Potrzeby duszpasterskie są duże, a do tej pory seminarium w Hanoi, największe w tym rejonie, z 40 chętnych było w stanie przyjąć tylko 10. W lipcu br. ordynariusz sąsiedniej diecezji Thái Bình bp Pierre Nguyên Van Dê uzyskał pozwolenie od władz komunistycznych na otwarcie nowego seminarium pw. Najświętszego Serca Jezusowego.
CZYTAJ DALEJ

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Kolędowali Małemu

2026-01-05 19:30

Archiwum parafii

Kolędowanie w miejscowości Gać

Kolędowanie w miejscowości Gać

W minioną niedzielę w miejscowości Gać i Małujowice odbyło się radosne kolędowanie. Barwne korowody i zespoły muzyczne można było spotkać w kościołach, domach i na ulicach.

W kościele parafialnym w Małujowicach kolędowanie odbyło się z kapelą Po Naszemu. Tworzące ją utalentowane dzieci ubogaciły śpiewem sprawowaną liturgię. Kolędowanie w domu parafialnym poprowadził ks. Grzegorz Mądry, ojciec duchowny WSD diecezji warszawsko-praskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję