– Dzisiejsza Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego to zwieńczenie całego Wielkiego Tygodnia i świętego Triduum Paschalnego. Przechodziliśmy tę drogę razem z Chrystusem cierpiącym, umęczonym, umierającym na krzyżu, a dzisiaj możemy cieszyć się z Jego Zmartwychwstania. Otwierajmy się na Jego łaskę, na Jego obecność. Właśnie w świętej liturgii każdy z nas może spotkać się z Nim tak, jak spotkały Go kobiety u grobu – powiedział na początku kustosz Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakwie, ks. Tomasz Szopa i wyraził wdzięczność kardynałowi za obecność w czasie całego Triduum Paschalnego, a także w ten świąteczny dzień.
Kardynał podziękował za te słowa i powitał zebranych. – Niech Bóg nam dopomaga, abyśmy byli wierni Duchowi Świętemu, którego otrzymaliśmy – mówił.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W homilii, nawiązując do słów, wypowiedzianych przez św. Piotra, arcybiskup krakowski senior stwierdził, że wszystkich w świątyni gromadzi „sprawa Jezusa z Nazaretu”, która radykalnie odmieniła dzieje świata. – Bez Jezusa Chrystusa nie zrozumiemy samych siebie. Nie zrozumiemy naszego życia. Nie zrozumiemy naszego nieuchronnego przemijania, a jednocześnie naszego pragnienia nieśmiertelności – zauważył.
Reklama
Przypomniał, że Zbawiciela spotkał los przeznaczony dla złoczyńców. Przyjął On na siebie co najtrudniejsze w życiu człowieka, a nadzieja Jego uczniów została ukrzyżowana. Jednak dokonało się coś niewyobrażalnego, a zmartwychwstanie Pana stanowi szczytowy moment dziejów świata i zwycięstwo Boga nas mocami zła i śmierci. – W zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa odzyskujemy utraconą przez grzech godność dzieci Bożych, stworzonych do życia, a nie do śmierci. Możemy również powiedzieć, że w zmartwychwstaniu Chrystusa Bóg w całej pełni odzyskuje człowieka i urzeczywistnia swój odwieczny zamysł obdarzenia go życiem wiecznym – powiedział kardynał.
Nawiązując do Ewangelii zauważył, że pusty grób jeszcze o niczym nie przesądzał, choć stanowił oszałamiający widok. Uczniowie weszli do środka i niepojęte stało się dla nich rzeczywistością. – Odtąd, dzięki zmartwychwstaniu Jezusa, ostatnie słowo nie należy do zła i śmierci, ale do życia i miłości – skomentował metropolita krakowski senior.
Podkreślił, że prawda ta od dwóch tysięcy lat dociera do najbardziej odległych zakątków świata, dzięki świadectwu apostołów. Zauważył, że dotarła ona także na polskie ziemie, kształtując ludzki styl życia i sposób patrzenia na rzeczywistość. – Ewangelia – Dobra Nowina o zbawieniu – budzi nasze najgłębsze nadzieje i rodzi owoce wiary, nadziei i miłości. Świadczą o tym wielcy świadkowie zmartwychwstałego Pana, jakich nie brakowało i nie brakuje w naszych dziejach. My sami stanowimy kolejne ogniwo, kolejne pokolenie tych, którzy zawierzyli Jezusowi z Nazaretu i przyjęli Jego zbawcze orędzie – mówił.
Wskazał na wybitnego świadka ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana, jakim był św. Jan Paweł II. – Nie można zrozumieć życia tego pasterza Kościoła, nie można zrozumieć „sprawy Jana Pawła II” bez wpisania jej w „sprawę Jezusa z Nazaretu” – zaznaczył i przypomniał, że niedawno minęło 20 lat od śmierci papieża. 2 kwietnia w watykańskiej bazylice św. Piotra wielu kardynałów, biskupów, kapłanów i wiernych z różnych krajów świata – jak zauważył arcybiskup senior – dziękowało Bogu za to wszystko, czym był i nadal jest św. Jan Paweł II dla Kościoła i świata. W tym kontekście kardynał przywołał krótki fragment z ostatniego orędzia wielkanocnego papieża z Polski.
Kończąc homilię, kard. Stanisław Dziwisz złożył życzenia Ojcu Świętemu Franciszkowi, Kościołowi w Polsce, sprawiającym władzę, rodzinom, osobom samotnym, chorym oraz dotkniętym wojną. – Siostry i bracia, życzę wam wszystkim radości i pokoju, dobra, płynącego od zmartwychwstałego Pana! – zwrócił się do wiernych zebranych w Sanktuarium św. Jana Pawła II.