Kalifornijska organizacja zajmująca się monitorowaniem przestrzegania wolności religijnej w USA alarmuje o znaczącym wzroście zachowań dyskryminujących uczniów, którzy w taki czy w inny sposób nawiązują do chrześcijańskiej wiary w szkołach publicznych. Co ciekawe, nie dotyczy to aktów nietolerancji ze strony rówieśników, ale nauczycieli i innego personelu szkolnego.
Przedstawiciele Advocates for Faith and Freedom dostają sygnały z wielu miejsc w USA o takich niepokojących zachowaniach, na które pozwalają sobie ateiści i sekularyści.
Rodzice jednego z uczniów szkoły publicznej w Bostonie poinformowali np., że ich dziecko siódmoklasista usłyszało od nauczyciela taką tyradę: „My, ateiści, śmiejemy się z was, chrześcijan. Za 50 lat nikt nie będzie wierzył w Boga, bo nauka udowodniła, że Bóg nie istnieje”. W innej ze szkół nauczyciel wrzucił do kosza prezent ofiarowany przez pierwszoklasistę, bo uznał, że jest on duchowej natury. W jeszcze innej nauczyciel przerwał dziewczynce prezentację, bo nawiązywała w którymś momencie do Biblii.
Advocates for Faith and Freedom nie zamierzają pozostawać biernymi wobec tego typu incydentów i zapowiadają legalną batalię w imię konstytucyjnych praw przysługujących każdemu obywatelowi USA.
Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Walendowie
14 października o godzinie 17.00 przez Walendów koło Warszawy przeszła 5-minutowa nawałnica, która na posesji Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia wyrządziła wielkie szkody: powyrywała wiele drzew, słupy telefoniczne i elektryczne, uszkodziła dach na budynku gospodarczym - czytamy na stronie internetowej walendow.faustyna.pl.
Straż pożarna pracowała do godziny 21.00, usuwając największe przeszkody, między innymi czyniąc przejezdną drogę publiczną, biegnącą wzdłuż posesji klasztornej. Klasztor jest obecnie bez internetu i telefonu, a sprzątanie posesji i naprawianie szkód zajmie jeszcze wiele tygodni. W tej sytuacji siostry z walendowskiego klasztoru zwracają się o pomoc ludzi dobrzej woli, by mogły w uporządkowanej posesji nadal służyć ludziom.
S. Jeremia Mrowiec SCB i jej podopieczni z Zambii.
Dyrektor MIVA Polska, ks. Jerzy Kraśnicki powiedział KAI, że oprócz zakupu środków transportu dla misjonarzy i katechistów pracujących w trudno dostępnych miejscach, jego organizacja kupuje potrzebującym wózki inwalidzkie: - MIVA kojarzy się przede wszystkim ze środkami transportu dla misjonarzy. Tymczasem tą inicjatywą chcieliśmy pokazać, że potrafimy pomagać także inaczej - powiedział. Dzięki inicjatywie MIVA Polska „Promienie Miłosierdzia - wózki dla niepełnosprawnych na misjach” w ciągu ponad dziesięciu lat zakupiono już ponad 3500 wózków inwalidzkich dla potrzebujących w krajach misyjnych, z czego 465 w tegorocznej edycji.
- Dla kogoś, kto nie może samodzielnie się poruszać, wózek inwalidzki oznacza znacznie więcej niż środek transportu. To szansa na wyjście z domu, spotkanie z innymi, naukę i większą samodzielność - mówi w rozmowie z KAI ks. Jerzy Kraśnicki, dyrektor MIVA Polska.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.