Kłyżów w jednym czasie mógł gościć kilkoro osób pracujących w różnych krajach na placówkach misyjnych. Stało się to za sprawą ks. Wiesława Podgórskiego pochodzącego z Kłyżowa. Od 2005 r. pracował w Czadzie w Afryce, ale ze względu na stan zdrowia po czterech latach wyjechał do Ekwadoru. Przebywając na urlopie w Polsce, podczas pielgrzymek pieszych na Jasną Górę i na innych spotkaniach propaguje sprawę misji. Natomiast podczas pikniku prosił swoich rodaków, aby wsparli jego działalność w Ameryce Południowej modlitwą. Wśród gości honorowych znalazły się siostry zakonne: Dalia z Brazylii i Teodora z Rwandy, należące do Zgromadzenia Serca Jezusa i Maryi.
„Radosne misyjne granie” to już druga edycja pikniku charytatywnego. Weekendowa impreza rozpoczęła się 17 sierpnia turniejem piłki siatkowej o puchar Senator Janiny Sagatowskiej na miejscowym Orliku. Rozgrywki trwały całe popołudnie.
18 sierpnia miały miejsce zmagania sportowe oraz gry i zabawy dla każdej kategorii wiekowej. Odbył się mecz piłki nożnej między drużyną „Księdza Misjonarza” a „Resztą Świata” wygrany przez pierwszych 2:1. Na stadionie odbywały się również wyścigi konnych powozów. Niewątpliwie atrakcją były misyjne opowieści ks. Wiesława i zaproszonych gości. Podczas pikniku mógł wystąpić każdy, kto wcześniej zgłosił swój udział. Uznaniem cieszyły się występy zaproszonych artystów, a szczególnie koncert śpiewaka operowego Andrzeja Batora.
Dochód ze zbiórki przeprowadzonej podczas trwania pikniku przeznaczony został na II etap budowy Centrum Katechetycznego w parafii Pueblo Nuevo, gdzie pracuje ks. Wiesław. Zbiórkę wspierały stoiska z grilowaną kiełbasą i inne oraz loteria. Był także sklepik z wyrobami ekwadorskimi. Kto chciał zobaczyć, jak wygląda praca misjonarza, nie tylko mógł o niej posłuchać, ale również obejrzeć wystawę zdjęć oraz prac plastycznych.
Burundi to najbiedniejszy kraj na świecie. Ubóstwo najmocniej uderza w dzieci – mówi Paweł Lipa.
Wolontariusz Caritas Archidiecezji Lubelskiej spędził kilka ostatnich tygodni w Burundi, jednak jego przygoda z Afryką zaczęła się już wiosną ubiegłego roku. Wówczas Paweł Lipa został koordynatorem akcji „Tornister pełen uśmiechów”, której beneficjentami mieli zostać uczniowie z misyjnej szkoły w Gitega Songa, prowadzonej przez Zgromadzenie Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus. W ramach akcji do końca sierpnia 2024 r. udało się zebrać niemal tysiąc plecaków wyposażonych w artykuły szkolne. We wrześniu dary, wśród których znalazły się także środki czystości, artykuły spożywcze oraz bardzo potrzebne mleko w proszku, wyruszyły w długą podróż. Kontener dotarł na miejsce przeznaczenia tuż przed Bożym Narodzeniem. Dzięki licznym darczyńcom kilkaset dzieci zostało obdarowanych plecakami wypełnionymi kredkami, zeszytami oraz innymi artykułami niezbędnymi w szkole. Na tym jednak nie zakończyła się współpraca lubelskiej Caritas z misyjną placówką, ukrytą w sercu Afryki.
Dykasteria ds. Nauki Wiary opublikuje w połowie października dokument Venite ad me („Przyjdźcie do mnie”), poświęcony wyzwaniom związanym z przekazywaniem wiary w Jezusa Chrystusa. Jak podała agencja ACI Prensa, powołując się na sweje źródła, tekst ma zachęcić diecezje do wspólnej refleksji nad trudnościami i nowymi możliwościami ewangelizacji.
Dokument wychodzi z diagnozy, że w wielu częściach świata przekazywanie wiary napotyka coraz większe trudności. Autorzy stawiają pytanie, jak skutecznie głosić wiarę w realiach współczesnego świata.
Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.
I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.