Reklama

Drogi do świętości

Umierać po coś

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chiara - wspomina Maria Teresa Ruggero - potrzebowała 25 min., by powiedzieć swoje TAK woli Bożej w chorobie, ale od tego momentu już nigdy nie obejrzała się wstecz.

Chiara Luce: - Krwotok... Myślisz, że to fałszywy alarm, czy odejdę?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mama: - Pan Bóg wie, kiedy masz odejść. Bądź spokojna... Twoja walizka jest gotowa, pełna uczynków miłości/dobrych uczynków. Kiedy będzie odpowiedni czas, Jezus przyjdzie i powie ci: „Chodź Chiara, idziemy!”.

Chiara Luce: - Mamo, trzymaj mnie za rękę!

Mama: - Bądź spokojna, Chiara, puszczę ją dopiero wtedy, kiedy poczuję, że wzięła cię za rękę Maryja.

* * *

Świętość w wieku 19 lat? Czy jest to w ogóle możliwe, szczególnie w naszych czasach?

Świat niesie ze sobą wiele pokus, które świetnie przeszkadzają w dążeniu do takiego ideału w życiu duchowym. W wieku 19 lat - biorąc pod uwagę, że świat na siłę próbuje wrzucić Boga „za drzwi”, wpajając nam, młodym, laicki styl życia - świętość staje się nie tyle niemożliwa, co nieprawdopodobna.

Bóg lubi zaskakiwać

Reklama

Może właśnie z tego powodu z zaciekawieniem udałem się 21 maja br. na konferencję poświęconą błogosławionej Chiarze Luce Badano z udziałem jej rodziców, odbywającą się w KUL-u. Muszę przyznać, że wcześniej nie słyszałem o niej, tym bardziej byłem ciekawy jej historii. Na spotkaniu zebrało się sporo ludzi. Z oficjalnych przemówień szczególnie w pamięci zapadły mi słowa bp. Mieczysława Cisło, który powiedział: „Stojący tu bez pięknie pachnie, choć krótko żyje. Chiara także żyła krótko, lecz zapach jej unosi się nadal. Zapach świętości. Pokazuje nam, co zrobić z cierpieniem w młodym wieku. Jezus w niej cierpiał”.

Nieprzeciętna dziewczyna

Kim była Chiara Luce Badano? Urodziła się 29 października 1971 r. w Sassello. Jej rodzice oczekiwali narodzin dziecka aż 11 lat. Teresa Badano wspominała, jak czytała małej Chiarze przypowieści Jezusa w formie opowiadań. Na początku córka nie chciała się modlić do Pana Boga, do czego matka jej nie zmuszała, tylko modliła się za nie obie. W wieku 9 lat Luce wstąpiła do Genów (młodego pokolenia) w Focolarii, ruchu religijnego założonego przez Chiarę Lubich. Od tamtego czasu jej życie było nieustannym wysiłkiem, żeby „stawiać Boga na pierwszym miejscu”. W szkole nie szło jej zbyt dobrze. Raz nawet musiała powtarzać klasę. W wieku 17 lat dowiedziała się, że ma nowotwór kości. Kiedy poinformowano ją o diagnozie, Chiara nie płakała, poprosiła mamę o chwilę ciszy. Po 25 min., jak mówiła Teresa Badano, na jej ustach pojawiła się zgoda na wolę Bożą: „Często Luce powtarzała - Jeśli Ty, Jezu, tego chcesz, ja też tego chcę”.

Pasja miłości

Reklama

Młoda błogosławiona inspirowała także swoich najbliższych, szczególnie przyjaciół Chicce i Franza Coriasco. Franc mówił o niej: „Jestem niewierzący. Nie rozumiałem nigdy wiary Chiary. Lecz to ona nauczyła mnie nie traktować ludzi po pozorach, bo stracimy wtedy wszystko. Była skarbem, jej śmierć jest niewymierną stratą dla ludzkości. Bo ona była jak ferrari wśród ludzi, ja jedynie jak zwykły jednoślad. Co prawda powtarzała mi zawsze, że jesteśmy równi wobec Boga. Chwila po chwili konsekwentnie dążyła do Niego. Choroba ani trochę jej nie zmieniła. Jej wiara może służyć nawet agnostykom. Pragnęła zbliżyć się do Absolutu doskonałości, do prawdziwej natury człowieka”. Chicce, wieloletnia przyjaciółka Chiary, wypowiedziała niezwykłe słowa, które dały mi sporo do myślenia: „Nikt nie czuł współczucia z powodu jej choroby, wręcz jej zazdrościł. Bo będzie przed nami w niebie. Spotka Stwórcę. Wtedy każdy chciał umrzeć”.

Przyjaźń z Opuszczonym

Rodzice i przyjaciele błogosławionej 19-latki podczas swojego pobytu w Polsce odwiedzili m.in. obóz koncentracyjny w Auschwitz. Ogromne wrażenie zrobił na nich wjazd do całego kompleksu, w szczególności wieża górująca nad bramą. Jak ją określili - wieża katedry. Właśnie to było dla mnie przełomowym momentem na konferencji. Idealnym podsumowaniem, wytłumaczeniem całej niezwykłości postaci Chiary Luce Badano. Ta katedra, którą widzieli w Oświęcimiu, była poświęcona Jezusowi opuszczonemu. Pomimo że świat próbuje Go zostawić, zlaicyzować się, On ma swoich wiernych wyznawców, właśnie takich jak nasza, młodych, inspiratorka. Nie potrzebowała ona murów kościelnych, wystarczyło szpitalne łóżko, nie chciała współczucia, miała w sobie miłość do Jezusa. Mimo swojej choroby pomagała innym, nie odrzucała nikogo, nawet narkomanki, której nikt nie chciał pomóc. Była radosna, szczęśliwa, pełna życia do końca swoich chwil. Była oblubienicą Jezusa z utęsknieniem czekającą na jego przyjście.

Przekazana pochodnia

Reklama

Chiara Badano odchodząc zostawiła młodym swoisty testament: „Ja nie mogę już biec, ale chciałabym przekazać wam pochodnię jak na olimpiadzie. Macie tylko jedno życie, warto przeżyć je dobrze”. Właśnie, każdy z nas może być taki jak ona. Tylko trzeba o to walczyć, bo nikt inny nie uczyni z nas ludzi wielkich. Na koniec krótki fragment rozmowy Chiary z mamą, myślę odpowiadający na nurtujące ludzkość pytanie: Czy istnieje coś po śmierci?

Chiara Luce - Kiedy dojdę do Raju, kto mi wyjdzie na spotkanie? Babcia?

Mama - Tak, ale najpierw będzie Maryja, którzy przyjmie cię z otwartymi ramionami.

Chiara Luce - Nie mów nic więcej, bo zepsujesz mi niespodziankę.

2013-06-03 14:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biblia w suahili

Niedziela Ogólnopolska 18/2019, str. 54-57

[ TEMATY ]

Biblia

Niedziela Młodych

@ Delphine Poggianti/ stock.adobe.com

Jaki ostatnio dostałeś prezent? Albo o jakim marzysz? O zegarku, laptopie, najnowszym iPadzie, luksusowych wakacjach?
Nikt przecież chyba nie marzy, aby otrzymać w prezencie osobiste Pismo Święte...

Bardzo chciałabym kupić Biblię dla moich uczniów, którzy w czerwcu kończą szkołę średnią. To z nimi zaczęłam pracę trzy lata temu jako katechetka w Ntamugendze w Kongo. Warunki pracy są różne od polskich. Budynki parterowe i w większości zbudowane z kamieni wulkanicznych. Jako podłoga jest ziemia z kamieniami, nie ma sufitu, dach z blachy i kiedy pada deszcz, to z powodu hałasu nie można prowadzić lekcji. Uczniowie nie posiadają żadnej książki, w szkole nie ma podręczników, zeszytów ćwiczeń. Jedynym podręcznikiem do religii jest dla mnie Pismo Święte. I dla wielu uczniów jest to pierwszy kontakt ze słowem drukowanym. Moi uczniowie, którzy kończą szkołę średnią, to 93 osoby, niektórzy mają 20 lat. Tutaj ukończenie podstawówki lub szkoły średniej nie jest proste. Na początku mojej pracy odkryłam ze smutkiem, że moi uczniowie nie posiadają w domu Pisma Świętego. Powodem jest bieda i rodziców nie stać na zakup Biblii. Chciałabym kupić im Pismo Święte w języku suahili. To język tego regionu – czyli prowincji Północnego Kivu w Demokratycznej Republice Konga. W parafii i całej diecezji od kilku miesięcy nie można kupić Pisma Świętego. Nikt w naszym regionie nie drukuje książek. A ludzie szukają Biblii. Inny świat. S. Anna Nowakowska, Zgromadzenie Sióstr od Aniołów – misjonarka w Kongo
CZYTAJ DALEJ

Panie Jezu, pomóż dzieciom poczętym, szczególnie gdy ich matki są w trudnych sytuacjach

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 9, 46-50 <- KLIKNIJ

Poniedziałek, 28 września. Wspomnienie św. Wacława, męczennika.
CZYTAJ DALEJ

Szczawno-Zdrój. Pozytywne Granie wróciło po sześciu latach

2026-09-28 20:11

[ TEMATY ]

Pozytywne Granie

Szczawno‑Zdrój

św. Jan Paweł II

Beata Mucha

Archiwum prywatne

Schola z parafii Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju podczas Festiwalu Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie”. Z lewej opiekun grupy i proboszcz parafii, ks. Tomasz Zięba.

Schola z parafii Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju podczas Festiwalu Piosenki Chrześcijańskiej „Pozytywne Granie”. Z lewej opiekun grupy i proboszcz parafii, ks. Tomasz Zięba.

Dziesięciu wykonawców, blisko stu artystów na scenie i kilkuset słuchaczy – tak wyglądała 16. edycja „Pozytywnego Grania”. Festiwal, który 26 września zagościł w szczawieńskim amfiteatrze, połączył muzykę chrześcijańską, integrację środowisk i pamięć o św. Janie Pawle II.

Muzyka, radość i chrześcijańskie przesłanie ponownie połączyły wykonawców i publiczność. Wśród słuchaczy byli mieszkańcy Szczawna-Zdroju i okolic, goście oraz kuracjusze, którzy zatrzymywali się w amfiteatrze, by posłuchać występujących na scenie solistów, duetów i zespołów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję