Reklama

Nauka

Para Buch! Tryumfalny powrót lokomotywy

[ TEMATY ]

wystawa

Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej

19 lipca 2014 r. odbędzie uroczysta prezentacja lokomotywy po zakończonym remoncie w trakcie pikniku kolejowego „Para Buch!” oragnizowanego przez Muzeum. W trakcie pikniku planowana jest również wystawa „Kolej dawniej i dziś”, w trakcie której zaprezentowane zostaną wybrane zabytkowe i współczesne lokomotywy PKP. 19 i 20 lipca odbywać się będą przejazdy składem retro, prowadzonym przez lokomotywę TKt48-18 po tzw. Trasie Parowozowej Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa. Trasa Parowozowa to projekt pozwalający na pełniejszą i atrakcyjniejszą prezentację zbiorów Muzem. Wiosną 2014 r. dzięki remontom zabytkowych obiektów kolejowej infrastruktury technicznej, została uruchomiona kolejowa trasa wiodąca po najważniejszych częściach Muzeum. Prowadzony przez parowóz skład, przejeżdżając po terenie bocznicy, prezentuje ważne dla historii kolejnictwa obiekty – m.in. zabytkową obrotnicę kolejową, dźwig bramowy, zapadnię kolejową czy żuraw wodny.

Lokomotywa TKt48-18

Parowóz pochodzi z tzw. pierwszej serii, tzn. został wyprodukowany w 1951 r. w Zakładach Metalowych Im. Józefa Stalina w Poznaniu. Posiada numer fabryczny producenta 1544. Na lokomotywie zamontowany jest pochodzący z 1955 r. kocioł parowy z Zakładów Urządzeń Kotlarsko-Mechanicznych w Sosnowcu (numer seryjny 14405).

Reklama

TKt48-18 rozpoczęła służbę w lokomotywowni Warszawa-Wschodnia. W następnych latach w prowadziła pociągi dla lokomotywowni Tłuszcz i Nasielsk. Po ujawnieniu bardzo dobrych właściwości jezdnych w terenie górskim, w październiku 1964 r. trafia na Dolny Śląsk, do lokomotywowni w Jeleniej Górze. W 1984 r. trafia do Oleśnicy, w dwa lata później do Kłodzka. Tamtejsza parowozownia jest ostatnią w jakiej parowóz ten obsługuje planowy ruch pociągów. W 1995 r. lokomotywa zostaje do Skansenu Lokomotyw Parowych w Jaworznie Śląskiej, gdzie po wyłączeniu z eksploatacji, popada w ruinę. W 2006 r. poddany zostaje naprawie głównej i powraca na kolejowe szlaki Dolnego Śląska. W 2009 r. poważny defekt (wytopienie tzw. panewki) spowodowało konieczność przeprowadzenia kolejnej, kosztownej naprawy. Dzięki współpracy Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku oraz angielskiej formy The Wolsztyn Experience w 2010 r. TKt48-18 wraca do Jaworzyny Śląskiej.

Lokomotywa wykorzystywana jest do organizacji okolicznościowych przejazdów retro oraz realizacji produkcji filmowych, m.in. filmu „Afonia i Pszczoły” J.J. Kolskiego z 2006 r. oraz „Letniego Przesilenia” M. Rogalskiego z 2013 r.

23 września 2013 r. rozpoczęła się naprawa główna jaworzyńskiego parowozu, polegająca m.in. na wymianie zasadnicznych części kotła parowozowego oraz remontowi podwozia lokomotywy. Część prac została zrealizowana ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP.

Reklama

Lokomotywy serii TKt48. Rys historyczny

Powstanie lokomotywy parowej serii TKt48 związane jest bezpośrednio z sytuacją geopolityczną, w jakiej znalazła się Polska po 1945 r. W wyniku prowadzonych na terenie kraju działań wojennych, część taboru kolejowego została zniszczona, poważnie uszkodzona lub uległa rozproszeniu na wskutek działań okupantów. Zniszczeniu uległo również zaplecze warsztatowe i maszynowe PKP. W pierwszych powojennych latach, dzięki pomocy międzynarodowej, do służby trafiały lokomotywy m.in. z Wielkiej Brytanii i USA a dzięki przyznanym Polsce reparacją, także lokomotywy niemieckie i austriackie. Do najważniejszych zadań przed jakimi stanęło PKP w drugiej połowie lat 40. XX wieku, oprócz odbudowy infrastruktury kolejowej była również standaryzacja taboru kolejowego.

W służbie PKP znajdowało się wiele serii tzw. parowozów beztendrowych (tzn. pozbawionych tendra, tj. specjalnej konstrukcji wagonu do przewozu wody i węgla, znajdującego się za lokomotywą), m.in. niemieckie TKi3, OKi3 oraz OKl27. Realizując politykę standaryzacji, władze zleciły zaprojektowanie nowego, rodzimego parowozu beztendrowego. Zadania podjęło się Centralne Biuro Konstrukcyjne Taboru Kolejowego w Poznaniu. Przed konstruktorami postawiono zadanie zaprojektowania lokomotywy do obsługi podmiejskich składów osobowych oraz lekkich składów towarowych na niewielkich dystansach. Produkcja serii TKt48 ruszyła w 1950 r. w Zakładach Metalowaych Im. Józefa Stalina w Poznaniu (dawniej HCP). Do 1952 r. powstało tam 98 egzemplarzy ( w tym 6 dla kolei albańskich). Następnie produkcję kontynuowano w Fabryce Lokomotyw Im. Feliksa Dzierżyńskiego w Chrzanowie (dawniej Pierwsza Fabryka Lokomotyw). Do zakończenia produkcji w 1957 r. tamtejsze zakłady wyprodukowały 100 sztuk tych pojazdów.

Szczegółowe informacje na www.muzeumtechniki.pl

.
2014-07-15 06:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Piękno stworzenia

2020-09-15 17:27

[ TEMATY ]

wystawa

malarstwo

Muzeum Ziemi Wieluńskiej

Zofia Białas

W ramach Europejskich Dni Dziedzictwa w Muzeum Ziemi Wieluńskiej otwarto wystawę malarstwa Anety Jaźwińskiej pt. „Piękno stworzenia”.

Ekspozycję tworzy 30 prac ukazujących piękno natury – piękno stworzenia, które tak naprawdę każdy wrażliwy człowiek ma pod swoimi stopami. Na wystawie prezentowane są różnorodne pastelowe pejzaże, m.in.: „Zachód słońca na Krecie”, „Chmura nad Niemnem”, „Złoty kamień”, „Ścieżki śpiewu” czy „Jesienne nasturcje w Miechowie”.

Zobacz zdjęcia: Wystawa „Piękno stworzenia”

Na wernisaż, który otworzył dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej Jan Książek, przybyli liczni wielbiciele malarstwa artystki i przyjaciele z nadwarciańskich plenerów im. Jerzego Dudy-Gracza organizowanych w Kamionie przez Alinę Siberę.

– Przyroda daje mi wszystko. Jest dla mnie niewyczerpanym źródłem inspiracji. Widzę w niej przepiękną harmonię barw i wielką różnorodność, którą próbuję zatrzymać w kadrze, by patrzący na przedstawiony na obrazie zakątek odkrywali coś dla siebie, by się zatrzymali na chwilę i podziwiali piękno dzieła stworzenia – powiedziała artystka, otwierając wystawę. – Co piękne, musi być dobre – dodała, cytując Platona.

Aneta Jaźwińska studiowała w Ontario College of Art & Design w Toronto i w Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie. Dyplom z projektowania graficznego rozszerzony o aneks z malarstwa i grafiki warsztatowej obroniła w 1997 r. u prof. Juliana Pałki. Jest członkiem Stowarzyszenia Pastelistów Polskich. Pracowała na Wydziale Grafiki Europejskiej Akademii Sztuk, gdzie prowadziła zajęcia w Pracowni Rysunku i Malarstwa. Pełniła również obowiązki dziekana Wydziału Malarstwa. W 2010 r. uzyskała stopień doktora na Wydziale Grafiki i Malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi. Jest autorką wielu wystaw indywidualnych w Polsce, Australii, Kanadzie, Danii, Niemczech, Argentynie, Macedonii i we Francji. Brała udział w wielu plenerach, także im. Jerzego Dudy-Gracza w Kamionie nad Wartą.

CZYTAJ DALEJ

Bp Jeż: kiedy poniżane są wizerunki Matki Bożej, w naszych sercach powinna wzbierać fala współczucia Maryi i protestu

2020-09-12 17:10

[ TEMATY ]

profanacja

Tarnów

pl.wikipedia.org

„Nikt z nas nie pozwoliłby na to, gdyby jego matkę ktoś oczerniał i wyśmiewał, zawrzałaby w nas chęć obrony” - mówił biskup tarnowski Andrzej Jeż podczas Mszy św. i dróżek różańcowych w Zawadzie koło Dębicy. Odnosząc się do niedawnych profanacji i poniżania wizerunków Matki Bożej w Polsce, biskup podkreślił, że w naszych sercach powinna wzbierać fala współczucia dla Maryi, ale też protestu. W sanktuarium w Zawadzie trwają uroczystości z okazji 100-lecia koronacji łaskami słynącego obrazu Matki Bożej. W niedzielę odbędą się główne uroczystości pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza.

We wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi, biskup tarnowski Andrzej Jeż podkreślił w homilii, że imię Maryi czcimy w Kościele w sposób szczególny, ponieważ należy ono do Matki Boga, Królowej nieba i ziemi. Jak dodał, imię domaga się szacunku ze względu na godność tego, kto je nosi.

„Z imieniem Maryi na ustach ruszali do boju polscy władcy. Tak uczynił król Władysław Jagiełło pod Grunwaldem – z pieśnią „Bogurodzica” na ustach. Król Jan Kazimierz w katedrze lwowskiej zawierzył Matce Najświętszej losy całego narodu. Imię Maryi widniało pod Wiedniem na sztandarach polskich wojsk, wypisane z rozkazu króla Jana III, gorliwego czciciela Matki Bożej. Bitwa pod Wiedniem rozpoczęła się 12 września 1683 roku rano, trwała 12 godzin. Król Jan III Sobieski nie miał wątpliwości, że zwycięstwo pod Wiedniem dokonało się za sprawą Matki Najświętszej” - dodał bp Jeż.

Ordynariusz diecezji tarnowskiej mówił, że nie wystarczy jedynie nosić jakieś imię, ale na dobre imię trzeba sobie zapracować.

„Naśladując Maryję w jej świętym i dobrym życiu zyskujmy imię godne nieba; imię godne zapamiętania przez ludzi, którzy mogą powiedzieć: dobrze, że miałem szczęście spotkać w życiu tego dobrego człowieka; ale dobrym życiem zyskujemy także imię godne zapamiętania na wieczność, zapisania go w Księdze Życia. Niech takie pragnienie towarzyszy nam ustawicznie w życiu. Niech jego przypomnieniem będzie też odmawiana codziennie modlitwa Zdrowaś Maryjo, w której wzywamy Maryję Jej pięknym imieniem, pełnym Bożej mocy” - podkreślił biskup.

Matka Boża w sanktuarium w Zawadzie bywa nazywana „Nadzieją zrozpaczonych Jedyną”. Księga łask prowadzona w sanktuarium zawadzkim świadczy o tym, że u stóp Matki Bożej modlący się zostali wysłuchani w rozmaitych potrzebach.

Obraz znajdował się najpierw na zamku, jako prywatna własność szlacheckiego rodu Ligęzów. Wizerunek zasłynął łaskami, jakich przez wstawiennictwo Maryi doznał zarówno sam ród Ligęzów jak i okoliczni mieszkańcy, dlatego też pod koniec XVI wieku wybudowano drewniany kościółek, aby w ten sposób umożliwić wiernym dostęp do cudownego obrazu. W połowie XVII wieku Ligęzowie pod wpływem dynamicznie rozwijającego się kultu Matki Bożej Zawadzkiej podjęli inicjatywę wzniesienia murowanej świątyni, by mogła pomieścić stale zwiększającą się liczbę przybywających pielgrzymów. Świadectwa na temat wielu cudów oraz łask otrzymanych za przyczyną czczonej w Zawadzie Matki Bożej sprawiły, że już w 1654 roku biskup krakowski Piotr Gembicki zaświadczył, że Jej obraz jest rzeczywiście łaskami słynący.

Znamienny dla rozwoju kultu Matki Bożej Zawadzkiej był 1831 r., kiedy to w poddębickich wioskach wybuchła epidemia cholery. Jej ofiarami stały się setki ludzi, sama jednak Zawada – jak podają świadectwa historyczne – nie ucierpiała zbytnio od szalejącej zarazy – zmarło bowiem tylko kilka osób. Fakt ten jednoznacznie odczytano jako wyraz niezawodnej opieki Matki Bożej i Jej macierzyńskiej troski o swój lud.

Fakt doznawania przez licznych ludzi łask za przyczyną Matki Bożej Zawadzkiej sprawił, że zostały podjęte działania prowadzące w kierunku koronacji obrazu papieskimi koronami. W 1913 roku watykańska Kapituła św. Piotra wydała orzeczenie zawierające zgodę na ukoronowanie zawadzkiego wizerunku koronami na prawie papieskim. Jednak w wyniku wybuchu I wojny światowej uroczystości koronacyjne mogły odbyć się dopiero po siedmiu latach – 8 września 1920 roku.

Główna uroczystość jubileuszu 100-lecia koronacji łaskami słynącego obrazu w Zawadzie odbędzie się w niedzielę, 13 września. Mszy św. o 11.00 będzie przewodniczyć kardynał Stanisław Dziwisz.

CZYTAJ DALEJ

Brać leśnicza z pielgrzymką na Jasnej Górze

2020-09-19 19:21

[ TEMATY ]

Jasna Góra

leśnictwo

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Pod hasłem „Leśnicy wdzięczni za cud nad Wisłą 1920-2020” na Jasnej Górze odbyła się 24. pielgrzymka leśników. Ze względu na pandemię uczestniczyli w niej tylko przedstawiciele pracowników leśnictwa, zakładów usług leśnych, przemysłu drzewnego oraz parków narodowych oraz wyższych i średnich szkół leśnych. Obecny był minister środowiska.

Mszy św. w intencji leśników w kaplicy Matki Bożej przewodniczył bp Tadeusz Lityński, krajowy duszpasterz leśników. Homilię wygłosił bp Roman Pindel z diecezji bielsko-żywieckiej.

- Tematem pielgrzymki jest szczególna wdzięczność za zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej, za Cud nad Wisłą - przypominał na wstępie bp Lityński i przywołał słowa św. Jana Pawła II: „wiecie, że urodziłem się w 1920 r., w maju, w tym czasie kiedy bolszewicy szli na Warszawę i dlatego noszę w sobie od urodzenia wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą i zwyciężyli, płacąc za to swoim życiem”.

- Jako środowisko leśników stajemy również w duchu wdzięczności za to świadectwo odwagi, poświęcenia i wielkiej miłości do ojczyzny całego środowiska związanego z polskimi lasami. Jesteśmy im winni pamięć, szacunek, ale też dar modlitwy – mówił bp Lityński.

- Bardzo łatwo jest mówić o wydarzeniach sprzed 100 lat dzisiaj, oceniać je już po fakcie, czy czcić bohaterów walczących w obronie Polski. Dużo trudniej jest być takim bohaterem dzisiaj - powiedział Andrzej Konieczny, dyrektor generalny Lasów Państwowych. - Trzeba stawać w obronie wiary, polskiej rodziny, polskich wartości, przeciwstawiać się temu, co dzieje się, zwłaszcza w przestrzeni medialnej, trzeba pokazywać wartości - dodał. Dyrektor podkreślił, że leśnicy stoją przy pniu Kościoła i polskiej rodziny, i chcą to pokazać.

Każdego dnia leśnicy w bardzo wielu wymiarach służą polskiemu społeczeństwu. - W gospodarce leśnej najważniejsza jest kontynuacja, by trwale zwiększać zasoby, ciągle sadzić drzewa i jednocześnie pozyskiwać ten cenny surowiec jakim jest drewno, które daje miejsca pracy, które daje 45 miliardów zł produkcji, to jest prawie 2 procent PKB, i z tego jesteśmy dumni – powiedział Andrzej Konieczny. Przypomniał, że las to nie tylko pozyskiwanie drewna, ale również wypoczynek, rekreacja, funkcje społeczne i ochrona przyrody, w czym - jeśli chodzi o integralne zarządzanie przyrodą - Lasy Polskie są liderem.

Od II wojny światowej, staraniem Lasów Państwowych, ilość terenów zielonych w Polsce cały czas się zwiększa. M.in. wczoraj rozpoczęła się II edycja ogólnopolskiej akcji SadziMY, podczas której nadleśnictwa przygotowały do rozdania ponad milion sadzonek, by zachęcić Polaków do sadzenia drzew. Do akcji może przyłączyć się każdy. Więcej informacji na stronie internetowej Lasów Państwowych: www.lasy.gov.pl.

W poprzednich latach na Jasną Górę przybywało nawet ponad 6 tysięcy pielgrzymów-leśników z całego kraju. W tym roku ze względu na pandemię, liczba uczestników pielgrzymki została ograniczona jedynie do przedstawicieli. Przybyli m.in. minister środowiska Michał Woś, doradca prezydenta RP Paweł Sałek oraz Krystyna Szyszko, wdowa po ministrze środowiska Janie Szyszko.

- To jest bardzo piękne, że już po raz 24. polscy leśnicy przyjeżdżają tutaj, do serca duchowego Polski i chcą podziękować - podkreślił Michał Woś, minister środowiska. Jak dodał, „pielgrzymka ma oczywiście wymiar duchowy, ale też ma ważny charakter dla leśników, podkreślający ich służbę, bo polscy leśnicy to ci, którzy niosą ogromny depozyt polskiego dziedzictwa przyrodniczego w swoich rękach, od pokoleń go przekazują i doskonale rozumieją, że ta służba, to nie tylko służba instytucji, ale i ojczyźnie, w ramach dobra wspólnego. Ten wymiar jest co roku przez polskich leśników podkreślany”.

- Czas pandemii spowodował, że i Lasy Państwowe mają ciężki okres, ale myślę, że z pomocą Opatrzności, polscy leśnicy sobie z tym poradzą - podkreślił minister.

Dyrektor Lasów Państwowych potwierdza, że epidemia koronawirusa w sposób znaczący odbiła się na pracy leśników. - Mamy problemy, jeśli chodzi o wykonawstwo naszych prac, sprzedaż drewna i związane z tym problemy - brak przychodów, a pamiętajmy, że Lasy Państwowe są jednostką organizacyjną, która, zgodnie z ustawą o lasach, musi się sama finansować - powiedział Andrzej Konieczny. Zapewnił jednak, że pomimo trudności lasy są bezpieczne i otwarte dla wszystkich. - Zapraszamy do lasów, lasy są otwarte, poza oczywiście okresem suszy, gdy mamy zagrożenie pożarowe. W tej chwili sytuacja jest bezpieczna - dodał. Zaapelował do Polaków, by nie tylko nie zaśmiecać lasów, ale gdy się zobaczy śmieci zabrać je ze sobą.

Polska jest w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o powierzchnię lasów. Obecnie powierzchnia lasów w Polsce wynosi ponad 9,2 mln ha, co odpowiada lesistości 29,6 proc. Zdecydowana większość to lasy państwowe, z czego ponad 7,3 mln ha zarządzane jest przez Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe. Lesistość kraju została zwiększona z 21 proc. w 1945 r. do 29,6 proc. obecnie.

Podstawą prac zalesieniowych jest „Krajowy program zwiększania lesistości”, zakładający wzrost lesistości do 30 proc. w 2020 r. i do 33 proc. w 2050 r. Lasy Polski są bogate w rośliny, zwierzęta i grzyby. Żyje w nich ok. 65 proc. gatunków roślin, zwierząt i grzybów. Rosną w naszym kraju na glebach najsłabszych, głównie z powodu rozwoju rolnictwa w poprzednich wiekach. Wpływa to na rozmieszczenie typów siedliskowych lasu w Polsce. Obecnie 50,1 proc. powierzchni lasów zajmują siedliska borowe. Na pozostałych obszarach występują siedliska lasowe, głównie mieszane.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję