Reklama

Pożegnanie Kapłana

Oddany Bożej sprawie, ludziom i światu. Dziś nie ma go już pośród nas... W niedzielę, 8 marca o godz. 13.30 w Domu Księży im. św. Józefa w Będzinie zmarł ks. kan. Jerzy Barszcz, emerytowany proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli w Sosnowcu. Uroczystości pogrzebowe zmarłego Kapłana odbyły się w środę, 11 marca

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tego dnia, o godz. 9, ks. prał. Czesław Tomczyk odprawił Mszę św.żałobną w Domu Księży w Będzinie, natomiast o godz. 11 w kościele św. Andrzeja Boboli w Sosnowcu rozpoczęła się Eucharystia pogrzebowa, której przewodniczył ks. prał. Zbigniew Książek, kanclerz Kurii Diecezjalnej. Nasi pasterze - biskup nominat ks. prał. Grzegorz Kaszak oraz administrator diecezji sosnowieckiej bp Piotr Skucha, łącząc się duchowo z uczestnikami pogrzebu skierowali słowo, w którym zapewnili o modlitwie w intencji śp. Księdza Jerzego.

Sługa Chrystusa

Ks. kan. Jerzy Barszcz zakończył, ziemską, widzialną pielgrzymkę w 79. roku życia i 54. roku kapłaństwa. W ostatniej drodze Zmarłemu towarzyszyli bracia w kapłaństwie z diecezji kaliskiej, archidiecezji częstochowskiej i diecezji sosnowieckiej, księża z Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie, siostry zakonne, delegacje różnych placówek i instytucji, poczty sztandarowe, ministranci, lektorzy, grupy, organizacje parafialne, pogrążona w żałobie rodzina, przyjaciele oraz parafianie, którym służył przez lata swojej kapłańskiej drogi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Homilia

Wzruszające, pełne ciepła, wspomnień sprzed lat były słowa homilii, które wygłosił kolega rocznikowy Księdza Jerzego ks. prał. Czesław Tomczyk. Kaznodzieja mówił o jego kapłańskim życiu - trudnym, ale owocnym, o posłudze w wielu wspólnotach, wreszcie o jakże świadomym i pogodnym przejściu na emeryturę. „Kapłan to sługa Chrystusa, to człowiek chrześcijanin, mężczyzna, który został powołany do grona osób w Kościele. Dlatego też jest za Kościół najbardziej odpowiedzialny. Żegnamy Księdza Jerzego. Kapłan jest tym chrześcijaninem, który otrzymuje sakrament kapłaństwa, aby w osobie Jezusa Chrystusa sprawował Najświętszą Ofiarę. Jego troską jest uczynić was świadomymi uczestnikami Eucharystii. (...) Ksiądz Jerzy był świadomy swojej misji za powierzoną mu Owczarnię, z pełną odpowiedzialnością za Chrystusowy Kościół podejmował kolejne wyzwania duszpasterskie i administracyjne. Wielokrotnie podziwiałem w nim pokorę - kapłańską i męską, bo nie jest łatwo rezygnować z funkcji kościelnej, społecznej, którą się pełni. A on miał taką odwagę! Wcześniej, niż jest to przewidziane w prawie kościelnym, odszedł na emeryturę”. Ks. Czesław Tomczyk przypomniał także słowa ks. prof. Janusza Pasierba: „Każdy człowiek, każdy kraj ma nie tylko swoją historię, ale i swoją geografię zbawienia. Każdy z nas ma swoje Betlejem, swoje Nazaret, swoją Górę Tabor, Dolinę Jordanu, Kalwarię, Jerozolimę, a w niej swój Wieczernik, Ogród Oliwny, swoją Golgotę i Górę Oliwną”. Wszystkie etapy ma już za sobą ks. Jerzy Barszcz, którego szczątki zgodnie z jego wolą spoczęły w kapłańskim grobie na cmentarzu przy al. Mireckiego w Sosnowcu.

Reklama

Kapłan według Bożego Serca

Ks. Jerzy Barszcz urodził się 5 listopada 1929 r. w Zalesiach. Był synem Tomasza i Cecylii. Po ukończeniu Państwowego Gimnazjum Handlowego i Liceum Administracyjnego w Radomsku wstąpił do częstochowskiego seminarium duchownego w Krakowie, gdzie odbył i ukończył studia filozoficzno-teologiczne w latach 1949-55 na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Święcenia diakonatu przyjął 25 marca 1955 r. w Krakowie, a święcenia kapłańskie 18 grudnia 1955 r. w Częstochowie. Pracował jako wikariusz w parafii Rędziny. W latach 1956-58 r. był wikariuszem parafii Ząbkowice. Od 1958 do1969 pełnił funkcję wikariusza w parafiach: Matki Bożej Królowej Polski w Zawierciu, św. Andrzeja Boboli w Sosnowcu, Matki Bożej Zwycięskiej w Częstochowie i Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu. W latach 1969-73 był administratorem parafii Poręba. W latach 1973-77 był wikariuszem administratorem z prawami proboszcza w parafii Kromołów, a od 1977 do 1990 r. jej proboszczem. W roku 1990 został proboszczem parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Sosnowcu, gdzie pracował do 2004 r. W sierpniu 2004 r. przeszedł na emeryturę i pozostał w parafii. Po otwarciu Domu św. Józefa w Będzinie zamieszkał tam jako jeden z pierwszych mieszkańców.

Człowiek o wielkim sercu

Ks. kan. Jerzy Barszcz wpisał się w dzieje macierzystej diecezji częstochowskiej i młodego Kościoła sosnowieckiego, pełniąc gorliwie posługę kapłańską i administracyjną. Przez ostatnie lata swojego życia był doświadczony chorobą i cierpieniem. „Był człowiekiem wielkiego wymiaru, kapłanem według Bożego Serca. Znałem go i zawsze byłem urzeczony jego osobowością, serdecznością, uśmiechem, jego bezpośrednim kontaktem z ludźmi. Człowiek i kapłan o wielkim sercu, który całkowicie zawierzył Chrystusowi” - mówił na zakończenie Mszy św. pogrzebowej proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli w Sosnowcu ks. kan. Jacek Kmieć. - Za jasne, pełne gorliwości, pokory i dobroci kapłaństwo, za Twoją, mimo cierpienia i choroby radosną służbę Bogu i ludziom, dziękujemy i prosimy, byś wypraszał u Boga nowych kapłanów, bo «żniwo wielkie»” - zakończył ks. Kmieć.

2009-12-31 00:00

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nakładają Europejczykom ciężary nie do uniesienia, których oni sami nie dźwigają

2024-05-15 07:00

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

O co chodzi w nadchodzących wyborach europejskich? Dotyczą głównie dwóch instytucji: Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, które od lat są zdominowane przez jedną stronę europejskiej sceny politycznej, więc sam akt wyborczy teoretycznie powinien wzbudzać raczej nikłe zainteresowanie wyborców, a jednak przynajmniej w Polsce w ciągu ostatnich 10 lat frekwencja przy eurowyborach wzrosła dwukrotnie.

Panowało również do niedawna przekonanie, że przy tych wyborach lepsze wyniki osiągają partie sprzyjające unijnemu mainstreamowi, a jednak pięć lat temu stało się inaczej i to Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 45,38% głosów, co jest jak dotąd rekordowym poparciem wyborczym w Polsce od 1989 roku. Takiego wyniku od czasu reglamentowanej rewolucji z 1989 roku nie zdobyło żadne ugrupowanie. Jakie były przyczyny takiego wyniku? Powodów było kilka, ale najistotniejszym była chęć pokazania Unii Europejskiej żółtej kartki. Ściślej rzecz biorąc nie UE, tylko politykom sprawującym władzę w unijnych instytucjach, co jest istotnym rozróżnieniem, bo bycie przeciwnikiem ich polityki nie jest równoznaczne z byciem przeciwko samej Wspólnocie, co od lat próbują sugerować niektórzy politycy w naszym kraju.

CZYTAJ DALEJ

Święty oracz

Niedziela przemyska 20/2012

W miesiącu maju częściej niż w innych miesiącach zwracamy uwagę „na łąki umajone” i całe piękno przyrody. Gromadzimy się także przy przydrożnych kapliczkach, aby czcić Maryję i śpiewać majówki. W tym pięknym miesiącu wspominamy również bardzo ważną postać w historii Kościoła, jaką niewątpliwie jest św. Izydor zwany Oraczem, patron rolników.
Ten Hiszpan z dwunastego stulecia (zmarł 15 maja w 1130 r.) dał przykład świętości życia już od najmłodszych lat. Wychowywany został w pobożnej atmosferze swojego rodzinnego domu, w którym panowało ubóstwo. Jako spadek po swoich rodzicach otrzymać miał jedynie pług. Zapamiętał również słowa, które powtarzano w domu: „Módl się i pracuj, a dopomoże ci Bóg”. Przekazy o życiu Świętego wspominają, iż dom rodzinny świętego Oracza padł ofiarą najazdu Maurów i Izydor zmuszony był przenieść się na wieś. Tu, aby zarobić na chleb, pracował u sąsiada. Ktoś „życzliwy” doniósł, że nie wypełnia on należycie swoich obowiązków, oddając się za to „nadmiernym” modlitwom i „próżnej” medytacji. Jakież było zdumienie chlebodawcy Izydora, gdy ujrzał go pogrążonego w modlitwie, podczas gdy pracę wykonywały za niego tajemnicze postaci - mówiono, iż były to anioły. Po zakończonej modlitwie Izydor pracowicie orał i w tajemniczy sposób zawsze wykonywał zaplanowane na dzień prace polowe. Pobożna postawa świętego rolnika i jego gorliwa praca powodowały zawiść u innych pracowników. Jednak z czasem, będąc świadkami jego świętego życia, zmienili nastawienie i obdarzyli go szacunkiem. Ta postawa świętości wzbudziła również u Juana Vargasa (gospodarza, u którego Izydor pracował) podziw. Przyszły święty ożenił się ze świątobliwą Marią Torribą, która po śmierci (ok. 1175 r.) cieszyła się wielkim kultem u Hiszpanów. Po śmierci męża Maria oddawała się praktykom ascetycznym jako pustelnica; miała wielkie nabożeństwo do Najświętszej Marii Panny. W 1615 r. jej doczesne szczątki przeniesiono do Torrelaguna. Św. Izydor po swojej śmierci ukazać się miał hiszpańskiemu władcy Alfonsowi Kastylijskiemu, który dzięki jego pomocy zwyciężył Maurów w 1212 r. pod Las Navas de Tolosa. Kiedy król, wracając z wojennej wyprawy, zapragnął oddać cześć relikwiom Świętego, otworzono przed nim sarkofag Izydora, a król zdumiony oznajmił, że właśnie tego ubogiego rolnika widział, jak wskazuje jego wojskom drogę...
Izydor znany był z wielu różnych cudów, których dokonywać miał mocą swojej modlitwy. Po śmierci Izydora, po upływie czterdziestu lat, kiedy otwarto jego grób, okazało się, że jego zwłoki są w stanie nienaruszonym. Przeniesiono je wówczas do madryckiego kościoła. W siedemnastym stuleciu jezuici wybudowali w Madrycie barokową bazylikę pod jego wezwaniem, mieszczącą jego relikwie. Wśród licznych legend pojawiają się przekazy mówiące o uratowaniu barana porwanego przez wilka, oraz o powstrzymaniu suszy. Izydor miał niezwykły dar godzenia zwaśnionych sąsiadów; z ubogimi dzielił się nawet najskromniejszym posiłkiem. Dzięki modlitwom Izydora i jego żony uratował się ich syn, który nieszczęśliwie wpadł do studni, a którego nadzwyczajny strumień wody wyrzucił ponownie na powierzchnię. Piękna i nostalgiczna legenda, mówiąca o tragedii Vargasa, któremu umarła córeczka, wspomina, iż dzięki modlitwie wzruszonego tragedią Izydora, dziewczyna odzyskała życie, a świadkami tego niezwykłego wydarzenia było wielu ludzi. Za sprawą św. Izydora zdrowie odzyskać miał król hiszpański Filip III, który w dowód wdzięczności ufundował nowy relikwiarz na szczątki Świętego.
W Polsce kult św. Izydora rozprzestrzenił się na dobre w siedemnastym stuleciu. Szerzyli go głównie jezuici, mający przecież hiszpańskie korzenie. Izydor został obrany patronem rolników. W Polsce powstawały również liczne bractwa - konfraternie, którym patronował, np. w Kłobucku - obdarzone w siedemnastym stuleciu przez papieża Urbana VIII szeregiem odpustów. To właśnie dzięki jezuitom do Łańcuta dotarł kult Izydora, czego materialnym śladem jest dzisiaj piękny, zabytkowy witraż z dziewiętnastego stulecia z Wiednia, przedstawiający modlącego się podczas prac polowych Izydora. Do łańcuckiego kościoła farnego przychodzili więc przed wojną rolnicy z okolicznych miejscowości (które nie miały wówczas swoich kościołów parafialnych), modląc się do św. Izydora o pomyślność podczas prac polowych i o obfite plony. Ciekawą figurę św. Izydora wspierającego się na łopacie znajdziemy w Bazylice Kolegiackiej w Przeworsku w jednym z bocznych ołtarzy (narzędzia rolnicze to najczęstsze atrybuty św. Izydora, przedstawianego również podczas modlitwy do krucyfiksu i z orzącymi aniołami). W 1848 r. w Wielkopolsce o wolność z pruskim zaborcą walczyli chłopi, niosąc jego podobiznę na sztandarach. W 1622 r. papież Grzegorz XV wyniósł go na ołtarze jako świętego.

CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: dziękczynienie za dar przyjęcia I Komunii Świętej

2024-05-15 17:34

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Pierwsza Komunia św.

Karol Porwich/Niedziela

Przyjeżdżają, aby podziękować za dar przyjęcia I Komunii Świętej. To czas dziękczynienia dzieci, ale i rodziców, katechetów, duszpasterzy - docierają na Jasną Górę ze wszystkich stron Polski.

- Tworzymy piękną rodzinę, bo jesteśmy tu wspólnie z dziećmi, ich rodzicami, opiekunami, nauczycielami - zauważył proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela z Chełma z diec. tarnowskiej ks. Jerzy Bulsa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję