Reklama

O wracaniu do siebie (3)

Odwaga przygarnięcia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Konieczne spory

W drugim rozdziale Listu do Galatów znajdujemy fragment, który wydaje się zupełnie niezwiązany z ojcostwem Boga. Piotr głosi Chrystusa Żydom i posługuje chrześcijanom pochodzącym z judaizmu. Paweł to samo robi ale wśród pogan.

W Antiochii Piotr, apostoł Żydów, zasiada do stołu z chrześcijanami pogańskiego pochodzenia. I to jest piękne. Ale przychodzą chrześcijanie pochodzący z judaizmu, którzy tych nieobrzezanych traktowali z góry. Co robi Piotr? Zaczyna się odsuwać. Nie chce, żeby judejscy chrześcijanie kojarzyli go z poganami. I to jest moment, kiedy Paweł uderzył pięścią w stół - to jest nieszczerość i udawanie. Nie pierwszy raz wchodzi w konflikt z Kefasem. I kolejny raz z tego samego powodu. Dlaczego?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bo jest jak ojciec. Dopomina się o tych gorzej traktowanych w Kościele. Nie chciał pozwolić, żeby ci ludzie czuli się w Kościele omijani, gorsi. Zderzył się z Piotrem z jednego powodu - żeby ich przygarnąć.

Imię

Modlitwa, jakiej Jezus uczy swoich uczniów, zaczyna się od „Ojcze, niech się święci Twoje imię”. Niektóre komentarze tłumaczą to zdanie jako „Daj się poznać jako Bóg”. To znaczy - daj się przeze mnie poznać innym, jako Bóg. Jako Ojciec.

Reklama

Pobożni Żydzi dobrze znali przykazanie, które nakazywało święcić imię Boga. Kidusz haszem. Każde najmniejsze dobro, choćby kiedy dzwonisz do kogoś i pytasz: „co u ciebie, jak się czujesz, modlę się za ciebie”, to jest Kidusz haszem. W ten sposób uświęcasz imię Boga. Dzięki tobie On daje się komuś poznać: że jest.

Umiej przygarnąć

W opowieści o sporze Apostołów w Antiochii, mamy podpowiedź, gdzie Paweł nauczył się tego ojcostwa. I jak my sami możemy się go uczyć. Paweł kilka razy w tym fragmencie wspomina Barnabę. To bardzo niepozorna postać. Po śmierci Judasza, kiedy Apostołowie losowali jego następcę, los padł na Macieja, nie na Barnabę. A jednak to bez niego - nie byłoby Pawła.

Jest taki moment w Dziejach Apostolskich, kiedy Paweł, za głoszenie Chrystusa otrzymał wyrok śmierci. Ledwo ratuje się ucieczką, ale przez chrześcijan ciągle jest nieprzyjęty. Nikt mu nie ufa, bo zbyt dobrze pamiętają, jak niedawno sam gnębił Kościół. I jest taki cudowny werset 27., w 11. rozdziale, który mówi: Dopiero Barnaba przygarnął go i zaprowadził do Apostołów, i opowiedział jak Szaweł ujrzał Pana”. Dopiero wtedy Kościół zaufał Pawłowi. Przygarnięty przez Barnabę, potrafił przygarnąć innych. „Barnaba” to po hebrajsku „syn pocieszenia” i nie bez powodu był tak nazywany przez Apostołów.

Święty Paweł pokazuje nam, że są dwa sposoby doświadczania Bożego ojcostwa. Pierwsza jest droga dziecka, którym jesteś. Które ktoś przygarnia. Miej zatem blisko siebie jakiegoś Barnabę, módl się do niego, bo przez niego Bóg daje ci poznać, że jest Bogiem. Drugi sposób, to droga ojca. Nie bój się przygarnąć, kiedy czujesz, że ktoś koło ciebie tego potrzebuje. To będzie kidusz haszem. Uświęcisz imię Boga. Ojca.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poczuj głód

W pewnym sensie lubię czas Wielkiego Postu. To co, że trzeba zrezygnować z jakiejś przyjemności? Z mego doświadczenia wynika, iż warto niekiedy godzinkę, którą zazwyczaj przeznaczam na oglądanie serialu, zamienić na chwilę modlitwy. Dla mnie modlitwa jest rozmową z Kimś, Kto niesamowicie mnie kocha. Tak, tylko jeśli modlitwa jest rozmową, to może warto zastanowić się, jakie warunki muszą być spełnione, aby ta rozmowa w ogóle mogła zaistnieć. Pytanie tylko, czy my faktycznie chcemy nawiązać kontakt z Najwyższym. Niech mi będzie wybaczone to, co teraz napiszę, ale, jeśli nie czujemy potrzeby modlitwy, to może należy pozwolić sobie na przerwę. Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale czasami trzeba doświadczyć życia w samotności, aby przekonać się, że bez Niego wcale nie jest tak różowo, jak przekonują nas kolorowe pisma. Wydaje mi się, iż symbolem człowieka, który poznał smak życia bez Niebieskiego Tatusia, jest syn marnotrawny. Popatrzmy, młody, zbuntowany człowiek, pragnący przeżyć przygodę, opuszcza dom kochającego ojca i zaczyna życie na własną rękę. Początkowo jest to całkiem fajne. Szybko jednak stacza się na samo dno. Jedyne dobro, jakie wynika z tej sytuacji, polega na tym, że w jego sercu pojawia się tęsknota za ojcem, która skłania go do powrotu. Przypuszczam, że te doświadczenia zmotywowały go do ciągłej troski o budowanie szczerych relacji. W tym sensie uważam, iż czasami warto pozwolić sobie na odpoczynek od modlitwy. Jednak, gdy już pojawi się w nas głód Boga, to warto zatroszczyć się o właściwą atmosferę tego spotkania. A że Bóg przeważnie mówi do nas cichym i delikatnym głosem, dlatego pojawia się potrzeba ciszy. Ludzie, którzy życie poświęcili modlitwie, twierdzili, że są dwa rodzaje ciszy: cisza zewnętrzna i cisza wewnętrzna. Dlatego na początek zadbajmy o miejsce do modlitwy. Wydaje mi się, że trafne wskazania znajdujemy w Ewangelii czytanej w Środę Popielcową, gdzie Jezus radzi nam, żebyśmy weszli do swojej izdebki, zamknęli drzwi i w ciszy się modlili.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Szatan to szermierz lęku

2025-04-04 14:42

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

mat. prasowy

Historia z długą deską, zarówno na podłodze, jak i zawieszoną między dachami, doskonale ilustruje, jak różne sytuacje mogą wywoływać w nas strach. Choć deska jest ta sama, perspektywa zmienia wszystko. Lęk staje się narzędziem, które może nas paraliżować i ograniczać nasze działania. Tak jak w życiu, gdzie nowe wyzwania mogą wydawać się przerażające, ale ich pokonanie otwiera przed nami nowe możliwości.

Przeszłość często niesie ze sobą bagaż, który może nas przytłaczać, ale warto pamiętać, że trudne doświadczenia mogą prowadzić do przemiany. Historia Jacques’a Fescha, który w celi więziennej przeżył nawrócenie i odnalazł wiarę, jest tego dowodem. Nawet w najtrudniejszych chwilach Bóg może działać, przynosząc dobro z pozornie negatywnych sytuacji.
CZYTAJ DALEJ

Franciszek i s. Francesca - nieoczekiwane spotkanie papieża z 94-letnią zakonnicą

2025-04-06 17:32

[ TEMATY ]

spotkanie

Watykan

papież Franciszek

Bazylika św. Piotra

s. Francesca

Włodzimierz Rędzioch

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.

Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję