Reklama

Wiadomości

W niedzielę ulicami Warszawy przejdzie Katyński Marsz Cieni

Katyński Marsz Cieni - upamiętniający ok. 22 tys. polskich obywateli, którzy wiosną 1940 r. zostali zamordowani rzez NKWD - przejdzie w niedzielę ulicami Warszawy. W inscenizacji weźmie udział 150 rekonstruktorów w mundurach Wojska Polskiego, KOP i Policji Państwowej.

[ TEMATY ]

marsz

Katyń

Warszawa

Scena z filmu "Katyń", reż. A. Wajda

Scena z filmu

Katyński Marsz Cieni, który organizuje IPN wspólnie z Grupą Historyczną "Zgrupowanie Radosław", odbędzie się po raz trzynasty. Marsz ten jest hołdem dla prawie 22 tys. polskich obywateli zamordowanych przez Sowietów w 1940 r. w Katyniu oraz w innych miejscach kaźni na Wschodzie.

"Pierwotnie termin tegorocznego marszu mieliśmy zaplanowany na 8 kwietnia, jednak przez koronawirusa nastąpił wtedy zakaz wszystkich zgromadzeń. Bardzo chcieliśmy kontynuować nasze wydarzenie, również dlatego, aby przypadająca w tym roku 80. rocznica Zbrodni Katyńskiej była bardziej obecna w świadomości społecznej" - poinformował koordynator marszu Jarosław Wróblewski z Grupy Historycznej "Zgrupowanie Radosław".

Reklama

"Marsz od lat przywraca żywą pamięć o tych, o których przez wiele lat nie można było mówić. Wybraliśmy termin 20 września, ponieważ wpisuje się w obchody rocznicy sowieckiej agresji na Polskę w 1939 roku" - podkreślił.

Dodał też, że z powodu obostrzeń sanitarnych tegoroczny Katyński Marsz Cieni został bardzo mocno ograniczony. "Weźmie w nim udział tylko 150 rekonstruktorów w mundurach Wojska Polskiego, Korpusu Ochrony Pogranicza i Policji Państwowej i za tę grupę odpowiadamy jako organizatorzy" - zapowiedział Wróblewski.

Marsz wyruszy w milczeniu o godz. 15 spod Muzeum Wojska Polskiego, przejdzie przez Trakt Królewski i Stare Miasto. W jego trakcie zaplanowano czytanie korespondencji obozowej, odczytywanie listy zabitych oficerów i wspomnienie zamordowanych duchownych. Całość zakończy się ok. 16.30 przy pomniku Poległym i Pomordowanym na Wschodzie przy ul. Muranowskiej. Wydarzenie poprzedzi msza o godz. 12 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego.

Reklama

Po sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 r. w niewoli znalazło się ok. 250 tys. polskich jeńców, w tym ponad 10 tys. oficerów, którzy trafili do sieci obozów utworzonych przez szefa NKWD Ławrientija Berię. Wiosną 1940 r. funkcjonariusze NKWD – wykonując uchwałę Józefa Stalina i jego politbiura z 5 marca 1940 r. – rozstrzelali prawie 22 tys. polskich obywateli przetrzymywanych w obozach i w więzieniach w Związku Sowieckim.

Wśród zamordowanych była elita przedwojennej Polski: oficerowie Wojska Polskiego, policjanci i oficerowie rezerwy: urzędnicy, lekarze, profesorowie, prawnicy, nauczyciele, inżynierowie, duchowni, literaci, kupcy i działacze społeczni. W tym samym czasie, kiedy NKWD mordowało polskich jeńców i więźniów, ich rodziny stały się ofiarami masowej deportacji w głąb ZSRR, przeprowadzonej również przez władze sowieckie. (PAP)

nno/ itm/

2020-09-19 13:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ulicami Warszawy we wrześniu przejdzie Marsz dla Życia i Rodziny. To odpowiedź na ataki lewicowych aktywistów

„Wspólnie brońmy rodziny” – to hasło tegorocznego Marszu dla Życia i Rodziny, który odbędzie się 20 września w Warszawie. Organizatorzy zapowiadają, że Marsz jest odpowiedzią na nasilające się ataki lewicowych środowisk i aktywistów LGBT. Organizatorem wydarzenia jest Centrum Życia i Rodziny.

- Jako Centrum Życia i Rodziny zauważamy wiele obszarów, w których ideolodzy LGBT chcą docierać do najmłodszych i promować wśród nich postawy i poglądy sprzeczne z prawem naturalnym i chrześcijańskim modelem wartości – mówi Paweł Ozdoba, prezes Centrum Życia i Rodziny. 

- Przeniknięcie „antywartości” promowanych przez lewicowych ideologów może oznaczać rozpad rodziny, problemy z jej założeniem, a także rezygnację z posiadania dzieci. Świadomi tych zagrożeń jako strona społeczna reagujemy już teraz, nim będzie za późno – dodaje Ozdoba. 

Każdego roku Marsz dla Życia i Rodziny jest okazją do manifestacji prorodzinnych postaw, a także przywiązania do wartości pro-life. Jak podkreślają organizatorzy tegoroczny Marsz dla Życia i Rodziny będzie również symbolicznym wyrazem sprzeciwu wobec agresji lewicowych aktywistów, którzy już nie tylko w sposób werbalny atakują wartości chrześcijańskie, kontestują prawo do życia od poczęcia, prawo naturalne czy prawo do wychowywania dzieci w zgodzie z przekonaniami rodziców, ale też dopuszczają się aktów wandalizmu oraz agresji fizycznej. - Ze względu na liczne w ostatnim czasie incydenty i ataki na nasze chrześcijańskie wartości, których dopuścili się lewicowi aktywiści, manifestacja będzie miała również formę apelu do władz o nowelizację przepisów prawnych i zapobieganie profanacjom i znieważeniom symboli religijnych i narodowych - zapowiada Centrum Życia i Rodziny. - Podczas Marszu dla Życia i Rodziny będziemy domagać się od władz wprowadzenia odpowiednich rozwiązań prawnych mających na celu zaostrzenie kar za profanacje miejsc kultu religijnego, obrazę uczuć religijnych, a także niszczenie symboli narodowych, nawiązujących do historii naszej Ojczyzny – mówi Paweł Ozdoba.

Celem Marszu dla Życia i Rodziny jest podkreślenie szacunku dla każdego człowieka i zobowiązanie do przestrzegania prawa. - Nie można dopuścić do sytuacji, w której w państwie demokratycznym większość boi się mniejszości i ulega jej nieracjonalnym postulatom. Polska nadal jest krajem, w którym zdecydowana większość obywateli uznaje tradycyjną rodzinę jako naturalny i niezastąpiony model funkcjonowania w społeczeństwie - zauważa Centrum Życia Rodziny.

Fundacja podkreśla, że marsz będzie pokojową manifestacją ukazującą nie tylko zagrożenia ze strony środowisk LGBT, ale również afirmującą małżeństwo, rodzinę oraz polskie tradycje patriotyczne i kulturowe.