Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Praktyki pobożne: Godzinki

Wśród licznych praktyk pobożnych pobożności maryjnej zaliczyć można Godzinki. To specjalna modlitwa wzorowana na liturgii godzin, odmawianej przez duchowieństwo. Składają się z siedmiu części odpowiadających kolejnym godzinom liturgicznym: jutrzni, prymie (godzina czytań), tercji (modlitwa przedpołudniowa), sekście (modlitwa południowa), nonie (modlitwa popołudniowa), nieszporom i komplecie.

Archiwum

„Miarą każdej formy autentycznej pobożności chrześcijańskiej jest Ewangelia i oddawanie czci Ojcu «w duchu i w prawdzie» (J 4, 23)” – mówił kard. Francesco Pio Tamburrino przy prezentacji Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii wydanej przez Kongregację Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w 2001 r. W oficjalnych dokumentach Kościoła, m.in. w soborowej konstytucji o liturgii świętej Sacrosanctum Concilium znaleźć można stwierdzenie, że „Życie duchowe nie ogranicza się do udziału w samej tylko liturgii”. Także Katechizm Kościoła Katolickiego określa, że „Zmysł religijny ludu chrześcijańskiego zawsze znajdował wyraz w różnorodnych formach pobożności, które otaczały życie sakramentalne Kościoła. Są to m.in.: cześć oddawana relikwiom, nawiedzenia sanktuariów, pielgrzymki, procesje, droga krzyżowa, różaniec, medaliki itp.” (KKK, 1674).

Czas powstania

Nie znamy ani autora Godzinek, ani czasu i miejsca ich powstania. Najprawdopodobniej powstały w XIV lub XV wieku jako wynik sporów między zwolennikami Dunsa Szkota a tomistami na temat tłumaczenia Niepokalanego Poczęcia NMP. Problem dotyczył kwestii:, w jaki sposób Maryja została poczęta bez grzechu pierworodnego, skoro urodziła się jeszcze przed odkupieńczą śmiercią Jezusa. Problem ten rozstrzygnął Duns Szkot, który stwierdził, iż Matka Boża została zachowana od grzechu Adama i Ewy mocą przyszłych zasług Jej Syna. Na tle tych sporów franciszkanin Leonardo Nagaroli napisał oficjum ku czci Niepokalanej Dziewicy. Zdaniem niektórych badaczy Godzinki są tłumaczeniem tego oficjum. Inni uznają za autora bł. Piotra Rodrigueza (1531-1617). W Polsce Godzinki rozpowszechniły się za sprawą jezuitów. Za ich tłumacza przyjmuje się Jakuba Wujka albo nieznanego jezuitę z klasztoru św. Barbary w Krakowie. Stolica Święta zatwierdziła Godzinki w 1615 r. Rok później wydrukowano polski przekład.

Reklama

Różnorodność tradycji

Najpopularniejsze są Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP. Znane są też ku czci Matki Bożej Szkaplerznej, NMP Nieustającej Pomocy, NMP Różańcowej, NMP Ostrobramskiej, NMP Częstochowskiej lub Matki Bożej Bolesnej. Spotykamy także nabożeństwo Godzinek o charakterze teocentrycznym. Wśród nich można wymienić: ku czci Boskiego Dziecięcia, Boskiej Opatrzności, Bożego Miłosierdzia, Chrystusa Cierpiącego, Ducha Świętego, Dzieciątka Jezus, Grobu Bożego, Krzyża Świętego, Męki Pana Jezusa, Najsłodszego Imienia Jezus czy Najświętszego Serca Pana Jezusa. Śpiewane są także Godzinki ku czci świętych.

Historia sztuki

Reklama

W historii sztuki sztandarowym przykładem dotyczącym sztuki gotyckiej są Bardzo bogate godzinki księcia de Berry, autorstwa braci Paula, Jana i Hermana Limbourg. Rozpoczynają się kalendarzem, a poszczególnym miesiącom odpowiadają całostronicowe miniatury. Przedstawiają rozrywki i prace charakterystyczne dla danego okresu. Książe Jan de Berry (1340-1416), młodszy syn króla Francji Jana II Dobrego, szczególnie cenił twórców ksiąg iluminowanych, czyli ilustrowanych ręcznie. Bardzo bogate godzinki to najsłynniejsze z jego zleceń.

Pobożność wiernych

Najbardziej rozpowszechnioną formą są Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP. Śpiewane są prawie we wszystkich kościołach. Są nieodłączną modlitwą pątników zdążających do licznych sanktuariów, w tym na Jasną Górę. – Z Godzinkami spotkałam się dopiero podczas pielgrzymki do Częstochowy. W naszym kościele parafialnym śpiewane są wcześnie rano, kiedy ja jeszcze śpię. Po kilku dniach nauczyłam się niektórych wersów już na pamięć. To piękna modlitwa. Napisana może trochę archaicznym językiem, ale pokazująca uniwersalność czasu i nieprzemijalność wiary – mówi Karolina Zychowicz z Czeladzi. – Po różańcu św. i koronce do Miłosierdzia Bożego to moja ulubiona modlitwa. Niekiedy śpiewam ją o różnych porach dnia i traktuję jak mój brewiarz dla świeckich. Zanurzam się wtedy w Historię Zbawienia i staję się widoczną częścią wielkiej wspólnoty jaką jest Kościół, który przez różne modlitwy staje się jednością przed Bogiem – stwierdza Alicja Demczyńska z Dąbrowy Górniczej.

2020-07-24 09:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Młodości, ty do Kościoła przychodź!

2020-09-18 10:38

[ TEMATY ]

św. Stanisław Kostka

młodzież

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży

KSM parafii Św. Ap. Piotra i Pawła w Zawierciu

Święty Stanisław Kostka żyje w sercach młodych

Święty Stanisław Kostka żyje w sercach młodych

Jak to jest ze współczesną młodzieżą? Chcą, czy nie chcą się angażować w życie Kościoła? Jest wielu dalekich od tego świata, ale są też tacy, którzy swoją młodość przeżywają „po Bożemu”, z wiarą, mocą i wielkimi chęciami do działania.

Przy okazji dzisiejszego święta św. Stanisława Kostki ożywa dyskusja o tym, jak to jest z tą młodzieżą w Kościele. Stanisław, jako patron dzieciaków i właśnie młodzieży, sprawia, że zaczynamy się zastanawiać… chodzą to ci młodzi na Msze, czy nie chodzą? Po bierzmowaniu uciekają z Kościoła? Nie chce im się wchodzić w kościelne życie, jest to dla nich nudne, mało ciekawe? Czy taka młoda osoba, która jest zaangażowana we wspólnotę, budynek kościoła jest dla niej drugim domem, może zostać określona po młodzieżowemu przez swoich rówieśników „lamusem” i dziwakiem? Oczywiście, może. Nie ma co się czarować, publiczne przyznanie się do wiary jest obarczone ryzykiem wyśmiania, szydzenia i odsunięcia się z życia wielu ludzi.

Są na tym świecie ludzie…

Są jednak na tym świecie młodzi ludzie, zaangażowani w Kościół, którym się chce, którzy idąc za przykładem swojego patrona uważają, że są stworzeni do większych rzeczy. O kim mowa? O Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży, któremu patronuje Kostka, ale i bł. Karolina Kózkówna – kolejna młodziutka postać. KSM to prężnie działająca wspólnota, wcale niemałej liczby młodych, którzy swoją miłością do Jezusa i służbą mogą zawstydzić niejednego dojrzałego człowieka. Działają w całej Polsce na gruncie diecezji i parafii, a ponieważ są stowarzyszeniem, mają także osobowość prawną. Nad wszystkim czuwa Prezydium Krajowej Rady na czele z księdzem asystentem generalnym ks. dr. Andrzejem Lubowickim oraz druhem Patrykiem Czechem – przewodniczącym. W diecezjach władzę sprawuje zarząd diecezjalny, a w parafiach – kierownictwo. Mają swój sztandar, hymn, pozdrowienie: GOTÓW!, w oparciu o które zbudowane jest zawołanie: „Przez cnotę naukę i pracę służyć Bogu i Ojczyźnie – Gotów? „ odzew: „ Gotów!„.Składają przyrzeczenie po odbyciu stażu kandydackiego, potem otrzymują swoją legitymację. Jak możemy dowiedzieć się z historii: KSM zostało powołane podczas krajowego zjazdu Akcji Katolickiej w Krakowie w dniu 5 lutego 1934, na którym postanowiono ujednolicić jednostki wchodzące w jej skład. Decyzją Prezydium Zjazdu powołano na wzór włoski m.in. dwie organizacje młodzieżowe: Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej (KSMM) i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej (KSMŻ), oba z siedzibą w Poznaniu. Obie organizacje prowadząc działalność religijną, kulturalno-oświatową, charytatywną i społeczno-patriotyczną pod hasłem „Budujmy Polskę Chrystusową” szybko przyciągnęły w latach trzydziestych rzesze nowych członków. Tuż przed wybuchem II wojny światowej obie organizacje liczyły ich łącznie ponad 250 tysięcy!

Wspólnota na trudne czasy

KSM zrzesza ludzi między 13. a 30. rokiem życia. Jak czytamy na stronie internetowej stowarzyszenia, podstawowymi cechami duchowości KSM są: katolickość, której źródłem jest Pismo Święte, Liturgia i Tradycja Kościoła; formacja, bowiem „pogubimy ludzi w działaniu, jeśli nie będzie pracy formacyjnej” i integralność: „Cechą naszego stowarzyszenia jest przyjęcie pewnego stylu życia, który polega na uporządkowaniu siebie – harmonii ducha i ciała; umysłu, woli i uczuć; poszukiwaniu prawdy, dobra i piękna”.

Wracając do patrona KSM-u, Staszek Kostka to był gość! Tak pragnął żyć z Jezusem! Był w tym tak odważny, pobożny, a zarazem skromny, że zawstydził by pewnie niejednego dzisiejszego dorosłego. Zmarł młodo, bo mając zaledwie 18 lat, do końca walczył o swoje wartości. „Żyjąc krótko, przeżył czasów wiele”. Warto ciągle przypominać jego osobę, nie tylko z okazji jego święta.

Koniec teorii, czas na praktykę

O tym, czym kieruje się KSM, można mówić bez końca. Ale można też spraktykować. Możesz znaleźć swój oddział KSM-u i spróbować żyć inaczej. Puste słowa nie są zachętą, ale może zachęci Cię krótkie świadectwo? – Jestem w KSM-ie już ponad 4 lata. Zaczynałam jako zahukana dziewczynka, pogubiona, też życiowo niepoukładana i szukająca sensu. W KSM-ie poznałam tak naprawdę Jezusa, zobaczyłam, że Kościół jest piękny i radosny, wiele w sobie zmieniłam i nadal zmieniam dzięki formacji. A ilu wspaniałych ludzi poznałam? Nie sposób zliczyć! Brałam udział w wielu projektach, więc tu rozwijam się nie tylko duchowo, ale i tak po prostu życiowo – mówi "Niedzieli" KSM-owiczka Agata.

– By iść dobrą drogą, młodzi potrzebują przykładu, najlepiej nieodległego ich życiu, patrona, który zrozumiałby ich młodzieńcze rozterki i trudności w wypełnieniu obowiązku, aby być gotowym do służby Bogu i ojczyźnie. Tą osobą jest św. Stanisław. Chociaż dzieli ich kilkaset lat, to pewne wartości nigdy nie przeminą, stąd właśnie on jest głównym patronem KSM

– dodaje zastępca asystenta diecezjalnego KSM-u archidiecezji częstochowskiej ks. Dawid Kowalewski.

Chcesz iść jak szedł Stanisław? Idź!

CZYTAJ DALEJ

Wambierzyce: Festiwal Młodzieży “Light For Life” w innej formie niż zwykle

2020-09-19 19:39

[ TEMATY ]

festiwal

młodzież

FB: EKG Serca, Kamieniec Ząbkowicki

Młodzież, która uczestniczyła w oazowych rekolekcjach

Młodzież, która uczestniczyła w oazowych rekolekcjach

Co roku we wrześniu do sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Wambierzycach na Festiwal Młodzieży “Light For Life” przyjeżdżało kilka tysięcy młodych z diecezji świdnickiej. W ramach tegorocznego spotkania, 19 września, w sanktuarium sprawowana była Msza św. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił bp Marek Mendyk ordynariusz świdnicki.

- Nie tak wyobrażaliśmy sobie tegoroczną pielgrzymkę młodzieży. Pamiętajmy jednak, że Pan Bóg jeśli dopuszcza do człowieka jakąś trudność, jeśli dopuszcza jakieś zło, czy to moralne czy fizyczne, to tylko dlatego, by z tego było jeszcze większe dobro. Jestem przekonany, że pandemia zaowocuje czymś dobrym. Kiedy? Tego nie wiem, ale tak patrzymy na doświadczenia, które nas spotykają - mówił bp Marek Mendyk.

W homilii ordynariusz świdnicki przypomniał, że Wambierzyckie spotkania zapoczątkował męczennik obozu w Dachau bł. ks. Gerhard Hirschfelder. - Przywołuję również w pamięci pielgrzymki, które organizowałem do Wambierzyc jako wikariusz w Dzierżoniowie. Prosimy Boga, by przez wstawiennictwo błogosławionego męczennika dał nam szczególną łaskę, by nasze serca stawały się urodzajną glebą - mówił biskup.

Spotkanie młodzieży w Wambierzycach ma długoletnią tradycję. Od lat młodzież z diecezji świdnickiej, wcześniej z archidiecezji wrocławskiej, we wrześniu, gromadziła się u Królowej Rodzin. Forma spotkań na przestrzeni lat zmieniała się. Z kilkudniowych przekształciły się w jednodniowe. W ostatnich latach w programie spotkania były konferencje, adoracja Najświętszego Sakramentu oraz koncerty. W ramach tegorocznego spotkania młodych w sanktuarium sprawowana była Eucharystia na którą przybyła delegacja młodzieży z diecezji. Wcześniej konferencję wygłosił o. Michał Legan. Eucharystia transmitowana była na stronie facebookowej Festiwalu.

Sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin nazywane jest Śląską Jerozolimą. W kościele pw. Nawiedzenia NMP znajduje się figura ukoronowana w 1980 roku przez Prymasa Tysiąclecia Stefana kard. Stefana Wyszyńskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję