Reklama

Niedziela Sosnowiecka

BYŁ KOSZALIN, TERAZ SOSNOWIEC!

Projekt Laudato si’ jest skierowany do 12 diecezji w Polsce. W ramach działań Ambasada Mobilna odwiedza poszczególnych animatorów diecezjalnych, by przyjrzeć się jak działania lokalnie zmieniają rzeczywistość w kontekście ekologii integralnej. Przy okazji, sprawdza jak ekologiczne może być życie na co dzień i w podróży. Czy w Polsce można napić się kawy z własnego kubka zatrzymując się na stacji benzynowej? Czy jedzenie na wynos może być zapakowane bez plastiku? W minionym tygodniu Ambasada Mobilna ruszyła do Koszalina, by odwiedzić odbywające się tam lokalne projekty. To trasa w ramach projektu Laudato si’, którą realizuje br. Cordian Szwarc OFM. Materiały z wyjazdów posłużą jako dobre praktyki, którymi możemy się inspirować. Już niebawem, 15 maja, Ambasada Mobilna dotrze do diecezji sosnowieckiej, m.in. Jaworzna-Długoszyna i Dąbrowy Górniczej. Odwiedzi tamtejsze projekty i spotka się z Animatorem Diecezjalnym, Marcinem Wewiórą.

[ TEMATY ]

projekt

ekologia

Sosnowiec

Laudato si

diecezja sosnowiecka

Archiwum

Słoik św. Franciszka

2020-05-14 13:27

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O. Stanisław Jaromi: encyklika „Laudato si’” pokazała, że kwestie ekologiczne to ważna część nauczania społecznego Kościoła

[ TEMATY ]

ekologia

Laudato si

ekai.pl

- Encyklika „Laudato si’” pokazała, że kwestie ekologiczne to ważna część nauczania społecznego Kościoła – podkreśla o. Stanisław Jaromi OFMConv, przewodniczący Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu REFA. Franciszkanin w rozmowie z KAI zwraca uwagę, że 5 lat po ogłoszeniu encykliki widać już pewne zmiany w podejściu do problemów ekologicznych w Kościele i zachęca, by ogłoszony przez papieża Franciszka Rok Laudato si’ wykorzystać do zmiany stylu życia i podjęcia „ekologicznego nawrócenia”.

KAI: Mija 5 lat od ogłoszenia papieskiej encykliki Laudato si’. W jaki sposób jak dotąd przełożyła się ona na praktykę duszpasterską Kościoła w Polsce?

- Kwestia ekologiczna wreszcie wybrzmiała w nauczaniu Kościoła mocniej. Wcześniej, inicjatywy podejmowane np. przez nasz Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu były najczęściej traktowane jako działania grupy zapaleńców. Encyklika pokazała, że jest to ważna część społecznego nauczania Kościoła, która ma mocne źródła i w Piśmie św. i w tradycji katolickiej. Język św. Franciszka – ustanowionego przez św. Jana Pawła II patronem ekologów – zyskuje na popularności stając się naszą chrześcijańską odpowiedzią na kryzys ekologiczny i klimatyczny, kryzys w relacji do przyrody, zwłaszcza zwierząt.

Tematy ekologiczne mocniej pojawiły się w dokumentach Kościoła, w programach duszpasterskich, w katechezie szkolnej, katechezie dla wspólnot. Przekłada się to również na praktykę, np. troskę o efektywność energetyczną budynków kościelnych. Coraz więcej parafii ma ekologiczne źródła energii, panele fotowoltaiczne, geotermie, pompy ciepła itp. Coraz więcej wspólnot kościelnych zaczęło się angażować w troskę o zieleń wokół Kościoła. W wielu miejscach to już całkiem ładnie wygląda.

KAI: Czy jako wierzący zaczynamy czuć, że tematy ekologiczne mają również wymiar moralny?

- Pojawiła się świadomość, że to też jest element naszego świadectwa chrześcijańskiego. Oczywiście jest w tej kwestii jeszcze bardzo dużo do zrobienia ale biorąc pod uwagę, w jak bardzo nastawionym na konsumpcję społeczeństwie żyjemy, trzeba powiedzieć, że są pewne sukcesy. Encyklika przełamując impas w myśleniu o problemach ekologicznych w Kościele ukazała szerszy, globalny kontekst tych kwestii, sformułowała pojęcie nawrócenia ekologicznego i ekologii integralnej. Mocno też wyakcentowała wymiar moralny tematu przypominając wcześniejsze nauczanie Papieży i Kościołów lokalnych. Wiedzieliśmy, że marnotrawstwo, zwłaszcza żywności czy wody – jest grzechem; że wyrzucanie chleba do śmieci, jest czymś nie do pomyślenia. Mieliśmy propozycje rachunków sumienia, obejmujące te kwestie i budujące odpowiedzialność za właściwe zarządzanie w przemyśle, rolnictwie, transporcie, energetyce i własnym gospodarstwie domowym. Ale pojęcie „grzechu ekologicznego” dopiero teraz przebija się do świadomości katolików.

KAI: Piąta rocznica opublikowania encykliki zbiega się z doświadczeniem walki z pandemią. Czy to doświadczenie może być impulsem do zmiany w kierunku „ekologicznego nawrócenia”?

- „Laudato si’” zwraca nam uwagę, że jesteśmy częścią większej całości, w której każdy element jest powiązany z innymi. W świecie nikt i nic nie funkcjonuje osobno. Papież dodaje, że musimy tę całą złożoność świata oswoić i postrzegać jako wspólny dom. Taki jest podtytuł encykliki: „poświęcona trosce o wspólny dom”. Jeśli jest on „wspólny”, tzn. że w nim wszyscy jesteśmy „u siebie”. Trzeba przełamać myślenie o tym, że są „nasi” oraz „inni” czy „obcy”. Nie. Wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami w Chrystusie Panu. Wszyscy jesteśmy dziećmi Pana Boga. To jest niby oczywiste, od wieków obecne w tradycji franciszkańskiej jako braterstwo uniwersalne, ale wciąż zbyt wielu katolików, również w Polsce, podkreśla raczej to, co nas dzieli, niż to, co łączy.

Jeśli mieszkamy we wspólnym domu, jesteśmy też za niego współodpowiedzialni i musimy być w tym solidarni z innymi. Pandemia tymczasem pokazuje, że tego brak. Zwyciężają egoizmy. Chcemy przełamać kryzys u nas. Chcemy zdobyć maseczki dla naszych szpitali. Co nas obchodzą inni, z krajów, gdzie nie ma w ogóle dostępu do opieki medycznej?

W jednym ze swoich przemówień papież Franciszek pyta: jak my mamy być zdrowi, gdy cały świat jest chory? To jest mocny głos Kościoła. Niestety słabo słyszany w Polsce ale wierzę, że 5 rocznica ogłoszenia encykliki pomoże nam to usłyszeć – byśmy się wreszcie poczuli częścią wielkie wspólnoty ogólnoludzkiej i ogólno kościelnej.

Pandemia daje nam dobrą lekcję: sami nie damy rady, dopiero wspólnie możemy pokonać takie zjawiska jak ta globalna choroba. Czy skorzystamy z tego, czy nie – to zależy od nas.

KAI: Papież Franciszek ogłosił Rok Laudato si’. W jaki sposób powinniśmy przeżywać ten rok?

- Pierwszy wymiar ma charakter osobisty. Chodzi o podjęcie tego, co encyklika nazywa „nawróceniem ekologicznym”. Trzeba sobie zadać pytanie – czy ja, jako chrześcijanin jestem rzeczywiście dobrym pracownikiem i dobrym konsumentem, współbratem dla innych? Czy daję sobie prawo do marnotrawienia zasobów – wody, żywności, energii? Celem Roku Laudato Si’ bez wątpienia może być korekta stylu życia pod tym kątem – by było mniej, skromniej, bardziej ascetycznie, w duchu odpowiedzialności za innych i za całe Stworzenie.

Warto sobie uświadomić, że należymy do grona dwudziestu-kilku najbogatszych państw świata, czyli ponad 170 krajów jest biedniejszych od nas. Czy jest ta świadomość u polskich katolików? – osobiście wątpię. Zwykle pokazują nam to misjonarze z Afryki czy Ameryki Południowej. Ale taka katecheza misyjna też nie jest zbyt mocno obecna w codziennym życiu parafialnym.

Drugi wymiar przeżywania tego roku musi mieć właśnie wymiar wspólnotowy. Nic by się nie stało, gdyby liderzy parafialni spotkali się i zastanowili, co można razem zrobić, by lepiej i efektywniej ogrzewać parafialne budynki, gospodarować w ogrodzie; by podejmować te tematy w parafii – niekoniecznie na ambonie, ale w katechezie młodzieżowej, w katechezie wspólnot, podczas spotkań, czy nawet rekolekcji. By razem dać dobre świadectwo troski o swój lokalny świat i przeciwdziałać patologiom, np. gdy pojawia się smog, którego źródło jest znane.

KAI: Czy chrześcijańscy ekolodzy mają jakieś konkretne propozycje, które mogą pomóc w dobrym przeżyciu tego roku?

- Zapraszamy do udziału w naszych projektach m.in. do Szkoły liderów ekologii integralnej REFA, która przybliża chrześcijańskie podejście do ekologii a także może przyczynić się do stworzenia społeczności chrześcijan zaangażowanych w działania proekologiczne. Zachęcamy do zainteresowania się kampanią chrześcijańskiej edukacji ekologicznej „Czyńcie sobie ziemię kochaną!”. Wspólnotom, parafiom, stowarzyszeniom, instytucjom i lokalnym liderom proponujemy zakładanie „Ogrodów św. Franciszka” i Wspólnot Laudato si’. Budujemy gęstą mapę chrześcijańskich inicjatyw ekologicznych. Szczegóły na temat tych i innych projektów oraz szereg publikacji na tematy związane z chrześcijańskim podejściem do ekologii znaleźć można na portalu swietostworzenia.pl. Warto korzystać z tych przykładów i stawać się częścią dobrej zielonej zmiany w Kościele.

KAI: Dziękuję za rozmowę.

***

Stanisław Jaromi OFMConv, doktor filozofii i magister ochrony środowiska, od 35 lat zaangażowany w chrześcijańską aktywność ekologiczną, wieloletni delegat franciszkanów ds. sprawiedliwości, pokoju i ochrony stworzenia, przewodniczący Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu - REFA i szef portalu www.swietostworzenia.pl. Laureat kilka nagród w tym Medalu Polskiej Niezapominajki przyznawanej przez przyrodników i kościelnej nagrody im. bpa R. Andrzejewskiego. Człowiek Polskiej Ekologii roku 2016. Inicjator kampanii REFA „Czyńcie sobie Ziemię kochaną”. Ostatnio angażuje się w rozwój „Szkoły liderów ekologii integralnej”. Autor książek, m.in. Kościół i nauka w obliczu ekologicznych wyzwań. Źródła, inspiracje i konteksty encykliki Laudato si’, (Wyd. WAM Kraków 2016), Patron Ekologów (Wyd. Bratni Zew, Kraków 2019) i Boska Ziemia (Wyd. Znak, Kraków 2019).

rozmawiała Maria Czerska

CZYTAJ DALEJ

Patriota i męczennik. 80 lat temu w KL Sachsenhausen zakatowany został ks. Wacław Zienkowski

2020-08-05 17:32

Parafia Niepokalanego Poczęcia NMP w Rawie Mazowieckiej

80 lat temu w niemieckim obozie koncentracyjnym Sachsenhausen, 5 sierpnia 1940 r., zakatowanego ks. Wacława Zienkowskiego, proboszcza parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Rawie Mazowieckiej. W najbliższą niedzielę parafianie uczczą pamięć tego męczennika.


Uroczystości rozpoczną się od Mszy św. w rawskiej parafii o godz. 11.30, której przewodniczyć będzie bp Andrzej Dziuba. Po Eucharystii (o godz. 13.00) odbędzie się koncert „Dar i tajemnica” w reż. Jerzego Zelnika.

Duszpasterz i patriota

Ks. Zienkowski był kapłanem archidiecezji warszawskiej (obecnie Rawa Mazowiecka należy do diecezji łowickiej) i znany był z troski o ubogich, którym organizował stałą pomoc, a nie tylko doraźną. W Rawie Mazowieckiej jeszcze kilka lat temu żyli parafianie, którzy pamiętali niezwykle ciepłego i skromnego duchownego. Zapamiętali go jako oddanego drugiemu człowiekowi kapłana. Przed wojną z inicjatywy ks. Zienkowskiego wyremontowano kościół, założono instalację elektryczną oraz odnowiono wnętrze świątyni. Proboszcz często pielgrzymował z parafianami na Jasną Górę, jego brat był paulinem.

W czasie okupacji ks. Zienkowski był związany z działalnością AK. Brał udział w tajnym nauczaniu, pomagał w ucieczce więźniów z obozu jenieckiego, który Niemcy utworzyli w rawskim parku. Na początku 1940 r. jedna z parafianek złożyła donos na księdza i jego najbliższych współpracowników do niemieckiego burmistrza Rawy, ale ten początkowo informację zbagatelizował. Dopiero ponownie złożone pismo i powiadomienie gestapo przyczyniło się do aresztowania ks. Zienkowskiego wraz grupą ok. 20 parafian. Duchowny trafił do obozu w Sachsenhausen, gdzie bito go pałkami i zakatowano na śmierć.

Parafia Niepokalanego Poczęcia NMP w Rawie Mazowieckiej poszukuje pamiątek, świadectw i wspomnień dotyczących życia ks. Wacława Zienkowskiego oraz momentu jego aresztowania i śmierci. W celu ich przekazania należy kontaktować się z ks. Bogumiłem Karpem, proboszczem rawskiej parafii. Od kilku lat stara się o sprowadzenie prochów śp. ks. Zienkowskiego do miasta, w którym duchowny był proboszczem. Pragnie również, aby doszło do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego ks. Zienkowskiego.

Niemiec szuka Polaków

Urna z prochami ks. Wacława Zienkowskiego została odnaleziona w Niemczech dopiero po 76 latach od jego śmierci. Odnalezienie listy nazwisk z polskimi duchownymi, których urny z prochami złożono na cmentarzu Altglienicke w Berlinie, było możliwe dzięki pracy Klausa Leutnera, honorowego pracownika Miejsca Pamięci i Muzeum KL Sachenhausen. Od lat zajmuje się on polsko-niemieckimi projektami. Głównym przedmiotem jego badań jest docieranie do informacji o więźniach i robotnikach przymusowych straconych w więzieniu Plötzensee oraz poszukiwanie miejsc pochówków na berlińskich cmentarzach.

Klaus Leutner odnalazł w sumie 18 nazwisk pomordowanych kapłanów. Szukał danych w różnych księgach cmentarnych i archiwach parafialnych. Okazało się, że na cmentarzu Altglienicke, po lewej stronie od wejściowej bramy, przy murze w zbiorowej mogile znajdują się urny z prochami ponad tysiąca więźniów obozu koncentracyjnego Sachsenhausen oraz ofiar eutanazji zamordowanych w ramach Akcji „T4”. Wśród nich były szczątki 436 Polaków, w tym 18 polskich duchownych, którzy zginęli w obozie.

Ocalić od zapomnienia

Pierwsze urny ofiar grzebano tam w grudniu 1940 r., ostatnie we wrześniu 1943 r. Po wojnie miejsce to było zarośnięte trawą. Postawiono tam skromny betonowy pomnik z napisem „1284 zamordowanym antyfaszystom, których prochy są pochowane w tym miejscu”.Dopiero 80 lat później, miejsce pochówku więźniów KL Sachsenhausen oraz pamięć polskich kapłanów zostaje ocalona od zapomnienia. Na cmentarzu w Altglienicke w Berlinie powstanie pomnik upamiętniający zamordowanych księży.

CZYTAJ DALEJ

Wakacje w Długiem

2020-08-06 15:05

[ TEMATY ]

Ośrodek kolonijny w Długiem

ks. Adrian Put "/Niedziela"

Ośrodek Kolonijny Sportowo – Wychowawczy w miejscowości Długie koło Strzelec Krajeńskich to miejsce znane w naszym regionie i poza jego granicami. To miejsce zachwyca piękną przyrodą i nowoczesną bazą wypoczynkową. Warto tu przyjechać i zobaczyć na własne oczy w jakich warunkach mogą wypoczywać i formować się młodzi ludzie.

Ośrodek prowadzi Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna w Gorzowie.  Po latach prowadzonych prac inwestycyjnych i remontowych ośrodek stanowi prawdziwą „perełkę” turystyczną regionu znaną daleko poza granicami diecezji. - W te wakacje w ośrodku wypoczywać będzie między 800 a 900 osób i jest to wiadomo liczba mniejsza jak w latach poprzednich ze względu na ograniczenia epidemiczne. Najczęściej wypoczywają u nas grupy piłkarskie, kolonie kuratorskie oraz kolonie organizowane przez Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna, a także grupy formacyjne i harcerskie. - wyjaśnił Przemysław Wzgarda, kierownik ośrodka w Długiem.

Zobacz zdjęcia: Ośrodek w Długiem

Ośrodek w Długiem to dziś bez wątpienia największy i najnowocześniejszy ośrodek kolonijny w tej części Polski. Składa się z następujących obiektów: 4 pawilony mieszkalne dwukondygnacyjne (dwa z nich przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych ruchowo z podjazdami dla wózków), 4 świetlice do zajęć edukacyjnych, warsztatowych ze sprzętem audiowizualnym, pawilon biurowy ze sprzętem, pawilon stołówkowy z kawiarenką, sala konferencyjna, kompleks boisk sportowych, 2 boiska do siatkówki plażowej, 2 boiska do piłki nożnej o nawierzchni trawiastej, plac do zabaw ruchowych, integracyjnych i tańców z możliwością podłączenia nagłośnienia, amfiteatr ze sceną i trybunami na 1400 miejsc, plac do rekreacji przy ognisku z siedziskami, sprzęt sportowy i rekreacyjny (m.in. 40 rowerów, 10 kajaków 2-osobowych, 20 kapoków, stoły i sprzęt do tenisa stołowego, wędki, 2 stoły z piłkarzykami, piłki różnego rodzaju, chusta Klanzy, gry planszowe itp.), miasteczko namiotowe w systemie tarasowym z zapleczem sanitarnym, kaplica. Można tak jeszcze długo wymieniać. To miejsce robi wrażenie. Do tego należałoby dodać jeszcze atrakcje wokół ośrodka, czyli jeziora, las i piękno przyrody.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję