Reklama

Ekumeniczny Koncert Rodzinny „Bądź jak Jezus” 10 Edycja Mysłowice

2019-06-04 10:02

Materiał prasowy

Materiał prasowy

Tradycyjnie w Boże Ciało zapraszamy do Mysłowickiego Parku Słupna, gdzie odbędzie się Ekumeniczny Koncert Rodzinny „Bądź jak Jezus”.

To już 10 edycja tego popularnego połączenia muzyki i świętowania. Realizowane z rozmachem koncerty „Bądź jak Jezus” zyskały renomę wśród wielbicieli muzyki CCM, a przede wszystkim popularność wśród całych rodzin, które chcą poranny udział w procesjach Bożego Ciała dopełnić popołudniowym wspólnym wielbieniem Boga poprzez muzykę.

20 czerwca 2019, od godz. 14.30

Początek koncertu o godz. 14.30 w parku Słupna w Mysłowicach. Wstęp wolny.

Reklama

W tym roku nie zabraknie na mysłowickiej scenie gwiazd światowej i polskiej sceny CCM. Wystąpią: Blanca (USA), Dan Bremnes (Kanada), Kanaan (Polska), CSM/Worship (Polska), Iwona Pietrala z zespołem (UK), Sądziedzi+ (Polska) – zwycięzca tegorocznego konkursu „Non-Stop CCM”, a także Let Him Run (Polska).

Koncert „Bądź jak Jezus” ma charakter:

rodzinny – ponieważ nie zabraknie atrakcji dla całych rodzin, będzie m.in. bezpłatne miasteczko zabaw dla dzieci i kiermasze wydawców chrześcijańskich;

uwielbieniowy – dlatego, że odbywa się w uroczystość Bożego Ciała, kiedy katolicy manifestują swoją wiarę w obecność Jezusa Chrystusa w Najświętszym Ciele i Krwi, wiele granych tego wieczoru piosenek, to właśnie utwory wielbiące Boga;

ekumeniczny – ponieważ zabrzmią utwory i wykonawcy zarówno wywodzący się z Kościoła katolickiego, jak i innych Kościołów chrześcijańskich;

muzyczny – bo zagrają gwiazdy polskiej i światowej sceny CCM;

CCM (Contemporary Christian Music) to określenie współczesnej muzyki chrześcijańskiej, łączy ona chrześcijan z różnych Kościołów.

Tagi:
koncert

Reklama

Zamek Królewski w Warszawie - Czekając na światło

2019-12-13 18:47

WOK

ZAMEK KRÓLEWSKI W WARSZAWIE

WOK

CZEKAJĄC NA ŚWIATŁO

niedziela 21 grudnia 2019 r. godz.19.00

Program: Jan Sebastian Bach – Kantaty:

Herz und Mund und Tat und Leben, BWV 147

Ärgre dich, o Seele, nicht, BWV 186

Marzena Michałowska – sopran

Piotr Olech – alt

Aleksander Kunach – tenor

Tomas Kral – bas

Zespół Wokalny WOK

Krzysztof Kusiel Moroz (kier. art.)

Musicae Antiquae Collegium Varsoviense

(na instrumentach historycznych)

Marcin Sompoliński – dyrygent

Fenomen Jana Sebastiana Bacha z perspektywy stuleci jest trudny do przecenienia – zarówno w kontekście artystycznego absolutu jego twórczości o charakterze iście kanonicznym, jak i w sferze spójności dzieła z kalendarzem liturgicznym. Jako kantor był odpowiedzialny za oprawę nabożeństw, czego najwspanialszym owocem są właśnie kantaty.

Herz und Mund und Tat und Leben (Serce, usta, czyny, życie) powstała w pierwszym roku sprawowania przez Bacha funkcji kantora w lipskim kościele św. Tomasza (a de facto w czterech świątyniach lipskich, bo odpowiadał za oprawę muzyczną nie tylko w Thomaskirche, ale też w Nikolaikirche, Neue Kirche i Peterskirche (1723-50). Jego obowiązkiem było komponowanie kantat na każdą z niedziel oraz święta kościelne. W efekcie do naszych czasów dotrwało 209 kantat (pięć pełnych roczników kalendarza liturgicznego). Szacuje się, że to raptem 2/3 całego dorobku w tym zakresie.

Herz und Mund und Tat und Leben jest częścią pierwszego cyklu, skomponowaną na święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Pierwotnie została wykonana w 1716 r. w Weimarze, następnie bardzo przerobiona zyskała ostateczną formę właśnie w Lipsku. Do historii muzyki, wręcz całego muzycznego dziedzictwa naszej cywilizacji wpisała się finałowym chórem Jesus bleibet meine Freude. Wielu zalicza go do pereł Bachowskiej sztuki. Dziesięcioczęściowa kantata, przeznaczona na małą orkiestrę, chór i solistów, w twórczości Bacha należy do grona utworów najczęściej wykonywanych i najgłębiej dotykających tematyki maryjnej. Wynika to z ujęcia Matki Bożej w całej liturgii protestanckiej, w której jest Ona zdecydowanie mniej święcona niż w katolicyzmie. Tu zyskała właściwe miejsce z racji zapowiedzianego nadejścia Pana.

Ärgre dich, o Seele, nicht (Nie gorsz się duszo ma) to kantata skomponowana na siódmą niedzielę po zesłaniu Ducha Świętego. Pierwotnie zabrzmiała w Weimarze (Adwent, 13 grudnia 1716 r. – zaginiona), by po znacznym rozbudowaniu wybrzmieć w ostatecznej wersji w Lipsku, 11 lipca 1723 r. Biorąc pod uwagę fakt, że dotyczy ona w swej finalnej wersji innego okresu kalendarza liturgicznego, oczywista jest zmiana tekstu z Pierwszego Listu do Koryntian i Ewangelii Mateuszowej na tekst Salomona Francka i Paula Speratusa. Źródła tekstu części: 2., 4. ,7., 9. i 11. nie znamy. W tej kantacie Bach pozwolił sobie na otwarcie dzieła formą ronda (tytułowy chór) i znacznie rozbudował pierwszych sześć części (wykonywanych tradycyjnie przed mszą); w pozostałych chętniej odwołuje się do homofoniczności i śpiewu solowego z towarzyszeniem continuo. To właśnie ta kantata wywarła wielkie wrażenie na Albercie Schweitzerze, biografie Jana Sebastiana Bacha, który w sposób szczególny ukochał arię (a de facto duet) Laß, Seele, kein Leiden – uznał ją za oddychającą dionizyjską radością.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Na dyskotekę w Adwencie?


Edycja warszawska 49/2005

Graziako/Niedziela

„Koleżanka zaprosiła mnie na osiemnastkę do modnego klubu. Impreza odbędzie się w Adwencie. Wiem, że będą tańce przy głośnej muzyce. Bardzo chciałabym pójść, ale nie wiem, czy mogę. W końcu Kościół nakazuje w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach”.
Martyna z Piastowa

Odpowiada o. Tomasz Wytrwał, dominikanin

W dzieciństwie, każdy z nas uczył się na pamięć katechizmu. Między innymi - przykazań kościelnych. I pewnie niewielu z nas uświadamiało sobie wtedy, że Kościół może coś w tej materii zmienić. Jak wielu z nas musiało być zaskoczonych, gdy dowiedziało się, że trzeba na nowo uczyć się przykazań kościelnych, że Katechizm Kościoła Katolickiego wprowadził nowe przykazania kościelne (por. KKK n. 2041-2043).
Dlatego przypomnijmy sobie brzmienie przykazań kościelnych w nowym sformułowaniu:
1. W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy św. i powstrzymać się od prac niekoniecznych.
2. Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.
3. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię św.
4. Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach.
5. Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.
Nas szczególnie interesuje czwarte przykazanie kościelne.
Wszyscy wierni są zobowiązani do pokutowania za swoje grzechy. Jest to wyraz naszej pobożności. Dlatego Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, aby wierni podejmowali pokutę nie tylko samodzielnie, ale także we wspólnocie.
Czasem pokutnym w Kościele są poszczególne piątki całego roku i czas Wielkiego Postu.
Czynami pokutnymi są: post, modlitwa i jałmużna. Ponadto uczynki pobożności i miłości, umartwienia, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post. Wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych obowiązuje wszystkich, którzy ukończyli 14. rok życia we wszystkie piątki i Środę Popielcową oraz jest zalecana, ze względu na polską tradycję, w Wigilię Bożego Narodzenia. Post (jeden posiłek do syta i dwa skromne) obowiązuje w Środę Popielcową i w Wielki Piątek wszystkich między 18. a 60. rokiem życia.
Powstrzymywanie się od zabaw obowiązuje we wszystkie piątki i w czasie Wielkiego Postu. Oznacza to między innymi, że w piątki całego roku, a więc także w okresie Adwentu, nie można chodzić np. na dyskoteki, urządzać zabaw etc.
Z powyższych zmian powinniśmy zapamiętać, że Adwent nie jest czasem pokutnym, a radosnym oczekiwaniem na spotkanie ze Zbawicielem.

(Oprac. Michał Gawryszewski)

O. Tomasz Wytrwał jest dominikaninem, duszpasterzem rodzin w klasztorze św. Jacka na ul. Freta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brat Marek z Taizé: Wątpliwości są znakiem, że nasza wiara jest żywa

2019-12-15 09:07

mp / Warszawa (KAI)

- Wątpliwości w wierze są zaproszeniem do szukania Boga oraz do dalszego rozwoju - odpowiedział brat Marek z Taizé wczoraj podczas spotkania u jezuitów w Warszawie. Prowadził je Piotr Żyłka, redaktor naczelny portalu Deon.pl. Było ono poświęcone promocji książki: „Bóg. Cisza. Prostota”, która jest wywiadem-rzeką z bratem Markiem, przeprowadzonym właśnie przez Piotra Żyłkę. Ukazała się ona w tych dniach nakładem Wydawnictwa WAM.

www.spotkaniegrebocin.pl

- Młodych ludzi w Kościele powinno się przede wszystkim słuchać – powiedział brat Marek pytany jaka jest tajemnica sprawiająca, że do Taizé, tej skromnej burgundzkiej wioski, przyjeżdżają od lat setki tysięcy młodych z całego świata. Przypomniał, że brat Roger (założyciel wspólnoty) uczył braci, że w kontakcie z młodymi ludźmi nie należy stawiać się w roli mistrzów mających gotową odpowiedź na każde pytanie. Twierdził, że bracia powinni być ludźmi, którzy będą cierpliwie i życzliwie wysłuchiwać wszystkich, a w pierwszym rzędzie tych, którzy mają wątpliwości w wierze.

Zdaniem brata Marka, wątpliwości w wierze to sprawa, której nie powinniśmy się obawiać. Oznaczają one, że żyjemy i że szukamy. - A jeśli jesteśmy ludźmi, którzy zmierzają do Boga, to jest o co pytać do końca życia - podkreślił. - Wątpliwości są więc znakiem, że nasza wiara jest żywa. Ostrzegł, że jeśli w wierze operować będziemy tylko pewnikami, to nikt taką wiarą nie będzie zainteresowany. Wątpliwości są bowiem zaproszeniem do szukania.

Spotkania z młodymi – przyznał brat Marek – są też przynagleniem do zmiany czegoś w dzisiejszym świecie, do budowania pojednania i budowania więzi zaufania. „Dla mnie spotykanie się z młodymi jest nieustannym obdarowaniem świeżością powołania” - skonstatował.

Brat Marek wyjaśnił, że współczesny człowiek, w tym wielu młodych, jest głęboko zranionych i obarczonych często poważnym cierpieniem duchowym. Musimy więc starać się coraz lepiej rozumieć to wewnętrzne cierpienie. A tym, co najbardziej pomaga ludziom cierpiącym jest wysłuchanie i zaufanie.

Brat Marek mówił wczoraj nie tylko o relacjach ekumenicznych, które są codziennością wspólnoty z Taizé, ale także o nowym wyzwaniu, jakim jest obecność muzułmanów. Zapytany o weekend przyjaźni chrześcijańsko-muzułmańskiej, jaki odbył się przed dwoma miesiącami w Taizé, powiedział, że bracia mają kontakt z muzułmanami już od dawna, gdyż ich fraternie istnieją w niektórych krajach muzułmańskich np. w Bangladeszu. Tam kontakt z muzułmanami jest codzienny.

- Ze strachów przed wyznawcami islamu już się uleczyliśmy, gdyż poznaliśmy, że muzułmanie są to często prości, zwyczajni i Boży ludzie, głęboko traktujący swą wiarę – oświadczył. Opowiedział, że bracia doznają tam bardzo wiele życzliwości. Ostrzegł przed tendencją do odgradzania się od muzułmanów – jaka często nas charakteryzuje - gdyż znacznie lepszym wyjściem jest zacząć się nawzajem poznawać, spotykać i rozmawiać. - A wtedy odkryjemy, że ten kto swe życie opiera na wierze, ten nie szuka wojny. Natomiast wojny szuka ten, kto wiarą manipuluje, ale dotyczyć to może zarówno muzułmanów jak i chrześcijan – wyjaśniał.

Na pytanie jak rozumieć prostotę w naszym życiu, brat Marek odpowiedział, że prostota nie oznacza ucieczki od nowych wynalazków technicznych ale jest poszukiwaniem tego, co naprawdę jest mi potrzebne. - Prostota nie jest to więc odrzucanie tego, co człowiek wynalazł, ale korzystanie w taki sposób aby to służyło innym - wyjaśnił. Dodał, że powinna temu towarzyszyć podstawa samoograniczenia, ale nie może być ona przeżywana w smutku lecz w radości.

Brat Marek opowiadał też o swojej drodze do Taizé. Kiedy był studentem ekonomii w Poznaniu w latach 60-tych ubiegłego wieku, wielką rolę w jego życiu odegrało duszpasterstwo akademickie. Przeżył tam szczególną fascynację rozwijającym się wówczas ruchem ekumenicznym. Swego rodzaju objawieniem dlań była książka „Taizé i Kościół jutra”, która zawierała też regułę wspólnoty z Taizé. Reguła ta stała się wyznacznikiem dalszych jego poszukiwań duchowych, do tego stopnia, że wraz z przyjaciółmi z duszpasterstwa chciał w Polsce założyć wspólnotę na niej opartą. W końcu – po spotkaniu z bratem Clementem, który przybył do Polski - udało mu się uzyskać zaproszenie do Taizé.

W 1972 r. po raz pierwszy mógł udać się do Taizé. A kiedy jechał tam po raz drugi w 1975 r., miał już wewnętrzne przekonanie, że chce wstąpić na stale do wspólnoty. Bracia zgodzili się na to, ale postanowił jeszcze wrócić do Polski, aby załatwić niezbędne formalności. Przez kolejne 3 lata nie dostawał paszportu. W końcu, w 1977 r. po długich perypetiach go otrzymał. Zaraz po przybyciu został przyjęty jako brat do wspólnoty. A w drugiej połowie lat 90-tych – za namową brata Rogera oraz ks. Stanisława Dziwisza, wówczas sekretarza Jana Pawła II – przyjął święcenia kapłańskie.

Przez wiele lat brat Marek zajmował się Polakami przyjeżdżającymi do Taizé i był jednym z głównych organizatorów Europejskich Spotkań Młodych. Obecnie opiekuje się uchodźcami i migrantami przyjętymi przez wspólnotę.

Spotkanie u oo. jezuitów było organizowane przez warszawskie środowisko związane ze wspólnotą Taizé. Przy jezuickim duszpasterstwie DĄB co środa odbywają się modlitwy w duchu Taizé, a w ostatnią środę miesiąca tego typu spotkanie modlitewne ma miejsce w kościele św. Marcina na Piwnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem