Piotr Lorenc: Za nami Rok Jubileuszowy 2025 – rok łaski – jak został wykorzystany w naszej diecezji?
Bp Artur Ważny: Dziękuję Bogu za dar Roku Jubileuszowego – czasu, który nie był jedynie kalendarzowym odcinkiem, lecz przestrzenią łaski. To był rok, w którym Pan Bóg raz jeszcze przypomniał, że nie przechodzi obok, ale wchodzi w środek naszej codzienności. Parafie i wspólnoty stawały się dla wiernych miejscami spotkania: z Bogiem, z drugim człowiekiem, z własnym sumieniem. 19 kościołów jubileuszowych stało się drogowskazami: nie po to, by „zaliczyć” kolejne miejsce, ale by zatrzymać się, uklęknąć, dać się odnaleźć.
Nie było miesiąca, nieraz tygodnia, by do sosnowieckiej katedry nie pielgrzymowali ludzie różnych stanów, przedstawiciele różnych wspólnot czy parafii – to budujące wydarzenie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Katedra łączyła wiernych – nie jak miejsce do zwiedzania, ale jak dom, do którego można wejść z własną historią. W jubileuszowych pielgrzymkach przychodzili nadzwyczajni szafarze Komunii św., Liturgiczna Służba Ołtarza, rodzice i dziadkowie księży oraz osób konsekrowanych, wspólnoty maryjne, uczniowie i nauczyciele szkół sosnowieckich, szczególnie tych katolickich. To tylko niektóre z dróg, które w tym czasie prowadziły do katedry. Swoje miejsce odnaleźli tu także ubodzy i kapłani, bo w Roku Jubileuszowym to właśnie katedra przypomniała, że jest matką kościołów.
Oprócz katedry było jeszcze 18 stacji jubileuszowych, które przecież też powodowały ruch pątniczy. Jak wyglądały te spotkania?
Spotkania w pozostałych 18 stacjach jubileuszowych miały pielgrzymkowy i wspólnotowy charakter. To właśnie parafianie z poszczególnych dekanatów wyruszali do wyznaczonych świątyń, by razem przeżywać czas łaski. Każda pielgrzymka parafialna zakładała element pieszej wędrówki, który przypominał, że jubileusz jest drogą nawrócenia i świadomego podążania ku Bogu. Po dotarciu do kościoła jubileuszowego wiernych witał miejscowy proboszcz, co też było symboliczne. Odbywały się nabożeństwa pokutne, adoracje, rozważania Słowa Bożego i okazja do sakramentu pojednania. Centralnym punktem była zawsze wspólna Eucharystia, która jednoczyła pielgrzymów we wspólnym dziękczynieniu. Spotkania te umacniały więzi między parafiami i pozwalały doświadczyć, jak żywa jest wiara diecezji.
Dużym wydarzeniem w skali diecezji była pielgrzymka do Rzymu, proszę o niej wspomnieć.
Reklama
Diecezjalna pielgrzymka do Rzymu, przeżywana w maju, zgromadziła blisko 700 osób, wśród nich aż 25 kapłanów, z czego bardzo się cieszę. Wspólne Eucharystie w Bazylice Matki Bożej Większej oraz w Bazylice św. Piotra pozwoliły nam doświadczyć Kościoła powszechnego nie jako pojęcia, lecz jako żywej wspólnoty. Szczególnie wzruszające było patrzeć na tych, którzy po raz pierwszy w życiu i to w Roku Jubileuszowym odkrywali Rzym. Była to pielgrzymka ludzi różnych środowisk i pokoleń, która była okazją, by spojrzeć szerzej na Kościół lokalny i powszechny, zakorzeniony w źródłach, z których wciąż można czerpać nadzieje.
W homilii rozpoczynającej Rok Jubileuszowy 2025 wspomniał Ksiądz Biskup, że powinniśmy się czuć „wezwani, by w kontekście, w jakim znajduje się Kościół powszechny, ale szczególnie nasz lokalny Kościół, rozpocząć w tym roku przygotowania do II Synodu Diecezjalnego”. Jak Rok Jubileuszowy do tego wydarzenia nas przygotowuje?
Jubileusz uczył nas słuchania Boga i siebie nawzajem oraz praktyki rozeznawania wspólnotowego, co jest fundamentem synodalności. Z tego, jak ufam, dojrzewać będzie II Synod Diecezjalny. Przez spotkania, konsultacje i intensyfikację życia parafialnego wierni ćwiczą się w dialogu i odpowiedzialności za przyszłość diecezji. Praktyczne owoce jubileuszu, a więc większa gotowość do rozmowy, liczne inicjatywy duszpasterskie i odnowione życie sakramentalne, mogą stać się konkretną materią, z której Synod będzie mógł zaczerpnąć.
Odpust pozwala nam odkryć, jak nieograniczone jest miłosierdzie Boga. Rok Jubileuszowy przyczynił się chyba do odnowienia nieco zapomnianej szlachetnej praktyki Kościoła o uzyskiwaniu odpustów.
Reklama
W Roku Jubileuszowym widzieliśmy bardzo wyraźnie, że ta praktyka, rzeczywiście może nieco zapomniana, wróciła do życia wielu wiernych. Wskazane kościoły jubileuszowe stały się miejscami, gdzie ludzie chętnie podejmowali modlitwę, pokutę i dzieła miłosierdzia, by skorzystać z łaski odpustu. Wielu odkryło, że nie jest to „magiczny gest”, ale droga głębokiej przemiany serca i wyraz troski zarówno o siebie, jak i o dusze zmarłych. Tym bardziej, że wyjątkowo w tym Roku Jubileuszowym można było uzyskać odpust dwukrotnie w ciągu dnia! Cieszy mnie, że w konfesjonałach, także dzięki odpustom właśnie, pojawiło się więcej osób, które pragnęły pojednania z Bogiem. To pokazuje, że Kościół nieustannie prowadzi nas ku wolności dzieci Bożych. Mam nadzieję, że ta odnowiona praktyka pozostanie żywa także po zakończeniu jubileuszu.
Księże Biskupie, jak po tym roku duchowych doświadczeń (ale i mając swoje bagaże życiowe w postaci cierpienia, choroby, zawiłości rodzinnych, zawodowych) możemy stwierdzić z jeszcze większą dozą pewności, że nadzieja zawieść nie może?
Należy pamiętać, że nadzieja chrześcijańska wyrasta nie z naszych uczuć czy planów, lecz z faktu, że Chrystus zmartwychwstał i jest obecny pośród nas. Dlatego nawet w tych trudnych sytuacjach możemy wytrwać, wiedząc, że Bóg prowadzi historię zawsze w dobrym kierunku. Ten rok pokazał nam, że nadzieja wzrasta we wspólnocie: w modlitwie, w sakramentach, w wzajemnym wsparciu, w małych gestach miłości. Nadzieja nie zawodzi, bo opiera się na Chrystusie, który idzie z nami każdego dnia i jest niezawodna dzięki Duchowi Świętemu, który rozlewa w naszych sercach miłość.
