Reklama

Brakująca encyklika „Non furtum facies”

Czyli o przykazaniu Bożym „nie kradnij”. Takiej encykliki nie było, ale można ją sobie wyobrazić, gdyż byłaby potrzebna. Jak by mogła brzmieć?

Biblijny zakaz kradzieży

1. Non furtum facies – „nie będziesz kradł”, „nie kradnij” – taki jednoznaczny zakaz znajduje się w Dekalogu, na siódmym miejscu katechizmowego wyliczenia dziesięciu przykazań Bożych. Bóg nadał je na górze Synaj przodkom narodu izraelskiego za pośrednictwem Mojżesza (por.: Wj 20,15; Pwt 5,19). Przykazanie to potwierdził Nowy Testament (por.: Mk 10,19; Łk 18,20; Rz 2,21; 13,9; 1 Kor 6,10; Ef 4, 28; 1 P 4,15). Jest ono sprzężone z ostatnim, dziesiątym, które zabrania pożądać jakiejkolwiek rzeczy należącej do innych i dążyć do ich przywłaszczenia (por.: Wj 20,17; Pwt 5,21).

W świetle Pisma Świętego kradzież jest zatem poważnym przestępstwem. Pojawia się na listach najgorszych grzechów (por. np.: Jr 7,9; 1 Kor 6,9-10; Ap 9,20-21). Zabronione jest każde uczestnictwo w niej (por. np. Ps 50,18; Iz 1,23). Jest więc słusznie karana. Potrzebne jest też ujawnienie przestępcy, zwrot rzeczy skradzionej (por. Lb 5,6-7) oraz wypłata odszkodowania za szkody (por.: Wj 21, 33. 37; 22, 2-5).

2. W języku biblijnym kradzież rozumiana jest szeroko. Wymieniane są różne jej formy, w tym włamania (por. np. Wj 22,1-3); wyłudzenia i oszustwa (por.: Kpł 19,11; 25,14; Oz 4, 2; 7, 3; 8, 8; Jr 5, 27; Prz 15,16; 16, 8. 11; 20,10. 23; Syr 26, 20); zagarnianie cudzych pól i domów (por. Mi 2, 2); przesuwanie kamieni granicznych (por. Pwt 19,14; 27, 17; Oz 5,10); oszukiwanie na mierze i wadze, czyli okradanie konsumentów (por. Kpł 19, 35; Pwt 25,13-16; Mi 6,10-12). Nie należy więc rozumieć przykazania „nie kradnij” zbyt wąsko. Przeciwnie, obejmuje ono wszystkie sytuacje, w których dochodzi do zaboru rzeczy cudzej wbrew zasadom sprawiedliwości i miłości bliźniego.

Reklama

3. Wśród form kradzieży znajduje się nadużywanie pozycji społecznej i majątkowej dla ograbiania biedniejszych. Jest to w szczególności wyzysk pracowników – zwłaszcza zatrzymanie zapłaty (por.: Pwt 25,14-15; Jr 22,13; Jk 5,4; Kpł 19,13; Tb 4,14). Do form wyzysku należy częsta w starożytności lichwa, czyli wysoko oprocentowane pożyczki dla ludzi w naglącej potrzebie. Prawo biblijne zabrania pobierania odsetek od krewnych i sąsiadów i nakazuje traktować pożyczki na przeżycie jako pomoc (por. Wj 22, 24 itd.). Do tejże kategorii trzeba zaliczyć ograbianie sierot, wdów i ubogich, czyli tych, którzy i tak mało mają (por.: Wj 22, 20-21; Pwt 23, 20; 24,10-12.17; Ml 3,5).

4. Obok zwykłej kradzieży kryminalnej i wyzysku biednych przez możnych Pismo Święte wskazuje nadużycia ze strony rządzących. Izraelici zażądali od proroka Samuela wyznaczenia króla, mając nadzieję, że naród zyska przez to wodza na wojnie, opiekuna i sędziego (por. 1 Sm 8,19-20, 2 Sm 5, 2). Samuel ostrzegł ich wtedy, że przyszły władca wprowadzi rozmaite podatki i roboty przymusowe. Podał długą listę tych świadczeń (por. 1 Sm 8,10-18). Czytamy też: „Król umacnia kraj sprawiedliwością, a niszczy go ten, kto podatkami uciska” (por. Prz 29,4). Władza państwowa ma prawo do poboru uzasadnionych i umiarkowanych podatków, co potwierdza Nowy Testament (np. Mk 12,17; Rz 13,6-7). Niemniej jednak ta sfera bywa okazją do łupienia obywateli przez państwo i jego funkcjonariuszy.

Złe doświadczenia z władzą państwową skłoniły starożytnych do wniosku, że tyrania polityczna i wyzysk poddanych przez władzę mają cechy kradzieży. W swoim komentarzu do Dekalogu żydowski filozof Filon z Aleksandrii stwierdził: „Ilekroć banda złodziei uchwyci w pewnym stopniu władzę, potrafią oni zagrabić całe państwa, nie obawiając się wcale represji prawa, ponieważ czują się silniejsi od prawa. (...) Dokonując potwornych kradzieży, osłaniają je dostojną nazwą majestatu legalnej władzy i rządu, które są w istocie dziełem rabunku” (De Decalogo, 136).

Reklama

Prawo do własności

5. Przykazanie „nie kradnij” ma formę zakazu. Zakaz ten jednak stoi na straży pewnej wartości, a mianowicie prawowitego i trwałego posiadania przez ludzi rzeczy materialnych. Tak samo i inne przykazania Dekalogu strzegą pewnych dóbr. Pierwsze trzy zabezpieczają prawo i obowiązek więzi z Bogiem i kultu. Przykazania: czwarte, szóste i dziewiąte chronią małżeństwo i rodzinę. Przykazanie piąte chroni życie, siódme z dziesiątym – własność, ósme – uczciwy proces i dobre imię. Poprzez przykazania Bóg wyraził troskę o dobra, których człowiek potrzebuje.

6. Prawo do własności jest szeroko uznane przez społeczności ludzkie, poza niektórymi tyraniami, w tym państwami komunistycznymi. Do ideologii lewicowej należy bowiem dążność do pozbawiania i ograniczania własności – czyli odrzucenie przykazania „nie kradnij”.

Księgi biblijne natomiast potępiają wszelką kradzież. Prawo do swobodnego dysponowania swoją własnością jest wspominane (por. Mt 20, 13-15; Dz 5, 4). Aprobowane jest korzystanie z dóbr materialnych, a nawet cieszenie się nimi jako darami Bożymi (por. np. Koh 2, 24; 9, 7; 11, 8; Syr 14,14; Ps 23, 5). Uczciwe bogacenie się dzięki przedsiębiorczości, handlowi i inwestowaniu też zostało zaakceptowane (por.: Prz 31,10-31; Syr 42,4-5; Mt 25,14-30).

7. Własność może przybierać różne formy. Tak w świecie biblijnym, jak obecnie największe znaczenie ma własność indywidualna, prywatna, choć byłoby uzasadnione widzenie w niej własności rodzinnej, gdyż rodzina, zwana w ekonomii gospodarstwem domowym, wspólnie gromadzi i użytkuje dobra materialne.

Możliwe są różne dobrowolne formy własności wspólnej, od wspólnot religijnych przez stowarzyszenia i fundacje po spółki. W pewnym zakresie przydatna jest własność państwowa, na ile może ona służyć dobru wspólnemu skuteczniej niż własność prywatna czy społeczna. Żadna jednak własność wspólna nie powinna prowadzić do zubożenia członków zbiorowości ani do wzbogacania zarządców takiej własności.

8. Prawo do własności oznacza prawo do zachowania rzeczy uczciwie nabytych, a nie do gromadzenia dóbr w sposób dowolny. Można zdobywać dobra materialne przez pożyteczną pracę w rozmaitych formach, przez wykorzystanie już posiadanego majątku, przed dziedziczenie, a w wyjątkowych przypadkach – przez zajęcie i wykorzystanie dóbr pozbawionych właściciela. Natomiast majątek uzyskany przez kradzież i podstęp nie staje się własnością, a prawo nie powinno takiego posiadania chronić.

9. Własność jest powiązana z innymi dobrami. W szczególności, ponieważ rozmaite dobra materialne są niezbędne dla podtrzymania życia ludzkiego, prawo do życia uzasadnia także prawo do własności. Kto rabuje biednego, zagraża jego życiu (por. Syr 34, 21). Własność jest ponadto oparciem dla wolności, gdyż człowiek pozbawiony majątku i dochodu traci też swobodę działania. Ponadto dostęp do niezbędnych dóbr materialnych jest warunkiem posiadania rodziny oraz zachowania godności.

10. Własność i ochrona własności są również konieczne dla zaspokojenia ludzkich potrzeb materialnych w skali społecznej. Gdy ludzie są masowo pozbawiani swojego majątku, kapitału rozumianego jako środki produkcji, oraz dochodu, jaki wypracowali, nie mają też środków do życia ani motywacji do użytecznej i planowej pracy. Gdy kradzież i wyzysk przybierają zasięg masowy, celowa i twórcza praca traci sens, trudna się staje także wymiana dóbr, konieczna dla dobrobytu społeczeństw. Takich sytuacji narody doświadczały wielokrotnie na skutek wojen oraz rządów tyranii komunistycznych.

Obok zupełnego pozbawiania własności częste jest obecnie szkodliwe dla dobrobytu społecznego ograniczanie jej przez nadmierne podatki i biurokratyczne przepisy. Narzędziem tego bywają też zadłużanie państwa i inflacja. Taki wyzysk ze strony państwa ma znacznie większy zasięg niż kradzież kryminalna. Wielki zasięg mają też nieuczciwe praktyki bankowe, zmowy monopolowe i inne zamachy na własność ze strony wielkich właścicieli. Tymczasem przestrzeganie przez wszystkich przykazania „nie kradnij” jest imperatywem normalnego życia gospodarczego.

Drugim takim imperatywem jest wolność gospodarowania. Ograniczenia tej wolności są bowiem zarazem ograniczeniami dostępu do dóbr materialnych. Tymczasem, jak to zaznaczył Jan Paweł II w przemówieniu z okazji ogłoszenia encykliki Centesimus annus: „Wolność ekonomiczna jest aspektem ludzkiej wolności, (...) który nie może być odłączony od innych”. Respektowanie przykazania „nie kradnij” w połączeniu z wolnością gospodarczą przynosi długofalowe korzyści jednostkom i społeczeństwom.

11. W kontekście uznania ludzkiej potrzeby dóbr materialnych oraz własności ubóstwo jawi się jako nieszczęście. Szczególna miłość i błogosławieństwo dla biednych nie oznacza aprobaty dla ich sytuacji. Biedni wymagają wsparcia, tak doraźnego, by mieli możność przetrwania, jak i długofalowego, które im pozwoli samodzielnie zdobywać środki na życie.

Sytuacja ubóstwa powinna być też zachętą do zwrócenia się ku Bogu i polegania na nim, chociaż nędza bywa pokusą do kradzieży (por. Prz 30, 8-9). Posiadanie choćby minimum dóbr materialnych jest jednym z zabezpieczeń przed tym grzechem.

Granice i nadużycia własności

12. Posiadanie dóbr ziemskich przez ludzi ma swoje ostateczne źródło w stworzeniu świata przez Boga oraz w Bożej decyzji powierzenia go ludziom (por. Rdz 1-2). Tym samym własność ludzka nie ma charakteru absolutnego, gdyż posiadamy dobra dane nam przez Boga albo takie, które w oparciu o dary Boże zdołaliśmy wytworzyć. Stąd wynika, że wolność właściciela nie daje mu prawa do niszczenia i marnotrawienia dóbr, jakie posiada. Nie wolno też niszczyć wspólnego dobra, którym jest przyroda, choć można i trzeba z niej korzystać dla życia na ziemi.

13. Na początku Bóg powierzył świat jako całość ludziom stworzonym, by w nim zamieszkali. W tym sensie istnieje powszechne przeznaczenie dóbr na rzecz ludzkości branej jako całość. Jednakże z czasem poszczególnym ludom przypadły różne terytoria, co Pismo Święte opisuje i zakłada (np. Rdz 10). Świat został podzielony dalej, tak by poszczególni ludzie względnie rodziny mogły bezpiecznie i planowo użytkować jakieś części ziemi czy inny majątek. Jest to godziwe i zresztą konieczne; jak to już zaznaczono, własność zbiorowa, choć bywa użyteczna, ma znaczenie poboczne.

14. Skoro jednak własność indywidualna wywodzi się z powszechnej, wszelkie posiadanie niesie zobowiązanie do współpracy i do korzystania z dóbr z możliwie największym pożytkiem nie tylko dla właściciela i jego rodziny, lecz także dla innych ludzi. Taka współpraca i troska o innych jest zresztą na dłuższą metę konieczna i korzystna dla wszystkich.

15. Słuszność i godziwość posiadania przez ludzi rzeczy materialnych nie mogą się stać pretekstem dla nadmiernego przywiązania do nich. Chciwość, która prowadzi do łapczywego i nieuczciwego gromadzenia dóbr materialnych, okazuje się więc poważną wadą (por.: 1 Kor 5,10; 6, 9-10; Rz 1, 29; Kol 3, 5; Ef 5,5; 1 Tm 6,10). Majątek staje się dla chciwca przedmiotem kultu bałwochwalczego. Z kolei dochód i zysk, które są normalnym efektem pracy i prawidłowego gospodarowania, nie powinny być osiągane z naruszeniem przykazania „nie kradnij” i zasad sprawiedliwości. To bogactwo jest dobre, które jest bez grzechu (por. Syr 13, 34; Ha 2, 6; Jr 5, 27; Prz 16, 8).

Posiadanie dużego majątku naraża na takie pokusy, a Pismo Święte ostrzega bogaczy, że przywiązując się do niego, ryzykują własnym zbawieniem i życiem wiecznym (por. np. Mt 6, 24; Mk 10, 23-25; Łk 12, 15-21; 16, 19-31). Bogaci są więc przedmiotem dobitnych krytyk, ale i troski. Zresztą nawet przywiązanie do niewielkich dóbr ziemskich może odwracać uwagę od tych w niebie (por. np. Mt 6,19-20). Chroniąc i respektując dobra materialne, powinniśmy przyznać pierwszeństwo wartościom duchowym.

16. W ramach chrześcijańskiego ładu moralnego przykazanie „nie kradnij” zajmuje ważne miejsce, ale nie należy go widzieć w odosobnieniu od innych. Nie można skupiać się na nim, a zaniedbywać innych przykazań Dekalogu. Przede wszystkim jednak jest ono podporządkowane przykazaniu miłości Boga i bliźniego. W przypadku konfliktu między nimi należy przyznać pierwszeństwo miłości. Stąd płyną liczne wezwania biblijne do czynnego miłosierdzia, dzielenia się z potrzebującymi.

Dobra materialne są nam dane przez Boga jako rzecz prawowita i pożyteczna. Bóg sprzyja ich wytwarzaniu, ich zachowaniu i ich wykorzystaniu. Nie zostały jednak stworzone po to, byśmy z nich czerpali sami, lecz byśmy się nimi dobrowolnie dzielili. Taki jest ostateczny cel ich posiadania.

2020-06-24 09:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

PRENUMERATA TYGODNIKA KATOLICKIEGO „NIEDZIELA”

JAK ZAMÓWIĆ PRENUMERATĘ „NIEDZIELI”

PRENUMERATA KRAJOWA
494,00 zł roczna
247,00 zł półroczna
123,50 zł kwartalna

Cena prenumeraty zawiera koszt wysyłki 1 egzemplarza.

Numer konta dla prenumeraty krajowej (złotówkowe):
86 1020 1664 0000 3102 0019 7418

PRENUMERATA ZAGRANICZNA (kwartalna)
237,90 zł pocztą zwykłą do krajów Europy
285,87 zł pocztą lotniczą do krajów Europy
285,87 zł pocztą lotniczą do krajów Ameryki

Przy zamawianiu prenumeraty zagranicznej półrocznej należy kwotę za prenumeratę kwartalną pomnożyć przez 2, a zagranicznej rocznej – przez 4.
Numer konta dla prenumeraty zagranicznej (dla wpłat złotówkowych):
kod BIC (SWIFT) BPKOPLPW PL 86 1020 1664 0000 3102 0019 7418

Zamów

TELEFONICZNIE:
tel. (34) 324-36-45,
centrala: tel. (34) 369-43-00
lub (34) 365-19-17

LISTOWNIE:
Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”
ul. 3 Maja 12,
42-200 Częstochowa

E-MAILEM:
kolportaz.niedziela@niedziela.pl

Wpłaty należy kierować na konto:
PKO BP I/O Częstochowa 86 1020 1664 0000 3102 0019 7418
lub przekazem pocztowym pod adresem Redakcji:
Tygodnik Katolicki „Niedziela”
ul. 3 Maja 12,
42-200 Częstochowa.
W tytule przelewu należy wpisać rodzaj prenumeraty i edycję diecezjalną, którą chcą Państwo zamówić.

CZYTAJ DALEJ

Bp Przybylski: Niech „Niedziela” będzie boska, ludzka, jasna i budująca mosty

2020-09-19 14:15

[ TEMATY ]

Jasna Góra

bp Andrzej Przybylski

pielgrzymka Niedzieli

Karol Porwich/Niedziela

– „Niedziela” przychodzi na Jasną Górę, żeby być środowiskiem, które służy dobrym słowom i kształtuje umysły w Bożym kierunku – powiedział bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, który 19 września przewodniczył w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze Mszy św. podczas 24. Pielgrzymki Czytelników, Pracowników i Współpracowników Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

– Tygodnik Katolicki „Niedziela” to miejsce wyrażania wiary i głębi ducha – powiedział do pracowników „Niedzieli” Jan Paweł II 24 lata temu. Te słowa, jakże dla nas zobowiązujące, stały się hasłem naszej tegorocznej pielgrzymki – powiedział na początku Liturgii ks. Jarosław Grabowski, redaktor naczelny. – Wiemy, że „Niedziela” to pismo z pieczęcią Maryi, Regina Poloniae, dlatego jesteśmy rozpoznawani jako wiarygodny środek przekazu – dodał.

Zobacz zdjęcia: 24. Pielgrzymka Czytelników, Pracowników i Współpracowników Tygodnika Katolickiego „Niedziela”

Cytując fragment orędzia na tegoroczny Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, za papieżem Franciszkiem przypomniał, że media „muszą oddychać prawdą dobrych historii, takich, które budują, a nie niszczą, historii, które pomagają odnaleźć korzenie i siłę”. Przywołał również słowa papieża ze spotkania z dziennikarzami, które odbyło się 18 września: „Chrześcijański specjalista ds. komunikacji musi zawsze być nosicielem nadziei i wiary w przyszłość. Szczególnie w czasie pandemii ma podsycać nadzieję”. – Te słowa utwierdzają nas w przekonaniu, że „Niedziela” jest na właściwej drodze. One motywują nas do działania, aby stawać się w dzisiejszym świecie wszechobecnych i wszechmocnych mediów przewodnikiem na drogach wiary i docierać do coraz szerszego grona czytelników i odbiorców – powiedział ks. Grabowski.

– Wszystkie nasze plany powierzamy Matce Najświętszej, naszej pierwszej Redaktorce. Chcemy być dobrze wykorzystanym narzędziem ewangelizacji, pismem, które informuje, komentuje i formuje bez zachwiania – podsumował redaktor naczelny.

Biskup Przybylski odczytał słowo abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, który nie mógł uczestniczyć w pielgrzymce.

„Łączę się duchowo ze wspólnotą redaktorów, współpracowników i czytelników naszego Tygodnika Katolickiego „Niedziela” na 24. Ogólnopolskiej Pielgrzymce na Jasną Górę, do domu Matki. Moja dzisiejsza nieobecność pośród was wynika z obowiązku metropolity częstochowskiego wobec Kościoła radomskiego, który w dniu dzisiejszym w katedrze radomskiej kończy II Synod Diecezjalny, który przebiegał pod hasłem: „Uczynić Kościół domem i szkołą jedności”. Wyrażam radość i wdzięczność, że pielgrzymka „Niedzieli”, która według słów Jana Pawła II «jest miejscem wyrażania wiary i głębi ducha», jest eucharystycznym wychowaniem naszych wspólnot, w którym zazębiają się ze sobą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Mam nadzieję, że nasza pielgrzymka, mimo ograniczeń wynikających z obostrzeń sanitarnych, a dzięki transmisji radiowej i telewizyjnej, przyniesie błogosławione owoce w postaci głębokiej więzi z czytelnikami i świadectwem życia wiarą. Z pasterskim błogosławieństwem dla wszystkich pielgrzymujących duchowo i fizycznie abp Wacław Depo, metropolita częstochowski”.

W słowach pouczenia pasterskiego bp Przybylski przypomniał za św. Janem, że „Na początku było Słowo”. Jak zauważył, ta kolejność wydaje się odwrócona, bo „na ogół mamy wrażenie, że najpierw jest myśl, którą później człowiek ubiera w słowa i komunikaty, pisze artykuły do gazety, tworzy treść”. – Św. Jan uparcie i w mocy Ducha Świętego podkreśla tę kolejność i ma rację. To słowo daje umysłom ludzkim treść. To od tego, co ludzie czytają i czego słuchają zależą ich myśli, poglądy i styl życia. Kto odrzuci słowo Boże, odrzuci Boga i wiarę – podkreślił hierarcha.

Pracowników i czytelników „Niedzieli” określił sługami słowa. Zwrócił uwagę, że w dobie wielkiego zamętu i kryzysu słowa konieczna jest wrażliwość i podjęcie za nie odpowiedzialności. – W tym zamęcie „Niedziela” przychodzi na Jasną Górę, żeby w potoku słów być środowiskiem, które służy dobrym słowom i kształtuje umysły w dobrym, Bożym kierunku, a tego kierunku może nas nauczyć tylko Ona, którą w redakcji „Niedzieli” nazywa się główną Redaktorką, Mater Verbi – kontynuował bp Przybylski.

Zaznaczył, że „wszystko, co zawdzięczamy Maryi, zaczęło się od Jej posłuszeństwa słowu Jezusa, bo na początku Jej wielkiego dzieła było słowo”. – „Niedziela” przychodzi tu od wielu lat, żeby uczyć się mądrej posługi słowa, na Jej wzór, według Jej programu. Każda pielgrzymka to też odczytywanie kolejnej lekcji, programu maryjnego dla posługi słowa. Przychodzimy do Niej po nowe inspiracje – powiedział.

Za św. Ambrożym, którego nazwano doctor Marianus, celebrans przypomniał, że cokolwiek czyni Maryja, jest najlepszą lekcją dla nas, czcicieli i Jej uczniów. Na tej kanwie, w oparciu o największe przymioty Maryi, przedstawił i zadał „Niedzieli” cztery lekcje.

– Niech „Niedziela” będzie boska, niech daje ludziom Boga, na wzór Maryi nazwanej Theotokos, czyli Bogurodzicy, która daje Boga i przekazuje Jego słowo. W tych, z którymi się spotyka, rodzi się Bóg. Ona chce prosić dzisiaj „Niedzielę” i utwierdzić ją w kierunku, który tygodnik czyni na swoich łamach, żeby ta gazeta dawała ludziom Boga, bo pewnie w katolickim tygodniku ludzie najbardziej oczekują słowa Bożego. Im bardziej świat staje się pogański, tym to zadanie „Niedzieli” staje się jeszcze ważniejsze – stwierdził bp Przybylski.

Za papieżem emerytem Benedyktem XVI powiedział, że dzisiejsza epoka zamętu i nieodpowiedzialności za słowa jest szansą dla głosicieli słowa Bożego, ponieważ „ludzie są zmęczeni słowami tego świata i poszukują słów Bożych, które dają nadzieję”. – Matka Boża prosi: niech „Niedziela” będzie boska, niech głosi wielkie orędzie Ewangelii – apelował bp Przybylski.

Zdaniem biskupa, „Niedziela” nie może być już tylko „wikariuszem” w parafii, jak mówił założyciel tygodnika bp Teodor Kubina, ponieważ coraz mniej ludzi uczestniczy w parafii we Mszy św. – „Niedziela” ma być misjonarzem i ewangelizatorem. To jest szczególny akcent w jej boskim posłannictwie – wyjaśnił bp Przybylski.

– Niech „Niedziela” będzie ludzka – apelował również hierarcha w odniesieniu do Maryi nazwanej nową Ewą, w której odkrywamy „nie tylko piękno kobiecości, ale człowieczeństwa”. Odwołując się do tradycji świętych, bp Przybylski zauważył, że imię Ewa czytane wspak brzmi: ave, czyli: „bądź pozdrowiona”. – Niech „Niedziela” pokazuje piękno człowieka w jego godności dziecka Bożego. Pokazujcie młodym ludziom, że warto być chrześcijaninem, bo za tym idzie piękne człowieczeństwo. Maryja, nowa Ewa, bardzo oczekuje od was, żebyście nie wybierali tematów, które na mocy skazy grzechu powodują, że ludzie bardziej chcą słuchać i czytać o grzechach. Wierzę, że w ludziach jest pragnienie zobaczenia świadków wiary, ludzi pięknych, wierzących jak Maryja – przyznał bp Przybylski.

– W dobie wojny cywilizacyjnej „Niedziela” ma bardzo ważne zadanie – być moralnie odważną i jasną gazetą – wzywał celebrans w trzeciej lekcji, odnosząc się do słów kard. Stefana Wyszyńskiego, który przypominał, że Maryja jest Dziewicą, która promieniuje moralną jasnością. Biskup powiedział, że polska polityka historyczna jest prowadzona coraz lepiej, ale ważniejsza jest „dobra polityka moralna”. – Ludzie stracili już kryteria oceny, co jest dobre, a co złe, a ze świata idzie walec demoralizacji, dlatego „Niedziela”, tak jak jej Redaktorka, ma być czysta, dziewicza, jasna i bardzo odważna – wzywał.

Przywołał również słowa drugiego biskupa częstochowskiego Zdzisława Golińskiego, podczas posługi którego zamknięto „Niedzielę” na 28 lat. – Biskup pisał, że nie wystarczy, żeby ta diecezja i „Niedziela” miała dom pod Jasną Górą. Mówił też do Częstochowy i Polaków: nie wystarczy, że chlubicie się Jasną Górą. Bóg chce, żebyście sami byli jaśni, czyści i moralni – powiedział bp Przybylski.

– Niech „Niedziela” buduje mosty i przyprowadza do Jezusa niewierzących albo wierzących inaczej – apelował hierarcha w ostatniej lekcji. – Maryja bardzo chce, żeby w „Niedzieli” było miejsce na słowo dla tych, którzy szukają wiary.

Biskup odniósł się tu do ostatniego tekstu św. Teresy od Dzieciątka Jezus, która przeżywając największy kryzys, miała doświadczenie utraty wiary. Napisała, że kocha Maryję, ponieważ kiedy coś przeszkadza jej w rozmowie z Bogiem, Ona jej pomaga i dodaje odwagi, a kiedy nie umie zrozumieć Boga, Maryja jest jej drogą w ciemności do spotkania z Panem. – Oby „Niedziela”, utwierdzając wiarę tych, którzy są w Kościele i mocno ich formując, myślała często o tych, których nawet w Polsce jest coraz więcej, którzy stracili wiarę i nie umieją już rozmawiać z Bogiem – zachęcał bp Przybylski.

– Maryjo, poproś Ducha Świętego, aby „Niedziela” dziś i jutro była boska, ludzka, jasna i budująca mosty – zakończył.

Po Komunii św. akt zawierzenia Tygodnika Katolickiego „Niedziela” Matce Bożej odczytał redaktor naczelny ks. Jarosław Grabowski.

– Niech Bóg błogosławi „Niedzieli”. Błogosławić to znaczy dobrze mówić, a przyjąć błogosławieństwo to jak Maryja zdecydować się być posłusznym słowom Boga w codzienności – powiedział na zakończenie Mszy św. bp Przybylski.

W modlitwie uczestniczyli m.in.: bp Jan Ozga z Kamerunu, ks. inf. Ireneusz Skubiś – honorowy redaktor „Niedzieli”, o. Jan Poteralski, ks. Włodzimierz Kowalik – proboszcz parafii archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie, Lidia Dudkiewicz – poprzednik ks. Jarosława Grabowskiego na stanowisku redaktora naczelnego, redaktorzy edycji diecezjalnych z odpowiedzialnymi za nie kapłanami, czytelnicy, przyjaciele i pracownicy tygodnika. Msza św. była transmitowana na portalu www.niedziela.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję