Reklama

Sklep sakralny

Profilaktyka przede wszystkim

2018-05-16 11:24

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 20/2018, str. VI

Sonia Kepper
Podczas spotkania policjantów z bp. Grzegorzem Kaszakem i ks. Mariuszem Karasiem – diecezjalnym duszpasterzem policji

Z roku na rok współpraca policji z diecezją sosnowiecką układa się coraz lepiej. Nie znaczy to, że kapłani kierują ruchem czy łapią przestępców. Ale coraz więcej parafii i wiernych uczestniczy w programach profilaktycznych napisanych wspólnie przez diecezję i policję. Teraz kilka z nich ma szansę zostać nagrodzonymi na polu ogólnopolskim

A wszystko dlatego, że co roku Biuro Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji przeprowadza konkurs na najlepsze policyjne programy profilaktyczne wdrażane na terenie całego kraju. Każda z komend zgłasza swoje projekty do Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, która wyłania najlepsze i najciekawsze z nich, by przekazać je do ostatecznej oceny w Komendzie Głównej. W tym roku, spośród 10 projektów z garnizonu śląskiego, aż 4 zostały przygotowane przez policjantów sosnowieckiej komendy, a 2 są realizowane wspólnie z diecezją sosnowiecką.

– Sosnowieccy policjanci prowadzą szereg programów profilaktycznych adresowanych do różnych odbiorców. Najczęściej projekty te realizowane są we współpracy z różnego rodzaju instytucjami. Programy, które zakwalifikowały się do finału spotkały się z dużym uznaniem odbiorców, ale także przedstawicieli organizacji zajmujących się tego typu problematyką, w tym instytucji zagranicznych – wyjaśnia Sonia Kepper, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu.

Jednym z programów realizowanym z ogromnym powodzeniem i przynoszącym znaczące korzyści jest program „Schronienie na lata to dom, mama, tata”. Głównym jego celem jest zapewnienie bezpieczeństwa oraz pomocy dzieciom i osobom dotkniętym przemocą poprzez powołanie i wdrożenie systemu dwuosobowych „Patroli przyjaznych dziecku”, w skład których wchodzą pracownik MOPS-u i policjant, pracujący w godzinach popołudniowo-wieczornych. Patrole pojawiają się tam, gdzie jest zagrożone dobro dziecka. Programem objęte są rodziny, w których jest realizowana procedura Niebieskiej Karty oraz rodziny zgłoszone do programu przez podmioty medyczne, placówki oświatowe oraz mieszkańców. Przez czas funkcjonowania programu policjanci wspólnie z pracownikami MOPS-u przeprowadzili szereg interwencji, w wyniku których ujawniono liczne przypadki niewłaściwego sprawowania opieki nad dziećmi, zaniedbań rodzicielskich czy wreszcie sprawowania opieki pod wpływem alkoholu.

Reklama

– Co ciekawe program był prezentowany podczas różnych okazji, np. w trakcie wizyty w I Komisariacie Policji w Sosnowcu przedstawicieli mołdawskich stróżów prawa. Projekt spotkał się z ogromnym zainteresowaniem, a funkcjonariusze stwierdzili, że stanowczo należy go przenieść na grunt mołdawski, bowiem problemy społeczne, z jakimi się na co dzień spotykają, są bardzo podobne do tych występujących w Polsce – wyjaśnia Sonia Kepper.

Na uwagę zasługuje też program „Bezpieczny, bo trzeźwy”. Program wdrożono jako odpowiedź na rosnącą ilość nietrzeźwych kierowców zatrzymywanych podczas jazdy oraz powodujących zdarzenia drogowe.

Kolejny program realizowany przez policję we współpracy z Kurią Diecezjalną w Sosnowcu to „Nie tylko alkohol rodzi przemoc”. Głównym celem programu jest podniesienie poziomu wiedzy, świadomości oraz uwrażliwienie uczniów z klas pierwszych szkół ponadgimnazjalnych w obszarze zjawiska przemocy w rodzinie oraz przemocy rówieśniczej. Program ma na celu przybliżenie powyższej problematyki uczniom szkół ponadgimnazjalnych. – W wielu przypadkach młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy, że ich zachowanie nosi znamiona przestępstw. Zasadnym jest również uświadomienie uczniów o konsekwencjach prawnych tego typu zachowań. Kolejnym celem programu jest zwrócenie uwagi na przemoc występującą w środowiskach, w których funkcjonuje młodzież. Wypracowanie postawy, w której młodzież, będąc świadkiem występowania przemocy, niezwłocznie informuje o tym fakcie odpowiednie służby, jest jednym z zasadniczych celów programu – tłumaczy oficer prasowy. Założeniem programu jest również prowadzenie działań prewencyjnych w zakresie uzależnienia od alkoholu, narkotyków i innych środków odurzających. Często dochodzi do sytuacji, w których młodzież znajdująca się pod wpływem tych środków popełnia przestępstwa i wykroczenia z użyciem przemocy. Program spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem młodzieży i policjanci zgodnie oświadczają, że daje się już zauważyć jego pierwsze pozytywne skutki.

I w końcu ostatni projekt, który znalazł uznanie w konkursie, a w który zaangażowana jest diecezja sosnowiecka „Kto się przezywa, sam się tak nazywa”. Celem programu jest uwrażliwienie dzieci i młodzieży na problemy związane z wykluczeniem w grupie rówieśniczej, występującym z uwagi na pochodzenie, kolor skóry, wyznanie, przekonania czy status materialny. Policjanci podczas zajęć prowadzonych w szkołach zorganizowali konkurs „Inny nie znaczy gorszy”. Dzieci miały za zadanie wykonanie maksymalnie dużej liczby materiałowych maskotek, zgodnie ze wzorem przesłanym przez KMP Sosnowiec. Otrzymane maskotki zostały przekazane do Caritas, Domów Dziecka, szpitali oraz za pośrednictwem Kurii na misje zagraniczne.

Rozwiązanie konkursów nastąpi jeszcze przed wakacjami.

Tagi:
bezpieczeństwo

Bezpieczni na szlakach

2018-08-01 10:33

Małgorzata Cichoń
Edycja małopolska 31/2018, str. III

Nie trać czujności w czasie wakacyjnych wycieczek i wędrówek. W razie niebezpieczeństwa – wezwij ratownika!

Małgorzata Cichoń
Jeśli jest jakiś wypadek, proszę, by ludzie do nas dzwonili, nie bali się – apeluje starszy ratownik Maciej Ignatowicz

Maciej Ignatowicz to starszy ratownik Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (GOPR) – Grupy Jurajskiej, zajmującej się ratownictwem górskim na terenie Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej. Spotykam go przed nową, niedawno oddaną do użytku „goprówką” w Dolinie Będkowskiej.

– Podobno życie ratownika jest w dużej mierze czekaniem, ale i byciem w gotowości do podjęcia akcji... – zaczynam naszą rozmowę, korzystając z tego, że dzień przebiega spokojnie. – Tak, a najgorzej to dać się uśpić – potwierdza pan Maciej. – Tydzień nic się nie dzieje, a jak się stanie, to może nie ma paniki, ale zdziwienie, dlaczego jest wypadek. Czekanie może uśpić ratownika, czyli osobę wyszkoloną, która dawno nie była na akcji. Oczywiście, krzywdy ten człowiek nikomu nie zrobi, ale przez to, że się nie szkoli – pewne czynności może w trakcie interwencji wykonać wolniej. To dlatego sporo czasu poświęcamy na samodoskonalenie, wycieczki topograficzne, patrole. Bo co z tego, że jeżdżę tą drogą sto razy, ale nie wiem, że w wyniku burzy jakieś drzewo się zwaliło i tamtędy się nie przedostanę, jeśli będzie wypadek?

Ścieżka do ratownika

Mój rozmówca przyznaje, że często on i jego koledzy słyszą pytanie, dlaczego zostali ratownikami: – Odpowiedzi są różne. Jedni mówią, że chcą się czegoś nauczyć, drudzy – pomóc. Jeszcze inni, iż to zwieńczenie kariery górskiej. U mnie wszystko po trochu. Ale droga do realizacji tego marzenia nie jest krótka. Każda z siedmiu grup GOPR ma różne egzaminy. U nas to egzamin sprawnościowy, staż (podczas którego trzeba zdać ok. 20 egzaminów), a potem okres kandydacki, kolejne kursy i egzaminy. Po minimum 2 latach stażu kandydackiego jest się ratownikiem górskim. Potem można zacząć ścieżkę zdobycia stopnia starszego ratownika. Trzeba przejść 9 szkoleń centralnych (np. z ratownictwa: jaskiniowego, ścianowego, z powietrza, wód szybko płynących, lawinowego), a następnie seminarium letnie i zimowe. Dalej można zostać instruktorem, od którego wyższy jest już tylko starszy instruktor. Mamy ich w kraju mniej niż 100.

– Warto iść tą ścieżką? – dopytuję. – Warto spróbować, ale trzeba mieć świadomość, ile czasu to zajmuje, a pieniędzy z tego zajęcia raczej nie będzie. Jako zawodowy ratownik mam trwającą tydzień zmianę 12 godzin pracy na 12 wolnego. Każdy z nas wyrabia też godziny ochotnicze, które czasami liczy się w tysiącach. Nie jest to łatwe dla życia prywatnego. Jeśli więc taką drogę wybierzesz: zapraszamy – nie owija w bawełnę pan Maciej. I dodaje z uśmiechem: – Ale polar czerwony dostaniesz za darmo!

Gdy Jura usypia

Niedawno cały świat żył przebiegiem akcji w Tajlandii, gdzie ratowano chłopców uwięzionych w zalanej jaskini. Także w Dolinkach Krakowskich zdarzają się tragiczne wypadki. – Jura usypia. Jest bardzo łatwo dostępna, pod skały można podjechać samochodem. Tymczasem, niestety, co roku są tu wypadki śmiertelne. Niedawno dwie osoby, niewspinające się na co dzień, chciały spróbować swoich sił, no i spadły ze skały. Wiele jest też wypadków jaskiniowych spowodowanych brawurą lub niewiedzą. Czasami ludzie schodzą do jaskiń, myślą, że one się kończą, a tak naprawdę dopiero się otwierają i można spaść do środka. Rekomenduję robienie kursów wspinaczkowych czy speleologicznych. Dopiero potem można rozpocząć swą przygodę ze wspinaczką – zaleca starszy ratownik GOPR.

I apeluje: – Jeśli jest jakiś wypadek, proszę, by ludzie do nas dzwonili, nie bali się. Numer ratunkowy w rejonach górskich to: 601 100 300. Polecam też darmową aplikację „Ratunek” do ściągnięcia na telefony komórkowe. Otwierasz aplikację, klikasz trzy razy opcję „góry” lub „woda” (w zależności, gdzie się wydarzył wypadek) i telefon łączy z GOPR-em. Na naszym monitorze wyświetla się wtedy dokładna lokalizacja osoby, stan baterii jej telefonu, wykaz chorób, jeśli są wpisane. Mieliśmy już kilka sytuacji, kiedy mogliśmy pomóc, nie wychodząc z dyżurki – opowiada pan Maciej.

Dodaje, że na Jurze ludzie dosyć często się gubią. Z rożnych powodów: czasem jest to demencja, choroby, nieraz dzieci gdzieś wybiegają w stresie i nie mogą wrócić lub celowo się chowają. Ratownik wspomina akcję, której, jak mówi, nigdy nie zapomni: – Byłem na świeżo po szkoleniu centralnym z poszukiwań. Zdecydowaliśmy się jechać quadem w prawo, wnioskując, że poszukiwana kobieta wybierze najkrótszą drogę. Gdy znaleźliśmy panią, miała hipotermię i była bliska śmierci. Zadzwoniłem do kierownika działań z ramienia policji. Linia zajęta. Oddzwonił do mnie i wtedy okazało się, że wcześniej było zajęte, bo chciał mi dać znać o zakończeniu poszukiwań. Gdybym ten telefon odebrał, to bardzo możliwe, że byśmy do tej pani nie dotarli, choć leżała 15 metrów od nas. Udzieliliśmy jej pierwszej pomocy i ewakuowaliśmy. Wiem od znajomych lekarzy, że dzień później miała się już dobrze. Minus tej historii jest taki, że kobieta wróciła do nałogu alkoholowego, z którego wynikało jej zaginięcie...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Kalisz: Ogólnopolska Pielgrzymka Singli do św. Józefa

2018-10-15 08:05

jk / Kalisz (KAI)

Ogólnopolska Pielgrzymka Singli do Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu odbędzie się w sobotę 20 października. Zaproszeni do udziału w wydarzeniu są wszystkie osoby stanu wolnego rozumianego zgodnie z nauką Kościoła katolickiego (panny, kawalerowie, wdowy, wdowcy, osoby z sądowym orzeczeniem nieważności małżeństwa).

Bożena Sztajner/Niedziela
Cudowny obraz Świętej Rodziny z kolegiaty Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w którym szczególną cześć odbiera św. Józef, zwany Kaliskim

W program całodniowego spotkania wpisana jest m.in. konferencja Moniki i Marcina Gomułków i ks. Andrzeja Partiki SAC. Przewidziano także sporo czasu na wzajemne poznanie się i integrację. A wszystko zakończy wieczorna Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem tamtejszego biskupa.

Pomysł zorganizowania pielgrzymki zrodził się po 3 latach comiesięcznych spotkań odbywających się w częstochowskiej Dolinie Miłosierdzia. To u pallotynów, gdzie grupa singlowa rozwija się bardzo prężnie, pojawiła się chęć wyjazdu do św. Józefa, oblubieńca Najświętszej Marii Panny. „Skoro św. Józef jest uznawany za patrona małżeństw i osób poszukujących, to po co szukać innego miejsca na zorganizowanie ogólnopolskiej Pielgrzymki?” – pytają retorycznie organizatorzy.

Chociaż Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, gdzie w każdą ostatnią sobotę miesiąca odbywają się spotkania singlowe, znajduje się ok. kilometra od Jasnej Góry, to jednak zdecydowano się zorganizować ogólnopolskie spotkanie nie w Częstochowie, ale zupełnie gdzie indziej. „To miejsce wskazał nam niejako sam Papież. Skoro jego decyzją w Sanktuarium Św. Józefa w Kaliszu obchodzony jest Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego, stąd decyzja, by pielgrzymować właśnie tam” – wyjaśniają pomysłodawcy.

W najbliższych planach jest pielgrzymka do Kalisza, jednak zamiary sięgają jeszcze dalej. Pojawił się pomysł, żeby miejsca, gdzie organizowane są Msze św. dla singli, nawiązały wzajemną współpracę i tworzyły okazje nie tylko do spotkań lokalnych, ale także tych ogólnopolskich. Kolejną okazją ma być Ogólnopolska Pielgrzymka Singli na Jasna Górę, która odbędzie się w sobotę, 16 marca 2019 r.

Program pielgrzymki
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Młody Irakijczyk przemawiał na Synodzie. Papież zaprosił go do domu

2018-10-15 17:19

ts (KAI) / Watykan

Papież Franciszek nieoczekiwanie przyjął w Domu św. Marty młodego Irakijczyka, uczestnika Synodu Biskupów w Watykanie na temat młodzieży i przekazał mu przesłanie do młodych chrześcijan w jego kraju. 26-letni stomatolog Safa al.-Abbia musi wcześniej wracać do kraju, aby opiekować się chorą na raka matką. Przed powrotem do domu wierny Kościoła chaldejsko-katolickiego pragnął osobiście pozdrowić papieża – Franciszek natychmiast spełnił jego życzenie.

VaticanNews/YouTube.com
Safa al.-Abbia z Iraku

Zdjęcia z tego serdecznego spotkania z 13 października zostały natychmiast zamieszczone na oficjalnym synodalnym Twitterze @Synod2018. Młodemu Irakijczykowi papież podarował różaniec dla mamy oraz przekazał przesłanie do młodych chrześcijan w Iraku. Franciszek zapewnił, że stale nosi w sercu młodych chrześcijan znad Eufratu i Tygrysu i zdaje sobie sprawę z ich cierpień. Jednocześnie przekonywał młodych chrześcijan w Iraku, aby ufali w przyszłość i nie dali się zniechęcić bolesną przeszłością oraz trudnym czasem współczesnym gdyż towarzyszy im Chrystus.

Safa al-Abbia zwrócił na siebie uwagę swoim wystąpieniem w auli synodalnej 11 października, kiedy przedstawił raport ukazujący męczenników w Iraku, którzy w ciągu minionych 15 lat zginęli z powodu świadectwa wiary w Chrystusa. Młody Irakijczyk podkreślał, że dziś dla młodzieży irackiej największymi wyzwaniami są „pokój, stabilizacja i prawo dożycia w godności”. Kończąc swoje wystąpienie wezwał młodych Irakijczyków do modlitwy za wszystkich cierpiących chrześcijan, nie tylko w ich kraju i wypowiedział życzenie leżące w sercach wielu irackich chrześcijan, „abyśmy pewnego dnia mogli pozdrowić papieża u nas, w naszym kraju”. Według uczestników synodalnych obrad, wystąpienia Safa al-Abbia spotkało się z największą – jak dotychczas – owacją.

W rozmowie z portalem vaticannews młody Irakijczyk powiedział, że chodziło mu o to, aby zwrócić uwagę, iż w Iraku żyje wielu wspaniałych chrześcijan, którzy mimo „smutnych i nędznych warunków życia żyją silną wiarą i ją zaświadczają”. Młodzi chrześcijanie w Iraku chcą po prostu móc żyć w swoim kraju „w godnych warunkach”. "Módlcie się za nas, my także modlimy się za was", zaapelował do młodych chrześcijan w krajach, w których nie są oni prześladowani.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem